Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Introwertyzm, zmęczenie i lęk przed relacjami - jak sobie radzić?

Agnieszka

Dzień dobry, Jestem introwertyczką, mam 42 lata. Ostatnimi czasy ciężko mi samej ze sobą. Jestem potwornie zmęczona, nic mnie nie cieszy, nic mi nie potrzeba, nic mi się nie chcę. Czuję wewnętrzny niepokój, ciągle wszystko analizuje i myślę o wszystkim, zadręczam się. Jestem singielką, nie potrafię być z kimś, boję się, że skrzywdzę kogoś swoją niedoskonałością, nie potrafię się otworzyć, jestem wycofana. Męczy mnie obecność innych osób, najchętniej zwolniłabym się z pracy i przeleżała całe dni w łóżku, w ciszy i spokoju. To jest bardzo męczące i ciężko mi z tym. Co mam z tym zrobić, co jest ze mną nie tak ?

Zdjęcie Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog
147 odpowiedzi na forum

Witam Pani Agnieszko,

Bardzo mi przykro, ze tak się pani czuje.

Z pani listu wynika, że brakuje pani bliskich osób, a jednocześnie odczuwa pani wielki lęk przed bliskością i robi pani wszystko, aby unikać kontaktu z innymi. 
Widzę tutaj bardzo dużo lęku, który dobrze by było  przepracować na terapii. 
Ważne jest, aby poszukała pani profesjonalnej pomocy, aby życie codzienne zrobiło się dla pani trochę łatwiejsze. Wierzę, że jest to jak najbardziej możliwe. 

K Rosenbajger

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Widzę, że to trudny moment w Pani życiu– brak energii, głębokie zmęczenie, poczucie wycofania i brak radości z rzeczy, które kiedyś być może były dla Pani ważne. Opisane przez Panią objawy mogą wskazywać na depresję, więc warto rozważyć wizytę u psychoterapeuty, a także u psychiatry, by zająć się Pani stanem psychicznym.  

Zastanawia się Pani, "co jest z Panią nie tak", a ja spojrzałabym na to trochę z innej strony, a mianowicie, że ciało i dusza próbują Pani dać znać, że coś bardzo potrzebuje uwagi i ukojenia. I, że to jest właśnie ten moment, by się sobą zająć. 

Jeszcze jeden wątek w Pani wypowiedzi przykuł moją uwagę, a mianowicie kwestia kłopotów relacyjnych. To, co Pani opisuje, może wskazywać na głębszy konflikt wewnętrzny – być może między silną potrzebą bliskości, a równie silnym lękiem przed nią. Mówi Pani o wycofaniu, o strachu, że może kogoś skrzywdzić swoją „niedoskonałością” – to może być echo dawnych doświadczeń, w których bycie sobą wiązało się z ryzykiem odrzucenia, zawstydzenia albo zranienia kogoś bliskiego. To są wszystko tematy, które warto, by było poruszyć ze specjalistą, by znaleźć wreszcie spokój i odzyskać energię i radość życia, czego życzę Pani z całego serca.

 

Katarzyna Szadziewska

 

Pani Agnieszko,

Jeśli Pani samopoczucie sprawia Pani cierpienie i utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto rozważyć konsultację ze specjalistą. Wsparcie psychologa bądź psychoterapeuty może Pani pomóc znaleźć przyczynę Pani trudności i wprowadzić zmiany umożliwiające realizację własnych celów i pragnień.

 

Serdecznie pozdrawiam

Magdalena Wójtowicz

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

To, co opisałaś, brzmi jak bardzo głębokie wyczerpanie emocjonalne i psychiczne. Twoje słowa są przejmujące, pełne bólu i smutku, ale też pokazują ogromną świadomość siebie. To ważne, że potrafisz nazwać swój stan i że szukasz pomocy. To nie jest słabość, to odwaga. Z Twojego opisu wyłaniają się objawy, które mogą wskazywać na epizod depresyjny lub wypalenie, szczególnie jeśli zmęczenie, brak radości, bezsenność (lub potrzeba ucieczki w sen), ciągłe myślenie i unikanie ludzi utrzymują się przez dłuższy czas. Introwersja sama w sobie nie jest niczym złym to po prostu inny sposób funkcjonowania w świecie. Ale kiedy nawet samotność nie daje ulgi, a ciało i umysł domagają się wyłączenia, to znak, że potrzebujesz realnego wsparcia.

