Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak długo trwa epizod depresji? Czy dłuższy niż 2 lata to dystymia?

Agata

Witam, Zastanawiam się, jak długo może trwać jeden epizod depresji? Czy to prawda, że może trwać maksymalnie 2 lata, a w przypadku dłuższego trwania takich objawów - można mówić o dystymii, a nie o depresji, która trwa krócej?

Dzień dobry Pani Agato, 

Dystymia i depresja dzielą bardzo podobne objawy kliniczne, jednak natężenie objawów w dystymii jest lżejsze niż w przebiegu depresji, dlatego też o diagnozie dystymii mówimy gdy trwa ona min. 2 lata (przewlekły charakter). Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10, dystymia to przewlekłe obniżenie nastroju (depresja), trwające przynajmniej przez kilka lat, które nie jest wystarczająco ciężkie, aby uzasadnić rozpoznanie nawracających zaburzeń depresyjnych o nasileniu ciężkim, umiarkowanym lub łagodnym (F33). Ze względu na jej łagodniejszy przebieg, objawy dystymii mogą być lekceważone przez dłuższy czas, ponieważ pomimo występujących objawów, pacjent jest w stanie funkcjonować bez większych zmian, tj. chodzić do pracy, wykonywać swoje codzienne obowiązki, podczas gdy w przypadku depresji jest to dla pacjenta niewykonalne. W przebiegu dystymii pacjentom towarzyszy anhedonia (brak radości z życia) oraz ciągłe poczucie smutku. Depresja to choroba o natężeniu istotnym klinicznie, uniemożliwiająca poprawne funkcjonowanie, a większość epizodów depresyjnych trwa, średnio, 6 miesięcy. Zawsze należy pamiętać, że każdy przypadek jest inny i powinien być rozpatrywany indywidualnie przez specjalistów. Warto wiedzieć, że lekceważenie objawów dystymii prowadzić może do pogorszenia stanu zdrowia i doprowadzić do rozwinięcia się epizodu depresyjnego, dlatego też warto udać się po pomoc do specjalistów już w momencie rozpoznania u siebie pierwszych objawów świadczących o rozwoju dystymii, ponieważ dzięki profilaktyce możemy uniknąć dalszego rozwoju zaburzenia. 

Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

jeden epizod depresyjny może trwać od dwóch tygodni do nawet dwóch lat, jednak większość epizodów depresyjnych trwa mniej niż 6 miesięcy (zdarza się, że epizod depresyjny u niektórych trwa krócej niż 2 tygodniu lub dłużej niż 2 lata).  Dystymia jest rodzajem depresji. Charakteryzuje się obniżeniem nastroju, jednak w sposób łagodniejszy niż w depresji endogennej. Nie istnieje “granica czasowa” mogąca stanowić o przejściu np. epizodu depresji w dystymię. Trzeba rozpatrywać to indywidualnie biorąc pod uwagę różne czynniki, a nie tylko okres czasowy (pełną ocenę kliniczną pacjenta). 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Dzień dobry,
Tak, zgodnie z klasyfikacją ICD-10 przypadku, gdy objawy utrzymują się ponad 2 lata, lecz mają łagodniejszy wymiar lub nie są wystarczająco długotrwałe by diagnozować depresję nawracającą, można diagnozować dystymię.

Wszystkiego dobrego! :)

Zobacz podobne

Poczucie przytłoczenia problemami psychicznymi i pragnienie zmiany na lepsze
Nie wiem co jest ze mną nie tak nam wrażenie ze mam bardzo dużo problemów psychicznych od depresji po borderlinepo adhd i inne traumy których nie przepracowałam. Zaczynam chodzić do psychologa z uzaleznieniami ale nawet nie wiem od czego mam zacząć opowiadać moja historie.Od dziecinstwa ? Od tego ze mama wyzywała mnie jak mialam z 8lat ze jestem nikim do niczego bede stać pod lampą itp itp do tego ze moi rodzice kłócą sie codziennie i nie konczy sie tylko na kłótni ale na przemocy psychicznej również rozwalone telefony i samochody. Jezu tyle rzeczy jest o których chce powiedzieć i zrozumieć czemu sie tak zachowuje chce to wkoncu zmienić naprawić.. chce miec dobre życie W wieku 15 lat doświadczyłam przemocy w szkole od rówieśników. Oraz dotykania mnie przez kolegów wtedy kiedy nie chciałam tego. Na siłę. I uległam zeby miec spokój bo skoro wielokrotnie mowie nie a ktos dalej nalega chcialam miec juz spokój..Bo balam sie reakcji .Potem trafiłam na zle towarzystwo zaczęłam pić wódkę w wieku 15lat oraz palić papierosy. Próbowałam tez czasem kryształu. Przeżyłam tez wielkie rozczarowanie z moja 1 miłością. Zostałam odrzucona. Potem poznałam starszego chlopaka o 3 lata myslalam ze to ten jedyny z nim zaczęłam dużo pić i ćpać byłam z nim 6lat . Podczas związku było wiele złych rzeczy po wyzwiska do różnych ciężkich melanży po kradzież pieniędzy przez niego z mojego portfela po kryjomu i inne zle zachowania. Wkoncu jego kolega wykorzystał mnie seksualnie kiedy u nich spałam a były pojechał do pracy. Byłam nie przytomna bo bardzo dużo wypiłam i spałam. A ten kolega to wykorzystał. Myślałam ze robie to z moim facetem. Bo on wiele razy budził mnie sensem jak spałam.dlatego myslalam ze to mój facet jak sie przebudziłam i zobaczyłam inny kolor włosów zamarłam. Sparaliżowało mnie . Mówiłam ciągle w głowie co sie dzieje ze musze cos zrobic ale jak juz mialam dość bo on dotykał mnie i nie odpuszczał wkoncu wstałam bo juz byłam na tyle świadoma ze niemogłamtegowytrzymaćzaduzotego
10 odpowiedzi
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
Czy osłabienie spowodowane jest depresją?
2 odpowiedzi
Czy mogę stosować ashwagandhę przy depresji leczonej lekami deprexolet i fluxemed?

