Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pokonać lęk przed skutkami ubocznymi leków przy depresji i stanach lękowych?

Witam, od ponad 2 lat cierpię na depresje i stany lękowe po przygodach z substancjami psychoaktywnymi :(. Bardzo boję się przyjmować leki, bardzo boję się działań niepożądanych. 

Gdy jakimś cudem udało mi się zacząć przyjmować lek o nazwie Escitil, skończyło się na wszystkich objawach niepożądanych. Sytuacja z Escitilem bardzo zraziła mnie do przyjmowania leków. Dzisiaj psychiatra przepisał mi Leki o nazwie Liryca i Afobam. Naczytałam się w internecie, że Liryca to bardzo mocny lek i że bardzo często występują skutki uboczne. 

Czy mogłabym prosić o jakąś rade, wypowiedź na ten temat lub o uspokojenie mnie? Bardzo potrzebuje leczenia lekami, mój stan tego wymaga, ale bardzo boję się, że coś złego stanie mi się po tych lekach :(

Dominika Jakubowska

Dominika Jakubowska

Dzień dobry,

wyobrażam sobie, że nie jest łatwo mierzyć się jednocześnie z depresją, lękiem i dodatkowo obawą przed leczeniem. To, że mimo lęku szukasz pomocy, pokazuje Twoją determinację do tego, aby sobie pomóc.

Działania niepożądane niestety czasem się zdarzają, dlatego warto być w stałym kontakcie ze swoim psychiatrą. Często objawy uboczne są przejściowe i dość szybko mijają – konsultacja z lekarzem, kiedy dzieje się coś niepokojącego, może pomóc złagodzić pojawiający się lęk związany z przyjmowaniem leków.

Czytanie informacji w internecie na temat leków, albo dokładne studiowanie ulotek może być kuszące, jednak w przypadku tak dużej obawy przed lekami zachęcałabym Cię do zaufania psychiatrze i informacjom, które możesz od niej/niego uzyskać. Producenci leków muszą uwzględnić jak najwięcej informacji, również tych o skutkach ubocznych w ulotce co nie oznacza, że one muszą wystąpić. Tak powszechny lek, jak paracetamol ma również niesłychanie dużo potencjalnych i poważnych skutków ubocznych, jednak mało kto bierze to pod uwagę, bo jest bardziej "oswojony" społecznie niż leki związane z leczeniem lęków czy depresji. Warto podejść w ten sam sposób do leku przepisanego przez psychiatrę.

Pomocne może okazać się również połączenie leczenia farmakologicznego z psychoterapią, w której można bezpiecznie rozpracowywać te lęki związane z przyjmowaniem leków. 

Może masz możliwość pracy z terapeutą, który pomoże Ci oswoić te obawy? A może już jesteś w terapii? (jeśli tak, to na najbliższym spotkaniu warto poruszyć ten temat związany z obawami przed lekami)

Bardzo trzymam kciuki za Ciebie – to ogromnie dużo, że nie rezygnujesz i że piszesz, pytasz, szukasz rozwiązań. 

Obawa przed nowymi lekami jest w pełni zrozumiała, a jednocześnie masz prawo do leczenia i do życia z mniejszym cierpieniem. Jeśli lekarz zna Twoją historię, zapewne dobrał leki i ich dawki z myślą o Twojej wrażliwości.

 

Pozdrawiam serdecznie

Dominika Jakubowska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Natalia Bajkowska-Hajdziony

Natalia Bajkowska-Hajdziony

To bardzo ważne, że dzieli się Pani tymi obawami na forum. To kolejny krok do zadbania o siebie w pełni, odzyskania sprawstwa i równowagi. Nie jest Pani sama , często mam kontakt z pacjentami, którzy obawiają się przyjmowania leków i skutków ubocznych . Myślę, że to naturalne, chcesz zadbać o swoje zdrowie i mieć kontrolę. Jeśli jednak  o farmakoterapii, podzieliłabym się swoimi obawami z lekarzem prowadzącym. Każdy ma prawo zapytać o skutki uboczne i informacje zawarte w ulotce. Czy Pani obawa może mieć związek z wcześniejszymi doświadczeniami ? Zdarza się, że osoby przyjmujące wcześniej inne substancje psychoaktywne mogą mieć inną tolerancję na leki. Jednak, jeśli lekarz zna Pani historie, wziął to na pewno pod uwagę. Kolejna sprawa to efekty uboczne na początku przyjmowania leków (2 tygodnie do miesiąca) mogą się utrzymywać. Niestety trzeba to przetrwać i później jest już lżej. Znam wielu pacjentów, którzy czują się dużo lepiej po lekach, które Pani zaproponował psychiatra. Jednak wprowadzanie farmakoterapii wymaga często czasu, bo każdy organizm reaguje inaczej. 

Jeśli chodzi o stany lękowe i depresję - obserwując pacjentów przez wiele lat, uważam, że najskuteczniejsza formą leczenia jest farmakoterapia, która jest wprowadzona przy regularnie trwającej psychoterapii. Wtedy można na bieżąco monitorować objawy wspólnie z terapeutą  i łatwiej jest przetrwać początki farmakoterapii. 

