Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dlaczego ciągle szukam kłótni z byle czego, żeby tylko jemu było jak najgorzej?

Dlaczego ciągle szukam kłótni z byle czego, żeby tylko jemu było jak najgorzej - ma być najgorszy, ja mam być najważniejsza? Nie jest to dobre, nie czuję się z tym dobrze, ale przychodzą takie momenty i robię wszystko, żeby czuł się źle. Nie robię tego świadomie, a jak za długo się hamuję, to zaczyna mi tego brakować. 6 lat robię cały czas to samo. Czy da się to zmienić, przepracować?
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Jeśli jest Pan/Pani zmotywowana do poszukania odpowiedzi na swoje pytania i zmiany, na pewno da się polepszyć sytuację, czy jak Pan/Pani określa - przepracować. Widzę też element świadomości problemu i być może mechanizmu (wnoszę po samym fakcie opisu), a to jeden z ważniejszych filarów zmiany. Zachęcam do psychoterapii.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Pawlak

Aleksandra Pawlak

W życiu człowieka pojawiają się pewne schematy zachowania. Wynikają one z pewnych przekonań o samym sobie, o świecie, o ludziach. Nie zawsze są one adaptacyjne, czyli dobre dla nas. Być może jakieś Pani przekonania powodują trudności w relacji. Warto się temu przyjrzeć, szczególnie jeśli przeszkadza to Pani w życiu. 

Zobacz podobne

Boję się, że myśli o zerwaniu będą się u mnie utrzymywać - partner nie zapewnia mi jednak bliskości.
Witam. Od 10 miesięcy mam chłopaka a od pół roku zaczęłam mieć myśli o zerwaniu, a w ostatnich dwóch miesiącach nasili się. Mój partner nie jest zbyt wylewny w gestach, a ja potrzebuje bliskości. Dużo razy mówił mi, że mu zależy na mnie, ale ja jakoś nie mogę tego przyjąć do wiadomości. Nie widzę tego. On planuje wspólne mieszkanie, wakacje, itd. Nie widzę przyszłości z nim, bo boję się, że te uczucia, jakie mam, będą trwały w nieskończoność i będę nieszczęśliwa. Bardzo ostatnio cierpię z powodu takich myśli. To mój pierwszy poważny związek, bo zawsze ich unikałam. Wcześniej trwały one maks 3 miesiące. Czuje się jakby moje uczucia zmroziły się od tego wydarzenia, kiedy on nie chciał mnie przytulić. A przecież to taka głupota… sama nie wiem co czuję, on jest dobrym partnerem, wspierającym, takim, który umie słuchać i z dojrzałym podejściem. Czy mogę jakoś zmienić swoje podejście? Na początku bardzo tego chciałam, on był wyjątkowy, a po tych kilku sytuacjach byłam nastawiona raczej sceptycznie, bo wcześniej miałam problem z utrzymaniem relacji romantycznych. Wybierałam ucieczkę. Jak mogę to zmienić?
Mężczyzna z powodu swoich przejść zdystansował się, wycofał ze swoich decyzji, mówi o koleżeństwie, a nie związku.
Dzień dobry, Od pół roku spotykam się z mężczyzną o 19 lat starszym ode mnie, przez pierwsze 2 miesiące było naprawdę cudownie, dbał o mnie, czułam, że jestem dla Niego najważniejsza, okazywał mi to codziennie a później coś się zmieniło, oboje mamy dzieci z poprzednich związków, Jego syn mieszka ze swoją mamą a moja córka ze mną i On twierdzi, że nie wie czy jest w stanie się przełamać, bo długo był sam (6lat) a moja córka jest bardzo żywiołowym dzieckiem. Tłumaczy się tym, że nie chce nikogo krzywdzić i dlatego się zdystansował, mimo że ma świetny kontakt z moją córką- Ona Go uwielbia. On próbuje gdzieś tam w sobie się przełamać, widzę to, przychodzi, bawi się z córką, z jednej strony się stara, ale z drugiej słowami oddala się ode mnie, gdzie to od Niego pierwsze wypłynęły słowa, że jesteśmy parą a teraz niby dla żartu, ale twierdzi, że jestem tylko koleżanka, że mam znaleźć sobie kogoś innego, bo On się nie nadaje do związków, ale Jego czyny i słowa są zupełnie sprzeczne. Słowami rani a czynami udowadnia, że Mu zależy. Była taka sytuacja, że przez 2 tygodnie z Nim mieszkałam i również było cudownie On też tak uważa, bo powiedział to nie jeden raz, wiem, że jest też po różnych przejściach z kobietami i nie wiem czy teraz boi się zaangażować, czy to wszystko udaje - mam straszny mętlik w głowie. Mimo tego, że czuje straszną niepewność, strach to po tym jak wyglądał początek i po wspólnym mieszkaniu gdzie poznałam Go jaki jest na codzień, jakie ma przyzwyczajenia itp. wiem, że to co wyprawia teraz to jest taka maska, tarcza ochronna, żebym ja Go czasami nie skrzywdziła i mimo tego wszystkiego pokochałam Go, nie mówiłam Mu tego, bo po pierwsze nie wiem czy wypada, żebym to ja pierwsza powiedziała a po drugie boje się Jego reakcji. Nie wiem już co robić, jestem kompletnie rozbita.
Nie potrafię zaakceptować przeszłości seksualnej żony od 30 lat - złość, zazdrość i kryzys w małżeństwie