To nie jest tak, że "coś z Tobą nie tak". To bardziej: coś w Tobie bardzo długo milczało, aż zaczęło krzyczeć. Może przez lata tłumiłaś potrzeby, może byłaś dla innych, nie dla siebie. A może próbowałaś dostosować się do życia, które Cię po prostu wyczerpuje. W tej sytuacji pierwszym krokiem powinna być rozmowa z psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą. Nie po to, by ktoś Ci "powiedział, co robić", ale żebyś mogła poczuć, że nie jesteś sama z tym ciężarem. Są sposoby, żeby pomóc np. terapia psychologiczna, czasem także wsparcie farmakologiczne, zmiany życiowe, nauka łagodności wobec siebie. Masz prawo czuć się zmęczona. Masz prawo nie mieć siły. Ale masz też prawo do pomocy, spokoju i ulgi. Proszę, nie czekaj z tym sama. Dobrze, że napisałaś. To pierwszy krok do zmiany.

 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga Agnieszko,

 

nie wiem, czy hasło: "introwertyczka" będzie w tym przypadku uzasadnieniem dla tego, co się dzieje w Twoim życiu. To znaczy: powód może być inny. 

Odpowiadając na Twoje pytanie 'co z tym zrobić' - zapisać się na konsultacje psychologiczne i wspólnie ze specjalistą znaleźć przyczynę Twoich trudności i opracować plan działania.  

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

To, co Pani opisuje, wskazuje na głębokie zmęczenie emocjonalne i psychiczne, które może wynikać z wielu czynników. Poczucie wycofania, brak radości, niepokój i przytłoczenie analizowaniem mogą być objawami przewlekłego stresu, wypalenia lub nawet depresji.
 

Najważniejsze jest to, że nie musi Pani radzić sobie z tym sama. Spotkanie z psychologiem może pomóc znaleźć źródło tych trudności oraz sposoby na ich przepracowanie. Specjalista wesprze Panią w odzyskaniu równowagi, pomoże spojrzeć na swoje emocje bez osądzania i pokaże, jak stopniowo wracać do lepszego samopoczucia.
 

Proszę nie odkładać tego na później – Pani komfort psychiczny jest ważny i zasługuje na troskę.

Życzę wytrwałości!
Martyna Jarosz
 

Droga Pani Agnieszko!

To, że nie cieszy Panią nic, że pojawia się wycofanie, myśli o rezygnacji z pracy, ciągłe analizowanie, lęk przed bliskością – to nie jest „coś nie tak” z Panią. To są sygnały, że Pani psychika jest przeciążona. Czasem takie objawy mogą wskazywać na depresję, ale nawet jeśli to nie pełnoobjawowe zaburzenie, Pani cierpienie zasługuje na uwagę i wsparcie.  Bardzo zachęcam do rozmowy z psychoterapeutą  nie po to, by „się naprawić”, ale żeby zacząć siebie lepiej rozumieć, przyjąć z życzliwością i stopniowo odzyskiwać siły.  

Proszę pamiętać, że nie musi być Pani sama w tym doświadczeniu. Pomoc jest możliwa, a to, że szuka Pani odpowiedzi, jest już ważnym i odważnym krokiem.

 

Pozdrawiam

Małgorzata Torebko.

