Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poprosić partnera o niepicie alkoholu przy osobie zmagającej się z nałogiem?

Witam. 

Jak poprosić swojego partnera, żeby nie pił przy mnie alkoholu? Osobiście zmagałam się z problemem alkoholowym, mam wszyty esperal, Unikam imprez, na których jest alkohol, ale najbardziej przeszkadza mi on, kiedy jestem ze swoim partnerem. Jak konstruktywnie powiedzieć, że nie czuje się komfortowo, kiedy on pije przy mnie. Raczej powinien mnie w tym wspierać, a tak nie jest

Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Dzień dobry,

Rozumiem, że rozmowa z partnerem może być dla Pani trudna, jednak to ważne, aby podzielić się z nim swoją perspektywą. W procesie zmagania się z uzależnieniem niesamowicie znaczące jest najbliższe środowisko i wsparcie, jakie można od niego otrzymać, potrzebne jest przede wszystkim zrozumienie przeżywanej przez Panią sytuacji. Ważne, aby w rozmowie stosować komunikat Ja - tzn. mówić o własnych potrzebach i emocjach, zamiast oceniać zachowanie drugiej osoby, proszę spróbować porozmawiać o tym, jak Pani się czuję i jakie myśli pojawiają się w głowie, kiedy partner spożywa alkohol w Pani obecności oraz jakie zagrożenie niesie to za sobą w kontekście odbywanej terapii. 

 

Pozdrawiam,

Agnieszka Domaciuk 

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Małgorzata Torebko

Małgorzata Torebko

Pani Moniko,

To bardzo odważne, że dostrzega Pani, co jest dla Pani trudne, i chce Pani wprowadzić zmiany. Warto pamiętać, że każdy ma prawo do wyrażania swoich potrzeb w związku, a jeśli coś nas niepokoi, warto o tym rozmawiać. Tego typu rozmowa może być wyzwaniem, ale może też stać się początkiem zrozumienia i wsparcia w relacji. 

Proponuję, by rozmowę zacząć od podzielenia się swoimi emocjami i obawami wprost. Ważne jest, by mówić o swoich odczuciach, a nie obwiniać partnera, żeby rozmowa miała charakter otwarty, warto wykorzystać komunikat typu ja. Można także wyjaśnić, dlaczego ta kwestia jest dla Pani tak istotna. Pomocnym może być także to, by dać partnerowi przestrzeń na odpowiedź i by poszukać wspólnego rozwiązania, które pomoże Pani poczuć się lepiej. Czasem takie rozmowy mogą wymagać czasu, ale są ważnym krokiem do wzajemnego zrozumienia. 

Życzę Pani powodzenia i mam nadzieję, że znajdziecie rozwiązanie, które będzie wspierające.

Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry, 

To bardzo ważne, że dbasz o swoją trzeźwość i szukasz sposobu na otwarte porozumienie z partnerem. To naturalne, że obecność alkoholu w Twoim otoczeniu, zwłaszcza bliskiej osoby, budzi Twój dyskomfort.

Aby konstruktywnie porozmawiać z partnerem, spróbuj zastosować kilka kroków, przede wszystkim wybierz odpowiedni moment i miejsce. Znajdź spokojną chwilę, kiedy oboje będziecie mogli w pełni się skupić, bez pośpiechu i rozpraszaczy. Unikaj rozmowy w trakcie kłótni lub gdy oboje jesteście zmęczeni.

Zacznij od swoich uczuć i potrzeb: Mów w pierwszej osobie, skupiając się na tym, jak Ty się czujesz, a nie na oskarżaniu partnera. Możesz powiedzieć coś w stylu: "Kochanie, chciałabym z Tobą porozmawiać o czymś ważnym dla mnie. Wiesz, że mam za sobą trudny czas z alkoholem i teraz bardzo dbam o swoją trzeźwość. Kiedy widzę, jak pijesz przy mnie, czuję się..." (tutaj opisz swoje emocje: nieswojo, smutno, zaniepokojona, wystraszona o swoją trzeźwość).

