Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Były mąż wypisuje do mnie czule. Obecny partner uważa, że na to przyzwalam.

Dzień dobry. Jestem w nowym związku od trzech lat, a mój były toksyczny mąż pisze do mnie czułe smsy. Zaprasza na spacery, proponuje wspólny urlop. Ja nic sobie z tego nie robię, a jednocześnie to chyba tak, jakbym na to przyzwalała - mój Partner krzywo patrzy. Co mam robić- czy takie coś można zaliczyć do zdrady emocjonalnej? Proszę o pomoc, o jakieś rozwiązanie mojego problemu.
Kinga Okoń

Kinga Okoń

Dzień dobry, 

Zastanawiam się, czy próbowała Pani stawiać granice byłemu mężowi? Pisze Pani o nim jako o “toksycznym” oraz opisuje sytuacje, które wpływają negatywnie na obecny związek, a jednak pozostaje Pani z byłym mężem w relacji. Skoro jest Pani w związku z nowym Partnerem, to warto, by wspólnie ustalili Państwo, co uważacie za zdradę (również emocjonalną). Jeśli dojdą Państwo wspólnie do wniosku, że “ciche przyzwolenie” na otrzymywanie tego typu wiadomości jest oznaką nielojalności, będą musieli Państwo też rozważyć, w jaki sposób postawić tę granicę. 

Nie wystarczy powiedzenie “Nie możesz już wysyłać do mnie takich wiadomości.", ponieważ tak naprawdę nie mamy wpływu na zachowanie innych ludzi. By poprawnie postawić granicę drugiej osobie, musimy powiedzieć również jaką konsekwencję zastosujemy, jeśli nie uszanuje ona naszej prośby. Taki komunikat mógłby brzmieć np. “Nie chcę byś wysyłał mi takie wiadomości. Jeśli nadal będziesz to robił, to ja …(przestanę odpisywać/zablokuję numer/inna konsekwencja będąca w zgodnie z Panią)”. I co często jest najtrudniejsze, następnie musimy tę konsekwencję zastosować w wypadku przekroczenia granicy.

To zrozumiałe, jeśli rozluźnienie relacji z byłym mężem nie jest dla Pani łatwe, w końcu byli Państwo małżeństwem, wiele Was łączyło. Warto też, by wyjaśniła to Pani nowemu partnerowi. Natomiast jeśli chce Pani inwestować w przyszłość obecnej relacji, to ważne, by wzięła Pani pod uwagę uczucia partnera. 

Pozdrawiam, 

Kinga Okoń

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry Pani Wiolu,

zdrada jest wtedy, kiedy Pani za tym idzie - odpowiada, podtrzymuje. Może jednak dla Pani nowej relacji byłoby dobrze porozmawiać uczciwie z byłym mężem i ustalić, czego sobie Pani nie życzy - jeśli sobie Pani nie życzy.

Zachęcam do po pierwsze przemyślenia Pani granic do byłego męża, do rozmowy z partnerem  i uczciwym postawieniu sprawy - sobie i obu mężczyznom.

pozdrawiam, Agnieszka Wloka

1 rok temu
Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Zdrada nie jest takim terminem z jasno określonymi granicami, każdy z partnerów może rozumieć to trochę inaczej (a z tego co Pani pisze wnioskuję, że Pani obecny partner nie jest zadowolony z tych smsów). Nie oznacza to, że dokonuje Pani zdrady, oznacza to, że różni ludzie mogą w różny sposób odbierać daną sytuację.

Rozwiązań może być wiele- od braku odpowiedzi, po postawienie byłemu mężowi granic- że nie ma Pani ochoty na wyjazdy/kontakty z nim/ nie chce Pani dostawać takich propozycji- opisane jasno i wprost na co się Pani nie zgadza wraz z konsekwencjami- co Pani zrobi jeśli nadal będzie przekraczał Pani granice. Jeśli stawianie granic nie jest respektowane realizujemy te konsekwencje o których wcześniej wspominaliśmy (np. nie odpisywanie, blokada numeru i inne…)

Być może też rozmowa z obecnym partnerem dotycząca Pani uczuć względem jego i braku uczuć względem byłego męża byłaby pomocna?

