Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Napady lęku, zamartwianie się, objawy fizyczne nerwowości. Co to może być?

Witam. Od jakiegoś czasu źle się czuję Martwię się o swoje zdrowie, że umrę, że coś mi się stanie, w nocy się budzę czasami z takim dziwnym niepokojem, nieraz zalewa mnie pot, po chwili mi zimno, często mam tak, że nie mogę wziąć pełnego wdechu i to też mnie stresuje. A wszystko zaczęło się od tego, jak się źle poczułam, zaczęłam się trząść i waliło mi serce.
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry

W przypadku lęków związanych ze stanem zdrowia, warto rozpocząć od zbadania zdrowia somatycznego. Jeśli badania nie wykażą żadnych nieprawidłowości wtedy można rozważyć psychosomatyczny charakterze takich problemów. W tego rodzaju sytuacjach warto przemyśleć połączenie wsparcia farmakologicznego zleconego przez psychiatrę i psychoterapię. 

Nasza psychika czasem “nie nadąża” za tym, aby opracowywać pewne napięcia i wewnętrzne konflikty emocjonalne. Reaguje wtedy nasze ciało i doświadczamy problemów psychosomatycznych. W pewnym sensie nasze ciało wysyła sygnał alarmowy: “przemyśl to co dzieje się w Twoim życiu”. Szczególnie istotna w takich momentach jest rozmowa z osobą, która pomoże nam zrozumieć co wzbudza nasz stres, jak sobie z nimi radzimy i czy możemy to robić w jakiś inny, bardziej adaptacyjny sposób.

W obecnych czasach człowiek poddawany jest wielu czynnikom stresowym, wszystko dzieje się szybko i w otoczeniu wielu bodźców. W pewnym sensie mamy niewiele czasu i przestrzeni na myślenie. Takie warunki sprzyjają rozwojowi objawów psychosomatycznych. Współpraca z lekarzem, psychiatrą i psychoterapeutą zapewnia zazywczaj dobre środowisko, w którym nie tylko możemy uspokoić swoje lęki poprzez ustalenie przyczyny objawów, ale też przekształcić swoje życie w bardziej satysfakcjonującym kierunku.

Pozdrawiam 

  

