
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, zaburzenia lękowe
- Dzień dobry, Jestem...
Dzień dobry, Jestem po kolejnym niezdanym egzaminie na prawo jazdy
Tomasz Lajfert
Bart,
Porażki czy niedoskonałość są elementami życia.
Z tego co piszesz, doświadczasz stresu w sytuacji, w której jesteś poddany ocenie. Sam jednocześnie oczekujesz od siebie bycia idealnym, a jak Ci nie wyjdzie, to masz chęć siebie ukarać za błędy.
Z mojego obszaru psychoterapeutycznego polecam Tobie rozważenie konsultacji z psychologiem bądź nawet psychoterapeutą, abyś mógł przyjrzeć się Twoim reakcjom stresowym w sytuacjach, kiedy podlegasz ocenie. I o ile możliwym jest, że stres będziesz odczuwał, o tyle możesz przepracować i zmienić jego intensywność, tak aby nie skutkował popełnianiem błędów przez Ciebie. Odnoszę też wrażenie, że Twoja potrzeba bycia idealnym jest z tym powiązana.
Tomasz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dorota Kuffel
Witam,
perfekcjonizm, lęk przed porażką, wewnętrzna presja wywołują tak duży lęk, że mimo iż jest Pan świetnie przygotowany, wylew hormonów stresu powoduje, że Pana mózg zachowuje się, jak w momencie zagrożenia. To znamienne, że wtedy pewne obszary stają się bardziej aktywne, a inne wyłączają się. Radzę skorzystać z terapii, zwłaszcza, że niezdany egzamin to jedno, ale mnie bardziej smucą te wysokie oczekiwania wobec siebie, brak samoakceptacji. Warto przyjrzeć się temu, co kryje się pod spodem.
Pozdrawiam
Dorota

Zobacz podobne
Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