Jeśli nie zdecyduje się Pani na farmakoterapię, proszę spróbować samej psychoterapii. Skuteczne metody leczenia, wsparcie, możliwość rozmowy są czynnikami leczącymi. Mozna również wziąć pod uwagę terapię grupową, może grupę wsparcia dla osób z podobnymi trudnościami? 
Każde z powyższych rozwiązań może być skuteczne. 
Warto też zadbać o sieć wsparcia w otoczeniu (rodzina, znajomi) by móc porozmawiać z nimi w momencie nasilenia objawów. 
Wysyłam bardzo dużo wsparcia i życzliwości !

chad1

Darmowy test na hipomanię w chorobie dwubiegunowej (HCL-32)

Zobacz podobne

Strach przed przyszłością i lęk o własną wartość po utracie pracy
Za moment będę mieć 50 lat. Upływ czasu nie dociera do mnie. Prawie 10 lat temu zmieniłam pracę na bardzo wymagającą, stawiającą przede mną nowe wyzwania. Wydawało mi się, że dostałam skrzydeł. Robiłam wiele nowych rzeczy - pierwszy raz. Wydawało mi się, że jestem dobra, ale przyszła szara rzeczywistość i podziękowano mi za pracę. Przechodząc z dużej, bezpiecznej firmy do małej miałam w głowie to, że może mi się nie udać, ale chciałam coś zmienić. Miałam swoje 5 minut sławy. Teraz po raz kolejny życie weryfikuje moje wybory. Dostałam wypowiedzenie z obecnej pracy, w której już dawno przestałam się rozwijać. Z uwagi na problemy zdrowotne, ciężką chorobę, to wypowiedzenie podziałało na mnie bardzo deprymująco. Nie umiem się znaleźć w tej sytuacji. Mam wrażenie, że jestem niewystarczającą. Całą chorobę pracowałam, nie brałam zwolnień i żyłam nadzieją na wyzdrowienie. Teraz mam lęk o przyszłość. Nie mam perspektyw, odliczam dni do końca mojej pracy i boję się co dalej. To paraliż. Mam w głowie to, że muszę zapewnić sobie ubezpiecznie zdrowotne - bo moja choroba jest przewlekła i może być jej nawrót. Poszłam do psychiatry, dostałam leki, zrobiłam konsultację w sprawie poszukiwania pracy. Poprawiłam moje CV i profil na portalu branżowym. Czytam ogłoszenia, ale mam bardzo niskie poczucie swoje wartości, bo kolejny raz ktoś ze mnie rezygnuje. Ogłoszenia o pracę są ścianą tekstu i mam wrażenie, że nie jestem atrakcyjna na rynku pracy. W dobie dowożenia wyników, pokazywania tabelek i bycia czempionem ...ja nim nie jestem - mam w głowie wiedzę i umiejętność działania, ale nie widzę dla siebie miejsca. Co ze mną jest nie tak?
Czuję uogólniony lęk, mam napady złości - jak sobie poradzić?
Ciągle czuję strach o jutro. Nie wiem, jak radzić sobie z atakami złości. Nerwami.. czy jeśli to ja pytam o powód to ja robię problem? Jak sobie z tym wszystkim radzić?
Problemy z zatrudnieniem, lęk społeczny i zaburzenia emocjonalne po zakończeniu edukacji
Witam, chciałbym się wygadać i zasięgnąć pomocy, gdyż moja sytuacja jest strasznie beznadziejna. Moich ogólnych problemów ze sobą samym jest ogólnie więcej, ale nie chcę już się o tym rozpisywać , aby nie było za długo. Zacznę od tego, że jestem bezrobotny i chory prawdopodobnie na różne zaburzenia psychiczne. Te dwie rzeczy są w moim problemie mocno ze sobą powiązane. Zacznę od chorób. Jestem z natury introwertykiem, osobą aspołeczną, inną od wszystkich, mam wadę chodzenia (chodzę na palcach), mam zaburzenia tożsamości płciowej. Zadaję się najczęściej tylko z osobami, które znam od lat, a nowsze znajomości zdobyłem tylko przez te osoby, które znam od lat, dokładniej od czasu szkoły podstawowej. Przy nich byłem wyluzowany i odważny, ale kiedy ich nie było następowała zmiana o 180 stopni. Nadszedł ten czas, kiedy skończyliśmy podstawówkę i każdy poszedł w swoją stronę. Ja poszedłem do Technikum Elektrycznego, było to we Wrześniu 2020r. Na początku było całkiem względnie, aż po dwóch miesiącach zaczęliśmy naukę zdalną. Źle ją zniosłem, zachorowałem na nerwicę natręctw i zmuszanie się do robienia wielu rzeczy. W międzyczasie moja rodzina się rozsypała i po czasie zostałem w wielkim domu z moją mamą. Wszystkie “męskie” obowiązki spadły na mnie. Po jakimś czasie wróciłem do szkoły już na dobre, miałem natręctwa, robiłem wiele rzeczy, których się dzisiaj wstydzę. Wyszedłem z natręctw