Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z kryzysem i lękiem przed przyszłością?

Witam, mam 30 lat i podejrzewam u siebie kryzys. Cały czas myślę o tym że nic już mnie dobrego nie spotka, że siedząc w pracy marnuje życie, że chciałabym coś więcej osiągnąć ale nie wiem jak i mieć więcej wolnego czasu a gdy go mam to po prostu go marnuje. Nie mam na nic energii nie lubię wychodzić do ludzi. Nie mam dzieci, mam męża. W zasadzie boję się mieć dzieci, i też nie wiem czym jest to spowodowane. Z jednej strony nie czuje się gotowa a z drugiej wiem że "goni mnie czas". Często też myślę, że kończy się jakoś etap w moim życiu i coraz częściej myślę o śmierci, że mnie tez to spotka i że w sumie może to być w każdej chwili. Kiedyś myśli tego typu pojawiały się raz na jakiś czas, w gorszych dniach. Teraz czuję jakby te gorsze dni panowały codziennie.
User Forum

Whisper

1 rok temu
Emilia Jędryka

Emilia Jędryka

Droga Autorko,

To, co Pani opisuje, brzmi jak trudny i przytłaczający moment w życiu. Może to być kryzys, a może po prostu sygnał, że coś w Pani codzienności wymaga zmiany albo głębszego zrozumienia. Wiele osób doświadcza podobnych myśli i uczuć, zwłaszcza kiedy życie wydaje się stać w miejscu, a przyszłość budzi więcej pytań niż odpowiedzi.

Czasem takie myśli o śmierci wynikają nie tyle z pragnienia jej, co z potrzeby nadania sensu swojemu życiu – takiego głębokiego, egzystencjalnego rozważania. To ważny sygnał, że coś w Pani wnętrzu domaga się uwagi. Może to być poczucie straty kontroli nad własnym życiem, zmęczenie rutyną, a może lęk przed przyszłością i zmianą.

Nie musi Pani od razu wiedzieć, jak to wszystko poukładać. Czasem pierwszy krok to po prostu danie sobie przestrzeni na zadanie właściwych pytań i stopniowe odnajdywanie odpowiedzi. Czy jest coś, co choć trochę daje Pani poczucie sensu, nawet jeśli teraz wydaje się odległe? Może warto byłoby poszukać wsparcia – rozmowy z kimś, kto pomoże Pani uporządkować te myśli? Może być to zaufana osoba lub psycholog.

Nie jest Pani w tym sama. To, co Pani czuje, nie jest "zepsute" ani niewłaściwe. Może być po prostu znakiem, że czas zadbać o siebie i pozwolić sobie na zmianę – niekoniecznie od razu wielką, ale taką, która sprawi, że Pani codzienność będzie bardziej "Pani własna".

Życzę Pani wszystkiego dobrego

Emilia Jędryka

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Whisper,

poruszasz kwestie z różnych obszarów swojego życia. Sugeruję, abyś pomyślała o konsultacjach psychologicznych w celu uporządkowania spraw, ktore się u Ciebie namnożyły i przepracowania ich jedna po drugiej. Tutaj na platformie konsultacje dostępne są również w formie online.

pozdrawiam,

Katarzyna Kania-Bzdyl

1 rok temu
Kinga Pindur-Wysowska

Kinga Pindur-Wysowska

Dzień dobry,

w opisie swojej aktualnej sytuacji życiowej i sposobie jej przeżywania porusza Pani wiele ważnych i złożonych wątków dotyczących różnych obszarów Pani życia - zarówno pracy, relacji z innymi, poczucia sensu, jak i refleksji nad przemijaniem i przyszłością.

To naturalne, że kiedy myśli zaczynają się nakładać i rozgałęziać w różnych kierunkach, mogą powodować uczucie przytłoczenia. Czasem takie momenty w życiu są sygnałem, że warto się zatrzymać i przyjrzeć im się bliżej.

Rozważenie rozmowy ze specjalistą - psychologiem lub psychoterapeutą mogłoby pomóc w bezpiecznej przestrzeni uporządkować te myśli, w tym między innymi zrozumieć źródła swoich obaw i próbować znaleźć sposób, by odzyskać poczucie wpływu na swoje życie.

Jeśli odczuwa Pani, że ten etap staje się zbyt trudny i  wpływa na Pani codzienność, sięgnięcie po wsparcie może być ważnym krokiem ku zmianie. Czasem rozmowa z kimś, kto potrafi wysłuchać bez oceniania, przynosi ulgę i otwiera nowe perspektywy.


Pozdrawiam, 
Kinga Pindur-Wysowska

1 rok temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry!

Widzę, że poruszasz wiele różnych tematów związanych z Twoim życiem. Zachęcam Cię do rozważenia konsultacji psychologicznych, które mogą pomóc kompleksowo w uporządkowaniu i przepracowaniu tych kwestii krok po krok.