Wyjaśnij swoje obawy i perspektywę: Powiedz, dlaczego to jest dla Ciebie trudne. 

Wyraź swoje potrzeby i oczekiwania: Jasno powiedz, czego oczekujesz od partnera. Możesz zaproponować: "Czy byłoby możliwe, żebyś nie pił alkoholu, kiedy jesteśmy razem? Wiem, że to może być dla Ciebie pewne ograniczenie, ale bardzo by mi to pomogło czuć się bardziej komfortowo i pewnie w mojej trzeźwości. Czułabym się wtedy bardziej wspierana."

Podkreśl, jak bardzo cenisz jego wsparcie: Zaznacz, jak ważne jest dla Ciebie jego zrozumienie i wsparcie w tym procesie. Powiedz: "Twoje wsparcie jest dla mnie naprawdę cenne i bardzo by mi pomogło w utrzymaniu trzeźwości. Wiem, że mogę na Ciebie liczyć w wielu sprawach i mam nadzieję, że w tej również."

Bądź otwarta na jego reakcję i gotowa na kompromis (jeśli to możliwe): Twój partner może mieć różne reakcje. Bądź gotowa wysłuchać jego perspektywy i ewentualnie poszukać kompromisów, które będą akceptowalne dla obojga, nie narażając przy tym Twojej trzeźwości. Pamiętaj jednak, że Twoje zdrowie i trzeźwość są priorytetem.

Pamiętaj, że masz prawo prosić o wsparcie i dbać o swoje zdrowie. Jeśli Twój partner Cię kocha i szanuje, powinien zrozumieć Twoje potrzeby i starać się Cię wspierać. Jeśli jego reakcja będzie negatywna lub nie będzie chciał wziąć pod uwagę Twoich uczuć, może to być sygnał do głębszego zastanowienia się nad Waszą relacją. Trzymam kciuki za Waszą rozmowę.

 

Pozdrawiam, 

Dorota Mucha

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry :)
Poniżej kilka przykładów, które mogłyby pomóc w konstruktywnym i asertywnym wyrażeniu swoich uczuć wobec partnera:

"Chciałabym z Tobą porozmawiać o czymś ważnym. Wiesz, że dla mnie alkohol to trudny temat. Czuję się niekomfortowo, kiedy pijesz przy mnie. Byłoby dla mnie ogromnym wsparciem, gdybyś mógł tego unikać."

"Chciałabym, żebyś wiedział, że kiedy pijesz alkohol przy mnie, to wywołuje we mnie silne emocje i przypomina mi o mojej walce. Bardzo by mi pomogło, gdybyś mógł zrezygnować z picia w mojej obecności."

"Zależy mi na tym, żeby czuć się przy Tobie w pełni bezpiecznie i wspierana. Czy mógłbyś zrezygnować z picia alkoholu, kiedy jesteśmy razem? To byłoby dla mnie naprawdę ważne i pomogłoby mi w dalszym zdrowieniu."

"Mam za sobą trudne doświadczenia związane z alkoholem, a esperal, który mam wszyty, jest dla mnie częścią mojego nowego życia. Nie czuję się dobrze, kiedy pijesz przy mnie. Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyśmy mogli wspólnie znaleźć inne sposoby spędzania czasu."

Ważne, aby rozmowa odbyła się w spokojnej i pozytywnej atmosferze, bez obwiniania, ale z podkreśleniem swoich potrzeb i emocji. Dzięki temu komunikat będzie bardziej skuteczny i pozwoli na zrozumienie ze strony partnera.