za pomocą księży (jestem bardzo wierzący), ale do ostatnich dni w technikum się nie zaklimatyzowałem i marzyłem, by już pracować natchniony praktykami szkolnymi, które nawet dobrze wspominam (jak bardzo się wtedy przeliczyłem). Technikum było dla mnie psychiczną tortura , najchętniej wymazałbym je z pamięci. Maturę zdałem bardzo dobrze, egzaminy zawodowe jeszcze lepiej, zrobiłem sobie nawet płatne specjalne uprawnienia elektryczne, myślałem, że będzie lepiej, ale nie jest. Po szkole z różnych powodów zaczęcie szukania pracy się przedłużało, tam, gdzie miałem praktyki szanse dostania pracy są nikłe. Szukałem pracy w swojej branży, ale jedyne co można w moim mieście w tej branży znaleźć to albo delegacje, albo tyranie po 10-12h, albo i to i to za marne pieniądze, a w wielu przypadkach znalezienie nawet takiej pracy to wyczyn. A wiele osób mówiło, jaki to ja mam świetny zawód i na brak pracy nie mogę narzekać, a w praktyce od września 2025r. jestem w Urzędzie Pracy zarejestrowany jako bezrobotny i to bez prawa nawet do zasiłku. Moje problemy społeczne stale się nasilają, wychodzę z domu tylko wtedy, kiedy muszę, wszędzie niemalże spotykam bodźce, które źle na mnie oddziałują. Przed wyjściem do ludzi, przed pójściem do pracy odczuwam paniczny strach, w moim mieście trudno o pracę (co chcąc nie chcąc wykorzystuję), byłem na wielu rozmowach o pracę, ale mam wrażenie, że to tylko strata czasu, a zdarzało się, że już mi “groziło” dostanie się gdzieś do pracy to reagowałem panicznym strachem i chciałem umrzeć, rozpłynąć się w powietrzu, zachorować, czy nawet czasem marzę, by ulec wypadkowi w jakiś lekki sposób, aby uzyskać rentę z tytułu niezdolności do pracy. Po szkole również ubiegałem się o przyjęcie do pracy w Policji, oczywiście ze względu wczesnego przejścia na emeryturę, ale poddałem się ze względu na opuszczenie tej swojej strefy komfortu i wyjścia do ludzi, a nawet na czas szkółki zamieszkania z innymi w jednym pokoju w koszarach na czas pół roku, co dla mnie byłoby psychicznym samobójstwem. “Wybawieniem” od tej Policji były testy psychologiczne, których oczywiście nie zaliczyłem, a teraz wiele osób pyta, co z tą policją, co z poprawianiem tych testów, a ja wewnętrznie na te pytania reaguję bardzo źle. Muszę też wspomnieć, że CV do różnych firm rozsyłam tylko dlatego, by nie mieć wyrzutów sumienia, a kiedy słyszę, że dzwoni telefon to wewnętrznie modlę się byle to nie w sprawie pracy. Od dłuższego czasu czuję bóle w plecach i poszedłem do lekarza tylko dlatego, żeby coś przykombinować, aby dostać rentę. Lekarka rodzinna wiedząc, że mam stany depresyjne wyczuła o co mi chodzi, ale dała mi skierowania na prześwietlenie i faktycznie wykryto nieprawidłowości. Czekam na rehabilitację, która będzie w Sierpniu, co dalej, to zobaczymy. Próbowałem pracy zdalnej, ale nawet i tam zaburzenia lękowe uniemożliwiły mi sprostać oczekiwaniom tej pracy i musiałem zrezygnować oczywiście mało co nie schodząc na zawał myśleć o tym. Usnułem sobie plan, żeby żyć z wynajmu mieszkań, bo mam już jedno po zmarłej bezdzietnej ciotce. Liczę, że na czysto bym z wynajmu dostał obecnie 1500zł, jakbym jakimś cudem kupił drugie mieszkanie to już 3000, czyli można z tego wyżyć. Nie potrzebuję wiele. Za trzecie stać byłoby mnie założyć jednoosobową działalność i odprowadzać podatki, ale to tylko plany. Najważniejsze moim zdaniem to stanąć na nogi. Ostatnio już “groziło” mi dostanie pracy to ze strachu spać nie mogłem. Dziękuję za przeczytanie tych wypocin, choć one nie oddają całego problemu.
Strach u 4-letniego dziecka, że "komuś coś zrobiło"
Witam. Mam pytanie dlaczego u dziecka 4 letniego pojawia sie strach ze komus cos zrobil zlego? Ze kogos uderzyl albo skrzywdzil, odwraca sie i patrzy czy Pani ktora go minęło na pewno poszla dalej itp. Co jest tego powodem, ze sie boi czy jej na pewno nic nie zrobiło
Jak walczyć z lękiem uogólnionym, nieokreślonym?
Jak walczyć z lękiem uogólnionym, nieokreślonym?
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!