Pozdrawiam,
Martyna Jarosz

1 rok temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Kryzys - czuję się samotny, myśli samobójcze.
Jak poradzić sobie z faktem, że do końca życia będę sam? Jestem przed 40-stką i nigdy nie byłem w związku ani nie uprawiałem seksu. W młodości byłem chorobliwie nieśmiały, miałem fobię społeczną, więc swoje najlepsze lata zmarnowałem. Potem stałem się nieatrakcyjny i dałem sobie spokój. Jakiekolwiek spotkania towarzyskie, a nawet rodzinne, powodują u mnie stres i niepokój, zwłaszcza jeżeli towarzystwo rozmawia o tematach "damsko-męskich". Nie mogę sobie spokojnie wyjść na spacer ani tym bardziej na jakieś miejskie wydarzenia kulturowe, bo czuję się jak dziwoląg będąc sam, gdy dookoła tyle rodzin i par. Nic nie daje mi już radości, nawet gry komputerowe. Wolałbym być aseksualny, wtedy miałbym chociaż logiczne usprawiedliwienie. Często myślę o samobójstwie, jednak dopóki rodzice żyją to nie mógłbym tego zrobić. Boję się co z moim stanem psychicznym będzie kiedy oni umrą.
Jak radzić sobie z lękiem i kryzysem wieku średniego?

Często łapię się na tym, że moje życie nie rozwija się tak, jak sobie kiedyś wyobrażałam. Coraz częściej myślę o tym, co do tej pory osiągnęłam i czy to wystarcza, wydaje mi się, że nie. 

Te myśli mnie przytłaczają. Zaczęłam unikać sytuacji, które kiedyś były dla mnie zwyczajne, bo boję się, jak zareagują inni.

Czy możliwe, że przeżywam coś w rodzaju kryzysu wieku średniego, który ma wpływ na mój lęk? 

Zastanawiam się, co mogę zrobić, by sobie z tym poradzić. Bardzo mi zależy na tym, by odzyskać kontrolę nad swoim życiem i znów cieszyć się codziennością. 

Jak długo może trwać jakaś terapia, zanim zacznę widzieć pierwsze rezultaty? 

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

Mam prawie 30 lat, a czuję, jakby wszystko, co dobre było już za mną. Czuję się beznadziejnie każdego dnia
Mam prawie 30 lat, a czuję, jakby wszystko, co dobre było już za mną. Czuję się beznadziejnie każdego dnia i chociaż czasem jest zwyczajnie okej, to nie czuję się szczęśliwa. Wpadam w ciągłe dołki i czasem myślę, że to po prostu koniec. Czy to może być depresja? Czy można samemu sobie z tym poradzić czy po prostu się poddać i dać spokój? Jestem zmęczona i nie widzę żadnej przyszłości.
Kryzys emocjonalny, kryzys tożsamości. Nie wiem, po co jestem.
Coś napiszę, ale zdaję sobie sprawę, że to bezsensu. Co to zmieni!? Ach jaki mam ciężki los... No właśnie, że nie. Moje życie jest wygodne, nie mam zbytnio czym się przejmować, oprócz tego, że czuję się czasem samotny. Jedynym problemem, który posiadam jestem ja sam. Nie wiem czego chcę, pracuję - tylko po co, za chwilę ukończę mgr, z którą zawodowo nie będę miał nic do czynienia, nie mam przyszłości. Grając sztukę dla samej sztuki, na ile starczy mi sił rok, dwa, pięć? Dążąc do nikąd moje działania stają sie jedynie przedłużeniem końca. Powinienem sam sobie dać radę, świadomie działać i zmienić krok po kroku swoje ja, tylko nic w tym kierunku nie robię. Mija czas a postępów dalej brak. Rozwiązaniem może byłaby prośba o pomoc, psycholog / psychiatra? Oczywiście świetna rada. Byłem, od roku biorę leki i ... . Psycholog mnie nie rozumiał, a leki sprawiają, że jakoś sie trzymam. To może inny psycholog, teraz będzie lepiej? Możliwe, ale by terapia przyniosła skutek trzeba spełnić kilka warunków. Chcieć - ja nie chcę, wiedzieć czego sie chcę, określić cele - nie wiem czego chcę, nie mam celów , konsekwentnie dążyć do zmian czy czegoś tam - i tak zrezygnuje, zniechęce sie, stanie sie to kolejną bez produktywną próbą. Jakieś rady? Puste słowa? Uwagi? Proszę o jakikolwiek odzew czy odpowiedź
Jak radzić sobie z lękiem przed upływem czasu i przemijaniem?

Coraz częściej łapię się na intensywnym lęku związanym z upływem czasu. Mam poczucie, że czas przecieka mi przez palce, a życie mija zbyt szybko. Każdy dzień wydaje mi się kolejnym krokiem ku nieuchronnemu końcowi, co bardzo mnie przytłacza. Trudno mi cieszyć się chwilą, bo ciągle wracam myślami do tego, co tracę i ile mało czasu zostało mi na spełnienie marzeń.

Chciałbym dowiedzieć się, jak radzić sobie z takim rodzajem lęku.

dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.