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

To, co Pani przeżywa, wygląda na silne wyczerpanie emocjonalne, być może depresję. Brak radości, niepokój, wycofanie i chęć ucieczki od ludzi nie oznaczają, że coś z Panią „nie tak”- to sygnały, że za długo dźwiga Pani wszystko sama. Introwertyzm nie jest problemem. Problemem może być brak bezpiecznej przestrzeni, by naprawdę odpocząć i być sobą. To, co Pani czuje, nie musi tak wyglądać już zawsze. Proszę rozważyć rozmowę z psychoterapeutą, nie jako oznakę słabości, ale troski o siebie. Pani nie jest sama i nie musi z tym być sama.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Tracę prace, ze względu na mój stan zdrowia. Zaczęłam popijać, jestem załamana.
Witam. Ostatnio znowu straciłam pracę, gdy się dowiedzieli, że choruję na epilepsję, agorafobię, nerwicę lękową. Ludzie się boją takich jak ja. Pracowałam w handlu. Jeszcze do tego dowiedziałam się, że z toksycznym mężczyzną byłam, bo ze mną zerwał. Zdradzał mnie. Popadam w coraz większą depresję, a najgorsze jest to, że zaczynam popijać. Nie mam gdzie się podziać. Jestem załamana. Pozdrawiam Aneta
2 odpowiedzi
Ile zazwyczaj trwa terapia TSR?
Ile zazwyczaj trwa TSR? Kilka sesji czy więcej? Jak to wygląda?
4 odpowiedzi
Jaki specjalista może pomóc na lęki?
Jaki specjalista może pomóc w przypadku niskiej samooceny lęków karania się non stop za błędy z przeszłości braku umiejętności stawiania granic w relacjach?
5 odpowiedzi
Jak opanować nagłe wybuchy złości i poprawić relacje w życiu prywatnym i zawodowym?
Cześć, jestem Facetem mam 38L, właśnie uczęszczam drugi raz na intensywną indywidualną psychoterapię(CBT + Schematy) uważam że mam świetnego terapeutę. Obecnie chodzę drugi miesiąc. Wcześniej, ponad 4 lata temu uczęszczałem na psychoterapię CBT przez 1,5 r. za krótko. Odtworzyłem schematy kilkakrotnie. Obecnie mam po prostu pytanie do osób, które będą w podobnym wieku do mnie, czy udało się komuś opanować. Nagłe wybuchy złości gdy ktoś nam coś karze, np w pracy i od razu się sprzeciwiam, chce konfrontacji. Ponadto czuje się niezrozumiany, mam ochotę uciec, opanowuje mnie ogromna złość. Często własnie te emocje które mnie opanowują rozwalają moje związki. Jestem załamany tym wszystkim, że nie umiem jak normalny człowiek się dogadać. Jestem po rozstaniu na kim bardzo mocno mi zależało, a dużo zniszczyłem w tej relacji i się posypało. Wiem że mam zdiagnozowaną Deprywacje emocjonalna, rys narcystyczny(u poprzedniej terapeutki) a jak się z kimś dla mnie ważnym rozstaje to mam takiego doła i depersję że najchętniej chcialbym żeby to się już skończyło. Przeżywam ogromny ból. Ja po prostu chciałbym być kochany, aby ktoś został ze mną i był mnie pewny i ja jego. Ponadto dochodzi do tego, niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w Siebie, bardzo mała cierpliwość, kiepska dyscyplina, przekraczanie granic, zakładanie apek randkowych nawet jak jestem z kimś związku, w zasadzie nawet nie wiem po co i dlaczego? Dochodzi dodatkowo w momencie napiecia stresowego, aby rozładować je (oglądanie p0rno + masturb@cja), Terapeutą uważa że to nie ma związku z problemami ;) Ja się zastanawiam czy jednak ma, dodatkowo dużo czasu spędzam w telefonie, brak znajomych - każdy ma swoje życie. Rodzice szkoda gadać relacje takie że ojciec był hazardzistą a jak nieuleczalnie zachorował to alkoholizm. :/
1 odpowiedź
Jak poradzić sobie z nawykiem wyciskania krostek i zaskórników?
Mam 42 lata. I problem, z którym zmagam się od bardzo dawna, bo od lat nastoletnich. Nie potrafię przestać wyciskać zaskórników, krostek. W nawyk wpędziła mnie moja Ś.P. Mama. Sama często wyciskała przed lustrem i mi też- mimo że na początku nie chciałam żeby to robiła, bo mnie bolało. Mówiła, że trzeba wyczyścić, bo będę miała syfy na twarzy, z tego się rozwinie dużo i nie dam rady. Pokazywała mi też to co wycisnęła mi i pytała czy z czymś takim chce chodzić. Nie stosowała przemocy wobec mnie. Była troskliwa i bardzo mnie kochała, a ja Ją. Niestety spodobało mi się wyciskanie. I bardzo często sama wyciskałam robiąc sobie wielkie czerwone rany na twarzy oraz na całym ciele. Potrafiłam tak całymi godzinami, bez opamiętania. Wtedy Mama powiedziała zebym tak nie robiła, bo ludzie będą się mnie brzydzili, będą wytykali mnie palcami no i mogę dostać jakieś choroby lub zakażenia. Niestety nie oduczyłam się tego nigdy. Mama nie żyje już 5 lat. A ja przez wszystkie te lata mam okresowo napady wyciskania bez opamiętania. Potem jest wstyd, wyrzuty sumienia, rany, obietnice że już nie będę. Najdłużej wytrzymałam bez wyciskania 3 miesiące. Były też 1 miesięczne przerwy. Podczas przerw myślałam sobie ze po co ja tyle czasu, tyle życia zmarnowałam na okaleczanie się, potem na leczenie tego, na wyrzuty sumienia, płacze. Wogole jakie to obrzydliwe było że tak do krwi wyciskałam itd. A potem nawrót i błędne koło. Próbowałam terapii online. Czytałam książki o nałogach. Artykuły i rady na temat trądziku neuropatycznego. Próbowałam dermokosmetyków, kosmetyków na trądzik, kosmetyków naturalnych. Byłam u dermatologa. Stwierdził trądzik zapisał antybiotyki i krem na trądzik. Wytrzymałam 2 tygodnie. Leczenie spotęgowało zaskorniki i pewnego wieczora aż do późnej kocy powyciskalam wszystkie i zrobilam z twarzy sieczkę. Pracuje, chodzę na zajęcia z tańca, jestem Mężatką, mam hobby, mam zwierzęta, chodziłam na jogę, dużo czytam i słucham szkoleń w tematyce psychologii. Nie mam pryszczy, bardziej takie grudki małe, które rozgrzebuje i robią się duże ślady. Czasami akceptuje te grudki i nie mam potrzeby żeby wyciskać. Jak widzę że jest ich więcej, i że robią się podskórne gule, to nie mogę się powstrzymać i wyciskam. Kiedyś ukrywałam to. Teraz zagaduję nawet koleżankę i mówię , że niepotrzebnie ruszam. Bardzo chciałabym się z tego uwolnić. Dlaczego przerwałam terapię? Z uwagi na koszty /a na NFZ Niestety nie ma miejsc/. Zdecydowałam przerwać terapię, kiedy powyciskalam po rozmowie z terapeutą. Miałam terapię online, kilka miesięcy. Ostatnio miałam taką myśl, że ludzie rzucają palenie, alkohol, narkotyki. A ja nie potrafię pozbyć się tego. Dzisiaj był piękny sloneczny dzień. Robiłam demakijaż przy oknie. W sloncu było widać moje grudki na twarzy. Powyciskałam parę. Na szczęście nie był to wielogodzinny atak I nie wycisnęłam wszystkiego. Ale wycisnęłam też z ramion, z tułowia. I wczoraj też. Bardzo mi z tym źle..
6 odpowiedzi
Czy psycholog może okłamać pacjenta? Etyka w terapii a metody komunikacji