Materiały wspierające

Warto przeczytać

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Uzależnienia, trudności życiowe i kryzys. Chciałbym uciec, nie być w tym wszystkim.
Mam 24 lata, jestem uzależniony od pornografii, chyba od 7 lat i od marihuany, od około roku/półtorej, studiowałem, ale nie dałem rady ukończyć kierunku, nie mogę znaleźć pracy, żyje z renty, z rodzicami, i z dziewczyną, o 5 lat młodszą. Powoli jedyne wyjście jakie widzę to władowanie się w jakiś bus i wyjechanie gdziekolwiek, jakkolwiek kończąc (chyba i tak progres w porównaniu do chęci samobójstwa). A i też straciłem psa a od mamy usłyszałem o tym, że chce rozwodu z tatą po jakichś 40 latach. Co do podjęcia terapii, pewnie powinienem, ale ciężko z tym finansowo, ale bardziej byłem już u 2 różnych specjalistów jakieś 4/5 lat temu, na koniec usłyszałem, że nie wiedzą co ze mną robić w mniej lub bardziej dosłowny sposób. Szczegółów byłoby pewnie więcej o wiele wcześniej w czasie, no ale to są obecne problemy.
Zgubienie drogi po terapii: uzależnienie, trudności z lekami i praca

Od kiedy wyszłam z terapii, wróciłam do nałogu i na dodatek nie biorę leków coraz gorszej się czuje wiem, że powinnam iść na odział psychiatryczny. Ale muszę chodzić do pracy która ojciec mi załatwił mam trudną sytuację życiową nie wiem jak to wszystko naprawić nie potrafię z nikim o tym rozmawiać szczerze co widzę i czuję nie wiem co się dzieje ze mną najchętniej została bym sama ze sobą czuje, że zawiodłam wszystkich, ale też że mam tak duże złe doświadczenia w życiu. Ciągle siedzę w głowie, katuje siebie za wszystko co się dzieje, nie wiem.

Sugeruje się mi zaburzenia neurorozwojowe, ze względu na potencjalne uzależnienia, problemy z relacjami, mutyzmem. Przede wszystkim powróciła depresja i już nie daję rady.
Witam, leczę się na depresję od dłuższego czasu, wcześniej paliłem marihuanę, ale sporadycznie, miałem jeszcze zaburzenia psychotyczne po lsd, ale po promazanie ustąpiły i nie wracają. Mam od małego tendencję do tworzenia swojego świata, zdiagnozowaną dyslekcję rozwojową z zakresu pisania i czytania. Miewam problemy w odnalezieniu się w grupie oraz w relacjach z innymi, tendencje do mutyzmu i nieadekwatne reakcje na sytuacje. Miałem długie tendencje S, ale przez kilka ostatnich miesięcy nie miałem z tym problemów. Poza pewnym zmęczeniem, depresja ustąpiła. Poszedłem do ośrodka uzależnień, gdyż z narkotykami, alkoholem i papierosami miałem kontakt od 11 roku życia i stale mi sugerowano związek z uzależnieniem. Tam dowiedziałem się, że nie mam z tym problemu - nie czuję głodu itd. Jednak wróciły mi myśli S. Sugerowano mi również zespół Aspergera lub inne zaburzenia z spektrum autyzmu. Robiłem na to testy internetowe już dużo wcześniej i zawsze wychodziły pozytywne oraz czytając utożsamiałem się z objawami . Mimo to, nie jestem pewien czy nie jest to efekt potwierdzenia z racji długiej historii diagnozy. Sama diagnoza aspergera jest bardzo kosztowna. Rozmowy z psychiatrą sprowadzają się do wymiany kilku zdań i przepisania leków. Psycholog kliniczny nie wiem czy powie mi coś więcej. Psychoterapia na fundusz nie istnieje, a konsultacje bez dłuższej obserwacji nie mają sensu. Nie wiem czy w ogóle jakiekolwiek relacje z poradnią chorób psychicznych mają jakikolwiek sens. Nie chcę zamieść wszystkiego pod dywan, z drugiej strony moja inteligencja jest na poziomie ponadprzeciętnym, więc mogę poradzić sobie z tym sam zdobywając odpowiednią wiedzę z książek. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Nie wiem już co dalej. Czuję, że zaczyna mnie to przerastać i zaczynam się wycofywać. P.S. Chciałbym by wypowiedziało się więcej niż jeden specjalista w tej sprawie jeśli będzie taka możliwość. Pozdrawiam Roberto
Przemoc psychiczna w związku z osobą uzależnioną od narkotyków - jak sobie poradzić?

