
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, uzależnienia
- Kryzys -...
Kryzys - uzależnienie od hazardu
Marcin
Marta Nowacka
Dziękuję, że zdecydowałeś się napisać i podzielić swoimi trudnymi emocjami i doświadczeniami. To, co teraz przeżywasz, jest bardzo ciężkie, ale ważne jest, żebyś wiedział, że nie jesteś w tym sam.
Masz wokół siebie bliskich – dwójkę dzieci, żonę – na których, jak piszesz zależy Ci, co już stanowi dużą wartość w życiu. Każdemu zdarzają się błędy, nawet te bardzo trudne, ale one nie definiują Twojej wartości jako człowieka. Jeśli myślisz o samobójstwie, proszę, nie zostawaj z tym sam. Skontaktuj się z kimś zaufanym – może być to przyjaciel, członek rodziny albo specjalista, jak psycholog, terapeuta, psychiatra lub telefon zaufania. Wsparcie terapeutyczne może pomóc Ci też zrozumieć mechanizmy, które prowadzą do gry i znaleźć nowe strategie radzenia sobie.
To, że udało Ci się raz podnieść z trudnej sytuacji, pokazuje, że masz w sobie siłę i zasoby, które mogłyby pomóc odbudować się i teraz, choć może to wydawać się w tym momencie nieosiągalne. Skorzystaj z pomocy, jeśli czujesz, że jej potrzebujesz.
Pozdrawiam serdecznie
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Patryk Falerowski
Dzień dobry,
Znajduje się Pan obecnie w bardzo trudnej sytuacji, a decyzja, aby podzielić swoimi przeżyciami, wymagała ogromnej odwagi. Jest to pierwszy krok do szukania pomocy i wsparcia. Pana historia pokazuje, że potrafi Pan stawić czoła ogromnym wyzwaniom i podnieść się z przytłaczających sytuacji, co świadczy o Pana wewnętrznej sile i ogromnych zasobach.
Proszę pamiętać, że nie musi Pan przechodzić przez to sam. Ma Pan wokół siebie rodzinę – dzieci i żonę, którzy z pewnością Pana kochają i potrzebują. Istnieje także wiele form wsparcia, które mogą pomóc w wyjściu z tej sytuacji – terapia uzależnień, grupy wsparcia, fundacje pomagające osobom z problemem hazardu, a także pomoc psychologiczna i ośrodki interwencji kryzysowej. Odpowiedni specjalista pomoże Panu znaleźć rozwiązania obecnej sytuacji oraz zmierzyć się z emocjami oraz myślami, które Pan doświadcza.
Pozdrawiam,
Patryk Falerowski
Usunięty Specjalista
Panie Marcinie,
z tego, co Pan pisze jest Pan w bardzo trudnej sytuacji i samo zauważenie tego, podzielenie się z innymi i szukanie pomocy jest dużym osiągnięciem i pierwszym krokiem do szukania rozwiązań.
Zadał Pan pytanie na samym początku "ile warte jest życie?" - proszę spróbować sobie odpowiedzieć na te pytanie oraz na pytanie "jakie chciałbym mieć życie?". Zauważył Pan u siebie nałóg- kolejne duże osiągnięcie, bo nie wypiera Pan problemu. Nałóg nie jest wyrokiem na całe życie, można nad nim pracować, są na to różne sposoby. Musi pan pomyśleć co REALNIE może Pan zrobić tu i teraz, aby zacząć działać: czy to szczera rozmowa z żoną, czy poszukanie specjalisty, który pomoże z nałogiem, czy jeszcze coś innego. Na twojpsycholog jest wielu świetnych specjalistów, którzy pracują z tym, z czym Pan się mierzy. Proszę pamiętać, że proszenie o pomoc to oznaka siły, a nie słabości. Jest wiele osób. które mogą i chcą Panu pomóc.
Edyta Kwiatkowska

Zobacz podobne
Chciałbym opisać w skrócie swoją historię, bo już nie wiem, co mam zrobić. Jestem osobą uzależniona od hazardu i alkoholu, od dwóch lat borykam się z uzależnieniem w stopniu zaawansowanym. Rok temu odbyłem terapię zamkniętą, potem była kontynuowana indywidualna. Niestety od poprzedniego roku miałem już kilka wpadek, gdzie wpadałem w ciągi hazardowe i alkoholowe i zawsze to kończyło się drastycznie dla mnie i mojej rodziny. Mam żonę i córkę 2-letnia, Niestety po ostatnim moim potknięciu żona ostatecznie kazała mi l się wyprowadzić. Mieszkam obecnie u rodziców, czuje się na co dzień tragicznie mimo brania od kilku dni leki od psychiatry. Czuję, że moje życie się w jakimś stopniu zakończyło, nie wyobrażam sobie życia bez mojej żony, którą kocham strasznie mocno, ale uzależnienie kompletnie zniszczyło mi głowę. Tak naprawdę po tylu szansach, jakie otrzymywałem od rodziny i żony widzę swoją przyszłość tylko w czarnych barwach, bo ileż można takich sytuacji.
Obecnie też pracuje, mam długi, które też niszczą mnie psychicznie. Tak naprawdę nie wiem co dalej, widzę jak inni męczą się, z mojego powodu, widzę ich smutek i tym bardziej się dobijam, że kolejny raz mi nie wyszło. Tak naprawdę nie mam woli życia już w sobie, trzyma mnie przy życiu córka... proszę o odpowiedź, co w mojej sytuacji powinienem w ogóle dalej robić, że sobą oprócz walki z uzależnieniem, bo to wiem i mam zalecenia, ale czuje ze wszystko już stracone, co dla mnie było najważniejsze, czyli bliskość żony, córki. Moja żona już widzę po niej, jest kompletnie obojętna, choć minęło kilka dni dopiero, uświadamia mnie ze, to koniec definitywny...jak mam dalej żyć i funkcjonować, bo nie widzę i nie czuje żadnej szansy dla siebie, żeby odzyskać spokojne życie, nie wyobrażam sobie życia bez mojej żony... z mojej perspektywy jestem już całkowicie skończony po tych kilku razach, kiedy mi nie wychodziło, ale tyle miałem szans na staniecie na nogi...nie daje rady już funkcjonować normalnie. Błagam o pomoc.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
