
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Czy terapia...
Czy terapia psychodynamiczna nie przynosi efektów w poprawie samopoczucia? Moje doświadczenia z terapią
Magdalena Rybicka
Dzień dobry,
praca w ramach psychoterapii psychodynamicznej ma za zadanie zidentyfikowanie i przepracowanie konfliktów, które powodują cierpienie. W efekcie można uzyskać poprawę samopoczucia.
Często w psychoterapii wspominamy bolesne dla nas wątki, konfrontujemy się z trudnościami i odkrywamy nowe dla nas spojrzenie - może to powodować pogorszenie samopoczucia.
Jeśli czujesz, że w ramach spotkań Twoje samopoczucie nie ulega zmianie lub się pogarsza poinformuj o tym swojego terapeutę/kę. To ważna informacja o tym czego doświadczasz i jakie masz oczekiwania wobec terapii.
Możesz oczekiwać wyczerpującej informacji na temat tego: co i dlaczego robicie w ramach spotkań, jak może to wpływać na Twoje samopoczucie, jak radzić sobie z obniżonym nastrojem, czy obniżony nastrój jest „wliczony” w to, co akurat poruszacie.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
TwójPsycholog
Dzień dobry,
psychoterapia z założenia powinna przynosić odczuwalną poprawę samopoczucia i nurt terapeutyczny nie stanowi o tym, że jej nie przynosi. Ale…
Psychoterapia psychodynamiczna dotyka często nieuświadomionych uczuć i konfliktów wewnętrznych oraz zdarza się, że aby przynieść ulgę w bieżącym cierpieniu, sięga do trudnych doświadczeń z wcześniejszych etapów życia po to, aby lepiej siebie rozumieć a co za tym idzie - lepiej radzić sobie z trudnymi emocjami w teraźniejszości. Bywa, że dotykanie tego, co trudne przynosi bolesne przeżycia i przejściowe pogorszenie samopoczucia.
Jednakże terapia jest po to, aby pomagać, jeśli więc tak nie jest, warto o tym rozmawiać z terapeutą.
Jednocześnie dodam, iż psychoterapia psychodynamiczna wcale nie musi być psychoterapią długoterminową. Z sukcesami i potwierdzeniem skuteczności w badaniach naukowych sprawdza się psychoterapia ograniczona w czasie, a rezultaty widać już po kilkunastu-kilkudziesięciu sesjach. Pozdawiam

Zobacz podobne
Dzień dobry, Mam pytanie odnośnie do słów, które usłyszałam od terapeutki. Od razu zaznaczam, że nie jest już moją terapeutką i raczej nigdy już nie będzie. Na jednej z początkowych sesji usłyszałam od niej, że jej zdaniem nie będę w stanie stworzyć z nikim żadnej więzi, bo nie chcę tej więzi stworzyć z nią.
Generalnie po tych słowach było mi jeszcze trudniej otworzyć się przed nią i w efekcie zamknęłam się na terapię na wiele lat.
Chyba najgorsze jest dla mnie to, że uwierzyłam w jej słowa... chociaż czas pokazał, że jednak nie miała racji, bo z innymi ludźmi tę więź mimo wszystko stworzyłam.
Moje pytanie: czy waszym zdaniem to, co powiedziała, to było w porządku? Ja uważam, że nie było i że to było karygodne, że nigdy nie powinna mówić takich rzeczy szczególnie na samym początku. Ale ja nie jestem psychoterapeutką i może nie do końca rozumiem, dlaczego tak postąpiła. Bardzo proszę o opinię w tej sprawie - jest to dla mnie bardzo ważne.

