Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dlaczego ciągle szukam kłótni z byle czego, żeby tylko jemu było jak najgorzej?

Dlaczego ciągle szukam kłótni z byle czego, żeby tylko jemu było jak najgorzej - ma być najgorszy, ja mam być najważniejsza? Nie jest to dobre, nie czuję się z tym dobrze, ale przychodzą takie momenty i robię wszystko, żeby czuł się źle. Nie robię tego świadomie, a jak za długo się hamuję, to zaczyna mi tego brakować. 6 lat robię cały czas to samo. Czy da się to zmienić, przepracować?
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Jeśli jest Pan/Pani zmotywowana do poszukania odpowiedzi na swoje pytania i zmiany, na pewno da się polepszyć sytuację, czy jak Pan/Pani określa - przepracować. Widzę też element świadomości problemu i być może mechanizmu (wnoszę po samym fakcie opisu), a to jeden z ważniejszych filarów zmiany. Zachęcam do psychoterapii.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Pawlak

Aleksandra Pawlak

W życiu człowieka pojawiają się pewne schematy zachowania. Wynikają one z pewnych przekonań o samym sobie, o świecie, o ludziach. Nie zawsze są one adaptacyjne, czyli dobre dla nas. Być może jakieś Pani przekonania powodują trudności w relacji. Warto się temu przyjrzeć, szczególnie jeśli przeszkadza to Pani w życiu. 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Witam, nie potrafię sobie poradzić z rozstaniem z chłopakiem po 3 latach związku.
Witam, nie potrafię sobie poradzić z rozstaniem z chłopakiem po 3 latach związku. Spędziliśmy razem święta, sylwestra wszystko było super. Mamy teraz związek na odległość, widzieliśmy się mniej więcej co tydzień ewentualnie co dwa tygodnie. Po sylwestrze kilka dni pokłóciliśmy się o byle co, była delikatna sprzeczka i napisałam mu wtedy, że wygląda, jakby nie chciał ze mną być i nie chciał się dogadać. Totalnie temu zaprzeczył, że chce się dogadać i chce być razem i nagle po dwóch dniach przyjechał i powiedział, że on już nie chce ze mną być, że mu się wypaliło i że on mi się nie będzie tłumaczył. Ja go bardzo kocham. On mówi, że on mnie też, ale już nie potrafi być ze mną tak jak wcześniej. Ciężko mi jest bardzo, myślę o samobójstwie, bo mi się życie zawaliło. Nie wiedziałam, że ktoś mnie kiedyś tak potraktuje. Chłopak pracuje w służbie więziennej jako klawisz, może tam jest jakaś przyczyna. Tylko że on nie chce rozmawiać, proszę o pomoc.
Nie wiem jaka forma terapii byłaby najodpowiedniejsza
Jestem 32 letnią kobietą, która związała się partnerem starszym o 12 lat po przejściach. Nigdy w życiu się tego nie spodziewałam, nie pasowało to do mojego światopoglądu a tym bardziej światopoglądu moich rodziców( co dalej wiąże się z brakiem akceptacji relacji - bardziej ze strony ojca). Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad rozstaniem, ze względu na okoliczności które zaczynają mnie przytłaczać. Partner jest 12 lat starszy, po rozwodzie, z dwójką dzieci ( jedna jest już dorosła, a druga od roku z nim mieszka - o czym nie było mowy zanim się poznaliśmy). W relacji jest nam dobrze, dogadujemy się, wspieramy, możemy na siebie liczyć. Moje wcześniejsze relacje były nieudane, przed aktualnym partnerem byłam związana z mężczyzną z którym przeżywałam emocjonalną huśtawkę. Z obecnym czuję się bezpiecznie i dobrze. Z racji upływu czasu związku zastanawiamy się oboje co dalej - partner chciałby się zaręczyć , abym wprowadziła sie do niego- z racji mieszkania z córką. Ja mam pracę i studia w innym mieście niż on i średnio mi się uśmiecha rezygnowanie z pracy, albo codzienne dojeżdżanie do miasta. Poza tym w domu partnera jest dziecko i wchodzenie „w ich” przestrzeń z racji dużej potrzeby niezależności mi nie pasuje. Wiem, że Terapia i ułożenie priorytetów byłoby najrozsądniejszym wyjściem. Korzystaliśmy w ubiegłym roku już z terapii, po której dużo lepiej zaczęliśmy się komunikować, ale temat co dalej z nami nie został rozwiązany. Nie wiem jak rozmawiać już z partnerem, kiedy mu mówię że to wszystko to dla mnie za dużo, że już nie jestem w stanie akceptować danej sytuacji, cały czas mówi że możemy to ułożyć tylko trzeba chcieć. Kocham go, ale nie wiem co mam już robić. Chciałabym założyć rodzinę, wiem że mój partner byłby świetnym ojcem, bo widzę jak teraz dba o dzieci, ale też mam wiele obaw w związku z tym, że jest starszy, że ma już dzieci, że jest po rozwodzie. Nie wiem jaka forma terapii byłaby najodpowiedniejsza. Wiem, że mój partner też potrzebuje terapii. Może oboje powinniśmy iść na terapię indywidualną. Nie wiem czy terapia dla par będzie miała sens
Jak poradzić sobie z długodystansową relacją i zdradą partnera?
Witam. Mam problem. Nie wiem co mam robić. Jestem w związku partnerskim od 28.11.2015 roku. Nigdy nie mieszkaliśmy razem. Od ponad dwóch lat mój partner przebywa za granicą 600 km ode mnie. Zaczyna mi to przeszkadzać. Wyjechał bo ma długi. Rozmawiałem z nim mówi że to nie takie proste. Dla mnie jest proste. Ja mam tu w Polsce stałą pracę i własne mieszkanie. On za granicą nie ma nic na stałe. Za wynajem płaci niecałe 800 euro miesięcznie. Z czego jeszcze dokłada mu firma agencja pracy do maja a potem całość bez pomocy. Chce aby wrócił ale mam dość rozmowy z nim o tym , mam wrażenie że to nic nie daje. Brakuje mi bliskości psychicznej jak i fizycznej. Codziennych rozmów twarzą w twarz. Wspólnych randek raz w tygodniu. Mówię że ma zapewnione mieszkanie u mnie. Musi spłacać tylko długi. Miał być rok a jest już ponad dwa lata. Nie wiem co mam robić? Staram się dystansować i nie inicjować pierwszy rozmów, pokazać mu że teraz on musi zrozumieć czego chce. Czy wybiera mnie i życie ze mną w Polsce czy za granicą? Wielokrotnie mnie zdradzał. Wybaczyłem każdą zdradę. Chciałem za bardzo. Chce się wycofać całkowicie i odpisywać tylko wtedy kiedy on napisze.
Nieśmiałość w relacjach damsko-męskich po toksycznym związku - jak to zmienić?

Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskim bokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nieszanowana i niekochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Przyjaciółka nadużywa alkoholu, zaprzecza problemowi i odrzuca pomoc – jak sobie z tym poradzić?
Dzień dobry mam problem z przyjaciółka. Od kilkunastu lat wsumie gdzieś od 18 roku życia mieszkamy razem. Razem pracujemy, razem spędzamy czas i razem mieszkamy. Dosłownie 24 h na dobę. Od jakiegoś czasu nie możemy sie dogadać. Wydaje mi sie ze przyjaciółka idzie w alkohol a mówiąc jej że ma problem wiadomo jak sie kończy. Każda rozmowa kończy sie kłótnia. Ja już nie mam siły i wykańczam sie psychicznie ponieważ chciałabym jej pomóc! Staram sie z nią rozmawiam ale na trzeźwo nie słyszę żadnych odpowiedzi . A gdy znowu wypiję słyszę żale, obwinianie ze się czepiam i że ze mną jest problem. Moim problemem jest to ze przez ciągle takie sytuacje puszczają mi nerwy bo mam dość tłumaczenia i nie wiem jak już jej pomóc. Słyszę żebym wyszła jak mi jest źle, oraz że jesli mi źle nie musimy sie przyjaźnić. Każda pomoc odbijana jest jako atak w moją stronę. Rozmowa o konsultację z psychologiem nie sa dla niej możliwe twierdząc że nie ma żadnego problemu lecz mam go ja bo starać skontaktować sie z psychologiem jestem wariatką.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.