Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dzień dobry. Mój problem polega na tym, że mam kilka wersji siebie

Dzień dobry. Mój problem polega na tym, że mam kilka wersji siebie i ta najbardziej pewna siebie, kobieca, seksowna wersja siebie, którą chcę być, a niestety pojawia się rzadko, jest stłumiona przez tą, która wątpi w siebie, nie czuje się kobieca i podchodzi do życia bardziej pesymistycznie. Gdy stwierdziłam, że przecież mogę być tą lepszą wersją siebie, to pojawia się wstyd ogromny, że przecież mam rodziców i nie mogę się tak czuć, bo... w sumie nie wiem, co ani jak to wytłumaczyć, po prostu wtedy czuję, że nie mogę się w pełni "puścić" i być sobą, bo prędzej czy później się z nimi zobaczę i wtedy nie wolno mi się tak zachowywać. Nikt mi tego nie powiedział, ale ja tak czuję i to od 2 lat i nie mogę tego ogarnąć. Ciężko żyć nie móc być sobą. Nawet gdy jestem przy rodzicach, moja mimika jest bardzo ograniczona, po prostu czuję, że to by było strasznie dziwne, gdybym okazywała emocje na twarzy. Jest to niedorzeczne, ale ja tylko przy nich tak mam. Czułabym wtedy, że to nie na miejscu i nieodpowiednie, strasznie bym się wstydziła. To na pewno nie w pełni ich wina, bo dużo złego też odegrało to, gdy po ukończeniu podstawówki wyprowadziliśmy się daleko, nikogo nie znałam, ciężko było sobie znaleźć towarzystwo i nigdy się do końca nie odnalazłam. Miałam od tamtego czasu kilka przyjaciółek, koleżanki, jednak zawsze się to kończyło po czasie, ale generalnie ludzie do mnie nie lgnęli, nie wiem czemu, po prostu po wyprowadzce wszystko się zmieniło, tak jakby tutaj siedziała jakaś niedobra energia, niesprzyjająca mi w relacjach z ludźmi. Ludzie kompletnie się mnie nie trzymają. Jestem już na studiach i teraz nie mam nikogo zupełnie. Wszystko rozmywa się po czasie, prędzej lub później. Jest mi z tym również ciężko i nie potrafię znaleźć wytłumaczenia, bo jestem dobrą osobą i często inicjuję kontakty, nie mam z tym problemu w nowym otoczeniu. Nieraz ktoś mówi"musimy się spotkać" albo "odezwę się". I na tym się kończy. Z koleżankami miałam kontakt, gdy ja się odzywałam. Myślę, że dostaję silne sygnały, że Polska nie jest dla mnie i muszę wyjechać, bo to niemożliwe, żeby tyle rzeczy się nie układało naraz. Chłopaka również nie mam, a jestem bardzo atrakcyjna i często to słyszę. Często ludzie dziwią się, że jestem sama. Czuję się, jakbym żyła w jakiejś odległej rzeczywistości i ktoś z góry zaplanował mój los, bo nie czuję kontroli nad niczym. Tak nie może być. Jak sobie z tym poradzić?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, rozumiem, że masz wiele wewnętrznych konfliktów i trudności z byciem sobą, szczególnie w obecności rodziców i w relacjach z ludźmi. Pragniesz być bardziej pewna siebie, kobieca i seksowna, ale często czujesz się stłumiona przez swoje wątpliwości i pesymistyczne myśli.

Również odczuwasz, że brak ci stabilnych relacji i towarzystwa, a sytuacja ta może być związana z twoim przeprowadzką i trudnościami w nawiązywaniu kontaktów w nowym miejscu. Czujesz się również, jakby twój los był już zaplanowany, ale chcesz odzyskać kontrolę nad swoim życiem i znaleźć rozwiązanie na swoje problemy.

Pierwszym krokiem, który możesz podjąć, jest skoncentrowanie się na swoich potrzebach i wartościach. Zastanów się, kim chcesz być, jakie cele chcesz osiągnąć i co jest dla ciebie ważne. Następnie, spróbuj zidentyfikować swoje wewnętrzne ograniczenia i przekonania, które utrudniają ci osiągnięcie tych celów.

Jeśli masz trudności z byciem sobą w obecności rodziców, spróbuj zastanowić się, dlaczego tak się dzieje. Czy masz jakieś niezdrowe przekonania na temat tego, jak powinnaś się zachowywać wobec nich? Czy jest to spowodowane jakimiś trudnymi doświadczeniami z przeszłości? Jeśli tak, możesz spróbować porozmawiać z terapeutą, który pomoże ci zrozumieć te problemy i pomóc ci przepracować swoje emocje.

Jeśli chodzi o trudności w nawiązywaniu relacji, spróbuj skupić się na tym, co cenisz w innych ludziach i co jest dla ciebie ważne w przyjaźniach. Możesz również spróbować poszukać grup i organizacji, które interesują cię i gdzie będziesz mogła poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach.

