Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pokonać emocje po rozstaniu i zakończyć toksyczną relację z ex

Dzień dobry. Mam problem związany z rozstaniem, które było już ponad rok temu, od tego czasu nie mogę zapomnieć o swojej byłej partnerce, pragnę zaznaczyć, ze to ja ją zostawiłem. Byłem ze swoją partnerką 7 lat, z biegiem czasu nie układało nam się najlepiej, pojawiały się kłótnie, wyzwiska, olewanie potrzeb drugiej osoby, przebywanie coraz mniej czasu razem. Po tych wszystkich wydarzeniach stwierdziłem, ze to nie ma dalej sensu, pomyślałem sobie, ze to chyba nie jest ta kobieta i to nie jest odpowiedni związek i postanowiłem ją zostawić (nie pierwszy raz), lecz szybko zrozumiałem, że ją kocham nadal i chciałem do niej wrócić ponownie, starałem się zrobić wszystko by móc ją odzyskać. Podczas ostatniego roku ona dawała mi nie raz nadzieje na powrót, spotykała się ze mną, pisaliśmy razem a na końcu skończyło się tak, że wyładowała w innym związku. 

Po tych wszystkich przejściach postanowiłem się odciąć od niej i tak zrobiłem, lecz ona znów po kilku miesiącach odezwała się do mnie z przeprosinami za to, co zrobiła i mówiła, że chce naprawić wszystko. Postanowiłem, że spróbujemy na nowo, ponieważ ją kocham nadal, spotkaliśmy się parę razy, ja nalegałem bardziej na spotkania niż ona, ona nie miała takich potrzeb na spotkania gdzie to ona tak naprawdę wyszła z inicjatywa naprawy. Aż w końcu przyszedł moment, w którym powiedziałem jej, że podczas gdy nie byliśmy razem, to ja wylądowałem z inną w łóżku, ona przez to, co się dowiedziała, powiedziała mi ze mnie nienawidzi, nie chce mnie znać, nie chce mieć ze mną żadnego kontaktu, pragnę zaznaczyć jeszcze ze, ona również poszła z innym do łóżka, ale ja postanowiłem to przeboleć ze względu na miłość, jaką ją darzę. Dzisiaj dowiedziałem się, że znów jest z kimś w związku, zabolało mnie to bardzo, aż serce zaczęło kłóć. Napisałem jej tylko, że cieszę się ze układa swoje życie na nowo, że życzę jej szczęścia i miłości, lecz ona i tak nie odpowiedziała nic na moją wiadomość. To straszne co przechodzę, ponieważ nie mogę podnieść się z łóżka, ciągle myślę o niej nawet jak zajmę się jakąś pracą bądź zajęciami. Ja wiem, że byłem nieodpowiedzialny i niedojrzały w tej relacji, dlatego chciałem to wszystko naprawić i uratować ten związek. Kocham ją nadal, nie wiem już co mam robić aby móc poradzić sobie z tym wszystkim a w dodatku jeszcze pracujemy razem. Staram nie śledzić jej w mediach społecznościowych lecz co jakiś czas to robię, stad tez dowiedziałem się ze jest w związku. Proszę powiedzcie mi co mam zrobić aby móc w końcu uleczyć się z tej miłości, co zrobić aby zapomnieć o niej, jak pójść do przodu bo różne zajęcia nie pozwalają mi zapomnieć o niej. Czy to może być obsesja ? Proszę o porady i dziękuje

Hanna Bem

Hanna Bem

Dzień dobry, 7-letni związek i silne uczucie to nie jest coś, o czym łatwo zapomnieć. Warto pracować w takiej sytuacji nad tym, jak się Pan czuł w tym związku, co było w nim dobrego i jak to Pana zmieniało? Często wydaje nam się, że bez tej jedynej osoby już do nie wrócimy do tego stanu, ale w pracy terapeutycznej możemy "uczyć się" tego stanu i jak w nim być nawet nie w relacji.  

