Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Chyba uczestniczę w tworzeniu dysfunkcyjnej rodziny - chcę przestać. Co zrobić?

Dobry wieczór Hmm, nie wiem od czego zacząć. Chyba muszę stwierdzić, że uczestnicze w tworzeniu dysfunkcyjnej rodziny. Mąż jest alkoholikiem, przemocowcem psychicznym (chyba w fazie wyciszonej, z powodu groźby rozwodu). Ja też coraz częściej sięgam po alkohol. Mimowolnie obwiniam o to męża, ale przecież jestem dorosła, więc odpowiadam sama za siebie. I jest jeszcze corka, która wiele lat obserwowała jak mąż mnie poniża, depta każdego dnia. Jej też się obrywało. W momencie gdy powiedziałam "stop", mąż stara się nad sobą panować, ale alkohol wciąż jest. I mi też wciąż go proponuję. Nie umiem odmówić. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale pije dopiero gdy corka spi, nie upijam się, rano nie czuć ode mnie alko. Mimo to, wiem, że mam problem. Z którym chce walczyć. Ale mąż u siebie tego nie widzi. Tzn, mówi, że widzi, i na tym się kończy. Nie wierzę, że jego słowa są prawdziwe. Mówi, to co ja chce usłyszeć. Nie wiem od czego zacząć. Czy od leczenia, czy najpierw zadbać o córkę, która nie panuje nad emocjami, czy może.od rozwodu. Chętnie wysłucham każdej rady, nie radzę sobie sama. Pozdrawiam
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry

 

Dobrze byłoby równolegle zająć się wszystkimi opisanymi problemami, ale ze względu na to, że piszę Pani o alkoholu,   sugerowałbym konsultację u terapeuty uzależnień. Być może alkohol odgrywa istotną rolę ograniczającą Pani możliwość dokonywania zmian w tej sytuacji, terapeuta uzależnień pomógłby zweryfikować taką hipotezę. Myślę, że przy okazji tej konsultacji zbadane zostałyby również wzorce współuzależnienia, co może w Pani sytuacji odgrywać istotną rolę. Zrozumienie problemu współuzależnienia często pomaga w podejmowaniu istotnych decyzji dotyczących dalszego losu związku. Oczywiście pomoc dla córki jest również bardzo istotna, aby odciążyć ją od poczucia odpowiedzialności za sytuację panującą w rodzinie - to może być psychoterapia, jeśli są takie możliwości, a jeśli nie to inne wsparcie psychologiczne np. prowadzone przez psychologa szkolnego. Bardzo ważne jest to, że ma Pani w sobie niezgodę na obecną sytuację panującą w Pani rodzinie, teraz musi Pani to przełożyć na działania (poszukiwanie pomocy). 

 

Pozdrawiam

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Z pewnością istotne jest podjęcie terapii uzależnień, np. skorzystania z pomocy w Poradni Uzależnień i Współuzależnienia. Ważne jest przyjrzenie się temu, z jakiego powodu sięga Pani po alkohol, wybrała na partnera alkoholika. Dużym zasobem Pani jest pragnienie zadbania o córkę i postawienie jakiejś granicy mężowi, aby zaprzestał przemocy. Decyzję odnośnie rozwodu musi Pani podjąć sama. Zadbanie o córkę, aby wychowywała się w bezpiecznym domu jest bardzo ważne dla jej prawidłowego rozwoju i funkcjonowania w relacjach w przyszłości. Zachęcam do tego, aby jak najszybciej objąć ją opieką psychologa lub psychoterapeuty. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dobry wieczór,

czytam o bardzo trudnej sytuacji, w której obecnie się Pani znajduje. Ważnym aspektem i pierwszym krokiem w terapii jest świadomość, że “coś jest nie tak”, “mam problem”. Bardzo dobrze, że szuka Pani pomocy, prawie każdemu zdarza się przynajmniej raz w życiu “sobie nie radzić”, nie jest to powód do obwiniania się. Z Pani wypowiedzi wynika, że wiele różnych czynników mogło wpłynąć na tę sytuacją. Niezależnie od przyczyn dobrym krokiem wydaje się zasięgnięcie porady specjalisty (szczególnie z zakresu uzależnień/ współuzależnienia). Myślę, że było by tez dla Pani pomocne znalezienie wsparcia w otoczeniu (np. kimś z rodziny, przyjaciółce, sąsiadce).