Dzień dobry. Mam problem, który trwa prawie 30 lat.... Dotyczy przeszłości seksualnej mojej żony. Nie wiem czy, to ważne, ale od młodych lat musiałem ciężko pracować, aby cokolwiek mieć. Choroba ojca, itd.... Nie miałem czasu na imprezowanie, na zabawę, dyskoteki itd.... Byłem wychowywany w ogromnym szacunku do drugiego człowieka, a szczególnie do kobiet. W wieku 18 lat, prowadziłem już własną firmę, miałem jak na tamte czasy - dobre auto, zaczynałem budowę domu. Poznałem pewną dziewczynę, podobała mi się, czasami zamieniliśmy kilka słów, gdyż pracowała już w firmie do której jeździłem. Była z okolicy, co więcej nasze matki się znały. Pewnego dnia, to ona zaproponowała, aby się umówić, gdzieś razem wyjść. Tak też się stało. Przyjechałem po nią, wiem, że przyniosłem róże. Poszliśmy na dyskotekę, pogadaliśmy, zaczęliśmy się spotykać. Po niedługim czasie, może miesiąc, doszło do naszego zbliżenia, później częściej, po dyskotekach, spotkaniach. Może to ważne, ale było to moja pierwsza i jedyna partnerka seksualna. Miałem też świadomość, że nie byłem jej pierwszym, miałem świadomość, że mi to przeszkadza, ale liczyłem, że to przejdzie.... Po kilku miesiącach oświadczyłem się, zaplanowaliśmy ślub. Za rok ceremonia i wesele. Po kolejnych 2-3 miesiącach, okazało się, że moje wtedy narzeczona, jest w ciąży. Przyspieszyliśmy ślub, wszystko wydawało się OK. Pewnego jednak razu, podczas spokojnej rozmowy, poruszyliśmy temat, że fajnie nawet, bo ciąża przyspieszyła nasz ślub.... , i tutaj padło zdanie z ust mojej wybranki... "dobrze, że teraz zaszłam w ciążę, bo gdyby to było wcześniej za czasów dyskotek i imprez, to bym nawet nie wiedziała kto jest ojcem..." Powiedziała to wręcz z entuzjazmem, jakby chciała mi się tym pochwalić! Ten jej wyraz twarzy widzę do dziś, to zdanie mam w głowie każdego dnia! Temat nie był przez nas kontynuowany. Pobraliśmy się, urodziło się dziecko, niby wzór rodziny, ale to nie dawało mi spokoju... Pewnego dnia postanowiłem porozmawiać o tym z żoną.... rozmowa zakończyła się wręcz kłótnią. Szczerze powiedziałem co czuję i że chciałbym wiedzieć, co miała na myśli wypowiadając wtedy to zdanie. Powiedziała mi coś, co może nawet bardziej zabolało - że chciała się "wyszumieć" zanim będzie z kimś w małżeństwie.... To zabolało. Swój pierwszy raz przeżyła z kimś przypadkowym, oddała to komuś, kogo szczerze mówiąc nawet dobrze nie znała, a za tydzień szła już z kimś innym... Co sama przyznała. Niestety nie jestem w stanie tego zapomnieć. Wręcz mam wrażenie, że z czasem wręcz mnie to coraz bardziej boli wewnętrznie! Mam z tego powodu ogromną wewnętrzną złość, ból, a gdyby nie dzieci, rodzina, to pewnie już dawno być podjął inne kroki... Nie mam zastrzeżeń do żony, jako partnerki życiowej, dba o dzieci, o dom, prowadzimy razem firmę, jednak to nie daje mi żyć! Przez kilka lat starałem się nie poruszać tematu, ale ostatnio przy drobnej sprzeczce, eksplodowałem, wygarnąłem jej to wszystko, wykrzyczałem jak mnie to boli, jakie zrobiła mi świństwo, że nie powiedziała tego wcześniej, że puszczała się z kim popadło, aby później związać się z nieświadomym durniem.... Nie wiem też, czy to prawda, ale próbowałem o tym rozmawiać ze znajomym i powiedział mi otwarcie - nie chodziłeś na dyskoteki, nie imprezowałeś, to nie wiesz o największych puszczalskich z okolicy. Wszyscy wiedzieli, nikt świadomy by się z nią nie związał, a co więcej, chłopaki zakładali się o piwo, która z kim pójdzie, a później opowiadali sobie - to jeszcze bardzie mnie boli! Miałem też sytuację, gdzie magazynier w lokalnej firmie, kiedyś mnie zapytał - czy to moja żona, kiedy potwierdziłem, usłyszałem, że on dobrze ją pamięta z dyskotek! Zaśmiał mi się wręcz ironicznie w twarz! Ostatnio, nasza drobna sprzeczka przekształciła się poważną kłótnię, prawie tydzień się do siebie nie odzywaliśmy.... Ostatecznie odbyliśmy rozmowę, gdzie żona mi powiedziała, że żałuje tamtych historii, że gdyby mogła, cofnęłaby czas, a robiła to, aby z kimś być, bo liczyła, że jeśli się komuś odda, to on z nią będzie, bo koleżanki to jeszcze więcej miały chłopaków. Ostatnio stwierdziła, że to było tylko dwóch chłopaków, ale wiem, że to nie jest prawda, a co gorsza, wiem, że miała jakieś kontakty ze swoim sąsiadem, który wtedy miał już dzieci w jej wieku, a nawet dzieci starsze, pełnoletnie, był żonaty! Podobno do seksu między nimi nie doszło, ale nie potrafię jej już uwierzyć... Pamiętam z jaką pasją mi wtedy opowiadała, że nie wiedziałaby z kim mogła zajść w ciążę.... Jestem przez to kłębkiem nerwów, mam wszystkiego dosyć! Próbowałem zapomnieć, ale się nie da! Proponowałem jej, abyśmy skorzystali wspólnie z porady psychologa, może psychologa rodzinnego, ale ona nie chce. Piszę to z prośbą o pomoc specjalisty. Może ja to źle widzę, może jestem na tym punkcie przewrażliwiony... Nie wiem. Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź.