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam

Hanna Bem

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominika Krawczyk

Dominika Krawczyk

Dzień dobry,

To, przez co Pan przechodzi, z pewnością jest bardzo trudne i bolesne, zwłaszcza gdy uczucia do osoby, którą się kochało, są wciąż żywe, a sytuacja, która nastąpiła, daje poczucie niezakończonego rozdziału. To, co Pan opisuje jest w pełni zrozumiałe – rozstanie, ciągłe powroty do siebie, niepewność, bolesne odkrycie, że Pana była partnerka, jest w nowym związku – to wszystko może być przytłaczające i prowadzić do zamartwiania się, trudności w koncentracji, a nawet utraty motywacji do codziennych czynności. Widać, że Pan szuka sposobu, aby w końcu przejść przez ten proces i poczuć się lepiej.

Zacznijmy od tego, że to, co Pan przeżywa, absolutnie nie jest obsesją, choć może się tak wydawać, szczególnie gdy emocje są tak silne i wszystko skupia się wokół jednej osoby. Jednak to, co Pan opisuje, bardziej przypomina trudny proces żałoby po związku – emocjonalny ból, poczucie straty, tęsknota za czymś, co miało być, a nie było, i zmaganie się z niezakończoną historią. Żałoba to proces, który każdy przechodzi na swój sposób i nie ma jednoznacznej drogi, która jest łatwa i szybka.

Kiedy jesteśmy zakochani i doświadczamy tak silnych emocji, a potem wkraczamy w sytuację rozstania, nasze poczucie straty może być bardzo głębokie. Rozstanie jest często równocześnie zakończeniem marzeń o przyszłości, którą chcieliśmy z tą osobą stworzyć. W takiej sytuacji normalne jest, że Pana myśli ciągle wracają do niej i do tego, co się wydarzyło. To, że nie potrafi Pan przestać myśleć o niej, nie jest oznaką obsesji, ale naturalnym procesem emocjonalnym, który zachodzi po zakończeniu długotrwałego związku. Pana myśli krążą wokół przeszłości i tego, co mógł Pan zrobić inaczej, a także wokół tego, jak wygląda teraz jej życie i co się z nią dzieje.

Akceptacja faktu, że ten związek się zakończył, to pierwszy krok. Żałoba po stracie kogoś, kogo kochaliśmy, jest naturalnym procesem. Zajmie to czas, i to jest w porządku. Warto pozwolić sobie na smutek, ból, a nawet złość. Nie musi Pan "natychmiast" iść do przodu – proszę dać sobie przestrzeń na przeżycie tych emocji.

Czasami, po rozstaniu, warto zastanowić się nad tym, czego naprawdę oczekujemy od życia, od siebie i od przyszłych relacji. Czego Pan szuka w miłości? Czego potrzebuje Pan, aby być szczęśliwym? Odpowiedzi na te pytania mogą pomóc Panu odzyskać poczucie kontroli nad swoją przyszłością.

Kluczem jest wyjście z tej pułapki myślenia o przeszłości, by skupić się na teraźniejszości i przyszłości. Psychoterapia może pomóc Panu przejść przez ten proces, uzyskując wsparcie w radzeniu sobie z trudnymi emocjami.

Zobacz podobne

Obawy związane z pracującym w gastro chłopakiem i naszą relacją
Martwię się o chłopaka bardziej niż on Pracuje w gastro i mimo że wiem jak wyglądają tam zmiany to jeden blok mnie martwi Wygląda to tak 3 dni pracy- dzień wolnego- 2 dni pracy- dzień wolnego- 3 dni pracy Warto też chyba zaznaczyć że te zmiany po 3 dni to weekendy i do tego przez te 8 dni zmiany ma po 11-13h Martwi mnie o to jak on się będzie czuł Ale i tak co nie będę ukrywać jak ja sobie poradzę po takiej nieobecności jego Ja wciąż szukam pracy przez co mam o wiele więcej wolnego czasu i też może być w tym problem ze potem w jego dni wolne chce spędzać z nim cały czas przez co może i on mieć mniej czasu dla siebie przez ze mnie odbierany Martwię się o nas czas wspólny czy będzie miał wgl chęci do wspólnego spędzania czasu
Czy warto kontynuować związek z osobą potrzebującą przestrzeni, mimo problemów z dystansem?
Byliśmy w związku z partnerką, która jest bardzo samodzielna łączy nas duża odległość i spotykaliśmy się co jakiś czas. Rozstaliśmy się po pół roku dwa miesiące temu bo powiedziała ze dzieli nas odległość inne światy życia i to że ona potrzebuje dużo przestrzeni i lekkości w związku a ja jej tego nie daje. Po dwóch miesiącach milczenia sama się odezwała że brakuje jej mojej bliskości. Pierwsze spotkanie było miłe ale kolejne znowu z pretensjami że czuję się przeze mnie przytłoczona. Teraz znowu się nie odzywamy. Nie wiem czy mam to ciskać dalej. Jest dla mnie bardzo ważna i zależy mi na niej ale czuję jak się spalam ciągle o nią zabiegając. Zapominam w tym o sobie. To jakaś pętla która mnie niszczy. Nie mam już sił
Chłopak obiecuje spotkania, ale nie dotrzymuje słowa - co robić?