Jeśli rozważasz emigrację, pamiętaj, że ta decyzja powinna być dobrze przemyślana i nie powinna być jedynym sposobem na rozwiązanie twoich problemów. Możesz spróbować skorzystać z różnych narzędzi, takich jak terapia, czy coaching, aby pomóc ci uporać się z trudnościami i znaleźć sposoby na osiągnięcie swoich celów.

Pamiętaj, że każdy ma swoje wewnętrzne przeszkody, a droga do osiągnięcia celów często jest pełna trudności. Ważne jest, abyś zawsze szukała sposobów na rozwój i dążenie do swoich celów

 

Możesz zacząć od stworzenia listy swoich marzeń i celów, które chcesz osiągnąć. Następnie postaraj się znaleźć kroki, które będą potrzebne do ich realizacji i zacznij działać. Pamiętaj, że każdy sukces wymaga czasu, wysiłku i wytrwałości. Nie zrażaj się porażkami, one są naturalną częścią procesu, a ich nauka pozwoli Ci na jeszcze lepsze podejście do kolejnych wyzwań.

 

Pamiętaj, że nie musisz być idealna i zawsze pewna siebie. Każdy ma swoje lęki i wątpliwości. Ważne jest, abyś nauczyła się radzić sobie z nimi i nie pozwalać, aby przeszkadzały Ci w osiąganiu swoich celów. Jeśli czujesz, że nie radzisz sobie z sytuacją, zawsze możesz poszukać wsparcia w terapeuty lub grupie wsparcia, która Cię zrozumie i pomoże Ci poradzić sobie z trudnościami.

Pozdrawiam ciepło Izabela Marczak Psycholog

3 lata temu

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Qaz, piszesz o dużej samotności i braku pewności siebie. Wyobrażam sobie jakie to może być trudne dla Ciebie, tym bardziej że starasz się zmienić tą sytuację. Obszar do pracy jaki widzę na podstawie tego co piszesz to akceptacja siebie i swoich różnych wewnętrznych części. Każdy z nas ma ich wiele i czasami one nie współpracują z sobą i np. wtedy czujemy ze nasze życie nie jest takie jak wydaje nam się powinno wyglądać. Trudności w budowaniu bliższych relacji to jest złożony problem i czasem wymaga dłuższej terapii, gdzie można się dokładniej przyjrzeć  - z czego te trudności wynikają i zając się pierwotną przyczyną ich powstania.

Nie ma też osób, które cały czas są pewne siebie, ludzie którzy są uznawani za pewnych siebie to osoby, które nie boja się popełniać błędów i gaf- bo traktują je bardziej jako naukę a nie porażkę - spróbuj może popatrzeć na siebie łagodniej i z troską - zamiast wyznaczać sobie niemożliwe wzory ideału. Możesz też poczytać na temat styli przywiązania (lękowy, unikający, ambiwalentny czy bezpieczny) i sprawdzić który jest u Ciebie wiodący.

Pozdrawiam ciepło:)

Magdalena Chojnacka

3 lata temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! 

Pojawia się pytanie, dlaczego nie pokazuje Pani swoich emocji przy rodzicach. Co się wydarzyło w przeszłości, że zaczęła Pani zaprzeczać swoim uczuciom, kiedy zrodziło się przekonanie, że pokazanie tego, co się czuje, jest dziwne? Wpasowujeąc się w otoczenie, odczuwa Pani wewnętrzną presję w relacjach, że ma być jakaś – z ograniczoną mimiką, udajacą kogoś innego, mniej pewną siebie. Tylko że płaci za to wysoką cenę samotności, zatracania siebie. To musi być trudne. Zachęcam do pracy psychoterapeutycznej nad odkrywaniem siebie, byciem ,,przy sobie", swoich prawdziwych emocjach, aby potrafiła Pani zrozumieć i przemyśleć własne zachowania i reakcje w kategoriach potrzeb i pragnień. 

Napisała Pani, że przeprowadzka do nowego miejsca była trudnym czasem. Doświadczyła Pani straty, więc z pewnością towarzyszyła jej gama różnych emocji - złość, smutek, lęk. Adaptacja do nowego środowiska bywa długa. Ważne jest, aby zobaczyć, jak wtedy Pani funkcjonowała, skoro pojawiły się trudności relacyjne i czy pozwoliła sobie na doświadczenie pojawiających się uczuć. 

Widzi Pani w sobie dwie części, jedną z nich nazywa Pani ,,lepszą". Co to znaczy? A druga część jest gorsza? A gdyby zaakceptować i polubić obie, bo każda jest tak samo ważna i potrzebna. Można szukać w sobie wartości, mocnych stron, ale akceptować też słabości. Mamy do nich prawo. Odkrywać siebie i pracować nad bliskością ze sobą można wszędzie, także w Polsce. Wyjazd za granicę to tylko zmiana miejsca. Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

