Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Fantazjowanie, gdy pojawiają się emocje. Czy lepiej nauczyć się tego nie robić?

Jestem osobą, która bardzo często odlatuje w fantazjowanie. Często przy odczuwaniu konkretnej emocji pozytywnej lub trudnej. Czy to normalne, czy raczej starać się jak najmniej fantazjować? Zastanawia mnie czy fantazjowanie jest właściwe, czy bardziej szkodliwe?
Zofia Kardasz-Parker

Zofia Kardasz-Parker

Dzień dobry,

trudno przy tak małej ilości informacji jednoznacznie odpowiedzieć na postawione pytanie.

Fantazjowanie może pełnić adaptacyjną i pozytywną rolę w życiu np. jeżeli wspomaga proces decyzyjny i umożliwia rozpatrzenie wielu opcji działania. Jednakże jeżeli jest zbyt nasilone i ma negatywny wpływ na funkcjonowanie może powodować niepożądane konsekwencje.

Może warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty i wspólnie zobaczyć jaką fantazjowanie pełni rolę i funkcję.

Pozdrawiam serdecznie

Zofia Kardasz 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry,

Wszyscy korzystamy z tego mechanizmu obronnego. Pytanie jak często? Czy występują też inne strategie?
Piszesz, że jesteś w stanie starać się jak najmniej fantazjować, co oznacza, że masz nad tym kontrolę?

Fantazjowanie może być użyteczne, wspierać kreatywność, pomagać i pełnić adaptacyjną funkcję. Jednak jeśli jest zbyt mocno nasilone, sztywne i powoduje cierpienie to są to przesłanki do podjęcia pracy nad nim. 

Pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

2 lata temu
Daria Kalinka-Gorczyca

Daria Kalinka-Gorczyca

Dzień dobry,

fantazjowanie jest jak najbardziej normalne, jeżeli nie jest ono przymusem w radzeniu sobie z trudnościami. Proszę zastanowić się, co jest powodem takiego fantazjowania i co ono daje, czy nie przeszkadza w pomocnym uczeniu się radzenia sobie z emocjami. 

Pozdrawiam 

Daria Kalinka-Gorczyca 

2 lata temu
lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Mój mąż przejawia objawy fobii społecznej, nerwicy lękowej, depresji.
Mój mąż przejawia objawy fobii społecznej, nerwicy lękowej, depresji. Nie radzi sobie z trudnymi emocjami, które w niektórych sytuacjach przekształcają się w ataki paniki lub agresji. “Coś w nim siedzi” podobno od dziecka, być może w wyniku zaniedbania emocjonalnego rodziców. Był “trudnym” nastolatkiem, ponieważ chciał zdobyć swoim zachowaniem uwagę. W dorosłym życiu ma niskie poczucie własnej wartości, mało wiary w siebie, mimo że odnosi sukcesy i prowadzi na pozór szczęśliwe życie. W krytycznym momencie ma myśli samobójcze. Z czasem się uspokaja i wszystko “wraca do normy”, ale gdy jest źle przyznaje, że negatywne uczucia nigdy nie mijają z jego wnętrza, choć z zewnątrz absolutnie tego nie widać. Próbowałam go namówić na wizytę u psychiatry, psychologa. On twierdzi że mu to nie pomoże, nie chce próbować. Mówi, że chciałby przestać się tak czuć, ale nie wie co robić, a gdy ja coś proponuje odrzuca moje pomysły. Jego postawa, uczucia, zachowanie mają ogromny wpływ na mnie i na nasze dziecko. Czuję się bezradna i jednocześnie odpowiedzialna za tego człowieka.
Strach przed odrzuceniem, cierpieniem i poczucie winy - jak sobie radzić?

Zauważyłem, że moje kontakty z bliskimi stają się coraz cięższe do zniesienia. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nie daje mi się podejmować samodzielnych decyzji... i każda próba postawienia na swoim kończy się poczuciem winy i strachem przed odrzuceniem. Myślę, że może być to związane z moim zaburzeniem osobowości, ale nie wiem, jak sobie z tym radzić. Czuję się często przytłoczony, jakby moje poczucie własnej wartości gdzieś się gubiło w obawie przed utratą bliskości z innymi. To negatywnie wpływa na moje związki, bo przecież w zdrowych relacjach powinna być jakaś równowaga i wzajemne wsparcie, a nie ciągłe uzależnienie od kogoś. 

Boję się, że jeśli nie znajdę rozwiązania, moje relacje staną się coraz bardziej toksyczne. Boję się przez to wchodzić w jakąkolwiek relację, boję się, że ktoś mnie zrani, albo ja zranię tę osobę. Ciągle.

Mam poważny problem z kontaktami z ludźmi, stresuję się, boję się z nimi rozmawiać
Dzień dobry, Mam poważny problem z kontaktami z ludźmi, stresuję się, boję się z nimi rozmawiać z obawy przed oceną, bardzo się przejmuję, co o mnie myślą inni. Mam nieustanny natłok negatywnych myśli. Jestem zagubiona. Przeszkadza mi to w pracy i w życiu. Ciągle wszystkich oceniam, bo wydaje mi się, że inni też mnie źle oceniają. Emocje mam przez to zablokowane, nie potrafię prawidłowo ocenić sytuacji. Brak mi pewności siebie. W pracy jestem jak maszyna, bo tylko tak mogę zdobyć szacunek innych. Nie rozmawiam ze współpracownikami. Proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam
Psycholożka radzi, by robić rzeczy mimo lęku. Ale mnie lęk paraliżuje.
Byłam dzisiaj u psycholożki, powiedziała mi, że mam skakać mimo lęku, ale jak przyszło co do czego to stoję przy krawędzi, patrzę się w dół i lęk mnie paraliżuje tak, że nie daję rady skoczyć. Co robić?
Jak radzić sobie z depresją i lękiem, gdy psychoterapia nie przynosi efektów?

Jak radzić sobie z depresją i ciągłym zamartwianiem się, kiedy terapia nie pomaga? Próbowałam już kilka razy uczestniczyć w psychoterapii, jednak za każdym razem kończyło się tak samo - po kilku, bądź kilkunastu spotkaniach rezygnowałam. Nie potrafię rozmawiać o problemach, wiele porad odnośnie do opisywania swoich przemyśleń, prowadzenia dziennika itp. było dla mnie bezcelowa, bo kompletnie nic nie zmieniało w moim życiu. Dość szybko się poddaję, a towarzysząca mi depresja, brak jakiegokolwiek sensu życia czy celu oraz ciągłe lęki przed codziennymi obowiązkami, typu praca, studia czy nawet rozmowa ze znajomymi sprawiają, że utwierdzam się w przekonaniu, iż nie ma dla mnie ratunku. Czy istnieje jakiś inny sposób wyjścia z tego poza psychoterapią, nie licząc farmakoterapii, którą stale stosuję?