Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zwolnienie całoroczne z powodu zaburzeń lękowych i braku wsparcia/ zrozumienia/ akceptacji kadry pedagogicznej.

Dzień dobry, czy w moim przypadku zwolnienie całoroczne z przedmiotu mogłoby pomóc? W skrócie po wielu miesiącach przełamałam się i opowiedziałam nauczycielom o zaburzeniach lękowych, z którymi się zmagam; praktycznie zero zrozumienia, a zwłaszcza ze strony nauczycielki wfu, nie ćwiczyłam w poprzednim semestrze przez lęki i chce mnie nie klasyfikować. Jedyną osobą, która trochę to rozumie jest pedagog szkolna, ale chyba nie wpłynęła na nauczycieli w żadnym stopniu. Mam wrażenie, że mimo oświadczenia od terapeuty nie rozumieją i nawet nie chcą tego rozumieć. Tak samo jak moi rodzice tam chodzą, im też nie wierzą. Czuję się nieco samotna z tym problemem podczas lekcji, mam wsparcie od znajomych i rodziców, ale jednak to nie oni codziennie przy wyjściu dostają napadów derealizacji, bo do tego stopnia chcą uniknąć widzenia tych nauczycieli. Przez to wszystko bardzo mi źle w szkole, ale całkowita jej zmiana nie wchodzi raczej w grę, bo został mi ostatni rok, a poza tym będę tęsknić za znajomymi. Lecz zastanawiam się nad tym, czy takie zwolnienie nie pomogłoby mi jakoś, bo od początku tej sytuacji (zaczęło się przed majówką) non stop jestem w stresie, wystarczająco mam własnych stresów, a szkoła je spotęgowała i dodała nowe. Oczywiście dopytam też swojego terapeuty czy to się sprawdzi, z góry dziękuję za odpowiedź.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Cześć,

jeśli zaburzenia lękowe sprawiają, że odczuwasz trudności z codziennym funkcjonowaniem w szkole, nauką i radzeniem sobie z przedmiotami, ale też codziennością, to warto o siebie zadbać robiąc taką  przerwę. Przerwa powinna być przeznaczona na właśnie pełną psychoterapię, na współpracę z psychiatrą, na naukę i wdrażanie narzędzi radzenia sobie (dzięki psychoterapii), by zaburzenia lękowe zmniejszyły się w ciągu takiej rocznej przerwy, tj. byś po zwolnieniu, wracając do tej samej szkoły, mogła prawidłowo funkcjonować :) Cieszę się, że masz sieć wsparcia w znajomych i rodzicach. Zdecydowanie dopytaj swojego terapeuty w kontekście też Waszego planu pomocy :)

