Dorota Mucha
Dzień dobry, Pani Jolu
To, co Pani opisuje, jest dość typowym zachowaniem dla dzieci w wieku Pani syna. W tym okresie następuje intensywny rozwój emocjonalny i społeczny, a dzieci zaczynają szukać większej autonomii i testować granice. To może być frustrujące dla rodziców, ale jednocześnie jest to naturalny etap rozwoju.
Co można zrobić?
Daj dziecku wybór i kontrolę – zamiast narzucać sztywne godziny, zapytaj: „Wolisz myć się o 20:30 czy o 21:00?”. Dziecko poczuje, że ma wpływ.
Ustal wspólne zasady – zamiast narzucać reguły, spróbuj je omówić z dzieckiem i wypracować razem (np. „Co możemy zrobić, żeby poranki były mniej nerwowe?”).
Zamiast podnoszenia głosu – konsekwencje – jeśli plecak nie został spakowany wieczorem, rano dziecko samo ponosi konsekwencje (np. może zapomnieć czegoś do szkoły). Nie ratuj go w ostatniej chwili.
Zachęcaj, a nie wymuszaj – zamiast mówić „Musisz się teraz umyć”, spróbuj „Po kąpieli możemy razem poczytać lub posłuchać muzyki – co wolisz?”.
Kontroluj swoje emocje – jeśli podnosisz głos, dziecko zaczyna skupiać się na Twojej reakcji, a nie na swoim zachowaniu. Zamiast tego spróbuj mówić spokojnie, ale stanowczo.
To trudny etap, ale ważne jest, byś był konsekwentny i jednocześnie dawał dziecku poczucie sprawczości.
Pozdrawiam serdecznie,
Dorota Mucha














