Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z niesamowitym strachem i lękiem do płci męskiej?

Jak poradzić sobie z niesamowitym strachem i lękiem do płci męskiej?
User Forum

Anonimowo

3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Trudno znaleźć rozwiązanie nie znając przyczyny takiego lęku. Polecam rozważyć spotkania z psychologiem/psychoterapeutą, dzięki którym będzie możliwe rozpoznanie przyczyn i znalezienie rozwiązania takiej sytuacji. Życzę powodzenia!
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Stępniewska

Anna Stępniewska

Przyczyny mogą być różne. Należałoby by się przyjrzeć przyczyną, historii życia i doświadczeniom. Nie ma takiej prostej odpowiedzi poza przyjrzeniu się swojemu sposobowi funkcjonowania i z czego to może wynikać. Zachęcałabym do skonsultowania się na żywo z psychoterapeutą, aby omówić bliżej te kwestie.
3 lata temu
Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry, nie da się jednoznacznie czegoś podpowiedzieć. Warto przyjrzeć się temu, jakie są źródła tego lęku, ale też co go podtrzymuje (jakiego rodzaju myśli, przekonania) i zaplanować działania, które mogłyby ten lęk zredukować, jeśli tego właśnie Pani chce i potrzebuje. Może Pani skorzystać w materiałów samopomocowych o uznanych naukowo podstawach i/albo skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który przyjrzy się razem z Panią temu zagadnieniu. Pozdrawiam serdecznie, Daria Kamińska
3 lata temu
Nina Borecka

Nina Borecka

Przyczyn może być wiele. Należy zebrać więcej informacji, Pani problemy mogą wynikać z nieprzyjemnych doświadczeń z mezczyznami, które wydarzyły się w przeszłości. Przyczyny też mogą wynikać z przekonań, które są wpisane w Pani sposób myślenia, są bardzo zautomatyzowane. Pozdrawiam, mg.Nina Borecka
3 lata temu

Zobacz podobne

Skoki tętna, wahania nastroju i stres po rzuceniu palenia. Czy to normalne reakcje organizmu?

Cześć wszystkim. Czytając to forum, myślę, jakbyście pisali o mnie. Rzuciłem fajki 1 września 2024 roku. Minęło już pół ponad pół roku. Rzuciłem je ze strachu. Będąc na pogrzebie przeddzień rzucenia, czyli 31.08.2024, stojąc 40 minut, zaczęła mi drętwieć noga, zobaczyłem na zegarek i puls pokazał 137 bpm. (Dziś wiem, że było to ok – ale wtedy, strach panika?). Z perspektywy czasu kilkukrotnie przed pogrzebem bolały mnie lędźwie (rwa) i drętwiała mi noga nawet przed snem (lędźwie zbadane – nie jest idealnie, ale będę żył). Więc to drętwienie też jest z tym związane. Co do pulsu po sprawdzeniu historii zegarka na przełomie 4 lat zakres to 55-170 w ciągu dnia. Oczywiście 170 to przy treningu a 55 w spokoju. Normalne funkcjonowanie człowieka. Nie było żadnych odchyleń długotrwałych. 

Ze strachu o ten puls, po pogrzebie, następnego dnia rzuciłem fajki – definitywnie. Któregoś dnia z kolei, puls podskoczył znów do 120, nagle w pracy jak rozmawiałem z kolegami. 

Na szybko załatwiłem EKG w przychodni. EKG wykonano 25 minut po tym pulsie – wynik „ekg wzorowe” ciśnienie 120/80. Tętno 100 – podczas badania. Werdykt – stres zaś EKG i serce wzororwo. Ten sam dzień godzina 22 prywatna wizyta kardiolog – werdykt ten sam co w przychodni – słowa lekarza „wyrzuć zegarek”. Później jakoś ucichło do 3 miesięcy od rzucenia. 

Byłem na weekendzie, troszkę alkoholu oczywiście bez przesady. Używałem jak większość – piwko na weekend, ale i nie spożywałem po 3 lub 4 miesiące, bo nie było potrzeby czy smaka. Wracamy z weekendu, a mi puls 130 nagle. 

Po dojechaniu do domu udałem się na SOR. Wynik – odwodniony – uzupełnienie płynów i elektrolitów – werdykt lekarza – serce bardzo dobre i ok – brak wskazań na zawał i inne rzeczy odwodnienie po weekendzie. Wynik troponiny bardzo dobry. Uspokojenie organizmu i spokój przez jakiś czas. Do początku 2025 roku. I powrotu do pracy po długim wolnym. Kolejny skok pulsu (i tu zaczyna się to, co chce opisać – panika, lęk, zachwianie emocji itp.) zwolnienie się z pracy i wjazd na SOR – werdykt ten sam co poprzednio na SORZE – wszystko ok. 

Ale pozostają paniczne myśli (co będzie ze mną, co jak umrę, troska o dzieci, powroty myślami do dzieciństwa, żale za decyzje itp. – po 2 godzinach euforia, radość z życia. Niedawno robione EKG, echoserca i USG żył na szyi – werdykt kardiologa – wszystko ok. Zaś dalej jest badanie pulsu na zegarku, brak motywacji zmęczenie, wahania nastroju, zbieranie na żale a za chwile radość. O co kurka chodzi? Paliłem fajki ponad 20 lat. Rzuciłem z dnia na dzień – bez tabletek (prób rzucenia miałem 1000 !), do tego zrezygnowałem z picia gazowanych i słodzonych napoi – cola, fanta czy energetyki) jedynie cukier to używam do herbaty i kawy. Kawa ograniczona do 1 dziennie (kiedyś pijałem 1 na rok) ostanie dwa lata to i 3 dziennie, ale tylko latte). 

