Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Co zrobić, gdy jesteś w małżeństwie bez miłości? Jak radzić sobie z obojętnością partnera.

Pytanie jest trudne .. Tkwię w małżeństwie, w którym żona najprawdopodobniej już nie kocha .. Nie zauważa.. Nie rozmawia.. mamy 4 letniego syna.. Co robić.

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

To bardzo trudne i bolesne miejsce, w którym jesteś . Nie ma jednoznacznych i prostych odpowiedzi, co w takiej sytuacji robić. Na pewno przydałoby się trochę więcej informacji. Ważne jest też to, co Ty czujesz w tym małżeństwie? Czego najbardziej Ci brakuje i jakie są szanse na poprawę sytuacji?

 

Czy próbowałeś spokojnie powiedzieć żonie o tym, co przeżywasz – nie w formie pretensji, ale jako swoje uczucia i potrzeby?

 

Od kiedy i z jakiego powodu to się pojawiło? Czy w ogóle jest jeszcze przestrzeń, żeby wspólnie pracować nad relacją (jak np. terapia par)?

 

Warto pamiętać, że niezależnie od losów małżeństwa, relacja dzieckiem jest czymś, co warto pielęgnować i wzmacniać.

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

To jest bardzo bolesna sytuacja, szczególnie jeżeli wasza relacja zaowocowała 4-letnim synem.
Na pewno trzeba zadbać o to, aby chronić dziecko i żeby, mimo konfliktów między wami, było dla niego jasne, że ma rodziców, którzy się nim opiekują.
Pytanie, co robić, jest dość trudne, ponieważ nie mamy wielu szczegółów. Zależy to od tego, co do tej pory próbował Pan zrobić, aby poprawić relację z żoną, i jakie były tego skutki. Nie wiemy też, czy żona odkryła już powody swojego zachowania, czy raczej całkowicie unika każdej rozmowy na ten temat.
Być może terapia par byłaby zalecana, ale oczywiście żona musiałaby być na to otwarta. Ewentualnie, jeżeli nie udaje się Panu samemu znaleźć sposobu na komunikację z nią, można rozważyć konsultację ze specjalistą.

 

Życzę Panu spokoju w tym trudnym czasie.

Lucio Pileggi, Psycholog

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Po tej krótkiej wiadomości widzę u Ciebie ból i tęsknotę za bliskością żony. 

Spróbuj spokojnie porozmawiać z żoną o tym, co czujesz i czego potrzebujesz. Bez oskarżeń, z ciekawością, jak ona to widzi. Jeśli to możliwe, rozważcie wspólnie terapię par. A niezależnie od tego, dbaj też o siebie i relację z synem. Twoja obecność i czułość są dla niego ogromnie ważne.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska 

Psycholog okołoporodowy, Dzieci i Młodzieży

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Dzień dobry,

widzę, że sytuacja powoduje u Pana bardzo trudne emocje. Myślę, że warto zacząć od spokojnej rozmowy z żoną. Rozmowy bez oskarżeń, raczej o swoich emocjach i potrzebach. 

Tak też się zdarza, że w momencie pojawienia się dziecka, matka całkowicie koncentruje się na nim, pomijając relację romantyczną z mężem.

Proszę na początek rozważyć rozmowę z żoną o swoich uczuciach.

 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Widzę w Twojej wiadomości ból i smutek. Podejrzewam, że możesz czuć osamotnienie, odrzucenie, jednocześnie dezorientację, tak naprawdę nie wiedząc o co chodzi. 

Zapewne to nie będzie łatwe, ale myślę, że ważne jest abyś szczerze porozmawiał z żoną. Jeżeli od jakiegoś czasu widzisz jej zmianę - to rzeczywiście pewnie jest coś, z czym ona się mierzy. Ale tak naprawdę nie wiesz co.  

Znajdź miejsce i czas, kiedy oboje będziecie mieć przestrzeń na poważną rozmowę. Możesz powiedzieć żonie co zaobserwowałeś i jak w związku z tym się czujesz. Poprosić aby odniosła się do Twoich obaw i powiedziała co się dzieje. 

