
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia, związki i relacje
- Jestem zazdrosna o...
Jestem zazdrosna o przyjaciółkę, która stworzyła silną relację z inną dziewczyną. Nie czuję się dobrze w tym towarzystwie.
Przygaszona 22
Klaudia Fila
W relacjach kluczowa jest komunikacja a częstą przeszkodą, która się pojawia jest po prostu nasza subiektywna interpretacja. Każdy z nas interpretuje sytuacje, w których się znajduje przez pewien filtr, który nabył w toku życia, przykładowo: można odczytywać obiektywnie neutralne zdarzenia, kontakty czy interakcje z innymi jako zagrażające, oceniające czy odrzucające. Warto zacząć od szczerej rozmowy z przyjaciółką i skonfrontować swoje postrzeganie Waszej relacji z tym, jak ona to widzi i przeżywa. Z tego, co Pani pisze aktualna sytuacja jest dla Pani bardzo trudna i uruchomiła pewne obawy związane z porzuceniem. To wszystko można przepracować na psychoterapii.
Pozdrawiam,
Klaudia Fila
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Małgorzata Korba-Sobczyk
Dzień dobry Pani
Potrzebuje Pani zastanowić się nad znaczeniem relacji w Pani życiu. Może to zrobić samodzielnie lub skorzystać z pomocy specjalisty, takiego jak psycholog czy terapeuta.
Proszę zastanowić się, co powoduje w Pani te emocje? Czy w Pani życiu zdarzyło się wcześniej coś, co mogłoby spowodować, że będzie się Pani obawiać straty? Czym jest dla Pani przyjaźń i czy według Pani przyjaźń jest relacją, która wymaga głębszego zaangażowania?
Wszystkie odpowiedzi znajdzie Pani w sobie , do tego może być jednak potrzebna pomoc z zewnątrz.
Pozdrawiam
Małgorzata Korba-Sobczyk
Psycholog

Zobacz podobne
Od lat zmagam się z ogromnym lękiem przed wymiotowaniem. Zaczęło się to już w dzieciństwie i utrzymuje się do dziś (w tym roku skończyłam 19 lat). Zdarza się, że ten właśnie lęk paraliżuje moje codzienne życie (szukam wokół siebie dostępnych toalet, gdy ktoś ma jakieś zatrucie pokarmowe, odliczam dni od kontaktu z tą osobą, jakoby to miało zapobiec zarażeniu ewentualną chorobą wywołującą wymioty, noszę ze sobą zawsze woreczki jednorazowe, unikam dużych skupisk ludzi i dzieci).
Zastanawiam się, czy to jest etap, kiedy powinnam myśleć o psychoterapii?

