Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przekonanie pacjenta o chorobie, a jej brak - jak dużo jest takich osób?

Ile stosunkowo pacjentów przychodzi z przekonaniem, że posiada jakąś chorobę psychiczną, po czym okazuje się, że tak naprawdę dana osoba jej nie posiada?
Anna Bastecka-Trzeciak

Anna Bastecka-Trzeciak

Dzień dobry,

to dosyć ciekawe pytanie, ciekawym jest również, czemu przyszło Pani/u do głowy.

Mi na myśl przychodzą dwie kwestie: po pierwsze zawód psychologa/psychoterapeuty nadal bywa mylony z zawodem lekarza, w związku z tym może zaistnieć zjawisko medykalizacji - “przychodzę z lub po diagnozę i proszę mnie uleczyć”. W społeczeństwie ostatnio dużo mówi się o zdrowiu psychicznym (to świetnie! choć nadal za mało…), ale nie do końca dba się o to, żeby ten przekaz był jasny, klarowny i dostępny na poziomie zrozumienia dla wszystkich, w związku z tym niektórzy ludzie mogą być zmieszani i błędnie odczytywać i interpretować sygnały, które u nich występują. Wtedy fajnie spotkać się ze specjalistą i to zweryfikować. 

Druga kwestia: jaką funkcję w życiu człowieka miałaby pełnić potencjalna choroba psychiczna? Po co byłaby mu diagnoza/wiedza, że ma jakiegokolwiek rodzaju zaburzenie? Co by dzięki temu zyskał/stracił? Zdarza się, ciężko podać statystyki, że diagnoza się nie potwierdza, ale wspólnie przyglądamy się, co by było w życiu inaczej, gdyby jednak okazała się prawdą, o co chodzi w tym, że człowiek do gabinetu “wnosi” przekonanie o swojej chorobie psychicznej. 

 

Serdeczności

Anna Bastecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Trudno mi tutaj podać jakiekolwiek dane, ale jeżeli pacjent/ klient szuka pomocy u psychiatry czy psychologa to przeważnie szuka takiej pomocy, bo ma jakieś objawy, które mogą wskazywać na krótkoterminowe problemy, albo na  którąś z chorób psychicznych. 

Chciałabym jeszcze dodać, że pacjenci, którzy zgłaszają się po profesjonalną pomoc czy diagnozę, muszą spełniać kryteria danej choroby psychicznej. Czasem można postawić taką diagnozę już po pierwszej sesji, ale czasem potrzeba ich kilka, szczególnie gdy objawy nie są widoczne podczas pierwszej wizyty. 

Spotkałam się z przypadkami, gdzie potrzeba było kilku sesji, aby uzyskać diagnozę. Ciężko tutaj podać jakąś konkretną liczbę, dlatego że wszytko zależy od poszczególnego przypadku. 

Jeżeli potrzebuje pan pomocy, proszę zgłosić się do lekarza lub umówić wizytę u specjalisty. 

Iwona Lassota

Iwona Lassota

Dzień dobry

Spory odsetek osób ma w sobie taki lęk, który jest zawsze czymś uwarunkowany i coś za nim stoi, niekoniecznie choroba psychiczna. Mogą go powodować objawy i dolegliwości, ale także przekonania płynące z rodziny. Warto byłoby się im przyjrzeć na terapii

Monika Wróbel-Rojek

Monika Wróbel-Rojek

Dzień dobry, 

nie sądzę, żeby istniały takie statystyki. Obawy przed chorobą dotykają jednak wielu ludzi, warto zastanowić się, co za nimi stoi, co powoduje ich pojawienie się oraz jakie znaczenie nadajemy chorobie psychicznej. Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest skonsultowanie się z psychologiem bądź psychoterapeutą i rozmowa na temat doświadczanych trudności.

Pozdrawiam,

Monika Wróbel-Rojek

Psycholog, psychoterapeuta CBT 

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Nie jestem w stanie podać dokładnej liczby pacjentów, którzy przychodzą z przekonaniem, że mają chorobę psychiczną, a okazuje się, że jej nie mają. Jednakże, istnieje zjawisko zwane hipochondrią lub zaburzeniem lękowym związanym ze zdrowiem, które polega na nadmiernym martwieniu się o swoje zdrowie i przekonaniu o posiadaniu poważnych chorób, w tym chorób psychicznych. Osoby z hipochondrią mogą często odwiedzać lekarzy i szukać pomocy medycznej, mimo braku rzeczywistych problemów zdrowotnych.

Warto zauważyć, że niektóre osoby mogą odczuwać objawy podobne do tych występujących w chorobach psychicznych, ale mogą być one spowodowane innymi czynnikami, takimi jak stres, zmęczenie, brak snu lub problemy emocjonalne. W takich przypadkach ważne jest przeprowadzenie dokładnej diagnozy przez specjalistę w celu ustalenia prawdziwej przyczyny objawów i odpowiedniego leczenia.

