Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy ciągły lęk o zdrowie i uczucie zagrożenia to zaburzenie psychiczne?

Czy stan niepokoju, lęku o własne zdrowie i uczucie ciągłego stanu zagrożenia jest zaburzeniem psychicznym?
Szymon Paterka

Szymon Paterka

Tak, wszystko co zostało wymienione w pytaniu zalicza się do zaburzeń psychicznych, a konkretnie do zaburzeń lękowych. Jeżeli ten stan trwa już od długiego czasu, nie słabnie samoistnie lub po wszelakich próbach samodzielnego poradzenia sobie z nim nie ma żadnej poprawy, zalecana jest konsultacja z psychologiem, który dokładnie oceni/zdiagnozuje obecny stan, pomoże doraźnie oraz wskaże dalsze kroki działania.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Benn

Piotr Benn

Dzień dobry, ciężko na to pytanie odpowiedzieć tak prosto. A to dlatego, że nie wiem czy Panu/Pani nie chodzi o to, czy jest to choroba psychiczna (bo zaburzenia to nie zawsze objaw choroby). Tak, są to zaburzenia lękowe, które są zaburzeniami psychicznymi. Ważniejsze byłoby rozpoznanie dlaczego one się pojawiają. Zdecydowanie udanie się na konsultacje psychologiczne oraz podjęcie psychoterapii byłoby wymagane, by zrozumieć dlaczego te zaburzenia się pojawiają i przez to je wyeliminować. Życie w ciągłym lęku jest bardzo wycieńczające, więc warto poddać się psychoterapii. Jeśli nie ma możliwości finansowych do chodzenia prywatnie polecam zapisanie się do poradni, które przyjmują w ramach NFZ'tu. Pozdrawiam Piotr Benn
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Opisane stany są bez wątpienia wyrazem cierpienia emocjonalnego. Jednym z elementów zadbania o siebie w tym cierpieniu może być udanie się do psychologa/psychoterapeuty, który pomoże je zrozumieć i przeżyć w taki sposób, żeby nie powodowało dodatkowych trudności w życiu.

Usunięty Specjalista_tka

Kamila Jakubowska

Kamila Jakubowska

Witam To czy możemy mówić o zaburzeniu psychicznym w postaci zaburzeń lękowych zależy od nasilenia i częstości występowania niepokoju. Jeśli osoba odczuwa lęk o własne zdrowie i niepokój sporadycznie n.p w sytuacji realnej choroby jest to adekwatne do sytuacji i adaptacyjne. Jeżeli jest to stan ciągłego niepokoju o swoje zdrowie, poczucie zagrożenia możemy mówić o zaburzeniach lękowych. W celu określenia tego jaki jest to rodzaj problemu zalecana byłaby konsultacja u psychoterapeuty. Wówczas jest łatwiej określić trudności z jakimi boryka się dana osoba. Pozdrawiam Kamila Jakubowska
Teresa Łącka

Teresa Łącka

Dzień dobry, opisane objawy mogą świadczyć o występowaniu zaburzenia psychicznego. Dodatkowo może wskazywać na to cierpienie i utrudnione funkcjonowanie osoby, która doświadcza wymienionych symptomów.
Paulina Szerszeńska

Paulina Szerszeńska

To mogą być zaburzenia lękowe, ale nie muszą. Wszystko zależy m.in. od tego jak często występują takie myśli oraz przy jakich zdarzeniach towarzyszą. Rozumiem, że codzienne funkcjonowanie z myślami lękowymi nie jest łatwe. Ale najważniejszą i najlepszą wiadomością w tej sytuacji jest to, że można skutecznie nad tym popracować. :)
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Przewlekły stan niepokoju, lęku o zdrowie oraz stałe poczucie zagrożenia są osiowymi objawami zaburzeń lękowych m.in. hypochondrii lub lęku uogólnionego, które zalicza się do zaburzeń psychicznych. Stan ten wynika z nadmiernie pobudzonego układu nerwowego i wymaga konsultacji ze specjalistą, aby wyciszyć lęk i przywrócić poczucie bezpieczeństwa.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

 

