Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Depresja chłopaka, chęć przerwy na popracowanie nad sobą i poznawanie innych kobiet - jak sobie radzić?

Anonimowo

Dzień dobry, Mój chłopak jest chory, ma m.in.depresję. Chce zrobić sobie przerwę, żeby móc popracować nad sobą, wyjść z tego stanu, a po tych kilku miesiącach, jeśli mu się to uda ponownie spotkać i zacząć związek na całe życie. Problem, z jakim się mierzymy, od jakiegoś czasu wygląda następująco- on cały czas ogląda się za innymi kobietami, jak twierdzi, to jest silniejsze od niego i rządzi nim biologia, choć sam tego nie chce. W tej przerwie chciał się jeszcze wyszumieć, czyt. poznawać inne kobiety i chodzić z nimi do łóżka. Moja reakcja jest taka, że jeśli zrobi to w tej przerwie, to ma nie przychodzić na umówione po przerwie spotkanie. Powiedziałam tak, gdyż bardzo zabolało mnie to, że on chce popróbować z innymi kobietami. To tak, jakbym dostała w policzek, choć staram się być dla niego wsparciem w trudnych chwilach choroby. To byłoby przekroczeniem moich granic zaufania i budowania związku na trwałych fundamentach. Jest mi z tym bardzo ciężko. A on, choć się zgodził i powiedział, że idzie z tym na terapię, to zaznaczył, że niczego nie może obiecać i że jeśli zgodzę się teraz na jego pomysł, to on już nigdy więcej nie będzie myślał o innych kobietach i będę tą najważniejszą, bo jak do tej pory nie spotkał lepszej ode mnie. Tylko, że to, jak to przedstawia to dla mnie traktowanie mnie, jako drugi wybór, bo jeśli okaże się, że z kimś innym jest mu lepiej, to przecież nie wróci, a jeśli nie będzie lepiej, to wróci. Jest mi bardzo ciężko, nie chcę zmieniać zdania, choć widzę, jak on się miota w tym wszystkim, ale to dla mnie za dużo nawet, jeśli w tej przerwie nie będziemy razem. Z jednej strony czuję, jakbym go blokowała a z drugiej, że nie dałabym rady sobie z tym poradzić. Dodam, że mój chłopak uważa, że mój lęk i niezgoda na to wynikają z niskiego poczucia wartości. 

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Dzień dobry, sytuacja, którą Pani opisała, jest dość złożona. Myślę, że przede wszystkim warto, aby miała Pani przestrzeń do przepracowania swoich emocji - zachęcam do poszukania wsparcia u przyjaciół i rodziny, a jeśli to nie pomoże, proponuję zastanowić się nad podjęciem konsultacji z psychologiem. 

To, że czuje się Pani zraniona w opisanej sytuacji, ma Pani poczucie niesprawiedliwości i nielojalności jest zupełnie naturalne. Pani lęk i niezgoda również są zupełnie naturalne i nikt (nawet bliscy) nie powinni oceniać, skąd one wynikają. To, czy ma Pani niskie poczucie wartości, czy nie, nie powinno być argumentem, bo wprowadza Panią w poczucie winy. 

Zastanawiam się również czy u podłoża zachowania Pani chłopaka nie leżą zaburzenia osobowości (być może współistniejące z depresją?). Obecnie depresja jest bardzo często błędnie diagnozowana, a tak naprawdę mamy do czynienia z problemem bardziej złożonym, osobowościowym.

 

 

Karolina Sobkiewicz-Pyszny

Ośrodek Psychoterapii PoznajSiebie

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,

 

Czytając Pani wypowiedź, spodziewam się, że może być Pani bardzo przykro, że partner chce wykorzystać czas, który ma służyć zdrowieniu, na to, aby spotykać się z innymi kobietami. Czy to według partnera sposób na poprawę swojego dobrostanu psychicznego? Wypowiedź partnera można rozumieć trochę tak, jakby chciał dokonać zdrady, ale bez możliwości nazwania tego w ten sposób, bo w tym czasie byliby Państwo w separacji.. bo w końcu cały czas bierze pod uwagę, że po przerwie będziecie Państwo znowu tworzyć związek. To, że nie zgadza się Pani na taką sytuację, nie musi oznaczać, że ma Pani niskie poczucie własnej wartości, wręcz można mówić tu o dbaniu o swoje potrzeby i wartości, którymi kieruje się Pani w budowaniu bliskiej relacji jak wzajemny szacunek, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa. 