3 lata temu

Zobacz podobne

Agresywne zachowanie pracownika lokalu - obawy i poczucie zagrożenia
Agresywny obsługujący w lokalu w moim bloku najpierw był miły, potem natrętny, potem kontrolujący, a na koniec wykrzyczał "ma Pani zakaz wstępu".Przez prawie rok chodziłam tam po obiady na wynos, gdzie on zawsze odbierał telefon i wydawał jedzenie. Po pół roku zaczął się uśmiechać do mnie, zaczął używać perfum, gapił się i zadawał osobiste pytania, natrętne. Ja nie byłam zainteresowana nim i odpowiadałam krótko, służbowo, nie odpowiadałam na niektóre pytania. Byliśmy sobie zupełnie obcy, co to ma być? Podrywał mnie i powiedział, że ma nadzieję, że będę coraz częściej u nich i że lubi jak tam przychodzę itp. Potem były pytania, a dlaczego mnie tak długo nie było? Czy wyjechałam/wyprowadziłam się? I to zdenerwowanym tonem ze zmarszczonym pyskiem. Był oburzony, że nie chcę mu się tłumaczyć z osobistych spraw. Obcy, powtarzam, człowiek dla mnie. Któregoś dnia zdenerwowany zapytał "a pani idzie prosto do domu czy gdzieś jeszcze?" Zaczęłam się go bać. Któregoś dnia dzwonię jak zwykle zamowic jedzenie a on zaczyna mnie przedrzeźniać i pyta z kim on w ogóle rozmawia, kim ja niby jestem, że mam się do niego inaczej odzywać. Powiedziałam też, że źle mi ostatnio naliczył za jedzenie, a wtedy krzyczał, że to on decyduje ile płacę. Chory psychicznie. Gdy po czasie znowu zadzwoniłam żeby zamówić, wykrzyczał" ma Pani zakaz wstępu" powiedziałam mu, że ma zaburzenia psychiczne, a on, że to ja mam coś z głową. Ten psychol jest nie tylko aroganckim bucem, on jest straszny. Odmowa obsługa klienta to wykroczenie - jest to wprost w kodeksie wykroczeń. Mogłabym to zgłosić na policję. Niestety on korzysta z naszego korytarza i windy i wchodzi tym samym wejściem co mieszkańcy. Widuję go nieraz i wali mi serce, czuję ścisk w gardle, czuję zagrożenie. Dodatkowo powiem, że w lokalu pracuje kobieta, która jest jego narzeczoną, nie wiem, czy ona o czymś wie. Chcę się czuć bezpiecznie we własnym bloku. Czuję wściekłość z tą sytuacją.
Źle się czuję ze sobą - pierwszy raz czuję samotność, chciałbym zaakceptować swój wygląd
Ostatnio źle się czuję sam ze sobą. Nie podoba mi się mój wygląd, sylwetka, ubrania, które noszę. Oprócz tego doskwiera mi brak kontaktu z ludźmi. Nikt do mnie nie pisze, nigdy mi to nie przeszkadzało, a teraz... Jak mogę sobie pomóc? Ćwiczę (oczywiście z umiarem) dzięki czemu mam poczucie, że coś robię, ale jak zmienić wygląd? Nie da się. Jak się z nim pogodzić?
Czy powiedziałam za dużo na pierwszej wizycie u psychologa? Jak radzić sobie z wątpliwościami
Ostatnio miałam pierwszą wizytę u psychologa, lecz czuję że powiedziałam za dużo i nie daję mi to teraz spokoju. Też zastanawiam się czy naprawdę jest coś ze mną nie tak czy tzw. ''dramatyzuje''. Nie jestem też pewna czy chcę kontynuować następne wizyty - czuje jakbym nie poszła tam dla siebie tylko dla bliskiej osoby. Czy jest to powodem do zamartwiania się? Jak mogę poczuć się lepiej?
Niska samoocena przez łysienie. Boję się, że nie znajdę partnerki.
Jak nie martwić się tym, że przez wyłysienie przestałem podobać się kobietom i przez brak atrakcyjności (jak to kobiety mówią, masz za duże deficyty, więc wizualnie mi się nie podobasz) nie będę miał partnerki a zatem i między innymi sexu. No i co zrobić, by z tego powodu nie urodził się kompleks?
Stronniczość terapeuty w terapii par - Czy terapeuta może mocno sugerować działania?

Dzień dobry. 

Z góry będę wdzięczna za pomoc, choć jestem świadoma, że mogę nie dostać odpowiedzi. Chodzę z mężem na terapię par. 

Od trzech poprzednich sesji mam wrażenie, że terapeutka jest stronnicza. Zwróciłam uwagę, że nie czuję się równo traktowana z mężem, że terapeutka jakby ma sojusz z moim mężem i uwaga jest przeważnie na mnie w większości zwrócona, na moją pracę. Na moje zwrócenie uwagi terapeutka stwierdziła, że ona ma swoją wiedzę i że jest w tym miejscu, w którym jest i że ja teraz jakbym powiedziała, że jak ma terapię prowadzić. 

Stwierdziła, że wie, jak prowadzić terapię, a mąż umie z nią współpracować, a ja upieram się przy swoim. 

Czy terapeuta może np. stwierdzić, że intercyza jest dobrym pomysłem, że mąż myśli zdroworozsądkowo, przytoczyć sytuację pary, gdzie brak intercyzy był błędem? 

Jakby czuję się bardzo zmieszana i trochę olana. 

Z góry dziękuję za odpowiedź.

zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.