Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Po moim powrocie do domu z pracy moja żona zachowywała się bardzo nieracjonalnie

Błagam o pomoc, nie wiem, jak to wszystko opisać postaram się jak najlepiej, 12 grudnia po moim powrocie do domu z pracy moja żona zachowywała się bardzo nieracjonalnie, zapytała mnie, czy dobrze bawię się w życiu nie chciała wyjaśnić, o co chodzi, byłą nie sobą wściekła nie dała do siebie podejść krzyczała, groziła, że jak podejdę do mnie uderzy słowa, które padały były wulgarne, mówiła, że ją nie szanowałem, nie kochałem wypomniała zdradę sprzed 15 lat, wyszła z domu, pojechała do siostry, wróciła po paru godzinach mówiąc, że chce rozwodu, że zabiera młodsze dziecko 14 lat, a starsze może zostać 19 lat, wyprowadziła się do siostry, tu nie byłoby nic dziwnego jak dotąd po prostu żona złą na męża wyprowadza się, niestety to, co okazało się w przeciągu paru godzin było dla mnie szokiem, syn powiedział mi, że mama kazała uważać co robi w telefonie, bo oni śledzą telefony i hakują, że mogą wyłączyć nawet zdalnie pralkę, że ona jest już od roku śledzona, jej siostra powiedziała mi, że jak przyjechała do niej to jeździły 4 godziny samochodem bez celu, bo ona musi zgubić kogoś, bo ją śledzą, następnie znalazłem w jej połączeniach, że kontaktowała się z nieznanym numerem, dzwoniła i wysłąła sms, po moim kontakcie pod ten numer okazało się, że tego ranka zadzwoniła i z jakby pewnością w głosie zapytała, gdzie jesteś, człowiek po drugiej stronie zapytał, z kim ma przyjemność i uzyskał pewną siebie odpowiedź , no magda, jakby to miało być oczywiste, pan powiedział, że pomyłka i się rozłączył, po czym dostał dwa sms, ja rozmawiałem z jego żoną i powiedziała mi, że mąż jej to wszystko od razu pokazał i był zdziwiony, o co chodzi powiedziała, że blokują numer telefonu mojej żony, więc wykluczyłem tu jakiś układ męsko damski, niestety żona jak wynika z bilingów ponownie wysłała po dwóch dniach jednego sms oczywiście beż odpowiedzi z tamtej strony przez parę dni ciszą i znowu dzień przed wigilią ponownie dwa sms oczywiście nawet jak próbuję się kontaktować to i tak nie uda jej się, gdyż jest zablokowana, żona ze mną nie chce mieć nic wspólnego nie docierają do niej żadne argument, że przecież ostatnie lata były fajne nasze wyjazdy podróże, robiłem jej niespodzianki, teatr restaurację zawsze pamiętałem o jakichkolwiek okazjach typu rocznica imieniny urodziny itp. cały czas twierdzi, że czułą się w domu przez wszystkich niekochana i wykorzystywana, jestem przerażony i zdezorientowany tymi wszystkim, te śledzenia ta dziwna próba kontaktu, żona ostatnio była jakoś bardziej nerwowa trochę jakby zaniedbywała dom, ale tłumaczyłem sobie, że ta jesień nie nastraja do jakiś wielkich rzeczy, nie mogę zrozumieć tak nagłego ataku w moją stronę dwa nie przed tym kochaliśmy się rozmawialiśmy co dokupić dzieciom pod choinkę mieliśmy plany na przyszły rok pod koniec listopada wybieraliśmy hotel na wakacje, jest tu tyle tak sprzecznych rzeczy, że nie potrafię tego zrozumieć, cierpię ja, córka, która też została jakby porzucona, syn nie wie, co się dzieje, żona zawsze byłą dla dzieci dla domu teraz nie widzi, że dzieci cierpią, uważa, że to normalne, że