
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Po moim powrocie do...
Po moim powrocie do domu z pracy moja żona zachowywała się bardzo nieracjonalnie
robert
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, opisywana sytuacja jest faktycznie bardzo trudna i mogę sobie jedynie wyobrażać bardzo trudne uczucia które Panu w niej towarzyszą.
Niestety w warunkach Forum internetowego niemożliwe jest wstawianie jednoznacznej diagnozy, można jedynie sugerować jakieś hipotezy w sprawie tego co dzieje się z żoną: Jej zachowanie mogłoby wskazywać na wystąpienie zaburzeń psychotycznych (epizodu psychozy, bądź pojawienia się/rozwoju choroby psychicznej). Żeby to potwierdzić/wykluczyc niezbędna byłaby osobista konsultacja z lekarzem Psychiatra żony. Z powyższego opisu nic nie wskazuje na to, aby w tym momencie było to możliwe, aby po stronie pana żony była taka Chęć i gotowość do skorzystania z takiej pomocy. To znacząco utrudnia sytuację, bowiem narzędzia oddziaływania w stosunku do niej są bardzo ograniczone. Do czasu kiedy nie zagraża życiu i zdrowiu swojemu bądź innych, Nie ma takich narzędzi aby zmusić kogoś do podjęcia konsultacji czy leczenia. W grę w chodzi jedynie spokojna rozmowa. Gdyby była możliwa to osobiście z żoną, w której wyrażał by Pan troskę o nią i o to co się z nią dzieje, gdyby nie była możliwa bezpośrednio z żoną to być może z kimś, z kim żona czuję się bezpiecznie i pozostaje w dobrym kontakcie. Jeżeli jest to pierwsza sytuacja tego typu i nie zaobserwował Pan wcześniej podobnych objawów, jest duża szansa, że one samoistnie ustąpią i pojawi się jakaś możliwość nawiązania logicznego kontaktu. Jednak żaden sposób nie można tego przewidzieć i nie jestem w stanie udzielić takiej gwarancji, że tak się stanie. Jednocześnie ważne jest zadbanie o poczucie bezpieczeństwa dzieci i wsparcie dla nich, jak również o to, aby Pan miał wsparcie dla siebie samego. Czasem do tego potrzebna jest pomoc osoby z zewnątrz, dlatego zachęcam do podjęcia kontaktu z psychologiem, z którym mógłby pan na bieżąco umawiać nowe wydarzenia i fakty ws. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Moją narzeczoną rozstała się ze mną dwa tygodnie temu. Cały kwiecień próbowaliśmy walczyć o związek, ale po rozstaniu zaczęła się stopniowo odcinać. W tym momencie jestem całkowicie zablokowany (z desperacji próbowałem wszystkiego, by jakoś ją przekonać do siebie). Wiem już, że mimo jednego medium, przez które mogę się z nią skontaktować, nie mogę już się odzywać, bo będzie tylko gorzej. Ona niby cierpi przez to rozstanie, aczkolwiek wcześniej mówiła, że mnie nie kocha. Nie wiem, co już mam robić, nie wiem, kiedy się odezwie (powinna, z racji tego, że nie zapomina o nikim), i czy w ogóle istnieje jakakolwiek szansa na zbudowanie nowej relacji. Przeprosiłem ją za popełnione błędy i zapewniałem, że się zmienię (wiem, co z mojej strony przekonało ją do rozwiązania wszystkiego). Zacząłem nad sobą pracować, chodzę do terapeuty w celu naprawy swojej psychiki (bardzo mocno panikuję i boję się, że kogoś stracę). Wiem, że prawdopodobnie to już jest definitywny koniec, ale ciągle mam nadzieję, że po jakimś czasie wszystko się odmieni. Nie wiem, co już mam robić, ból związany ze stratą jest niesamowity, ciągle o niej myślę, nie jestem w stanie uciec od tych wspomnień i emocji. Czuję się aktualnie (przez wzgląd na całkowite odcięcie się ode mnie, gdzie nie skrzywdziłem jej w żaden sposób) strasznie, jak bezpański pies wyrzucony tak po prostu na drogę. Co mam zrobić? Czy ta nadzieja w ogóle ma sens? Czy w ogóle istnieje jakaś szansa na to, że się odezwie?
Problem z siostrą mojego chłopaka. Siostra mojego chłopaka (25 lat) wyjeździła 3,5 tys zł na Uber z karty mojego chłopaka. Udało jej się zalogować, ponieważ on kiedyś logował się na jej numer i była przypięta jego karta. Ona wiedząc, ze to nie jej karta zaczęła to wykorzystywać i wszędzie jeździć Uberem. Przez cały czas mówiła, że nie ma pieniędzy, aby mu oddać, jednak w tym czasie kupiła mnóstwo drogich sprzętów i zrobiła sobie operację plastyczną nosa. Po około trzech latach od tej sytuacji, kiedy mój chłopak nie potrafił wyegzekwować od niej tych pieniędzy, a mieliśmy kupić razem dom i my oszczędzaliśmy każdą złotówkę. Powiedziałam, że ma załatwić tę sprawę tak, żeby te pieniądze zostały oddane, bo nie pozwolę na to, żeby jako siostra okradała go, ona obraziła się o to, od tego czasu traktuje nas jak powietrze. Podczas spotkań nawet nie wita się z nami. Jest zła o to, ze musiała te pieniądze nam oddać. Rodzice, z którymi mieszka również nie widza problemu i trzymają jej stronę. Podejście „młoda i głupia była”. Jak powinnam się zachowywać? Nie mam w ogóle ochoty ich odwiedzać, spędzać z nimi Świąt.
Co zrobilibyście w tej sytuacji ? Rodzice twierdzą, że nie powinni być oceniani za to, co ona zrobiła, jednak mam do nich żal, bo wiedząc o tej kradzieży, zawieźli ja na operacje plastyczna nosa za granice. Nie odpowiadają mi wartości tych ludzi i Chciałabym się od nich odciąć. Z drugiej strony to rodzice chłopaka i czuje się winna, że złe wpływem na ich relacje. Teraz na święta on powiedział, ze nie chce do nich jechać, bo był na Boże Narodzenie i siostra udawała , ze go nie zna, a on nic złego nie zrobił. Jednak ja jestem wychowana w przekonaniu, ze powinno się na święta odwiedzić rodziców, a z drugiej strony zawsze jak mam kontakt z jego rodzicami, dochodzę do wniosku, ze od niektórych ludzi lepiej się odciąć.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
