
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Jak mówić...
Jak mówić przekonująco? Psychologiczne podstawy efektywnej komunikacji
Mateusz
Martyna Jarosz
Panie Mateuszu,
Przekonująca komunikacja opiera się na jasności, pewności siebie i dostosowaniu przekazu do rozmówcy. Kluczowe jest logiczne argumentowanie, empatia oraz aktywne słuchanie. Jednym z najważniejszych aspektów jest jasność i precyzja wypowiedzi – konkretne, dobrze uporządkowane argumenty sprawiają, że rozmówca łatwiej je przyswaja i akceptuje. Ważną rolę odgrywa również ton głosu, który powinien być spokojny, pewny siebie, ale jednocześnie dostosowany do sytuacji i emocji rozmówcy. Ważne są też techniki retoryczne, np. analogie czy storytelling.
Nie można pominąć roli mowy ciała. Utrzymywanie kontaktu wzrokowego, otwarta postawa ciała i gestykulacja zgodna z treścią wypowiedzi wzmacniają przekaz. Ludzie bardziej ufają tym, którzy wykazują zgodność między komunikacją werbalną a niewerbalną. Oprócz tego psychologowie wskazują na tzw. efekt pierwszeństwa i świeżości – informacje przedstawione na początku i końcu wypowiedzi są najlepiej zapamiętywane, warto więc w tych momentach umieszczać najistotniejsze argumenty.
Kluczowe jest także budowanie relacji poprzez aktywne słuchanie. Powtarzanie kluczowych informacji, okazywanie zainteresowania i zadawanie pytań sprawiają, że rozmówca czuje się wysłuchany i bardziej skłonny do akceptacji przekazu. W psychologii istnieje również zasada wzajemności – ludzie mają tendencję do odwzajemniania gestów, więc okazywanie zrozumienia i życzliwości często prowadzi do pozytywnej reakcji.
Umiejętne łączenie tych elementów sprawia, że komunikacja staje się skuteczna i wpływowa.
Pozdrawiam
Martyna Jarosz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Kania-Bzdyl
Dzień dobry Mateuszu,
proszę, wyjaśnij, w jakich sytuacjach albo względem kogo chcesz być przekonywujący? Czy masz na myśli większą pewność siebie? Bo bycie przekonywującym dla mnie oznacza wpływ na drugą osobę, aby ta zgadzała się ze mną (nawet w przypadkach, kiedy nie mam racji).
Pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl

Fala Wsparcia
Dzień dobry,
Jest wiele sposobów na to, by mówić bardziej przekonująco. Po pierwsze, warto pamiętać o komunikacji niewerbalnej: postawa ciała, kontakt wzrokowy. To właśnie komunikacja niewerbalna odpowiada w większości za to, jak jesteśmy odbierani!:)
Warto poćwiczyć przed lustrem dokładnie to, co chcemy powiedzieć. Albo, co lepsze, nagrać się na wideo i zobaczyć: czy dla siebie brzmię przekonywująco? Co warto zmienić w sposobie mówienia? Może ton głosu? Może za dużo proszę, przepraszam, a nie wyrażam swoją prośbę?
Jeśli chcemy coś negocjować, kogoś o coś poprosić, warto również już wcześniej przygotować sobie strategie, by nie dać się zaskoczyć (a to na pewno też pomoże w byciu bardziej przekonywującym!). Na jakie ustępstwa się zgadzam? Na jakie nie? Co mogę zaproponować drugiej stronie?
W terapii dialektyczno-behawioralnej (DBT), a zwłaszcza podczas treningu DBT możemy przećwiczyć konkretne umiejętności, by brzmieć bardziej przekonywująco. Te umiejętności nazywają się: DEAR MAN, GIVE I FAST.
Pozdrawiamy ciepło,
Zespół Fali Wsparcia
Kacper Urbanek
Dzień dobry,
Tak, istnieją dobrze udokumentowane psychologiczne podstawy skutecznej i przekonującej komunikacji. Przede wszystkim, kluczowa jest spójność między tym, co się mówi, jak się mówi i jak się zachowuje, ludzie są bardzo wyczuleni na niespójność komunikacyjną. Aby być przekonującym, warto mówić jasno, konkretnie i unikać nadmiaru ogólników. Istotna jest też mowa ciała, kontakt wzrokowy, otwarta postawa, spokojny ton głosu wszystko to zwiększa wiarygodność i buduje zaufanie. Z psychologicznego punktu widzenia duże znaczenie ma tzw. efekt autorytetu, kiedy jesteśmy bardziej skłonni wierzyć osobom, które postrzegamy jako kompetentne, pewne siebie i dobrze poinformowane. Ważna jest też znajomość perspektywy drugiej strony, ludzie chętniej słuchają tych, którzy pokazują zrozumienie ich potrzeb i przekazują informacje w sposób zbliżony do ich stylu myślenia. Istnieje też zjawisko zwane „ramowaniem” (framing) to sposób, w jaki formułujemy przekaz, może całkowicie zmienić jego odbiór. Ten sam fakt przedstawiony jako szansa, a nie jako zagrożenie, może znacząco zwiększyć siłę oddziaływania. Bycie przekonującym to nie tylko argumentacja to również umiejętność budowania relacji i emocjonalnego rezonansu.