Czy psycholog ma prawo okłamać pacjenta w celu? Mój partner trafił na tydzień do szpitala psychiatrycznego w związku z traumą, miał tam kilka spotkań z psychologiem. Na jednym ze spotkań psycholog twierdził, że rozmawiał ze mną i powiedziałam mu o czymś (nigdy ze mną nie rozmawiał), po czym pytał partnera o naszą relację - jak nam się układa, czy nie ma w związku toksycznych zachowań (partner sam mi o tym powiedział, ja nie pytałam go o treść spotkań). Jak najbardziej rozumiem zasadność zadawania takich pytań pacjentowi w trakcie terapii, tylko zastanawia mnie czy taka metoda była ze strony psychologa etyczna i czy konieczne było użycie akurat tego sposobu, zwłaszcza w realiach szpitalnych, gdzie nie mamy ze sobą takiego kontaktu jak zazwyczaj i może to prowadzić do nieporozumień. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdzie każde z nas otrzymało od personelu znacząco różne informacje. To wszystko miało miejsce jakiś czas temu, ale ciekawi mnie czy to są powszechnie stosowane metody, bo zawsze wydawało mi się, że psycholog powinien być z pacjentem szczery żeby terapia była oparta na zaufaniu.

10 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: mężczyzna na szczycie wzgórza puszcza latawiec

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!