Witam, leczę się od 2 lat na depresje i biorę leki deprexolet I fluxemed. Czy mogę brać ashwagandha?

4 odpowiedzi
Jak przełamać lęk przed terapią i omówić podejrzenia zaburzeń borderline?
dzień dobry, mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe uogólnione oraz stany depresyjne. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy mogę mieć również inne zaburzenia, między innymi borderline. Z drugiej strony staram się podchodzić do tego racjonalnie i biorę pod uwagę, że przez zaburzenia lękowe mogę nadmiernie analizować lub wyolbrzymiać swoje objawy. Boję się jednak poruszyć ten temat z psychiatrą. Mam też lęk przed rozpoczęciem terapii. Obecnie jestem w trakcie farmakoterapii prowadzonej przez psychiatrę. Jak przełamać ten lęk? W jaki sposób najlepiej poruszyć ten temat podczas wizyty? Czy jeśli otwarcie powiem o swoich podejrzeniach, zostanę potraktowana poważnie, czy raczej moje obawy zostaną od razu przypisane zaburzeniom lękowym?
9 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z nawykiem wyciskania krostek i zaskórników?
Mam 42 lata. I problem, z którym zmagam się od bardzo dawna, bo od lat nastoletnich. Nie potrafię przestać wyciskać zaskórników, krostek. W nawyk wpędziła mnie moja Ś.P. Mama. Sama często wyciskała przed lustrem i mi też- mimo że na początku nie chciałam żeby to robiła, bo mnie bolało. Mówiła, że trzeba wyczyścić, bo będę miała syfy na twarzy, z tego się rozwinie dużo i nie dam rady. Pokazywała mi też to co wycisnęła mi i pytała czy z czymś takim chce chodzić. Nie stosowała przemocy wobec mnie. Była troskliwa i bardzo mnie kochała, a ja Ją. Niestety spodobało mi się wyciskanie. I bardzo często sama wyciskałam robiąc sobie wielkie czerwone rany na twarzy oraz na całym ciele. Potrafiłam tak całymi godzinami, bez opamiętania. Wtedy Mama powiedziała zebym tak nie robiła, bo ludzie będą się mnie brzydzili, będą wytykali mnie palcami no i mogę dostać jakieś choroby lub zakażenia. Niestety nie oduczyłam się tego nigdy. Mama nie żyje już 5 lat. A ja przez wszystkie te lata mam okresowo napady wyciskania bez opamiętania. Potem jest wstyd, wyrzuty sumienia, rany, obietnice że już nie będę. Najdłużej wytrzymałam bez wyciskania 3 miesiące. Były też 1 miesięczne przerwy. Podczas przerw myślałam sobie ze po co ja tyle czasu, tyle życia zmarnowałam na okaleczanie się, potem na leczenie tego, na wyrzuty sumienia, płacze. Wogole jakie to obrzydliwe było że tak do krwi wyciskałam itd. A potem nawrót i błędne koło. Próbowałam terapii online. Czytałam książki o nałogach. Artykuły i rady na temat trądziku neuropatycznego. Próbowałam dermokosmetyków, kosmetyków na trądzik, kosmetyków naturalnych. Byłam u dermatologa. Stwierdził trądzik zapisał antybiotyki i krem na trądzik. Wytrzymałam 2 tygodnie. Leczenie spotęgowało zaskorniki i pewnego wieczora aż do późnej kocy powyciskalam wszystkie i zrobilam z twarzy sieczkę. Pracuje, chodzę na zajęcia z tańca, jestem Mężatką, mam hobby, mam zwierzęta, chodziłam na jogę, dużo czytam i słucham szkoleń w tematyce psychologii. Nie mam pryszczy, bardziej takie grudki małe, które rozgrzebuje i robią się duże ślady. Czasami akceptuje te grudki i nie mam potrzeby żeby wyciskać. Jak widzę że jest ich więcej, i że robią się podskórne gule, to nie mogę się powstrzymać i wyciskam. Kiedyś ukrywałam to. Teraz zagaduję nawet koleżankę i mówię , że niepotrzebnie ruszam. Bardzo chciałabym się z tego uwolnić. Dlaczego przerwałam terapię? Z uwagi na koszty /a na NFZ Niestety nie ma miejsc/. Zdecydowałam przerwać terapię, kiedy powyciskalam po rozmowie z terapeutą. Miałam terapię online, kilka miesięcy. Ostatnio miałam taką myśl, że ludzie rzucają palenie, alkohol, narkotyki. A ja nie potrafię pozbyć się tego. Dzisiaj był piękny sloneczny dzień. Robiłam demakijaż przy oknie. W sloncu było widać moje grudki na twarzy. Powyciskałam parę. Na szczęście nie był to wielogodzinny atak I nie wycisnęłam wszystkiego. Ale wycisnęłam też z ramion, z tułowia. I wczoraj też. Bardzo mi z tym źle..
6 odpowiedzi
TW. Depresja, zaburzenia osobowości i hazard: jak sobie poradzić?