Trzymam kciuki!

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, to bardzo trudne, co Pan przeżywa. Myślę, że warto porozmawiać z żoną, szczerze i spokojnie. Nie chodzi o to, by zacząć się obwiniać, ale o to by powiedzieć, co Pan czuje i czego Pan potrzebuje. Warto zapytać ją, jak ona widzi waszą relację i czy chce nad nią pracować. Jeśli trudno będzie rozmawiać w domowych warunkach, warto rozważyć terapię dla par. Jeśli żona nie będzie chciała skorzystać z takiej formy pomocy ważne, by zadbał Pan o siebie szukając wsparcia indywidualnego, jeżeli ta sytuacja Pana przytłacza.

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Kamila Kłapińska-Mykhalchuk

Dzień dobry, to bardzo trudna i bolesna sytuacja. Złapię się jednak tego jednego słowa, które Pan użył: "prawdopodobnie". Nie wiem czy nie kocha już na pewno, to Pana interpretacja, obawa, wnioski. Taka interpretacja powstawała na skutek różnych zachowań Żony i Pana względem tego odczuć - więc to jest bardzo ważne. Skupiłabym się jednak na "tu i teraz" oraz na Pana potrzebach i uczuciach. Zamiast w rozmowie powiedzieć, Żonie: "Już mnie nie kochasz" warto np. ująć to tak: "Czuję się w naszym związku opuszczony i niewidziany, bardzo mi z tego powodu przykro i nie wiem dlaczego tak się stało". Być może Żona sama przechodzi trudny czas, kryzys i nie umie o tym powiedzieć, w zamian się wycofuje z relacji ? Proszę rozważyć terapię par a jeśli Żona nie będzie miała takiej woli wówczas indywidualną (albo niezależni obie). 
Pozdrawiam serdecznie, Kamila Kłapińska - Mykhalchuk, psycholog, psychoterapeutka.