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie,
Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie, brak energii, nocne poty, mrowią mnie plecy. W morfologii widać spadek odporności. Nie wiadomo, jaka jest przyczyna. Robiłam badania, odwiedzałam lekarza POZ i nadal czuję się tak samo. Po ponad miesiącu dodatkowo odczuwam brak chęci do jakichkolwiek działań, nie śpię, budzę się z kołataniem serca, mam złe przeczucia i myśli. Boję się okropnie choroby nowotworowej, ale też zmęczyłam się już chodzeniem po lekarzach. Czy to możliwe, że to osłabienie i złe samopoczucie pochodzi z psychiki ?
Epizody niepokoju i kołatania serca: nerwica czy napięcie nerwowe? Analiza objawów i leczenie
1 epizod wydarzył się 1 listopada Wydarzył się nagle podczas próby uśnięcia Zasypiałem i nagle poczułem uczucie duszności i niepokój szedłem na dół napić się wody i zaczęły się kołatania serca zawroty głowy niepokój stress fale ciepła i zimna czasami dreszcze i te objawy podczas tego epizodu i kolejnych były takie że raz mocniejsze raz słabsze takimi falami. Po jakoś 3-4 godzinach uspokoiłem się i zasnąłem w końcu. Na drugi dzień bolały mnie mięśnie klatki Szybko się męczyłem nawet jak dużo gadałem no i kołatania potrafiły się przydarzyć ale były znośnie i trwały chwilę Potrafilem się przebudzić w nocy z niepokojem lekkim i kołataniem ale zasypiałem po 20min około Z każdym dniem było coraz lepiej Aż w końcu po 2 tygodniach od 1 epizodu było już naprawdę dobrze przydarzały mi się tylko derealizacje i tak było przez kolejne 2 tygodnie. 7 i 8 grudnia wstąpiły kolejne epizody. 7 grudnia było przez dzień trochę emocji podczas czynności z kolegą trochę spiny i kłótnia z dziewczyną lekką sprzeczka i nie mogłem zasnąć w nocy właśnie znów wystąpił taki niepokój i kołatania ale położyłem się oddychałem miałem ciężko zasnąć bo objawy falami następowały ale po jakoś 1-2h udało się zasnąć. Drugiego dnia miałem ogromną kłótnie rano z dziewczyną podczas dnia czułem momentami taki niepokój czy kołatania ale objawy pojawiały się bliżej nocy i następowały falami , próbowałem później zasnąć czy poleżeć sobie i czułem się źle Było mi nie dobrze chciało mi się wymiotować kręciło Mi się w głowie falami następował niepokój oraz kołatania serca a mama ma problemy z sercem więc stwierdziłem że chce pojechać na badania do szpitala zbadali mnie EKG krew prześwietlenie wszystko wszytko prawidłowe przepisali mi hydroxyzyne która mi też podali w szpitalu bo miałem podwyższone ciśnienie Nic nie stwierdzili mi w szpitalu więc mnie wypuścili wróciłem do domu miałem trochę problem zasnąć ale zasnąłem. Następnego dnia miałem to samo co dzień po 1 epizodzie byłem taki rozkojarzony ciężko się skupić było czułem zmęczenie duże nawet że długo spałem czułem Ból mięśni w klatce itp no takie objawy jak podczas epizodu ale występowały one w większych przerwach i o wiele słabiej problemu z zaśnięciem dużego jakiegoś nie miałem jedyne co było to raz biegunka raz zapadnia i taki nabrzmiały brzuch I z każdym dniem wmiare czuć różnicę że lepiej jest jednej nocy tylko raz się wybudziłem z niepokojem na pol śpiąco poszedłem się załatwić po zaparciach dostałem biegunki mięśnie brzucha wmiare odpuscily wiec w końcu się wypróżniłem ale dostałem takiego niespokoju przez to że jakby dalej śniłem podczas tego że nie spałem i funkocjonowalem w głowie cały czas miałem swój sen o motorze który nie był stresujący , ale przez to że dziwne uczucie sprawiało to że śnie podczas funkcjonowania to zacząłem się stresować a ciało dalej wyczulone na emocje było Po epizodzie to zacząłem się nakręcać i musiałem wypić ten syrop z szpitala żeby usnąć wmiare normalnie. I po to chciałem z kimś porozmawiać bo czytałem dużo w internecie i mam mylne myśli cały czas kierowałem się w kierunku napięć nerowowych też sztuczna inteligencja pomagała mi znajdywać informacje na dane tematy i też kierowała wszystko To co Opisałem w kierunku napięć nerwowych Ale później zacząłem dalej czytać i zaczęło mi się też dużo rzeczy zgrywać z nerwicą A różnica jest taka że napięcia mijają same to jest wynik przeciągnęło układu nerwowego który potrzebuje 6-8 tygodni na pełną renegocjacje i unormują się objawy i nie będą takie objawy towarzyszyć mi podczas stresu i epizody nie będą się pojawiać a nerwice trzeba leczyć np za pomocą leków czy terapii albo tego i tego więc chciałbym się dowidzieć i stwierdzić co dokładnie mam żeby wiedzieć jakie kroki podejmować dalej.