Dzień dobry, Pani reakcja na słowa partnera jest całkowicie zrozumiała. Perspektywa "wyszumienia się" z innymi kobietami, może być bardzo bolesna. Tego rodzaju wypowiedź może uruchomić myśli w stylu: "nie jestem wystarczająca" lub "on traktuje mnie jak opcję zapasową", które mogą wzbudzać lęk, smutek czy złość. Warto przyjrzeć się tym myślom  i zastanowić, czy są faktami, czy interpretacjami oraz jak wpływają na Pani emocje i decyzje. 

Słowa "jeśli będziesz z innymi kobietami, nie spotkamy się po przerwie", nie są przejawem niskiego poczucia własnej wartości, to komunikat o Pani potrzebach. Ma Pani prawo wymagać relacji opartej na lojalności, szacunku i wzajemnego zobowiązania, niezależnie od tego, czy partner choruje na depresje, czy inną chorobę. Nie jest Pani odpowiedzialna za wybory partnera czy jego terapię. Wyznaczanie granic jest niezwykle cenną i potrzebną umiejętnością w relacjach. Warto zgłębić "jak Pani chciałaby, aby wyglądała relacja z partnerem?" "Po czym Pani pozna, że związek jest wspierający i bezpieczny?". Pierwszy ważny krok stawiania granic jest już za Panią. 

Życzę wspierającego terapeuty!

 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga Anonimko,

 

zdiagnozowana depresja nie jest wytłumaczeniem dla tego, co Twój chłopak chce zrobić. I można się w tym trochę pogubić, bo: 

- przerwa jest mu potrzebna, żeby popracował nad sobą i się wzmocnił psychicznie (czyt. wyjście z depresji)

- czy przerwa jest mu potrzebna, aby poznawać inne kobiety i chodzić z nimi do łóżka? (czyt. nie będzie miał wyrzutów sumienia, ponieważ wtedy nie bylibyście razem, a co za tym idzie, nie można byłoby to nazwać zdradą?).

 

Masz bardzo dużo wyrozumiałości dla swojego partnera. Wspominasz o tym, że "byłoby to przekroczeniem moich granic zaufania" - ja natomiast wysunę śmielsze pytanie: A masz w ogóle do niego zaufanie?

 

Zapewnienie" on już nigdy więcej nie będzie myślał o innych kobietach i będę tą najważniejszą, bo jak do tej pory nie spotkał lepszej ode mnie. " Jest tylko i wyłącznie pustą obietnicą. Skoro nie spotkał lepszej od Ciebie, to po co szuka innych? Wygląda to na pewnego rodzaju asekurację, tj. w zanadrzu ma Ciebie jako opcję drugoplanową.

 

Zgodzę się, że stwierdzeniem Twojego chłopaka dot.. poczucia niskiej wartości u Ciebie. Bo gdybyś miała zdrowe poczucie własnej wartości, już dawno wyszłabyś z tej relacji. Bo ten związek nie jest dla Ciebie ani bezpieczny, ani zdrowy, ani satysfakcjonujący. Pełnisz w nim poniekąd rolę ratownika, a to nie jest dobre. 

 

Zachęcam Cię bardzo serdecznie do sięgnięcia po wsparcie dla siebie w postaci konsultacji psychologicznych. Zadbaj o siebie. Jesteś warta dużo lepszego związku, dużo lepszego życia!

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zobacz podobne

Czy to manipulacja? Rozterki przed wyjazdem z partnerem

Hej! 

Dwa miesiące temu zapytałam partnera, czy pojedziemy na jarmark we Wrocławiu. Zgodził się, już wcześniej wspominał, że chciałby tam jechać. Połączyłam ten wyjazd z Warszawą (mam tam darmowy nocleg), dwa dni tu a dwa dni tutaj. 

Zapytałam, czy on weźmie na siebie koszt transportu i noclegu, a ja jedzenie i wejściówki. Zgodził się. 

Wiedziałam, że ma problemy finansowe, że są teraz słabsze miesiące. Kilka razy poruszałam temat wyjazdu, pytałam, czy sprawdzał ceny noclegów, czy nie lepiej wcześniej, żeby było taniej. Zawsze odpowiadał "ok","w porządku" i ciężko było ustalić coś dokładniej, ale cały czas słyszałam "że na spokojnie" i "że zobaczy jak z wypłatą". Tydzień przed wyjazdem, kiedy miałam podać dyspozycje do pracy, zapytałam, jaką mam podać, bo nadal nie padły konkretne daty - nagle się okazało, że partner wcale nie chce jechać. Że po co, że on i tak będzie zmęczony, że dwie godziny pochodzimy i już nic nie będzie, że on ma największe koszty a ja prawie nic, że pojedziemy "bo ja tak chcę", "że cała wypłata pójdzie na wyjazd i nie będzie miał nawet na jedzenie". Pokłóciliśmy się a teraz on pyta "czy jedziemy i że to moja decyzja". Nie mam ochoty na to, czując się winna, ale przez ostatnie dwa miesiące nie mogłam się doczekać, robiłam już plany gdzie iść i co robić. Czuję, że z jego strony to zwykła manipulacja, żebym to ja odwołała wyjazd i żeby to z mojej winy się nie odbył, bo "przecież się zgodził pojechać". 