syn to już się zadomowił u cioci, a córka da sobie radę, nie widzi, że dzieci nie cieszyły się ze świąt, jest jakaś zaślepiona, zajmowała się nimi i domem pomagała mi w firmie, teraz wszyscy jesteśmy rozbici jej rodzina twierdzi, że to wina sytuacji domowej, żony mama też miała urojenia o śledzeniu o tym, że widziała kogoś, myliła osoby i fakty, żony siostra leczy się na dwubiegunowość po śmierci matki nie mogła sobie poradzić, błaga co mam robić jak w takiej sytuacji ratować żonę dzieci rodzinę, ja nie mam siły przepicia, bo jestem wrogiem dla żony jej rodzina nie widzi problemu, zwalają na chwilowy stres z powodu opuszczenia domu i nerwy z tym związane, znam żonę widzę jakby nie była sobą brak jakichkolwiek okazywania uczuć jest zimna nawet jak do córki, którą zostawił ze mną nie spytała się od tylu dni jak się czuję czy daję sobie radę, jeszcze raz błagam o podpowiedź co robić, jak działać, próbować żeby dzieci prosiły o powrót do domu, żebyśmy mogli podjąć jakieś kroki w kierunku leczenia, może znane są takie przypadki jak nasz, proszę pomóżcie, pozdrawiam Robert
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, opisywana sytuacja jest faktycznie bardzo trudna i mogę sobie jedynie wyobrażać bardzo trudne uczucia które Panu w niej towarzyszą. 
Niestety w warunkach Forum internetowego niemożliwe jest wstawianie jednoznacznej diagnozy, można jedynie sugerować jakieś hipotezy w sprawie tego co dzieje się z żoną: Jej zachowanie mogłoby wskazywać na wystąpienie zaburzeń psychotycznych (epizodu psychozy, bądź pojawienia się/rozwoju choroby psychicznej). Żeby to potwierdzić/wykluczyc niezbędna byłaby osobista konsultacja z lekarzem Psychiatra żony. Z powyższego opisu nic nie wskazuje na to, aby w tym momencie było to możliwe, aby po stronie pana żony była taka Chęć i gotowość do skorzystania z takiej pomocy. To znacząco utrudnia sytuację, bowiem narzędzia oddziaływania w stosunku do niej są bardzo ograniczone. Do czasu kiedy nie zagraża życiu i zdrowiu swojemu bądź innych, Nie ma takich narzędzi aby zmusić kogoś do podjęcia konsultacji czy leczenia. W grę w chodzi jedynie spokojna rozmowa. Gdyby była możliwa to osobiście z żoną, w której wyrażał by Pan troskę o nią i o to co się z nią dzieje, gdyby nie była możliwa bezpośrednio z żoną to być może z kimś, z kim żona czuję się bezpiecznie i pozostaje w dobrym kontakcie. Jeżeli jest to pierwsza sytuacja tego typu i nie zaobserwował Pan wcześniej podobnych objawów, jest duża szansa, że one samoistnie ustąpią i pojawi się jakaś możliwość nawiązania logicznego kontaktu. Jednak żaden sposób nie można tego przewidzieć i nie jestem w stanie udzielić takiej gwarancji, że tak się stanie. Jednocześnie ważne jest zadbanie o poczucie bezpieczeństwa dzieci i wsparcie dla nich, jak również o to, aby Pan miał wsparcie dla siebie samego. Czasem do tego potrzebna jest pomoc osoby z zewnątrz, dlatego zachęcam do podjęcia kontaktu z psychologiem, z którym mógłby pan na bieżąco umawiać nowe wydarzenia i fakty ws. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Partner przyznał się do kłamstw i seksu z byłą żoną, jednak wtedy mieliśmy przerwę w związku. Znów jesteśmy razem, a ja nie umiem sobie z tym poradzić.