 

Pozdrawiam

Martyna Tomczak- Wypijewska

1 rok temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Termin zdrady warto określić w parze. Wówczas będą Państwo mieli punkt odniesienia. Zastanawia mnie Pani prośba o rozwiązanie problemu. Osobą, która może to zrobić, jest Pani. To od Pani zależy, czy będzie podtrzymywać możliwość pisania przez byłego męża sms, czy to zakończy. Jednak z jakiegoś powodu nie stawia Pani granic. Zachęcam do szczerej rozmowy z partnerem na temat sytuacji. 

Pozdrawiam

1 rok temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Co zrobić, jeśli mąż robi z siebie ofiarę w związku przed rodziną i sąsiadami, a mnie demonizuje w oczach innych?
Co zrobić, jeśli mąż robi z siebie ofiarę w związku przed rodziną i sąsiadami, a mnie demonizuje w oczach innych? Zawsze jestem „tą złą” i niewdzięczną. Mąż szuka sojuszników wśród innych rysując mnie w złym świetle i grając rolę poszkodowanego i niedocenionego. Nieraz chciałam odejść, wtedy jednak zmienia narrację wobec mnie i robi wszystko, żeby nie dopuścić do odejścia. Jestem tym już zmęczona psychicznie.
Czuję się niepotrzebna w 23-letnim małżeństwie: brak wsparcia i bliskości od męża

Witam. Od pewnego czasu czuję, że lepiej byłoby wszystkim, gdybym zniknęła z ich życia, a zwłaszcza męża. Jesteśmy małżeństwem 23 lata. On był moim pierwszym chłopakiem i ostatnim. Mamy trzy córki, najmłodsza 15 lat i tylko ona jeszcze z nami mieszka, dwie starsze już na swoim. Od kilku miesięcy może dłużej mam wrażenie, że mu przeszkadzam. Jest dobrze (wg niego) jak się nie odzywam, robię swoje on swoje, wieczorem obejrzymy film i to tyle ze wspólnie spędzonych chwil. W łóżku coraz rzadziej dochodzi do zbliżeń. Niby mnie przytuli, ale to nie jest takie prawdziwe przytulenie, a raczej powalenie na mnie ręki i tyle. Gdy tylko odezwę sie, że coś mi nie pasuje, że mało rzeczy razem robimy, że nie czuje się ważna dla niego, to albo stwierdza że wymyślam, albo kończy się okresem milczenia i udawania ze wszystko jest w porządku przecież!? I ta cisza trwa, dopóki ja się nie odezwę pierwsza. Gdy już coś uda nam się ustalić, gdzieś razem wyjść to głównie z mojej inicjatywy. Jak on ma coś wymyślę to raczej nie doczekałabym się. Żadna terapia małżeńska nie wchodzi w grę, bo on nie widzi problemu i obcym ludziom nie będzie nic opowiadał. Ja wychowałam dzieci, mąż wciąż pracował, nigdy nie poczułam, że jest mi wdzięczny za cokolwiek, a sam oczekuje pochwał za wszystko. Jak dzieci były małe, to żyłam i jakoś to funkcjonowało, teraz jak dzieci dorosłe to sami ze sobą nie wiemy, jak żyć...

Jak radzić sobie z problemem alkoholu w małżeństwie i unikać emocjonalnych reakcji

Dzień dobry. Jestem młodą mężatką, zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Nie mogę się dogadać z mężem w sprawie alkoholu. On potrzebuje co jakiś czas, według mnie większej ilości alkoholu, co mnie bardzo irytuje. Gdy mąż wypije, wpadam w furię- biję go, obrażam, chce odchodzić. Nie umiem tego powstrzymać, ponieważ z dzieciństwa mam bardzo złe wspomnienia odnośnie do alkoholu. Im bardziej kontroluję spożywanie alkoholu przez mojego męża, tym on bardziej się buntuje i mówi wprost, że robi mi na złość. Chciałabym po pierwsze- reagować mniej emocjonalnie a po drugie, chciałabym, żeby tego alkoholu nie było. Jak sobie z tym poradzić? Jak rozmawiać z mężem, aby on nie robił mi na złość? Wiem, że przydałaby mi się terapia i rozważam jej podjęcie, jednak na ten moment potrzebuję rady na tu i teraz.

