
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia
- Nieetyczna...
Nieetyczna psychoterapeutka psychodynamiczna. Czy tak to powinno wyglądać?
Usunięty Specjalista_tka
Szanowna Pani,
Oczywiście trudno mi się odnieść do tego, o czym Pani pisze. To, co należy podkreślić, to fakt, że zawód terapeuty powinien być wykonywany przez niego z należytym szacunkiem wobec osób, które są w terapii. Jeśli ma Pani wątpliwości to proszę zapoznać się z kodeksem etycznym, jest on zamieszczony na stronach Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, znajdzie Pani w nim standardy odpowiedniego zachowania i postępowania terapeuty.
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Wloka
Pani Maniu
przede wszystkim najgorsze, że mało Pani z tych spotkań wyciąga, bo więcej skupienia jest na kosztach i organizacji niż na procesie….Pani ma jak najbardziej prawo wglądu do jakiejkolwiek swojej dokumentacji, kontraktów, wyników, itp. Co do płatności do takie kwestie też są ustalone z regulaminie - pewnie całej przechodni czy gabinetu - może na ich stronie mogłaby go Pani przeczytać? Często bywa tak, że za niedobyte sesje się płaci, a podwyżki też nie są zastrzeżone w regulaminie - ale to są indywidualne dla danej placówki ustalenia. Jeśli ma Pani takie wątpliwości, najlepiej poszukać regulaminu albo zwrócić się do dyrektora placówki i wyjaśnić.
Dobrze, żeby te sprawy finansowo-organizacyjne nie zaburzały terapii - a na razie zaburzają. Oczywiście terapia też przechodzi swoje stadia i warto dać sobie czas na przejście tego poczucia zniechęcenia, braku efektów, złości - ale stale mówić o tym terapeucie, a nawet poprosić o superwizję - kontakt z jeszcze jednym terapeutą.

Zobacz podobne
TW: myśli samobójcze
Witam mam na imię Paweł 34 lat.. Od koło 2.5 roku zmagam się z dużym bólem kręgosłupa i na razie nie ma nadziei, by to się zmieniło, przyjmuje już dość mocne leki przeciwbólowe.. Jeden antydepresant biorę już koło 2.5 lat i tak samo jeden depresant.. Miałem ostatnio pomoc psychiczną niestety już się skończyła .. Mam przepuklinę kręgosłupa.. ale też duże problemy ze snem przez ból.. Ja mam wrażenie, że ból kręgosłupa niestety ma duże podłoże z mojego organizmu, który już po prostu nie dawał rady dalej udawać i się poddał.. Dlatego tak mocno mnie boli. Pani Psycholog zdiagnozowała ciężką depresje.. a Pani Psychiarta .. diagnozowała nawracająca.. depresje.. Mam umówioną dzienny odział, ale tak naprawdę teraz już zostałam sam.. Tak naprawdę szybko tam nie trafie... bo mam czekać na telefon.. Po skończeniu pomocy psychicznej, ciężko mi jest wstać z łózka... Mam ciężkie myśli samobójcze.. prób raczej nie miałam.. choć zastanawia mnie jej definicja... próba jest jak się już np. potne... czy jak mam np. naładowaną broń i mam ochotę wielka strzelić sobie w głowę, ale niestety tego nie zrobiłam... z depresją tak naprawdę pewnie się zmagam kilkanaście lat, lecz ostatnio naprawdę jest mi ciężko myśli ca coraz gorsze...
Praktycznie nie mam kogo prosić o pomoc, bo przecież ja nie mogę być chory na depresje... bo codziennie wstaje. Aktualnie jestem na rencie. ale przed tym wychodziłam do pracy i trwałem jak automat.. Od dawna już nie czuje.. Tak samo próbowałem się ciąc.. ale to niestety mi nie pomogła.. Bo nadal nic nie czułam.. A teraz mam wrażenie, ze już dłużej tak nie mogę niestety ból. I to ze zostałam z tym wszystkim całkiem sam .. Osobiście mam już tego dość i mam ochotę skończyć z tym wszystkim.. ale mam jeszcze trochę cały i chce jakieś pomocy, tylko nie wiem, czy jak juz wykorzystałem wsparcie psychologiczne, czy przez te 6 miesięcy będę mógł jeszcze z czegoś skorzystać.. Bo mój stan naprawdę jest zły, a nie chce iść do szpitala, bo jak już to nie będę miał próby, tylko po prostu to zrobie.. Dlatego pytanie, czy z czegoś jeszcze mogłbym skorzystać czy po prostu mam czekać.. Aż będzie termin na dzienny odział..
Od kilku miesięcy uczestniczę w terapii psychodynamicznej, która ma mi pomóc w radzeniu sobie z emocjami. Jednak zaczynam czuć duże zwątpienie w ten proces, mam wrażenie, że go nie rozumiem. Na każdej wizycie płaczę, często nie wiem dlaczego. Po prostu zaczynają płynąć mi łzy. Przez to po każdym spotkaniu z terapeutką czuję się strasznie zmęczona i jeszcze bardziej zdezorientowana, nie umiem zebrać myśli w trakcie wizyty, a po wizycie zaczynam czuć straszny wstyd i zażenowanie i czuję się ze sobą jeszcze gorzej. Mam poczucie beznadziei, że tych moich reakcji po prostu nie da się zmienić. Zaczynam myśleć, że to strata pieniędzy i czasu mojej i psychoterapeutki.
Co powinnam w tej sytuacji zrobić?

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?
Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.