Mój mąż gdy wychodzimy razem np. Na jakąś imprezę, wesele itp. to wypatruje sobie jakąś inną kobietę która go interesuje
Jestem z mężem 18 lat. Mój mąż gdy wychodzimy razem np. Na jakąś imprezę, wesele itp. to wypatruje sobie jakąś inną kobietę która go interesuje i całą imprezę się na nią gapi, nawiazuje kontaktwzrokowy. Zawsze po takich imprezach bardzo mnie to bóli, czuję się źle upokorzona i poprostu zraniona i nie mogę się z tym pogodzic. Tłumaczyłam mu to ale on mówi że przesadzam a dla niego to nic nie znaczy. Myślę że robi to po to żeby sprawdzić czy jest atrakcyjny. Obiecuje mi że więcej nie będzie ale sytuacja się powtarza. A ja całą impreze robie dobrą mine a po powrocie chcę mi się płakać Nie wiem co robić. Wiem że mnie kocha ale nie rozumiem dlaczego obca kobieta jest dla niego ważniejsza. Co powinnam zrobić co mu powiedzieć?
Witam, od 14 lat jestem w związku z partnerem
Witam, od 14 lat jestem w związku z partnerem. Niestety od 4 lat jego stan psychiczny się pogorszył (tuż przed 40-stka). Zaczął mieć wtedy problemy z seksem i potencją. Niestety nie poszedł z tym nigdzie do lekarza, choć prosiłam, do tego codziennie pije alkohol (piwo, sporadycznie wino). Przestał mieć przez to jakiekolwiek plany, nie chce ze mną spędzać czasu, popadł w pracoholizm. Nie mamy życia seksualnego, rzadko się widujemy, a do tego ciągłe kłótnie, bo ja odczuwam potrzeby sexu, a on niby nie. Przez to ja czuję się kiepsko i miewam zaburzenia nastroju, depresję i nerwicę. Co mogę zrobić, żeby to naprawić?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.