Nie mam się komu wygadać, więc muszę się tutaj wygadać. Jestem w ciężkim stanie, mam straszny nerwoból i jest mi ciężko funkcjonować. Muszę zacząć od mojego męża. 

Kilka miesięcy temu okazało się, że jest narkomanem i oszukiwał mnie przez cały nasz związek, ale to chyba nawet nie jest najgorsze w tym wszystkim. O wiele gorsze od tego jest jego zachowanie na co dzień. Wieczne karanie ciszą i obrażanie się. Rozdrażnienie, którego doświadcza co chwilę i które wyładowuję na mnie. To jest naprawdę ciężki przypadek, bo on wydaje się wszystkim być perfekcyjnym mężem. Nie krzyczy, nigdy nie podniósł na mnie głosu. Nie ubliża. No ktoś by pomyślał idealny mąż, ale czasem wolałabym, żeby mnie wyzwał, niż tak traktował. Ciągle coś mu nie pasuje, humor mu się potrafić zmienić 3 razy w ciągu 5 minut. Gdy coś nie pójdzie po jego myśli albo gdy po prostu postanowi, że będzie niezadowolony, staje się naprawdę okropny, oschły, chamski i jego zachowanie jest wobec mnie bardzo nie w porządku. Ja oczywiście staram się mu podporządkować. Jestem miła i próbuje zrobić wszystko, żeby już się nie gniewał, ale nigdy mi się to nie udaje. 

Wtedy on staje się jeszcze gorszy. Wtedy jak mówi do mnie, to używa bardzo chamskiego tonu i daje mi do zrozumienia, że jest „zły”, traktuje mnie wtedy jak marionetkę. 

Wyżywa się na mnie, aż do momentu, gdy nie poprawi sobie humoru. Jego mimika twarzy wtedy wykazuje dużą złość i niezadowolenie. Ton głosu jest zmieniony. Robi się złośliwy. Humor może mu poprawić mała rzecz, która nagle sprawi, że będzie przez chwilę zadowolony, ale musi być to coś, na co on ma ochotę, ale nie na długo, zaraz jego stan znów wraca i znów jestem tresowana. Może to być na lotnisku, w samolocie, na basenie z dzieckiem, w samochodzie, w biurze, w sklepie tak naprawdę wszędzie. Ja wtedy staram się mu poprawić humor i tłumie wszystkie swoje emocje w środku, bo przecież muszę być posłuszną i potulną żoną i nie jestem złośliwa, więc staram się go pocieszyć. Przez 5 lat nie wyszło mi to ani razu, w takim jest wtedy stanie. To się zdarza bardzo często. 

Prawie codziennie, a ja z dnia na dzień gasnę jak duży rozpalony płomień, na którego ktoś wylewa wodę i próbuje go ugasić. Pomimo że płomień nie chce być zgaszony, nie potrafi krzyknąć ani poprosić o pomoc. Znoszę to od lat, dokładnie od 5 lat. 

Teraz on mówi, że jest to przez jego narkomaństwo. 

Mąż podjął leczenie i jest po terapii zamkniętej i dalej uczestniczy w terapii. Myślę, że mogłam stać się ofiarą przemocy psychicznej i dlatego moja psychika już tego nie wytrzymuje i daje o sobie znać poprzez moje ciało. Proszę o radę i opinie

Jak rozmawiać z alkoholikiem po wyjściu z detoxu, jak mu pomóc?
Jak rozmawiać z alkoholikiem po wyjściu z detoxu, jak mu pomóc?
FAS

FAS - Płodowy Zespół Alkoholowy. Przyczyny, objawy i leczenie.

Alkoholowy Zespół Płodowy (FAS) to zaburzenie neurorozwojowe wynikające z ekspozycji płodu na alkohol w czasie ciąży. Objawia się problemami poznawczymi, behawioralnymi, opóźnieniem wzrostu i zmianami fizycznymi. Wymaga diagnozy i długotrwałego wsparcia.