Usunięty Specjalista_tka
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina, traumy
- Chciałam zapytać,...
Wstecz
Chciałam zapytać, jak poradzić sobie z traumą u 4-letniego dziecka po pobieraniu krwi.
Anonimowo
Chciałam zapytać, jak poradzić sobie z traumą u 4-letniego dziecka po pobieraniu krwi. Podczas pobierania 8 razy się Pani wkłuwała, przy czym 3 żyły pękły. Teraz syn nie pozwala sobie pobrać krwi, zrobić testów alergicznych skórnych no dosłownie nic. A jest strasznie chorowity i już naprawdę nie wiem, jak mu pomóc, jak wytłumaczyć dziecku, że to konieczne. Żadne przekonywanie nie pomaga.
Domyślam się, że w tej sytuacji jest trudno zarówno Pani, jak i synowi. W przypadku doświadczeń, które przekraczają zdolności poradzenia sobie, wyjście ze stanu przerażenia, które pojawia się w podobnych sytuacjach może wymagać pomocy specjalistycznej. Nawet u dorosłych osób tłumaczenie czy przekonywanie nie wystarczają, ważna jest praca z emocjami, którą może poprowadzić psychoterapeuta znający się na pracy z traumą lub psychotraumatolog. Dobrze by było, gdyby syn mógł skorzystać z takiego wsparcia, jak również by Pani mogła dowiedzieć się od specjalisty, jak synowi pomagać gdy pojawia się u niego silny lęk.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.
Zadaj to samo pytanie
Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Maria Ochota
Psychoterapeutka
Ważne aby syn czuł się możliwie jak najbezpieczniej. Żeby miał wsparcie w Pani/Panu.
W przypadku pobierania krwi realnie narusza się strukturę ciała, u chłopca wywołało to ból i złe skojarzenia.
Podczas rozmów na temat badań warto z dziećmi rozmawiać o tym jak to może przebiegać i co może je czekać.
Dodatkowo warto dać dziecku czas. Można podzielić na etapy ponowne przychodzenie do przychodni (np. tylko posiedzieć w poczekalni, żeby mógł zobaczyć jak inne osoby wychodzą z labolatorium, następnie żeby poznał panią/pana, który tę krew będzie pobierać itd.), można spróbować zapytać Pań czy mogłaby jakaś inna Pani mu pobrać tym razem krew. Ważne aby zachować w tym spokój i dać sobie i dziecku czas.
Pozdrawiam!
Paweł Franczak
Psychoterapeuta certyfikowany
Droga Pani Anonimowa,
tłumaczenie 4-latkowi rzeczywiście nie pomaga, wiem ze swojego doświadczenia. To, co skutkuje często, to:
- zadbanie o to, by przed badaniem dziecko było wyspane
- zadbanie o to, by rodzic był wyspany i najedzony. To pani spokój ma tu znaczenie, dziecko uspokaja się/denerwuje dostrajając do rodzica
- spokojny dojazd na miejsce - im więcej stresu przed gabinetem, tym więcej w gabinecie
- zabranie ze sobą do poczekalni baniek mydlanych - świetnie rozładowują napięcie
- zabranie ze sobą ukochanego misia/lali
- pacynka (lisek, smok, żabka), która mówi do dziecka w gabinecie
- WCZEŚNIEJSZE przygotowanie dziecka. Dzień przed można np. pobrać krew misiowi lub lali. Niech dziecko będzie lekarzem, a rodzic - pielęgniarką
- opowiedzenie historii np. o kropelce krwi, która wędruje do laboratorium, by sprawdzić, czy jest zdrowa. Dzieci są ciekawe swojego ciała. Pomaga też serial "Było sobie życie"
- obietnica lodów/ciastek po badaniu. Niezbyt zdrowe, ale działa.
Powodzenia!