Nie wiem, co mam zrobić w tej sytuacji, czuje się niesprawiedliwie, bo próbowałam rozmawiać wcześniej na ten temat.

2 odpowiedzi
Czy warto starać się o zaufanie przyjaciela po zerwaniu znajomości z powodu różnic post-terapeutycznych?

Dzień dobry, co robić. Dobry kumpel zerwał nagle ze mną znajomość uznając, że nasze drogi się rozeszły, bo on po terapii stał się innym człowiekiem, realizuje się zawodowo i życiowo. Poszedł bardzo do przodu. Ja stoję w miejscu i tylko mu narzekałem, a nic z tym nie robiłem. Wysysałem energię z niego. Zarzucił również, że mu w pewnej chwili nie pomogłem, kiedy potrzebował pomocy. Po miesiącu od zerwania znajomości złożył mi życzenia imieninowe. Dalej jesteśmy znajomymi na fejsie. Dwa miesiące później napisałem, że chce pogadać i powiedziałem, że po tych wydarzeniach pracuję na terapii nad sobą. Nie chciał rozmawiać. Powiedział, że jak się zmienię na terapii i pokaże, że coś robię ze swoim życiem to mam się ewentualnie odezwać. Że nadwyrężyłem jego zaufanie. Co robić w tej sytuacji? Dać sobie czas, żeby emocje opadły. Przerobić temat na terapii i odezwać się za rok czy dać sobie spokój z tą znajomością.