Z pozdrowieniami
Kacper Urbanek
Psycholog, diagnosta
Karolina Żmudzka
Dzień dobry Panie Mateuszu.
W Pana wpisie zabrakło mi konkretnych informacji nt. kogo i do czego chce Pan przekonać - czy są to sytuacje osobiste, czy zawodowe (np. rozmowa rekrutacyna, sprzedaż, autoprezentacja, komunikacja menadżer - zespół, storytelling)?
Jako wstęp do zdobywania wiedzy o komunikacji rekomendowałabym poczytać ogólnodostępną literaturę nt. komunikacji interpersonalnej, mowy ciała (można znaleźć w Empiku).
Warto także wziąć udział w warsztatach grupowych dot. komunikacji interpersonalnej, NCV, asertywności, sztuki argumentowania, autoprezentacji dostępnych na rynku w formie stacjonarnej lub zdalnej. Praca z grupą podczas szkolenia dostarczy wielu cennych informacji zwrotnych od uczestników spotkania, a także możliwość przećwiczenia umiejętności w kontakcie z innymi osobami.
Można także wykonać diagnozę testem psychometrycznym, który określi Pana naturalny styl komunikacji - jego mocne strony i obszary do rozwoju.
Jeśli to nie wystarczy, rekomendowałabym indywidualną pracę dedykowaną Pana wyzwaniom w komunikacji z psychologiem lub coachem, który równocześnie prowadzi szkolenia z komunikacji.
Pozdrawiam - Karolina Żmudzka, psycholog, terapeuta, trener i coach.

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam ze sobą problem i nie potrafię go zrozumieć. W Listopadzie podjęłam nową pracę, w której wytrwałam tylko tydzień i co za tym idzie, z dnia na dzień po prostu do niej nie pojechałam. Muszę też dodać, że w pracy czułam się źle, nie potrafiłam nawiązać kontaktu nic zrobić, a jak robiłam to przez ogromny stres wszystko źle, doszło do tego jeszcze to, że zaufana osoba, która mnie tam poleciła, jeszcze mnie dobiła, bo w pierwszych dniach pracy powiedziała do szefa, że na robię im problemów itp skończyło się to leczeniem u psychiatry i terapią. Poczułam się lepiej trochę lepiej, ale od 5 lat mieszkam w innym mieście i choć staram się przekonać do tego miasta, by być bardziej samodzielną, jakoś jest ciężko, choć trochę się przełamałam. Poszłam do szkoły, żeby zmienić zawód, bo w poprzednim na ten moment nie chcę pracować. W szkole oprócz teorii są też praktyki, których załatwienie zajęło mi trochę czasu, ale niestety i na nich nie potrafię się odnaleźć, nie wykonuje poleceń, chodzę jak jakaś obłąkana za swoim opiekunem, sama nie potrafię nic zrobić. Siedząc z osobami tam pracującymi, nie potrafię nawiązać kontaktu z nimi. Bardzo się wstydzę swojego zachowania tam i bardzo mi wstyd wobec moich najbliższych męża, mamy, którzy bardzo mnie wspierają. Wstyd mi za siebie, bo pod wpływem silnego stresu potrafię też odpowiedzieć błędnie niezgodnie z tym, co było. Przeraża mnie to bo pracując, byłam zupełnie inna, oddana swoje pracy a teraz będąc na praktyce, jestem jednym ogromnym problemem i przez w swojej zachowanie jestem odbierana, jakbym miała złe zamiary. Oprócz tego jestem zdekoncentrowana, trzeba mnie pilnować nawet z najmniejszym rzeczami. I teraz na sama myśl,że ja następny dzień mam tam iść gdzie jestem tam niechciana przez swojej zachowanie bardzo się stresuje aż zaciska mi się żołądek.Co mam zrobić jak sobie pomóc.Przez to wszystko boję się,że stracę wszystko i mojego męża. Wiem, że te praktyki nie mają sensu już ale nie wiem ,co zrobić.