Pozdrawiam

hazard

Darmowy test na uzależnienie od hazardu (Anonimowi Hazardziści)

Zobacz podobne

Brak zdecydowania męża na trzecie dziecko, a ja czuję się oszukana przez jego chwiejną decyzję.
Witam. Nie wam sama co mam myśleć. Mam dwójkę dzieci, już nastolatków, bardzo bym chciała trzecie. Od 2 lat już poruszam ten temat. Mąż najpierw mówi, że chce a później, że musi się zastanowić. Tak się zastanawia już dłuższy czas. Ostatnio stwierdził, że jednak chce, ale jak dochodzi do zbliżenia to jest stosunek przerywany. Nie wiem czy odpuścić temat 3 dziecka ? Sytuacja materialna jest ok, stać by było nas. Już nawet zbliżyć mi się do męża nie chce, bo czuję się oszukana. Rozmowy nic nie dają... a mi się później płakać chce, bo lata mi uciekają.
Różnice w wychowaniu i podejściu do dzieci przeze mnie i męża. Czasem mam dość.
Oboje z mężem mamy inne postrzeganie wychowywania dzieci. Ja staram się dzieci traktować jednakowo i sprawiedliwie , jako że są to małe dzieci 3 i 4 lata, uważam, że to normalne, kiedy się brudzą czy hałasują w trakcie zabawy lub ciężko im usiedzieć w jednym miejscu podczas jedzenia, kiedy oboje są dziećmi tryskającymi energią zdarza się, że 4 latek wstaje w nocy i prosi, by mąż poszedł z nim spać do drugiego pokoju, za moja namową zazwyczaj idzie, jednak często kończy się to krzykiem i płaczem syna, bo dla męża jest to chore, że 4 latek nie potrafi przespać całej nocy sam, jest wobec takich zachowań mało wyrozumiały - hałas i zabawa dzieci jest drażniąca , kiedy się brudzą krzyczy, bo "je jak fleja ". Mam czasem dość tej ciągłej walki , na ogół dzieci są posłuszne bardziej mężowi niż mi, ja staram się rozmawiać, chociaż nie słuchają i to też wprowadza mnie w frustrację, bo chce łagodzić sytuację na tyle, by Mąż nie musiał krzyczeć na nich, ale oni tego nie rozumieją. Czuje się bezradna , Mąż uważa, że jestem zbyt miękka dla nich i dlatego dzieci nie mają do mnie szacunku. A moje poglądy i nastawienie do takiego stylu wychowywania jest dla niego nie do pojęcia, każda rozmowa kończy się wytykaniem sobie na wzajem błędów rodzicielskich... Czasem mam tak dość tego wszystkiego , że mam ochotę odjeść od męża...
Mąż wypomina mi przeszłość, w której go nawet jeszcze nie było.
Mąż męczy mnie o przeszłość a dokładniej o 1 incydent, który się zdarzył, jak jeszcze go nawet nie znałam.
Jak radzić sobie z oczekiwaniami rodziny wobec roli mężczyzny - głowy rodziny?
Brakuje mi bliskości rodziny im sie wydaje że jako meszczyzna glowa rodziny muszę być twardy a ja chyba nie spełniam ich oczekiwań.Mnie nic nie może boleć,nie mogę mieć problemów.Wszystko na moich barkach taka sytuacja mnie przerasta czuje sie z tym źle
Witam, mam syna, u którego stwierdzili niepełnosprawność
Witam, mam syna, u którego stwierdzili niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym.Syn został jeszcze raz w kl. 0. Trudno przystosowuje się do nowych sytuacji.W tym roku są 2 kl. zerowe .W jednej grupie jest nowa wychowawczyni, do tej trafił mój syn.A w drugiej ta z stara, tj. z ubiegłej zerówki, z którą syn zaczął się jakoś dogadywać.Nawet lubić .Moje pytanie - czy posłać do nowej pani ( nowe dzieci, też stres),czy zmienić grupę i posłać do zeszłorocznej, z którą się już obył?
nikotynizm

Nikotynizm - objawy, skutki i leczenie uzależnienia

Nikotynizm to poważny problem zdrowotny dotykający miliony osób na świecie, w tym wielu Polaków. Poznaj fakty o tym uzależnieniu, jego objawach, konsekwencjach zdrowotnych oraz skutecznych metodach walki z nałogiem.