Jestem w związku z 13 lat ze starszym mężczyzną, byliśmy ze sobą od maja 2022r. do lutego 2023r. Przez ten czas byłam bardzo o niego zazdrosna, o koleżankę z pracy (pracowaliśmy razem na zmianie ), o byłą żonę, bo tam do niej chodził (niby do dzieci ) rozmawiali ,pili kawkę ,mówił jej o naszych problemach Okłamywał mnie, że jest u swojej matki, a w tym czasie był u niej. Wchodził do niej głównie jak odprowadzał dzieci do domu . W końcu docierały drobne rękoczyny, ja jeszcze gorzej byłam zazdrosna . Rozstaliśmy się właśnie w lutym 2023r. Zmieniłam wtedy zmiane w pracy. Po prawie 2tyg odezwał się do mnie, to był marzec 2023 ,że nie umie beze mnie żyć i że mnie kocha i nikogo tak nie kochał (był wcześniej raz , rozmawialiśmy, zaproponował koleżeński sex, odmówiłam ), ja się tak ucieszyłam, czekałam aż się odezwie z taką nowiną ,że mnie kocha, bo też go kocham i spotykałam się z nim znowu. Po paru dniach od spotykania przyznał się , po mojej ingerencji, żeby prawdę powiedział . Przyznał się ,ż e chodził do byłej żony od rozstania i był raz u niej na noc, wcześniej pili alkohol , uprawiał z nią sex ... A wtedy dzień wcześniej jak z nią to zrobił, przyszedł do mnie normalnie po koleżeńsku porozmawiać, proponował mi koleżeński sex pijany ,ja się nie zgodziłam .. Ale jednak mimo że mi wbił nóż w plecy, to jednak nie byliśmy razem, to nie zdrada . Ale dziwnie się z tym czułam i nadal czuję , bo nadal z nim jestem i mamy 2 miesięczne dziecko . A ja nie potrafię o tym zapomnieć i mu to wypominam ciągle .. nie wiem co z tym zrobić . . Mogłam wcześniej jak jeszcze nie zaszłam w ciążę go po prostu odrzucić. Dodam, że już do niej nie wchodzi do domu nie mają kontaktów. Rękoczynów nie ma, ale nie umiem sobie z tym poradzić , a już minął rok od tych zdarzeń.
Obawy dotyczące decyzji chłopaka o posiadaniu dzieci - jak sobie z nimi radzić?
Mam 24 lata, mój chłopak również. Jesteśmy razem od 7 lat. Od początku różniliśmy się w kwestii dzieci – on ich nie chciał, a ja długo nie byłam pewna, choć z czasem zaczęłam myśleć, że prawdopodobnie będę chciała zostać mamą. Rok temu odbyliśmy bardzo szczerą rozmowę na ten temat. Po dłuższym zastanowieniu chłopak powiedział, że woli być ze mną i mieć dziecko niż prowadzić bezdzietne życie z kimś innym. Wielokrotnie wracaliśmy do tej rozmowy i za każdym razem zapewniał mnie, że jest to jego świadoma decyzja. Mówi, że choć dziecko nie było jego wymarzonym planem, wie, że będzie je kochał i odpowiednio się nim opiekował. Mimo to wciąż mam wyrzuty sumienia i obawiam się, że w jakiś sposób skłaniam go do czegoś, czego tak naprawdę nie chce. Boję się, że kiedyś będzie przez to nieszczęśliwy lub będzie miał do mnie żal, choć on zapewnia mnie, że czuje się dobrze ze swoją decyzją. Nie wiem, jak poradzić sobie z tymi obawami.