Zobacz podobne

Reakcja na niepokój - gryzienie kostek palców.
Czy to normalne, że gryzę kostki palców aby się uspokoić?
Mam 21 lat i ogromne zaburzenia z pamięcią, które zaczęły się jakoś 5 lat temu. Jednakże od roku zaburzenia wkroczyły na taki poziom, że mam bardzo duży problem
Witam, Mam 21 lat i ogromne zaburzenia z pamięcią, które zaczęły się jakoś 5 lat temu. Jednakże od roku zaburzenia wkroczyły na taki poziom, że mam bardzo duzy problem lub nie jestem w stanie przypomnieć sobie co robiłam np wczoraj/ dzisiaj. Problem tyczy się również koncentracji. Muszę czytac coś kilka razy zanim zrozumiem co czytam bo odpływam myślami. Miałam wykonywane badanie eeg głowy i Pani doktor dając opis badania powiedziała, iż moje fale mózgowe mogą wskazywać na depresję. Porównując moje fale a fale zdrowej osoby, moje były praktycznie w prostej linii. Od lat mam tez problemy z wypadaniem włosów, okropnie reaguje na stres (strasznie się pocę, serce łupie jak szalone, cała się trzęsę i nie jestem w stanie się uspokoić). Zastanawiam się czy jest możliwe, aby wszystkie te problemy były wynikiem depresji? Czy możliwe jest abym miała ją tyle lat? Przyznam, ze moje samopoczucie od lat jest na niskim poziomie i myslalam o depresji nie raz. Boje się jednak isc do specjalisty. Dziekuje za poświęcony czas. Pozdrawiam Magda
Jak radzić sobie z natrętnymi myślami i lękami w szczęśliwym związku?
Zmagam sie z natrętnymi myślami... w moim związku wszystko jest w porządku, jesteśmy szczęśliwi, od 2 lat jesteśmy razem, od 9 miesięcy mieszkamy razem, mamy wspólne plany na przyszłość, spędzamy razem wolny czas (zaczęliśmy chodzić na tenis i jeździć rowerami - nasze wspólne hobby ktore nawzajem w sobie odkrylismy), myślimy w przyszłości o małżeństwie i dzieciach, obecnie mamy 2 pieski (1 mój, 1 mojego chlopaka). Oboje mamy w sobie duzo czułości, bliskosci i miłości wobec siebie. Zdarzają sie sytuację ze sie pokłócimy, bo każdy był wychowany inaczej, albo mamy jakieś problemy nieprzepracowane - wtedy siadamy, rozmowa i próbujemy dojść do kompromisów, zawsze sie udaje, czasami po chwili, czasami oboje potrzebujemy na to wiecej czasu. Uwielbiamy nasze życie, oboje jesteśmy mega szczęśliwi w tym związku- i tu pojawia sie problemy. Im bardziej my jesteśmy szczęśliwi, im bardziej widze ze on sie stara, zależy mu, kocha mnie tym czesciej ja mam natrętne myślimy i leki ktore nie sa wogole faktami- pewnie z kimś pisze, mamy kogoś innego, zdradza mnie, albo w koncu zdradzi... o moich lekach tez rozmawialiśmy, on probuje mnie zrozumieć, wspiera, otacza bliskością, a ja ciagle mam w głowie te rzeczy i nje mogę ich wywalić. Mecza mnje tak bardzo, ze nie klge sobie czasem z nimi poradzić. Czuję sie jakbym sama sabotować nasze związek. Dzisiaj powiedział cos miłego, ale to bardzo uderzyło mnie, ze musze w koncu cos z tym zrobic "daj luzu, przestań analizować, myśleć, bo wykończysz siebie i mnie, wszystko jest dobrze między nami" i ja wiem, ze jeśli sie nie ogarne to tak bedzie ...
Czuję, że jestem bardzo wrażliwa i żyję ze stresem na codzień, przez co mam nawyk skubania skóry, paznokci, bujania się na krześle. Nie wiem czy mam wskazania do terapii? Nie chcę kogoś angażować bezpodstawnie.
Dzień dobry, szczerze mówiąc nie wiem jak zacząć tę wiadomość (może być to trochę specyficzne), ale ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad nawykami, które mam odkąd byłam dzieckiem. Od wielu lat zmagam się z powracającym "skubaniem" ust czy paznokci albo skórek wokół nich. Próbowałam już kilkukrotnie się ich wyzbyć, ale szczerze mówiąc, nic nie działa. Czasem nie zdaję sobie sprawy, że to robię, np. w trakcie czytania. Podobnie było z "bujaniem" się do przodu i tyłu podczas siedzenia, chociaż ostatnio zdarza się to rzadziej albo z potrzebą chodzenia w kółko w pokoju, kiedy czymś się stresuję. Dodam, że jestem w wieku nastoletnim i chcąc, nie chcąc muszę przyznać, że jestem dosyć wrażliwa? Bardzo mocno przeżywam emocje i stres towarzyszy mi niemal codziennie. Nie pomaga w tym fakt, że jestem raczej zamknięta w sobie i otwieranie czy nawiązywanie relacji nie jest dla mnie czymś prostym. Czasem odnoszę wrażenie, że potrafię porozmawiać z bardzo małym gronem osób, chociaż i wtedy jest to trudne, gdyż nie chcę zabrzmieć dziwnie ze względu na swoją pamięć do nwm "dziwnych" szczegółów. Ta dosyć długa wypowiedź miała zobrazować trochę to jak wygląda moja sytuacja. Chciałabym pójść do specjalisty, w związku z tym, co napisane jest wyżej, aczkolwiek nie jestem pewna czy mam ku temu wskazania. Nie chcę bowiem i trochę boję się, że zaangażuje w to osoby wokół mnie, a później okaże się, że było to bezpodstawne. Dziękuję za każdą odpowiedź
Jak poradzić sobie z ciągłym strachem i atakami paniki w pracy i życiu codziennym?
Witam, otóż mam wielki problem. Mianowicie od dłuższego czasu nie mogę zaznac spokoju, towarzyszy mi ciagly strach stres odnośnie przyszłości tego jak sobie poradzić, mam 23 lata i ciężko mi myślec co dalej. Ostatnio byłam dość długo na chorobowym przez ataki paniki, lęki, dostałam leki od Lekarza i tak naprawdę zamiast się poprawić jest gorzej, byle co a ja potrafię dostawać ataków paniki.. boję się robić cokolwiek przez to że siedzi mi w głowie to że mogę zaraz znowu to przeżywać.. a wracając wróciłam ledwo do pracy i po 4 dniach znowu go dostałam.. wielki strach w przełożonych moje łzy.. Jestem tak tym wszystkim zmęczona.. do tego doszły mi straszne zawroty głowy,mrowienia, kołatanie serca.. jedyne miejsce w którym czuje się dobrze to w swoim aucie jak prowadzę nie rozumiem dlaczego tak jest. Jak wracam do domu głową daje o Sobie znać, w pracy też ale nie aż tak bardzo.. Czy jest coś co mogłabym zrobić aby sobie pomóc?
ataki paniki

Ataki paniki - jakie są przyczyny, objawy i dlaczego warto szukać pomocy?

Doświadczasz nagłych, silnych ataków lęku bez zrozumiałego dla Ciebie lub otoczenia powodu? Poznaj objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad swoim samopoczuciem.