Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Depresja chłopaka, chęć przerwy na popracowanie nad sobą i poznawanie innych kobiet - jak sobie radzić?

Dzień dobry, Mój chłopak jest chory, ma m.in.depresję. Chce zrobić sobie przerwę, żeby móc popracować nad sobą, wyjść z tego stanu, a po tych kilku miesiącach, jeśli mu się to uda ponownie spotkać i zacząć związek na całe życie. Problem, z jakim się mierzymy, od jakiegoś czasu wygląda następująco- on cały czas ogląda się za innymi kobietami, jak twierdzi, to jest silniejsze od niego i rządzi nim biologia, choć sam tego nie chce. W tej przerwie chciał się jeszcze wyszumieć, czyt. poznawać inne kobiety i chodzić z nimi do łóżka. Moja reakcja jest taka, że jeśli zrobi to w tej przerwie, to ma nie przychodzić na umówione po przerwie spotkanie. Powiedziałam tak, gdyż bardzo zabolało mnie to, że on chce popróbować z innymi kobietami. To tak, jakbym dostała w policzek, choć staram się być dla niego wsparciem w trudnych chwilach choroby. To byłoby przekroczeniem moich granic zaufania i budowania związku na trwałych fundamentach. Jest mi z tym bardzo ciężko. A on, choć się zgodził i powiedział, że idzie z tym na terapię, to zaznaczył, że niczego nie może obiecać i że jeśli zgodzę się teraz na jego pomysł, to on już nigdy więcej nie będzie myślał o innych kobietach i będę tą najważniejszą, bo jak do tej pory nie spotkał lepszej ode mnie. Tylko, że to, jak to przedstawia to dla mnie traktowanie mnie, jako drugi wybór, bo jeśli okaże się, że z kimś innym jest mu lepiej, to przecież nie wróci, a jeśli nie będzie lepiej, to wróci. Jest mi bardzo ciężko, nie chcę zmieniać zdania, choć widzę, jak on się miota w tym wszystkim, ale to dla mnie za dużo nawet, jeśli w tej przerwie nie będziemy razem. Z jednej strony czuję, jakbym go blokowała a z drugiej, że nie dałabym rady sobie z tym poradzić. Dodam, że mój chłopak uważa, że mój lęk i niezgoda na to wynikają z niskiego poczucia wartości. 

Z góry dziękuję za odpowiedź.

User Forum

Anonimowo

1 rok temu
Karolina Sobkiewicz-Pyszny

Karolina Sobkiewicz-Pyszny

Dzień dobry, sytuacja, którą Pani opisała, jest dość złożona. Myślę, że przede wszystkim warto, aby miała Pani przestrzeń do przepracowania swoich emocji - zachęcam do poszukania wsparcia u przyjaciół i rodziny, a jeśli to nie pomoże, proponuję zastanowić się nad podjęciem konsultacji z psychologiem. 

To, że czuje się Pani zraniona w opisanej sytuacji, ma Pani poczucie niesprawiedliwości i nielojalności jest zupełnie naturalne. Pani lęk i niezgoda również są zupełnie naturalne i nikt (nawet bliscy) nie powinni oceniać, skąd one wynikają. To, czy ma Pani niskie poczucie wartości, czy nie, nie powinno być argumentem, bo wprowadza Panią w poczucie winy. 

Zastanawiam się również czy u podłoża zachowania Pani chłopaka nie leżą zaburzenia osobowości (być może współistniejące z depresją?). Obecnie depresja jest bardzo często błędnie diagnozowana, a tak naprawdę mamy do czynienia z problemem bardziej złożonym, osobowościowym.