Zobacz podobne

Mam obawy przed poznawaniem mężczyzn w moim typie, bo czuję się gorsza.
Czy to normalne, że boje się miłości? mam obawy przed poznawaniem mężczyzn. Głównie problem leży w tym], że boje się poznać faceta przystojnego, wykształconego, który mam wrażenie, że ma więcej do zaoferowania niż ja. Ja uważam się za kobietę przeciętną z wyglądu . Mam wykształcenie zawodowe. Nie mam prawa jazdy. Założyłam dwa portale randkowe, kilka osób wiem, że znalazło tam swoją miłość- chce spróbować. Piszą do mnie właśnie tacy mężczyźni co widzę, że mają lepszą pracę odemnie lepsze wykształcenie i hobby- bardzo przystojni. Gdy zobacze taka wiadomość ogarnia mnie duży strach, by im odpisać i się wycofuje. Ogarniają mnie myśli, że nie zasługuje na takiego faceta, bo prędzej czy później on i tak mnie zostawi, bo będę go nudzić i nie zaoferuje mu tego czego naprawdę potrzebuje. Znajdzie lepsza. Do tej pory spotykałam się z facetami przeciętnymi, takimi na moim poziomie po zawodówce itp. Niestety nigdy nie było tej chemii między nami, nie dali mi poczucia bezpieczeństwa. Dotarło do mnie, że kręcą mnie mężczyźni dojrzali, pewni siebie, przy których czuje się bezpiecznie, wtedy czuję to przyciąganie i ta chemię. Jednak boje się takich poznać, czuje, że na takich nie zasługuję, zasługują na lepszą ode mnie i nie odnajdę się w związku z takim mężczyzną- nie będę potrafiła okazać mu uczuć lub się mną tylko zabawi. Brzmi to dziwnie, ale długo jestem już sama, mam 26 lat. Ciągle mam stres przed rozpoczęciem nawet rozmowy z takim mężczyzną, a wiem, że tylko tacy są w moim typie. Boje się, że zawsze będę sama. Co ze mną może być nie tak? Gdzie jest problem?
Moja mama często jest opryskliwa do taty, ma humory, nieraz gdy jedziemy gdzieś razem
Moja mama często jest opryskliwa do taty, ma humory, nieraz gdy jedziemy gdzieś razem, ona ma jakiś problem i przez długi czas jest do niego niemiła, traktuje go tak, jakby jej przeszkadzał. Nieraz jej się coś nie podoba, nie wiadomo co, jest bardzo wybredna i ciężko trafić w jej gust - za dużo ludzi, za dużo tego, nie podobają jej się ładne miejsca, woli siedzieć w brzydkich miastach. Gdy kilka lat temu mieliśmy okazję mieszkać za granicą, w bardzo ładnym mieście, ludzie uprzejmi, spokojni, to ona stwierdziła, że jest tam okropnie i dostaje depresji, że nie rozumie francuskiego (przecież mogła się uczyć, miała dużo wolnego czasu) i że kraj jest paskudny. Mój tata mieszkał tam sam, mama stwierdziła, że będzie czasem jedynie przylatywać i za każdym razem była obrażona i gdy ja przyleciałam tam również, codziennie rano mówiła, że nigdzie nie jedzie, była obrażona i do kogo nie odzywała się. Gdy teraz patrzę na tę sytuację, żałuję bardzo, że nie wyprowadziłam się tam, ponieważ było to o wiele lepsze miejsce niż Polska. Nie zrobiłam tego ,bo wychowując się z tak niestabilną matką, sama nie wiedziałam, czego chcę i byłam smutna podróżując gdziekolwiek. Na szczęście teraz odzyskałam siebie i wiem, gdzie chcę być, na pewno nie tu. Jednakże ciężko mi jest jakkolwiek planować pobyt gdzieś z rodzicami, bo skąd mam wiedzieć co mojej mamie znowu uderzy do głowy? Ona często ma humory, mój tata pomimo przepracowania, zmęczenia nią i innymi sprawami nigdy się nie skarży. Boję się, że ona go zamęczy. Wolała siedzieć w szarej małej miejscowości w Polsce, w której i tak siedzi w domu i robi tylko zakupy, nie rozwija się w żaden sposób, nie pracuje, ma jedynie całkiem blisko do rodziców. Oczywiście jej matka, czyli moja babcia też podporządkowuje sobie męża, drze się na niego i strasznie go obraża, jest jeszcze gorsza niż moja mama. Mój tata jest ambitny i ma dobrą pracę a moja mama zupełnie na odwrót i widzę w niej często zazdrość wobec niego, mimo że nikt jej nie zabraniał pracować. Czasami jak jesteśmy razem w domu ,to mama daje mu do zrozumienia, żeby najlepiej sobie poszedł, wtedy on się wycofuje i idzie do innego pokoju. Ciężko jest mi z tym, pomimo że nie jest to zachowanie skierowane do mnie, to przecież jest to mój