Czy przy ciężkiej pracy można całkowicie wyjść z nerwicy lękowej i natręctw?
W domu jakoś umiem się uspokoić, ale poza nim, a zwłaszcza w szkole jest gorzej.
Dzień dobry, mam problem, który jest dosyć uciążliwy i chciałabym się go pozbyć. Od dwóch tygodni jestem chora, nie mogłam się wcześniej doleczyć i dopiero teraz mijają mi objawy i przez to nie byłam w szkole. Mimo, że chciałabym wrócić, bo już nudzi mi się chorowanie, to z drugiej strony boję się tego, mam wrażenie, że jak tam wejdę, to się źle poczuję czy zemdleje. Dodatkowo stresuje mnie to ile sprawdzianów i kartkówek mam do nadrobienia. Nie mogę wiecznie siedzieć w domu, ale myślę, że jak wyjdę, to od razu będę czuć się jeszcze gorzej. Nawet jak musiałam pójść do lekarza, to spanikowałam, bo byłam cały tydzień w domu bez przerwy, ale musiałam pójść, bo nie mijała mi choroba. Tak się stresowałam, że jak tylko wyszłam na zewnątrz myślałam, że zaraz zemdleję, ale mimo to praktycznie biegłam do samochodu, więc to chyba nie było osłabienie a stres, który mną wtedy sterował. Nie wiem, co robić by skutecznie się uspokoić w takiej sytuacji, bo nie mogę przecież parę godzin lekcyjnych panikować, bo to zmęczy mnie bardziej niż gdybym cały ten czas spędziła na jakimś sporcie. Owszem, w domu jakoś umiem się uspokoić, ale poza nim, a zwłaszcza w szkole jest gorzej. Siedzę i tworzę scenariusze pt. "Co się może stać, jak wrócę do szkoły" i one dodatkowo mnie dobijają, ale nie wiem, jak powstrzymać myślenie o tym. Postaram się jeszcze do końca tego tygodnia zostać w domu, ale nie wiem, czy to pomoże. Inni dookoła mnie twierdzą, że przesadzam i się dobrze czuję, ale tak nie jest. :(( Od kilku tygodni jestem bardziej zmęczona niż zazwyczaj, z kilkoma przerwami, gdy się niczego nie bałam i żyłam normalnie. Chciałabym już zakończyć takie niepotrzebne stresy i żyć jak dawniej, ale już sama nie daję z tym rady. Chyba warto pójść do jakiegoś specjalisty, ale nie wiem- czy do psychologa, czy od razu do psychiatry? Trochę się stresuję takim spotkaniem, ale myślę, że tego potrzebuję. Najbardziej w tym boję się tego, że psychiatra przepisze mi jakieś leki, które może dodatkowo mnie osłabią. Nie znam się na tym, ale perspektywa brania leków nieco mnie przeraża, wystarczyłaby mi chyba sama terapia, ale może już jest ze mną na tyle poważnie, że bez leków się nie obędzie?
Przewlekły stres, depresja a bóle brzucha i wzmożony apetyt - jak sobie z tym radzić, do kogo się udać, czy to od kortyzolu?
Jestem 21-letnią dziewczyną. Zawsze wszystko przeżywałam "podwójnie", w szczególności te gorsze sytuacje. Czas liceum wszystko dodatkowo nasilił. Miałam myśli samobójcze, nie chciałam chodzić do szkoły, a gdy z niej wracałam to zalewałam się łzami. Dodatkowo w 2018r. dowiedziałam się o chorobie taty (epilepsja). Wcześniej nie miałam o tym pojęcia. Tata dostał ataku, gdy byłam z nim sama w domu (mama pracuje na zmiany 24-godzinne). Byłam w takim stresie, że cała się trzęsłam.. I od tamtej pory zaczęły się moje problemy zdrowotne z bólem brzucha. Po wielu wizytach u lekarzy i po wielu badaniach, stwierdzono, że wszystko jest w porządku. A ból nie ustępował. Zaczęłam szukać pomocy w internecie, na różnych forach i dowiedziałam się, ze takie dolegliwości mogą być spowodowane przewlekłym stresem. Postanowiłam więc udać się do psychologa. Tam po przeprowadzeniu testów dowiedziałam się, że mam depresję i wysoki poziom lęku. Polecono mi, żeby udać się do psychiatry po leki - tak też zrobiłam. Biorę je cały czas, ale na terapię nie chodzę (pewna sytuacja zraziła mnie do Pani psycholog). Mam też problem z jedzeniem.. Są momenty (szczególnie w dni, gdy jestem w domu sama z tatą), że mogłabym jeść non stop. Od początku roku miałam też oprócz sytuacji z tatą, więcej sytuacji stresowych. Przez to ciągle coś podjadam i przytyłam prawie 8kg.. Moje pytania: 1. Czy przewlekły stres może powodować wzmożony apetyt? 2. Czy stres może powodować podwyższenie kortyzolu? 3. Czy jeśli bym zbadała poziom kortyzol i okazałby się on podwyższony, to co robić? Do kogo się udać?
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!