 

 

Karolina Sobkiewicz-Pyszny

Ośrodek Psychoterapii PoznajSiebie

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Dzień dobry,

 

Czytając Pani wypowiedź, spodziewam się, że może być Pani bardzo przykro, że partner chce wykorzystać czas, który ma służyć zdrowieniu, na to, aby spotykać się z innymi kobietami. Czy to według partnera sposób na poprawę swojego dobrostanu psychicznego? Wypowiedź partnera można rozumieć trochę tak, jakby chciał dokonać zdrady, ale bez możliwości nazwania tego w ten sposób, bo w tym czasie byliby Państwo w separacji.. bo w końcu cały czas bierze pod uwagę, że po przerwie będziecie Państwo znowu tworzyć związek. To, że nie zgadza się Pani na taką sytuację, nie musi oznaczać, że ma Pani niskie poczucie własnej wartości, wręcz można mówić tu o dbaniu o swoje potrzeby i wartości, którymi kieruje się Pani w budowaniu bliskiej relacji jak wzajemny szacunek, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa. 

1 rok temu
Izabela Kiszczak

Izabela Kiszczak

Dzień dobry, Pani reakcja na słowa partnera jest całkowicie zrozumiała. Perspektywa "wyszumienia się" z innymi kobietami, może być bardzo bolesna. Tego rodzaju wypowiedź może uruchomić myśli w stylu: "nie jestem wystarczająca" lub "on traktuje mnie jak opcję zapasową", które mogą wzbudzać lęk, smutek czy złość. Warto przyjrzeć się tym myślom  i zastanowić, czy są faktami, czy interpretacjami oraz jak wpływają na Pani emocje i decyzje. 

Słowa "jeśli będziesz z innymi kobietami, nie spotkamy się po przerwie", nie są przejawem niskiego poczucia własnej wartości, to komunikat o Pani potrzebach. Ma Pani prawo wymagać relacji opartej na lojalności, szacunku i wzajemnego zobowiązania, niezależnie od tego, czy partner choruje na depresje, czy inną chorobę. Nie jest Pani odpowiedzialna za wybory partnera czy jego terapię. Wyznaczanie granic jest niezwykle cenną i potrzebną umiejętnością w relacjach. Warto zgłębić "jak Pani chciałaby, aby wyglądała relacja z partnerem?" "Po czym Pani pozna, że związek jest wspierający i bezpieczny?". Pierwszy ważny krok stawiania granic jest już za Panią. 

Życzę wspierającego terapeuty!

 

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Anonimko,

 

zdiagnozowana depresja nie jest wytłumaczeniem dla tego, co Twój chłopak chce zrobić. I można się w tym trochę pogubić, bo: 

- przerwa jest mu potrzebna, żeby popracował nad sobą i się wzmocnił psychicznie (czyt. wyjście z depresji)

- czy przerwa jest mu potrzebna, aby poznawać inne kobiety i chodzić z nimi do łóżka? (czyt. nie będzie miał wyrzutów sumienia, ponieważ wtedy nie bylibyście razem, a co za tym idzie, nie można byłoby to nazwać zdradą?).

 

Masz bardzo dużo wyrozumiałości dla swojego partnera. Wspominasz o tym, że "byłoby to przekroczeniem moich granic zaufania" - ja natomiast wysunę śmielsze pytanie: A masz w ogóle do niego zaufanie?

 

Zapewnienie" on już nigdy więcej nie będzie myślał o innych kobietach i będę tą najważniejszą, bo jak do tej pory nie spotkał lepszej ode mnie. " Jest tylko i wyłącznie pustą obietnicą. Skoro nie spotkał lepszej od Ciebie, to po co szuka innych? Wygląda to na pewnego rodzaju asekurację, tj. w zanadrzu ma Ciebie jako opcję drugoplanową.

 

Zgodzę się, że stwierdzeniem Twojego chłopaka dot.. poczucia niskiej wartości u Ciebie. Bo gdybyś miała zdrowe poczucie własnej wartości, już dawno wyszłabyś z tej relacji. Bo ten związek nie jest dla Ciebie ani bezpieczny, ani zdrowy, ani satysfakcjonujący. Pełnisz w nim poniekąd rolę ratownika, a to nie jest dobre. 