TW: próby samobójcze

 

Dzień dobry. Mam 29 lat i od jakiegoś roku moje cierpienia wychodzą na światło dzienne. Cierpię na depresję oraz zaburzenia osobowości nieokreślone (diagnoza od psychiatry). Jestem na lekach – rano Velaxin 225 mg i przed spaniem Mirtor 30 mg. Dodatkowo mam problem z hazardem, który przysporzył mi licznych problemów finansowych, z którymi sobie nie radzę. Nie wiem, czy mogę to tak nazwać, ale mam za sobą kilka prób samobójczych. Próbowałem przedawkować leki przeciwbólowe (30 tabletek w dawce 500 mg każda) oraz parę razy próbowałem sobie podciąć żyły (w tym przypadku wiem, że biologia nie pozwoliła mi stracić dużej ilości krwi). Mam liczne blizny na ciele, bo samookaleczenie jest moim jedynym sposobem na ulgę emocjonalną. Nie odczuwam przy tym bólu – wręcz przeciwnie. Nie mam przyjaciół czy znajomych, z którymi mógłbym zamienić w ciągu dnia kilka zdań, wyjść na miasto, więc uczucie samotności towarzyszy mi każdego dnia. Nigdy nie potrafiłem utrzymywać trwałych relacji koleżeńskich. Jestem typem introwertyka, który ma problem z budowaniem nowych znajomości. Dodatkowo w dużej mierze odczuwam poczucie beznadziejności, braku jakiejkolwiek wartości oraz brak chęci i przyjemności z życia. Nie pracuję na pełen etat, bo nie jestem w stanie – wiem, że moja produktywność spadła do minimum. Odczuwam ciągłe zmęczenie i brak energii, jednak kiedy przychodzi pora spania, potrzebuję tabletek, żeby zasnąć. Przeważnie budzę się z bólem głowy, który jest ze mną przez większość dnia. Jeśli chodzi o moją relację z rodziną, to uważam, że zaznałem zaniedbania emocjonalnego. Ojca (specjalnie unikam słowa „tata”) nigdy nie było w domu. Zawsze pracował, odkąd pamiętam. Gdy byłem mały, prowadził swoją firmę, więc często przenosił pracę do domu. Później pracował jako kierowca międzynarodowy, więc był to system: 2–3 tygodnie poza domem, a później weekend lub kilka dni w domu, żeby znowu wyjechać w trasę. Byłem jedynym synem, więc moje otoczenie w trakcie dojrzewania skupiało się na mamie, babci i siostrach. Jako mężczyzna dojrzewający nie miałem więc nigdy męskiego wzorca, mentora czy towarzysza do rozmów. Zawsze byłem zdystansowany, nigdy nie rozmawiałem o swoich uczuciach czy emocjach z bliskimi. W ostatnim czasie mocno otworzyłem się ze wszystkim przed rodzicami, pisząc list, który im odczytałem. Tylko w takiej formie potrafiłem zebrać wszystkie myśli. Wspomniałem im o swoich próbach, okaleczaniach, czy o tym, jak się czułem przez nich zaniedbywany (czego nie byli świadomi). Tak naprawdę to nie wiem, jaką formę pytania do mojej sytuacji przytoczyć, ale skoro jest tutaj dostęp do grona specjalistów, to chciałbym wiedzieć, czego mogę się dowiedzieć o moim przypadku.

2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: osoba żonglująca różnymi emocjami

Zaburzenie dwubiegunowe – przyczyny, objawy, leczenie

Choroba dwubiegunowa to poważne zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Zrozumienie jej objawów, przyczyn i metod leczenia jest kluczowe dla skutecznego radzenia sobie z tym schorzeniem.