Waga skoczyła z 82 do 94 po 3 miesiącach od rzucenia – ale podczas pierwszego zobaczenia pulsu ważyłem max 83. 

Teraz wróciłem do wagi 84 – dużo z tych stresów. Moje pytanie brzmi, czy po pół roku mogą być dalej takie objawy? 

Stres, panika, żąle, natłok myśli, myśli o przeszłości itp. Czy jest ktoś, kto ma tak samo bądź miał ? Jeżeli tak to ile to trwało. Zbadany mam organizm i nie mam żadnych powodów do paniki. Dopowiem, że w 2021 roku miałem robiony tomograf płuc i nie wykryto nic – żadnych guzków a jak mówiłem technikowi ,że palę papierosy to on mówi, że nie widać. Uprawiałem sport i miałem wielu lekarzy, przechodzą rok rocznie badania wysiłkowe i żaden z lekarzy nie powiedział mi, ze mam coś z sercem. Stawiam na rzucenie fajek. Być może za dużo wolnego czasu – czasami paliłem po 2 naraz i czasami i 2 paczki dziennie. Bez grama alko od 4 stycznia 25. Pomoże ktoś? Dodam, że bywały rożne myśli. ale nie w takim stopniu.

Bliska mi osoba przez trudną przeszłość bardzo boi się teraz życia, codzienności.
Witam, mam pytanie, odnośnie mojej bliskiej znajomej. Chodzi o jej stan psychiczny, w czasach swojej młodości, w domu rodzinnym miała trudne życie i teraz nie potrafi podjąć decyzji, ma obawy, lęki, boi się o każdy swój ruch, obawia się zmian w życiu, choć widziałem, że chce odkrywać nowe sprawy, sytuacje, lecz z upływem czasu wycofuje się ze swoich decyzji. Byłem z tą kobietą na wczasach, mówiła, że czuła się wspaniale, choć nie chciała nic, dzięki mnie udawało się przekonać ją do czynności, zdarzeń, których nie znała, było też zdarzenie, że chciała przeprowadzić się do mnie, lecz zrezygnowała, z tego mówiąc mi słowa, że boi się, lecz nie potrafiła odpowiedzieć czego się obawia. Chciałbym pomóc tej kobiecie, lecz nie wiem w jaki sposób, a gdy mówiłem o lekarzu, o psychologu, byśmy poszli razem, kategorycznie zanegowała moje słowa . Co zrobić, w takiej w takiej sytuacji?
Niepokój, dźwięki i cienie: czy to objawy zaburzeń psychotycznych?
Obecnie mam 16 lat, od kilku lat mam ciągłe wrażenie niepokoju kiedy jestem sama. Około 2 lata temu zaczełam słyszeć dźwięki lub głosy których inny mówią że nie słyszą np. dźwięk karetki za oknem, bzyczenie muchy ktrórej nie ma w pokoju, a nawet głos osoby której nie ma nawet w pobliżu zawsze wołająca moje imie. Czasem nawet jak siedzę z kims w zbyt dłudziej ciszy słyszę jak ta osoba mnie woła mimo to że ona się nie odezwała. Kiedy jestem sama w domu lub gdzie kolwiek mam wrażenie że nie jestem sama lub mam poczucie że ktos mnie obserwuję. Zaczęłam też zauważać kontem oka cienie i figury w ciemnych kątach. Na przykład kiedy szłam z koleżanką wieczorem kiedy było juz ciemno byłam pewna że koło drzewa przez chwile była jakas postać, niewyraźna, bez konkretnego krztałtu ale tam była, nie jest to jedyny przypadek. Kiedy jednej nocy bylam sama w domu około 22 wyszłam z lazienki po prysznicu a drzwi do mojego pokoju były lekko uchylone a ja myslalm że widzę jak jakaś postać usmiecha się do mnie przez szparę. Wystraszyłam sie na tyle że pobiegłam spowrotem do łazienki i siedziałam tam aż około 1 w nocy wrócił mój tata. Cos co jeszcze mnie nie pokoi jest to że sie moja mama opowiadala mi że w dzieciństwie miałam wymyślonego przyjaciela z którym rozmawiałam i bawilam sie z nim. Nie mam żadnego takiego wspomnienia, niepamiętam abym kiedykolwiek miała wymyslonego przyjaciela. W mojej rodzinie były osoby z schizofrenią (moja babcia i jej syn czyli mój wujek) nie chcę cię sama diagnozować ale boje się że rzeczy które słyszę lub widzę moją pasować do objawów tego zaburzenia
W decyzjach hamuje mnie lęk przed oceną innych. Czy to normalne, jak sobie z tym poradzić?
Mam 17 lat, ostatnio znalazłam pracę, w której nie czuję się dobrze i chciałabym z niej odejść, jednak boję się to zrobić, bo mam wrażenie, że zawiodę wszystkich dookoła. Pracuje tam co prawda tylko miesiąc, ale już wiem, że nie jest to coś dla mnie. Odkąd pamiętam mam w głowie "zakodowane", że jeśli zrobię coś inaczej niż chcą tego inni, to ich zawiodę. Nie wiem z czego to wynika. Praca jest tylko aktualnym przykładem, ponieważ takich sytuacji jest dużo więcej. Ciągle mam z głowie pytania "czy mama się nie obrazi" , "czy powinnam to zrobić skoro inni tego nie chcą" mam wrażenie, że boję się żyć własnym życiem, bo to co powiedzą inni tak mnie martwi. Skąd to się wzięło? Jest to normalne?(chociaż w małym stopniu) Co mogę z tym zrobić?
Jak wspierać chłopaka transpłciowego i radzić sobie z lękem społecznym?
mam chłopaka transpłuciowego i każdy mnie tym lęka i go ze nie jest prawdziwym chłopakiem nie wiem jak sobie poradzić i jak pomoc mu.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.