 

Zachęcam Cię bardzo serdecznie do sięgnięcia po wsparcie dla siebie w postaci konsultacji psychologicznych. Zadbaj o siebie. Jesteś warta dużo lepszego związku, dużo lepszego życia!

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

mniej niż godzinę temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zazdrością w małżeństwie? Mąż zazdrosny o byłego partnera

Witam. Proszę o pomoc. Jestem w związku małżeńskim od 2 lat, od około pół roku mój mąż zaczął odczuwać zazdrość o mojego byłego partnera. Od tego czasu cały czas dopytuje o niego, o to, co było między nami.. Są dni, że jest wszystko dobrze, a są takie, że chodzi smutny albo bardzo zły, wtedy odsuwa się ode mnie, zarzuca mi błąd, że kogoś przed nim miałam. 

Ja czuję się winna i bardzo się boję o naszą przyszłość. 

Jak mogę mu pomóc? Jak z nim rozmawiać? Czy z Państwa doświadczenia przy takich problemach mój mąż może mnie zostawić?

Kryzys w małżeństwie - nie umiem funkcjonować przez stres, że stracę rodzinę.
Dzień dobry, piszę z problemem z relacji małżeńskiej, moje małżeństwo jest na rozpadzie, przez to ja nie potrafię myśleć, bo ciągle jestem w ciągłym stresie w głowie i nie potrafię być wyluzowaną, pewną siebie kobietą, matką i żoną. Nie potrafię odnaleźć siebie, bo ciągle jestem myślami, że lada chwila moje małżeństwo się rozpadnie i stracę rodzinę - córkę i męża .
Kocham przyjaciółkę, chciałbym z nią być. Boję się jednak odejść od obecnej partnerki. Czy naprawdę kocham przyjaciółkę, czy to skutek przemijającego braku kontaktu?
Mam poważny problem. Jestem w długoletnim związku. Ostatnio zacząłem kręcić ze swoją najlepsza przyjaciółką i wyznałem jej uczucia, że skrycie się w niej kocham. Po czasie odwzajemniła uczucie i zostawiła swojego partnera. (Było to około 4 miesiące temu). Na tą chwilę z przyjaciółką nie mam kontaktu, bo nie potrafię odejść od obecnej partnerki. Strach przed złamaniem jej serca jest bardzo silny i nawet jak sobie wymyślę przez cały dzień jak to rozegrać to finalnie jak się zobaczymy w domu to nie jestem w stanie nic wydusić. Naprawdę jestem zakochamy w przyjaciółce i nie chce jej stracić na zawsze, ale nie umiem podjąć tego istotnego kroku. Dodatkowo przez okres, który nie rozmawiamy (kilka dni) zacząłem się zastanawiać czy tak bardzo brakuje mi jej tylko ze względu na przyjaźń i rozmowy codzienne, czy z samych uczuć. Pomocy
Moja sytuacja wygląda tak. Mieszkam z teściami partnera. Mamy 1.5 roczną córkę
Moja sytuacja wygląda tak. Mieszkam z teściami partnera. Mamy 1.5 roczną córkę z partnerem. Do tej pory życie nasze było super, wychodziliśmy raz na jakiś czas gdzieś z partnerem rozerwać się, a teściowa pilnowała wtedy córkę (druga babcia, moja mama, nie wchodzi w grę, bo moja córka się jej boi, rzadko się widują i dlatego). Od jakiegoś czasu jestem pokłócona z teściami partnera i to grubo i teściowa podczas kłótni wypomniała mi to, że pilnowała małą i że od teraz już nie będzie i rzeczywiście tak jest. Teraz nigdzie nie wychodzę z domu, bo nie mam jak. Z partnerem też nigdzie, bo ma taką pracę, że dużo czasu mu zajmuje. Jedynie na jakieś zakupy, ale to tylko z dzieckiem i to jeszcze raz na jakiś czas, ale już nawet takie zakupy mnie