Jeśli masz wątpliwości co do swojego stanu zdrowia psychicznego lub kogoś bliskiego, zalecam skonsultowanie się z lekarzem lub psychologiem. Profesjonalna pomoc może pomóc w ustaleniu prawidłowej diagnozy i zaproponowaniu odpowiedniego leczenia lub wsparcia.

Usunięty Specjalista_tka

Materiały wspierające

Warto przeczytać

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak przygotować się do pierwszej wizyty u psychoterapeuty?
W przyszłym tygodniu mam umówioną pierwszą wizytę u psychoterapeutki. Czy powinnam się jakoś na nią przygotować?
Dlaczego terapeuci podwazaja brak powodzenia romantycznego zamiast uznac dlugotrwaly wzorzec odrzucenia?
Jestem osobą , która praktycznie nie ma historii relacji romantycznych ani seksualnych. Z dostępnych statystyk wynika, że w tym wieku jest to sytuacja wyraźnie rzadka, prawdopodobnie dotycząca tylko kilku procent osób, zależnie od definicji. Kiedy mówię terapeutom, że przez większość życia praktycznie nikt się mną nie interesował, często próbują to podważać pojedynczymi wyjątkami albo argumentami typu „ludzie kłamią w statystykach”. Dla mnie brzmi to jak dowód anegdotyczny: pojedynczy wyjątek nie obala wieloletniego wzorca, tak samo jak palacz, który dożył 95 lat, nie obala danych o szkodliwości palenia. Dlaczego terapeuci tak często próbują podważać negatywny wzorzec za pomocą wyjątków i bardzo słabych argumentów, zamiast najpierw uznać, że dana osoba rzeczywiście może mieć znacznie mniejsze powodzenie romantyczne niż przeciętna?
Mąż zamieszczał moje prywatne zdjęcia na forach erotycznych - jak sobie z tym poradzić?
Mój mąż pisał z różnymi kobietami na forach erotycznych i zamieścił tam moje nagie zdjęcia. Już od dawna miałam przeczucie, że jest coś nie tak. Od dawna nie potrafiliśmy szczerze i życzliwie rozmawiać. Mąż pracuje w delegacjach, przyjeżdża na weekendy do domu. Starałam się żeby te wspólne chwile były jak najlepsze. Wracał do domu gdzie miał ciepły posiłek,od progu uśmiechniętą i szukająca bliskości mnie, ale wiecznie miał pretensje. Głównie o to że pracuje w soboty, to była jego ulubiona zaczepka. W łóżku wiem że go zadowalałam, ale ciągle kupował mi jakieś dziwne gadżety, bieliznę i rzeczy w których nie czułam się komfortowo. Czasem starałam się przełamywać żeby go zadowolić i czasem zrobił mi jakieś zdjęcie tłumacząc mi, że tęskni za mną na wyjazdach i że chociaż chce na mnie popatrzeć. Bardzo źle mi z tym było ale myślałam że to dla niego, że tak bardzo mnie kocha i mnie pragnie. Jakiś czas temu odkryłam, że od lat pisze na różnych forach z kobietami bardzo sprośne rzeczy, ale co gorsza wrzucił moje nagie zdjęcia i czasem pisali też do niego mężczyźni. Chwalił się tam, że ogólnie nie szuka ale, że jak ma możliwość to "korzysta", że najbardziej lubi mężatki, że założył po 10 latach obrączkę, bo zauważył jaki to magnez na kobiety jest. Wiele rozmów, zdjęć i filmów było wymienianych z kobietami ale faktycznie ani jednej wiadomości o dokładnym proponowanym spotkaniu, ani rozmów jakby po spotkaniu. Mąż ciągle się upiera, że fizycznie nigdy mnie nie zdradził. Ale to co zrobił jest tak okropne, że nie potrafię sobie z tym poradzić. On był tym jedynym, trwałam przy nim zawsze, na dobre i złe, marzyłam o wspólnej przyszłości, o tym jak nasz syn, już nastoletni, kiedyś sam założy rodzinę a my będziemy szczęśliwi będziemy go wspierać. Ufałam tylko jemu, kochałam tylko jego. Mąż obiecuje mi że się zmieni, że zobaczył jak mnie skrzywdził, jak mnie traktował przez lata, jak mnie odtrącał, że bardzo mnie kocha i że wie, że robił mi okropne świństwo, chce to naprawić i ratować małżeństwo. Zapisał się również na terapię. Nie było jeszcze wielu spotkań ale terapeuta twierdzi, że to prawdopodobnie rodzaj uzależnienia, erotomanizmu. Mam ciągły kontakt z mężem telefoniczny, na weekendy też się spotykamy, ogólnie on nocuje u swoich rodziców ale kiedy się widzimy nie potrafię trzymać się od niego z daleka. Potrzebuje jego bliskości mimo, że to on jest powodem mojego cierpienia. Nie wiem co robić dalej, nie potrafię mu zaufać, ale też nie jestem typem osoby która się kłóci, która krzyczy, a bardziej która cierpi i potrzebuje pocieszenia i bliskości. Nadal go kocham ale myślę, że nigdy mu nie zaufam. Nie wiem co mam dalej robić. Mam trudności ze snem, z jedzeniem, z chęcią do życia i znów wracają do mnie ataki paniki. Ponad 10 lat walczyłam z nerwicą lękowa, przeżyłam też dwie silne depresje, chodziłam na sesję do psychologów i przyjmowałam leki od psychiatrów, nie chce znów tego wszystkiego przechodzić. Proszę o poradę.
Dlaczego większość terapeutów słodzi pacjentom? Dla mnie to szkodzi.