Sylwia Danilewska
Psycholożka
Witam,
przy pracy nad lękiem ważne jest stosowanie strategii małych kroków. W przypadku, gdy synek ma bardzo negatywne doświadczenia i mocno się boi to muszą być naprawdę mini kroczki. Czyli nie wrzucamy go na głęboką wodę ani nie unikamy tematu (bo unikanie tylko karmi lęk). Trzeba ten temat "przerobić", na spokojnie, z dużą empatią, nazwać emocje, które wtedy były w synku i które pojawiają się nadal. Nie bagatelizując, ale też nie przejmować jego lęku. Pokazać mu raczej, że jako dorośli mamy pomysł na jego lęk. Pomocne mogą być zabawy oswajające temat, dużo bliskości i rozładowywania napięcia, potem można obejrzeć bajkę/filmik, w którym ktoś pobiera krew. Przygotowana strategia i omówienie jej ze specjalistą też może pomóc - jeśli Pani będzie miała zasoby, żeby wesprzeć synka - będzie łatwiej zmierzyć się z jego lękiem.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działaZobacz podobne
Pomoc w zrozumieniu diagnozy dziecka
Dzień dobry nie bardzo rozumiem co to oznacza w diagnozie u 7latka "Sprawność intelektualna kształtuje się na poziomie powyżej pogranicza niepełnosprawności intelektualnej" bardzo bym prosiła o odp dziękuję
2 odpowiedzi
Od dawna, jeśli nie nawet odkąd pamiętam, mam problem z relacjami, lękiem. Mam dopiero 16 lat
Dzień dobry, od dawna, jeśli nie nawet odkąd pamiętam, mam problem z relacjami, lękiem. Mam dopiero 16 lat, poznaję świat, ale to mocno utrudnia mi życie. Mianowicie zawsze jak kogoś poznaję, bądź nawet przy bliskich, czuję się jakby ludzie mieli mnie porzucić, mam wrażenie, że ich zanudzam, męczę czy cokolwiek. Czuję się praktycznie cały czas ciężarem dla innych, choć świadomie wiem, że tak nie jest. Również nie potrafię nawiązać relacji z ludźmi, ciągle się obawiam, że ta osoba sobie żartuje i mnie zostawi. Prawdopodobnie wiem, skąd może się to brać (matka mnie porzuciła jak byłam mała, a ojciec powiedział mi jak miałam 7 lat, że jeśli się nie zmienię to porzuci nas tak samo jak ona), jednak nie wiem, jak sobie pomóc. Te myśli są strasznie natrętne i ciągle wracają. Również mam olbrzymie wahania emocjonalne, o drobną rzecz potrafię się popłakać i czuję się od razu beznadziejnie, choć wcześniej było dobrze. I czasem w ułamku sekundy z dobrego stanu wpadam w takie coś, zdarza się, że mam wtedy myśli samobójcze (ale tylko myśli, nie zrobię tego nigdy, bo poza tym czuję sens życia, kocham pomagać i nie ma mowy o depresji, to tylko w danej chwili tak myślę, jak jestem pod wpływem emocji). Kompletnie nie panuję nad sobą, jak wpadam w złość to na całego, w smutek, radość i wszystko tak samo. W danej chwili żyję tylko tą emocją i potem dopiero jak to mija, analizuję swoje zachowanie i żałuję pewnych czynów. Również miewam ataki paniki, czuję się wewnętrznie osamotniona. Niby mam ludzi mi bliskich, ale nie czuję w nikim wsparcia, czuję się niezrozumiała i samotna. I to nie tak, że cały czas, tylko wiem, że to we mnie siedzi i w losowych momentach ze zdwojoną siłą się ujawnia. Też mam niezdrowe zachowania na tle nerwowym, nieświadomie obgryzam paznokcie, wyrywam je, obgryzam skórki do krwi, zdrapuję strupki paręnaście razy (mam od tego dużo blizn, bo od małego tak robię) i nie potrafię z tym przestać, bo robię to nieświadomie. Nie wiem, podejrzewam u siebie borderline, ale nawet jeśli, to nie wiem jak sobie z tym pomóc.
Również mam co jakiś czas wrażenie bycia śledzonej, zamykam oczy jak wchodzę do ciemnych pomieszczeń, bo boję się, że coś tam jest a jeśli zaatakuje, to chociaż tego nie zobaczę, śmieję się z tego potem, ale i tak jest to przerażające w danej chwili.