nie cieszą. Mieszkam na wsi, nie mam prawka, więc nie mogę nigdzie sama z córką pojechać. Już moja psychika jest rozdarta na kawałki... Mam dość buntów córki. Tego, że ja zajmuje się nią prawie 24h/7 jestem wykończona psychicznie i jeszcze to, że siedzę non stop w domu i relacja z partnerem też mi się pogorszyła o to, bo ostatnio dużo płaczę, bo już nie wytrzymuje, a on twierdzi, że wymyślam i że non stop nic mi nie pasuje. Nie rozumie mnie w ogóle. Swoją zmianę tłumaczy brakiem czasu. Dodatkowo mamy w drodze kolejną dzidzię. Nie wiem, jak moja psychika to wytrzyma. Już teraz mam złe myśli, nic mnie bardzo nie cieszy, ale jedynie od tych myśli odpędza mnie fakt, iż mam taką cudowną córkę i drugie dziecko w drodze. Ale moja psychika już nie wytrzymuje i partner dodatkowo się zmienił i mało bardzo czasu spędzamy razem. Wcześniej nawet jak nie miał czasu, to jeździłam z nim gdzieś, gdzie jeździł w sprawach służbowych i tak spędzaliśmy razem czas, a wtedy teściowa pilnowała małą i wtedy było okey z moją psychiką, bo mogłam odpocząć od małej i spędzić czas z partnerem. Nie ważne jak, ważne, że z nim sam na sam bez dziecka. Co mam zrobić, żeby czuć się lepiej? Najczęściej potrafię być tylko na chwilę szczęśliwa z czegoś, a potem znów wraca zły stan psychiczny, smutek i przygnębienie. Czy to może być depresja??
Jestem zazdrosna o przyjaciółkę, która stworzyła silną relację z inną dziewczyną. Nie czuję się dobrze w tym towarzystwie.
Dzień dobry. Chciałam zapytać co mogę zrobić .. ze sobą .. tym co czuję.. mianowicie od 2 miesięcy razem z przyjaciółką pracujemy w jednej firmie na produkcji i praktycznie obok siebie,ja widzę ją a ona mnie .. moja przyjaciółka ma 35 lat i pracuje na swojej lini z 23 letnią dziewczyną.. z dnia na dzień widzę jak się zbliżają do siebie .. widzę jak moja przyjaciółka patrzy z podziwem na nią i uśmiecha się na jej widok.. czasem widzę je we dwie w takiej relacji, jak zawsze ze mną była.. zaczęłam się odsuwać w cień.. nie potrafię przy tej dziewczynie się otworzyć, a widzę, że moja przyjaciółka bardzo ją lubi.. mam wrażenie, że ta dziewczyna na mnie krzywo patrzy.. boję się, że stracę moją przyjaciółkę, że ta dziewczyna wejdzie na moje miejsce po 13 latach naszej przyjaźni… mam problem z otworzeniem się .. z rozmową .. teraz już nawet z moją przyjaciółką .. nie mogę o tym powiedzieć mojej przyjaciółce, bo ostatnio, jak tamta dziewczyna wykonała w moją stronę gest założenia mi swoich okularów, bo czegoś nie widziałam, ja się odsunęłam i zmarszczyłam.. napisała mi przyjaciółka smsa, czemu taka jestem, a potem jak szłyśmy na przerwę, zezłoszczona powiedziała, że nie idzie i znalazłam ją płaczącą w łazience, a potem, jak pytałam czy chodzi o tę sytuację, wymigiwała się, że kierownik u nich był i wyprowadził ją z równowagi.. ciągle przewija się tej dziewczyny imię, że ona to, że ona tamto.. piszą ze sobą , ta dziewczyna jej się zwierza ze wszystkiego.. nie wiem, przyjaciółka czuje sie w moim towarzystwie, bo milknę.. czuję się samotna.. nie mam komu się wygadać.. proszę mi powiedzieć, co jest nie tak.. czy ze mną, czy z czymś innym.. i jak mam sobie z tym radzić?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.