Dlaczego bardzo wielu, jeśli nie wszyscy terapeuci, próbuje pomóc "słodząc" pacjentom? Nie jest to klasyczna manipulacja, bo manipulacja ma na celu zaszkodzenie pacjentowi - ale jeśli pacjent nie ma odpowiednio wysokich umiejętności społecznych, może mu to zaszkodzić, ponieważ odbierze zachowanie takiego specjalisty literalnie. 

Przykładowo, ja przez znaczną większość życia, gdy słyszałam od wszelkich specjalistów, że jestem "niezwykle piękną, wspaniałą i inteligentną osobą", to tak naprawdę te osoby nie myślały tak naprawdę, ale chciały, żebym poczuła się lepiej. Ja jednak nie miałam wówczas wystarczających umiejętności społecznych, aby rozpoznać "słodzenie" i rozumiałam ich słowa LITERALNIE i rzeczywiście tak zaczynałam o sobie myśleć i stawiałam sobie poprzeczkę niezwykle wysoko - i ponosiłam sromotne porażki. Jednak te osoby - uważają wszystkich ludzi za niezwykle inteligentnych, więc tak naprawdę jest to dla nich standard, żeby każdemu mówić, że jest inteligentny, niebywale piękny, itd. 

Ja postrzegam rzeczywistość w taki sposób - według wszelkich naukowych danych, znaczna większość społeczeństwa znajduje się gdzieś pośrodku, jeśli chodzi o każdą cechę. Najwięcej z nas jest średnio inteligentnych, średnio pięknych, o średnim wzroście itd. Dla mnie inteligentny oznacza więc "należący do mniejszości, będący znacznie powyżej średniej populacji". Dla psychologów i psychoterapeutów oznacza to natomiast: "każdy człowiek, który nie ma upośledzenia umysłowego". Jednak mówienie, że to, iż ktoś nie ma upośledzenie umysłowego, jest dowodem na jego inteligencję, to tak jakby powiedzieć komuś: "jeśli nie masz 100 cm wzrostu, masz choćby 101, to znaczy, że jesteś wybitnie wysoki, gratuluję Ci". Nie , tak nie jest. To jest pełne spektrum, od osób skrajnie niskich - niskich - przeciętnych (których jest najwięcej) - wysokich - bardzo wysokich - ekstremalnie wysokich (których jest niezwykle mało). Mam wrażenie, że mówię o rzeczach oczywistych. Może po prostu nie rozumiem pewnych konwencji społecznych - dziś może po prostu jest taki "trend", że w dobrym tonie jest mówienie każdemu, że jest niezwykle wybitny, żeby ta osoba poczuła się lepiej, myśląc o sobie - a a niekoniecznie dlatego, że tak naprawdę jest. Może po prostu nie wyłapuję pewnych subtelnych niuansów komunikacji międzyludzkiej. Czy rozumieją Państwo, o czym piszę?

Dziwne uczucie w okolicy lędźwiowej i wpływ nowego konta na Facebooku na psychikę
Czuję dziwne uczucie i gniecenie w lewym boku obok lewego pośladka w okolicy lędźwiowej. Wmówiłam sobie że póki nie usunę swojego nowego konta na Facebooku, to będę to czuć. Jest to okropne i niszczące psychicznie. Walczę z tym już od kilku dni i wciąż nie przestaje boleć. Póki nie usunę tego konta na Facebooku, to to dziwne uczucie i gniecenie wciąż będzie mi przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu. Byłam na kilku wizytach u psychoterapeutki, ale to nic nie dało, a ja naprawdę nie chce tego robić.
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.