I trochę ponad miesiąc temu zaczęłam zbyt intensywnie reagować na nagłe głośne dźwięki, a zwłaszcza wrzaski, krzyki. Jak nauczyciel uderzy dłonią o stół, to już staję się nerwowa, czuję łzy w oczach i nie umiem ich powstrzymać. I potem przez resztę dnia jestem mocno rozchwiana emocjonalnie i co chwilę bez powodu lecą mi łzy. Już nie mówiąc o krzykach, nawet nie bezpośrednio na mnie. Wydaje mi się, że może być to trauma, wychowałam się w trochę ciężkich warunkach, wrzaski, policja to była norma jak byłam w przedszkolu, a po rozwodzie rodziców tato bardzo często krzyczał i unosił się o byle co, zdarzała się delikatna przemoc psychiczna, fizyczna (już teraz nie, kocham go, ale i tak skutki się teraz odbijają. A, i mam wrażenie, że mogę mieć parentyfikację). Bardzo proszę o jakąś radę, bo to wszystko mnie wyniszcza. I dziękuję za pomoc.
1 odpowiedź
Do poprzedniego pytania - 5 klasa - wstydzę się swojej osoby.
Mam nadmierne poczucie wstydu. Wstydzę sie swojej osoby. Jak moge to zmienić?(to ja Helenka z 5 klasy,co wcześniej zadawała pytanie, ale zapomniałam dopisać)...
2 odpowiedzi
Czy dzieci wyrosną z nadmiernej chęci słodyczy i oglądania tv? Zabraniam córce tyle słodkiego, ale ona wciąż chce.
Witam, jestem mama 2 dzieci Jana 3 lata i marii prawie 6 lat.. Mam problem dotyczący słodyczy i oglądania tv. Moja Córka mogłaby je jeść ciągle. Jest mi wstyd w towarzystwie czy gdziekolwiek jesteśmy bo oni rzucają się na słodycze jak sępy. w towarzystowe zwracam im uwagę by tyle nie jedli. Kolejny przyklad byłam z córką na konkursie piosenki prawie 7 h jazdy kto proponował słodycze ona pierwsza. Ledwo odejdzie od stołu to za 5 min pytanie co dostanie słodkiego. Codziennie dostaja podwieczorek w przedszkolu i w domu na podwieczorek i to wszystko. Nie wiem jak to zatrzymać. Ja byłam w dzieciństwie wyśmiewana za odstające uszy., wiem jak to boli jak ktos się z ciebie śmieje. Kolejna kwestia tv oglądają popić przedszkolu pol godz i po kompieli godz. Ale jak oglądaja to nie ma z nimi kontaktu. Czy z tego wyrosną?
1 odpowiedź
Jak radzić sobie z nadmiernym stresem o relacje syna z kolegami?
Od kilku dni u mojego syna pogorszyły się relacje z kolegami. Jestem matką która bardzo mocno się tym martwi. W głowie zaczęła mi się gonitwa myśli trochę nieadekwatna do sytuacji. Zamartwiam się tym tak że płaczę, nie jem, wybudzam się z lekiem ze snu. Zastanawiam się jak sobie z tym poradzić. Przecież to nie koniec świata, pewnie nie długo się pogodzi albo znajdzie inne towarzystwo. A ja boje się wręcz panicznie sytuacji że go ktoś odrzuca. Zaczęłam już stosować positivum, żeby jakoś funkcjonować. Jak sobie poradzić.
7 odpowiedzi
Obawiam się o życie dziewczyny. Ma depresję i myśli samobójcze, widzę, jak jest jej ciężko. Boję się, że już nie wytrzyma.
Moja dziewczyna coraz głębiej popada w depresje. Co jakiś czas mówi o tym, że myśli o samobójstwie i że nie ma innej opcji. Próbowałem ją przekonać do psychologa szkolnego lub numeru zaufania dziecka, ale nie skutecznie. Nie mam pojęcia co robić, a czuję, że jej życie jest zagrożone. Nie chce, żebym powiadomił rodziców. Powiedziała, że gdyby się dowiedzieli, urwałaby ze mną kontakt, a wiele razy mówiła, że gdyby nie ja to już by nie żyła. Co robić?
2 odpowiedzi