tata, a gdy ona tak się zachowuje, to ja czuję napięcie i niepokój, wpływa to na mnie negatywnie. Nie mogę zaakceptować takiej sytuacji, wiele w przeszłości mnie ominęło przez jej zachowanie, bo miałam problemy ze sobą, swoimi emocjami i przez to nie interesowałam się pozytywnymi rzeczami, a ciągnęło mnie do złych i toksycznych. Potrzebuję mieć wsparcie w rodzinie, bo wiele osób w życiu i tak jest przeciwko nam, a gdy jeszcze w rodzinie źle się dzieje, to czuję się podwójnie źle. Mój ojciec z kolei nie powinien być tak bierny i podporządkowany. Rozmawiałam z nimi na ten temat, on twierdzi, że nic nie poradzi, a ona, że ma do niego żal, że gdy byli młodzi, to rodzice mojego taty za bardzo wtrącali się do ich życia, a także jego siostra i szwagierka były wobec niej niedobre. Jest to przykre, ale nie może to wyglądać tak, jak wygląda. W sumie to nawet nie wiem, czy ten argument to jedyna sprawa, raczej chodzi też o inne jej braki. W dodatku ona nie pracuje od wielu lat i skupia się na domu, nie ma ochoty za bardzo wychodzić poza prostymi czynnościami jak zakupy. Mi to kompletnie nie odpowiada i widzę, że ja jestem kompletnie inna od moich rodziców. Czuję, że mając z nimi kontakt czuję się słabsza. Ostatnio spędziłam u nich kilka dni i wróciłam zdołowana, bo moja mama znowu była dla niego niemiła. Nie wiem, co mam zrobić i czy da się cokolwiek z tym zrobić. Wiele razy im mówiłam, że to nie jest normalny stan rzeczy, jestem już zmęczona.
Jak reagować, gdy partner obraża mojego ojca?
Jak reagować jeśli partner obraża np. mojego ojca. Uważa że symuluje chorobę (nerwica lękowa), wiele razy mówił o nim że to biedny tatuś męczennik , że nie ma godności. Cały czas mi wmawia że ojciec mną manipuluje. Ale wcale tak nie jest. Poprostu mam duże wsparcie od niego. Wiem że ojciec nie jest idealnym. Bardzo lubi partnera ale mam wrażenie że partner uważa go za jakiegoś konkurenta. Często słyszałam od partnera że mój tata coś złego na niego powiedział np. w sensie że on zrobiłby coś lepiej. Ale jeśli chciałam z nim o tym pogadać, zwrócić mu uwagę (tacie) to słyszałam od partnera żebym tego nie robiła bo już więcej do mnie nie przyjedzie. Boli mnie to że przy każdej kłótni słyszę temat taty. Zawsze w złym sensie - męczennik, odklejony od rzeczywistości itp , albo że nie chce z gościem gadać.
Przyjaciółka zmaga się z zaburzeniami, jednak olewa mnie i to, że się o nią martwię.
Dzień dobry, Mam przyjaciółkę, która cierpi na głęboką depresję ze stanami lękowymi i prawdopodobnie z dwubiegunówką. Ostatnio jej stany się nasiliły, wydaje się jakby szukała atencji u konkretnej osoby(chłopaka, z którym powoli buduje związek) Ostatnio miała jakieś akcje, w których mówiła o tym, że wejdzie do wzburzonego morza itp. Czuję, że mnie bardzo ignoruje, bo kiedy martwię się czy wróciła do domu lub czy chce się iść przejść, za każdym razem odmawia albo mnie zlewa, a jak pojawi się ten chłopak lub nasz wspólny kolega, to nagle nie ma z tym problemu i jak na to patrzę robi z siebie ofiarę. Problem polega na tym, że ma gdzieś to, że ja mogę się o nią martwić i najnormalniej mnie olewa, nie patrząc na to, że mnie też dużo kosztuje słuchanie o jej problemach czy zwykłe wyczekiwanie na wiadomość czy jest bezpieczna w domu. Czasem mam ochotę jej wygarnąć to wszystko, że jest bardzo egoistyczna i egocentryczna, ale wiem, że w jej stanie nie wolno tego robić. Co mam zrobić, jak z nią postępować?
Jak radzić sobie z zazdrością i poczuciem zdrady, gdy partner flirtuje po alkoholu?
Pati.Witam Mam takie pytanie.czy gdy mąż adoruje inne kobiety na imprezach całuje ostatnio się zdarzyło ,zagląda w dekoldy sprośne rzeczy mówi wodzi wzrokiem za nimi.. i twierdzi że to przez alkohol .jak mam się zachować..potem mówi,że mnie tylko kocha a to po alkoholu wygłupia sie.boli mnie na to patrzeć czuje się gorsza i zdradzana..mówiłam mu to wiele razy.On obiecuje że tak nie będzie przeprasza a zawsze tak robi..Jak życ?!jak to zmienić?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!