Nie potrafię przestać być przesadnie miła
Dzień dobry. Mam 37 lat i nie potrafię przestać być przesadnie miłą dla ludzi - nawet tych, którzy bardzo mocno mnie krzywdzą. Przez tą moją postawę często dochodzi do absurdalnych sytuacji. Ostatnio jeden z alkoholików z "wiecznie stojących pod sklepem" zaczął do mnie wyciągać ręce, a ja nie potrafię stanowczo powiedzieć "nie". Moja reakcja to: przepraszam, idę do sklepu, nie chcę rozmawiać. W moim odczuciu jest to bardzo mocne i niegrzeczne powiedzenie z którym źle się czuję, lecz dla tego osobnika tak nie jest i coraz chętniej wyciąga do mnie swoje ręce. Na domiar wszystkiego ostatnio kobieta tego alkoholika zaczęła mnie straszyć policją i za każdym razem gdy mnie widzi wrzeszczy na mnie (sama też jest alkoholiczką a my jesteśmy sąsiadkami z tego samego bloku). Jestem całkowicie samotną osobą. Nigdy nie miałam w nikim oparcia, a całe moje życie to bicia i wyzwiska, poniżania. Nie znam normalnego życia. Nie szukam związku i nie jestem tym wszystkim zainteresowana. Sama nie mam żadnych nałogów. Skończyłam dwa kierunki studiów. Jestem przeciętna, a czuję się całkowicie niezdolna do życia na tym świecie.
Proszę o wskazówki dla poradzenia sobie z traumą i rzutowaniem jej na mój związek, na radzenie sobie z pracą.
Witam serdecznie, od jakiegoś czasu nie radzę sobie z życiem, wszystkim wydaje się, że jestem osobą silną, a w środku przeżywam katusze. Mój problem sięga dzieciństwa przepełnionego alkoholem mojego ojca i brata. Mam stresującą pracę. Po bardzo długim czasie jestem w związku, w którym nie czuję się stabilna, na każdym kroku doszukuję się zdrady, braku zaufania. Jak mam sobie z tym poradzić?
Mam trudności z poradzeniem sobie z przeszłością partnerki oraz jej stylem życia. Niektóre sytuacje są dla mnie nie do pomyślenia.
Dzień dobry, piszę z sprawie kobiety, gdyż jest coś, z czym sobie nie radzę. Mianowicie spotykam się z 27 letnią dziewczyną, sam mam 32 lata i moja dziewczyna była z dzieciństwie molestowana, w życiu małoletnim miała 'związek ' w wieku 16 lat z facetem, który był od niej starszy o ponad 20 lat, straciła z nim dziewictwo. Imponował jej własną firmą itp. Zmanipulował ją mówiąc wprost i wykorzystał poprzez jej zagubienie w życiu. Następna sytuacja- wybrała się na domówkę ze znajomymi do hotelu u siebie w mieście, podczas tej imprezy została zgwałcona w wannie i na drugi dzień jeszcze do tej osoby napisała czy się przebada pod względem chorób, zrobił to - był czysty i żyła dalej. To wszystko jest dla mnie nie do pomyślenia i długi czas przez to nie przespałem wiele nocy i patrzyłem na nią inaczej niż przed tym wszystkim, jak o tym wiedziałem. Jest w ogóle taka osobą, że akurat idzie ze związku w związek, że tak powiem, jeden się w życiu kończył, jakieś 2 ms i kogoś poznała czy zwyczajnie jakoś tak wyszło, miała 2-letni związek z facetem o siebie o 15 lat starszym, brzydzi mnie ten fakt, że jakiś typ stary ją dotykał, nie potrafię pojąć jej myślenia, czym się kierowała, tłumaczyła, że rówieśnicy nie są dojrzali itp. Teraz obecnie mam problem z tym, że ma kolegów w pracy i jeden starszy od niej o 14 lat, zaprosił ją do siebie na imprezę na parapetówkę, ja ze względu na jej przeszłość mam w głowie te wszystkie sytuacje i jestem zadrosny i boję się również, że ktoś jej coś zrobi.. Odmówiła tej domówki, ze względu na mnie, bo mi z tym będzie żle. Dziś postanowiła mi oznajmić, że nie ma mnie na codzień ( bo nie mieszkamy razem, w innych miastach od 2ms) i brakuje jej towarzystwa i ma zamiar pójść z kolegą z pracy na spacer czy coś takiego, ja aż poczułem uderzenie gorąca w klatce piersiowej. Kompletnie sobie z tym nie radzę, naprawdę proszę o jakąś pomoc, poradę co zrobić, bo sam już błądzę.. .
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.