Witam państwa, mam taki problem z moich chłopakiem, przestał ze mną spotykać od października - mówi, że chce być ze mną, ale obiecuje spotkanie, a później się nie odzywa i mnie wystawia, a później odzywa jakby nigdy nic nie stało. Ciężko mu się zmobilizować .Moje pytanie jest takie: co to może być i jak można cofnąć i zaradzić na to?

Wyznałam uczucia chłopakowi, jednak zostałam odrzucona. Nie wiem jak sobie z tym poradzić?
Podoba mi się pewien chłopak już dość długo... Wyznałam mu to, ale niestety zostałam odrzucona. W odpowiedzi usłyszałam, że jemu ciężko jest w ogóle czuć coś do kogoś bardziej niż przyjaźń. Nie do końca rozumiem jego odpowiedź. Od tamtej pory czuje się źle, że mu powiedziałam cokolwiek, chciałabym cofnąć czas... Nie wiem jak sobie z tym poradzić/odkochać się, ponieważ nie pozwala mi to normalnie funkcjonować. Jest dla mnie bardzo ważny, ale jednocześnie czuję, że tutaj już nawet przyjaźń nie wyjdzie i że to nie ma sensu...co robić?
Mam problem z gadulstwem - co zrobić, żeby się trochę powstrzymać?
Witam serdecznie. Mam problem z gadulstwem. Osobiście uważam że buzia na ozdobę nie jest i po to człowiek ma usta aby mówił a nie milczał. Generalnie zawsze każdy ma mnie za gadułę i głośna osobę ale jedni to lubią inni nie i wszystko jakby w normie ale w pracy jednak już zaczynam mieć przez to problemy bo donoszą ludzie ze za często mnie widzą na korytarzu wiecznie gadająca zatrzymująca ludzi a szef mówi że obowiązki są częściej zaniedbywane... Jest w tym racja. Ludzie mnie przepraszają ucinają rozmowy bo muszą jednak swoje obowiązki wykonać pracować i coraz więcej osób już moja osoba wkurza i to już sama wyraźnie ostatnio widzę, nawet bezpośrednio dostaje reprymendę. Ja mam problem z tym że ja mam dużą potrzebę komunikacji, integracji z ludźmi a 8h w pracy w pokoju z jedną osobą i to na dobitkę cichą to więzienie nie do zniesienia. I sama zrezygnuje z pracy w krotce bo to ponad moje moce psychiczne a z księgowej się przebranżowić na inny zawód swoją drogą.... Bardzo dobrze mi się pracowało w sklepiedzialo się byli ludzie z każdy m można było zagadać nawet po zdaniu to za tyle osób co się w ciągu dnia przewinęło to mi wystarczyło a nikt nie musiał mnie przepraszać bo go zatrzymuje bo było tyle osób że uzbierało się z każdym po zdaniu dwa (no nie dosłownie każdym 100 prcentale chodzi o uproszczenie uogolnienie....skrót myślowy ). I już sama jestem świadoma ostatnio tego że moje gadulstwo staje się nie tylko czasem uciążliwe bo to od zawsze było ale jiz problematyczne i to dość mocno i mnie sama męczy. Nawet przyjaciółka ma mnie dość mojego gadania nawet od 3 do 5h na telefonie (wyjechała na tok więc na telefon) i nie odbiera często. Jak nauczyć się milczeć na potrzeby sytuacji powstrzymywać gadanie. Nie każdy jest milczkiem a jak mówię no na to usta mamy a nie żyć w swojej głowie. Jestem zfrustrowana. Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.