5 odpowiedzi
Czy jest szansa na odbudowanie związku po zdradzie i depresji?
Dzień dobry, mój świat wczoraj runął, a ja się rozsypałam na kawałki..ale od początku. Mam 40 lat, rok temu w październiku miałam ogromny kryzys depresji, wiadomo że ona rozwijała się wcześniej, ale ja nie miałam tego świadomości, myślałam że to tylko gorszy czas (utrata pracy, śmierć ojca z którym nie udało mi się nawiązać relacji). Wiem że odsuwałam się od męża, byłam obecna ciałem, ale nie duchem, dużo leżałam na kanapie. Czułam że co raz bardziej go unieszczęśliwiam, że jestem dla niego ciężarem. W końcu powiedziałam, że powinien mnie zostawić, ułożyć sobie życie z kimś innym. Nie wiem dlaczego tak mówiłam, nie jestem w stanie tego wytłumaczyć, bo najbardziej na świecie nie chciałam żeby ode mnie odszedł. On się wyprowadził, dla niego to był cios, nigdy nie pozbył się żalu do mnie o to, że go wyrzuciłam z domu. Ja się zaczęłam leczyć, przez dwa miesiące on mieszkał sam, ale się spotykaliśmy np. obejrzeć razem serial. Prosiłam go cały czas o powrót do domu, w końcu przed świętami wrócił. Żyliśmy razem, ale on tak naprawdę nigdy nie dał mi prawdziwej szansy na naprawę naszej relacji, nie dał szansy nam. Starałam się, proponowałam wyjazd, wyjście do kina, do restauracji, na spacer, a on przeważnie mówił „nie, nie wiem, może, zobaczymy” i nic z tego nie wychodziło, próbowałam się do niego zbliżyć fizycznie, ale zawsze mówił mi że nie ma ochoty na seks, a każde moje przytulenie czy pocałunek po prostu oddawał, nigdy nie inicjował niczego sam. Proponowałam terapię par, ale reagował złością na tą propozycję. Czasami bywało tak jak dawniej, ale większość czasu z jego strony była obojętność. Bardzo mnie to bolało, ale uważałam, że to jest moja kara za to co jemu zrobiłam. W zeszłym tygodniu, w niedzielę powiedział mi, że nie może już dłużej żyć w kłamstwie, że wtedy jak mu powiedziałam, że ma sobie szukać kogoś innego to on kogoś poznał. Pisali ze sobą, pierwszy raz spali ze sobą na początku grudnia w zeszłym roku, że czasami jeździł do niej na kawę, a ostatnio po zabawie andrzejkowej (mnie na niej nie było, chciałam iść, ale on nie chciał, zresztą sam mówił że też nie idzie, potem poszedł z kolegą na piwo, a skończył na tej zabawie), był pijany i z nią spał, a że nie wrócił tego dnia na noc do domu to pewnie był u niej. Nie wiedział czy będzie kontynuował znajomość z nią. Powiedziałam że mu wybaczam, że wiem co go skłoniło do tego. Ale on powiedział, że nie potrafił dać mi prawdziwej szansy, że widział że ja się staram, a on od siebie nie dawał nic, że nie chce mnie dłużej ranić, przeprosił że tak to się wszystko pomiędzy nami potoczyło. Wczoraj się wyprowadził, powiedział że chce pomieszkać sam, przemyśleć wszystko na nowo, odkryć się na nowo. Bardzo go kocham, nie wiem jak mam dalej żyć, boli to że on nie chciał o nas walczyć..zostałam z tym bólem sama, nie mam rodziny, nikogo..czy jest szansa że on przemyśli wszystko i wróci?
4 odpowiedzi
Jak namówić mężczyznę z oporem do odwiedzenia lekarza z powodu problemów zdrowotnych
Proszę o podpowiedź, czy są jakieś skuteczne sztuczki psychologiczne, aby namówić mężczyznę do wizyty u lekarza? Sam mówi, że źle się czuje, ma problemy trawienne jak sam twierdzi poważne. Ale racjonalne argumenty do niego nie przemawiają. Ma irracjonalny opór. Boję się, że z powodu swej męskiej dumy i wizjii niezniszczalności nie pójdzie i będzie za późno, gdy doprowadzi się do skrajnego wyczerpania organizmu.
2 odpowiedzi
Brak inicjatywy seksualnej partnera: czy to normalne w związku?
Dzień dobry. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy coś jest ze mną nie tak, czy z moim partnerem. Od półtorej roku spotykam się z pewnym mężczyzna. Ja mam 36 lat, on 44. Pierwszy raz czuje się kochana, zaopiekowana, rozpieszczana, pomoc w każdym zakresie, wsparcie, miłość. Facet dojrzały, z szacunkiem do mnie, do mojej córki małej, traktuje naprawdę jak własne. Wspaniale ja traktuje i mnie. Niekiedy wspomina o ślubie, przyszłości, więc też musi mnie kochać bardzo i poważnie o mnie myśleć. Czujemy się, jakbyśmy się znali piec lat a nie rok. Niestety czasami jego seksualne zachowania dają mi do myślenia. Przez 8 miesięcy czasu na początku związku nie było normalnego seksu, nic, tylko jakieś pieszczoty, a temat seksu nie był poruszany, antykoncepcji, nic. Po prawie roku bycia razem ogarnęłam antykoncepcje, bo myślałam, że może to jest przyczyną tego, że nie sypiamy, ale i tak w tym zakresie była później cisza. Nie ciągnie go do seksu. Wieczor woli spędzic oglądając film, mam wrażenie, albo słuchając muzyki, gadając o wszechświecie. Pierwszy raz spotykam się z facetem, który nie inicjuje takich spraw łóżkowych. Nie wiem, czy ma jakiś problem, czy się jemu nie podobam, jestem przy kości, a miał byle szczupłe, porobione, plastikowe barbie, może przy nich jestem dla niego brzydka. Mam dużo kompleksów to prawda, ale jego zachowanie w tym nie pomaga, mówi, że mu się podobam, a sypiamy w nocy nawet osobno. Czy ja mam jakieś za dużde wymagania? Czy może coś ze mną jest nie tak, że chciałabym wiecej zainteresowana w sferze seksualnej. Pozdrawiam.
7 odpowiedzi
Situationship po zakończeniu długiego związku - jak poradzić sobie z brakiem wyjaśnienia?

Cześć. Jestem tutaj nowa po zakończonym 6letnim związku. Przez przypadek wpadłam w situationship, z facetem, który wydawał się świetny, dobrze zbudowany, zabawny, nie ukrywał ilości partnerek, ale do głowy mi nie przyszło, ze takie coś istnieje. Po 3 miesiącach kontaktu, spotkaliśmy się kilka razy, zamilkł, dopiero wtedy zdałam sb sprawę co to jest ten situationship. Nie wiem, jak sb z tym poradzić, bo jak można przestać dla kogoś istnieć po kilku miesiącach bez słowa wyjaśnienia. Co zrobić, aby przestać o tym myśleć i kminić co zrobiłam nie tak, pomimo, że wątpię, aby wina leżała po mojej stronie.

8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.