Po nagłym rozstaniu, gdzie wspólnie stworzyliśmy dom i musiałam się wyprowadzić, nie potrafię poradzić sobie z myślą, że muszę zacząć żyć od nowa.
Dzień dobry ! Piszę w nietypowej może sprawie . Rozstałam sie z partnerem po 5 latach bycia razem, w tym 2 lata zaręczyn ,wyremontowaliśmy dom, w którym mieszkaliśmy razem rok ,wszystko co w nim jest wybraliśmy razem od okien po meble ,mieliśmy kota, którego musiałam zostawić . On ze mną zerwał z dnia na dzień twierdząc, że i tak nic z tego nie wyjdzie i nie będziemy razem szczęśliwi ,kłóciliśmy się często ,głównie przez jego mamę (jest jedynakiem ) mieszkała obok nas i lubiła się wtrącać, a ja nie ukrywałam niechęci do tego faktu ,nie ufałam mu za bardzo, bo wiele razy zawiódł moje zaufanie. Jednak bardzo go kochałam, był moją pierwszą największą miłością i nie mogę poradzić sobie z tym , jak człowiek, którego kochałam tak mocno i tyle razem stworzyliśmy dla naszej przyszłości, mógł tak prawie z dnia na dzień porzucić to wszystko ,z jednej strony rozumiem, że postąpił tak, bo się dużo kłóciliśmy, ale ja nigdy z niego bym nie zrezygnowała chyba, żeby mnie zdradził, ale starałabym się naprawić naszą relację do końca, a on nawet nie chciał dać nam ostatniej szansy, tylko zaczął mnie unikać ,nie odbierał telefonów i nie odpisywał ,mówił, że mam spać na kanapie, bo nie chce razem, oddalił się ode mnie tak mocno, że musiałam się wyprowadzić z powrotem do rodziców . Jest mi ciężko zrozumieć, że to jest już naprawdę koniec , zastanawiam się czy on naprawdę mnie kochał i mu zależało, skoro tak zrobił . Było wiele zgrzytów między nami, ale nigdy nie porzuciłabym go , nigdy. Chciałabym żyć już dalej i nie rozmyślać o tym, ale nie mam pojęcia jak mam to zrobić i jak sobie poradzić z tym całym bólem, który w sobie noszę ,wiedząc, że to co zbudowaliśmy razem dla naszej przyszłości już nie wróci i muszę zacząć od nowa . Proszę o poradę .
Brak poczucia szczęścia i satysfakcji, trudności w nawiązaniu głębszej znajomości, proszę o wsparcie.
Dzień dobry. Jestem gejem, mam problem - podobają mi się wszyscy chłopcy w wieku 18-23 lata, nie mogę się zdecydować na jednego .Co robić ? Dodatkowym problemem jest mój fetyszyzm, najchętniej ukradłbym im wszystkim skarpetki, bokserki, dres,y buty itp. wiem, że to niemożliwe i tak nie wolno. Następnym problemem jest to, że nigdy nie osiągam zadowolenia, jak coś sobie kupię czy dostanę, czy wygram, tak jakbym miał wyłączony syndrom szczęścia .W 2017 umarł mi chłopak, który mnie zdradzał a byłem z nim wiele lat, może dlatego. Dodatkowo obawiam się chorób i śmierci codziennie. Kiedyś miałem myśli S, teraz mam odwrotnie -strach przed chorobą, śmiercią, wypadkiem. Chyba mam bardzo dużo zaburzeń, nie wiem czy ktoś jest w stanie mi pomóc. Czasem myślę, że dobrze się stało, że mój były zmarły chłopak miał HIV i AIDS i mnie zdradzał, bo widocznie nie byłem na tyle dobry, by był zadowolony... Ale twierdził, że mnie kocha. Nie zaraził mnie, jestem zdrowy, tyle mogę mu dziękować.Teraz boję się już wchodzić na czaty i kogoś poznawać, bo nie ufam już ludziom, na wszystkich patrzę przez czarne okulary .Nadal mi się podobają na ulicy chłopaki, ale tylko kończy się na patrzeniu, boję się, że sam zostanę na zawsze . Doradźcie mi, co mam robić, jak mam się zachowywać i czy mam jakieś choroby, problemy ?Pozdrawiam . Chodziłem do psychologa, odbyłem 25 wizyt, na krótko było lepiej, proponowali leki czy szpital, ja nie chciałem, obawiałem się stygmatyzacji, że nie znajdę pracy, ludzie się dowiedzą. Itp Po 7 latach od śmierci chłopaka trochę się poprawiło, ale nadal nie jest tak, jak być powinno.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!