Pozdrawiam i trzymam kciuki

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

W jaki sposób powinnam powiedzieć córce, że tata zostawił nas i mieszka z inną kobietą?
Dzień dobry. W jaki sposób powinnam powiedzieć córce, że tata zostawił nas i mieszka z inną kobietą?
Czy stres w ciąży może skutkować napięciem u narodzonego dziecka?
Dzień dobry, W czasie całej swojej ciąży byłam narażona na duży stres związany ze stalkingiem. Po porodzie okazało się, że mój syn musi uczestniczyć w zajęciach rehabilitacyjnych w związku z za dużym napięciem mięśniowym. Czy taki stan może żyć związany z stresem? Dodam, że syn jest urodzony w terminie, poprzez cesarskie cięcie, które było z przyczyn nagłych - zawężony zapis KTG.
Problemy z komunikacją, lęk społeczny i myśli samobójcze u 14-latki
Co mi jest ? Co mam w takiej sytuacji zrobić? Ciężko mi to ubrać w słowa, dlatego mam nadzieję, że uda mi się dobrze przedstawić problem. Zacznijmy od tego, że mam 14 lat. Od ok. 4 lat mam coraz większe problemy z komunikowaniem się z innymi, często nie rozumiem intencji ludzi, nie rozumiem innych i zauważyłam, że często inni nie rozumieją mnie, nie odnajduję się w społeczeństwie, jak jestem w większej niż 3 osobowej grupie czuję się przytłoczona, boję się ludzi. Nie lubię wychodzić z domu, staram się za wszelką cenę tego unikać. Z jednej strony czuję się samotna, a z drugiej nie zależy mi na utrzymaniu jakiej kolwiek relacji, to mnie męczy. Ostatnio w ogóle mi nie zależy, najchętniej to bym tylko spała, albo się zabiła. Z wielkim wysiłkiem wstaje i robię co każą, nie czuję się odpowiedzialna za cokolwiek czy kogokolwiek. Mam problemy z pamięcią i koncentracją, to jeszcze bardziej wszystko utrudnia, mam problemy ze skupieniem się na jednym i często nie kończę zadań czy jakiś czynności (to utrudnia uczenie się czy nawet nie jestem w stanie przesłuchać do końca utworu), albo robię je nie dokładnie. Nie mam hobby, ani zainteresowań. Zero motywacji, czy jakichkolwiek chęci do życia. Często mam wrażenie że udaję kogoś. Nie wiem kim jestem, a wszyscy każą mi decydować kim będę (muszę wybrać liceum). Aktualnie jestem na ed, nie chodzę do szkoły i niech tak zostanie (bardzo źle się czuję wśród innych, już nie miałam siły chodzić do szkoły stacjonarnej, wzrok moich rówieśników wystarczył, żebym poczuła się zagrożona). Cały czas odczuwam stres i niepokój, co prowadzi do ciągłego bólu głowy, mięśni, złego samopoczucia. Jestem ciągle przygnieciona poczuciem winy i pustki, to mnie wykańcza. Czuję się obrzydliwa i odpychająca, nienawidzę siebie, nic mi nie wychodzi, wszystko robię źle. Strasznie się męczę, już nie wiem co zrobić. Moja mama zwłaszcza w tym roku szkolnym przyczepia się do mnie cały czas. Tak jak już pisałam mam giga problemy z pamięcią i koncentracją, cały czas chcę mi się spać, często mnie boli głowa, nic mi się nie chcę, itd. nie jestem w stanie odpowiedzieć na najprostsze pytania typu - co wczoraj robiłaś? Co wolisz? Cały czas odpowiadam nie wiem, albo na poczekaniu wymyślam coś, żeby inni zostawili mnie w spokoju i nie kontynuowali rozmowy. Nie lubię wchodzić w dyskusje, nie zależnie od tego czy mam czy nie mam racji to zawsze przytakuje, nie mam zdania, jestem jakby typem uległym? No mam problemy z byciem asertywnym. Mówią, że się w sobie zamknęłam, mają rację, ale to dlatego że nie czuję się zrozumiana i bezpieczna, kiedy się przed kimś otworzę, później tego żałuję. Mam wrażenie jak z kimś rozmawiam o takich prywatniejszych sprawach/o tym co czuję to każdy patrzy się na mnie jak na atencjuszke, mam wrażenie że inni myślą, że ja symuluje, źle się z tym czuję. Byłam już u psychologa, ale było to samo, żałowałam każdego słowa, może przez sposób w jaki się na mnie patrzyła Pani psycholog, albo no nie wiem. Moja mama powiedziała, że mam zacząć z nią rozmawiać, że do psychologa zapiszę mnie kiedy indziej, a teraz mam pogadać z nią, tyle że ja nie potrafię. Nie umiem rozmawiać o swoich uczuciach, o tym co myślę, zwłaszcza z moją mamą. Zawsze (nawet jeśli to zwykła rozmowa) się denerwuje, czy nawet zaczynam płakać kiedy z nią gadam, nie wiem co zrobić, do kogo się zgłosić. Nigdy nie używała wobec mnie przemocy ani fizycznej jak i psychicznej (chyba), to dlaczego się jej boję? Mówi, że nie posiadanie własnego zdania jest złe i powinnam popracować nad asertywnością, a nawet powinnam być bardziej egoistyczna - skupić się na sobie i dążyć do celu. Spoko tyle, że jedynym moim celem jest zniknąć z tego świata, więc jak będę miała tylko odwagę to to zrobię. Stąd moje pytanie, bo jednak ciężko jest powiedzieć kobiecie która dała mi życie, że już go nie chcę.
Przemoc domowa, utrata zdrowia i szukanie pomocy dla dzieci. Jakie kroki podjąć?

Moje małżeństwo od początku było chwiejące się i z czasem przemoc ze strony męża rozwinęła się na tyle, że z powodu zaburzeń zdrowia, co jakiś czas lądowałam, a to na SOR, a to u psychiatry. Szukałam też pomocy na początku w CIK, gdzie odbyliśmy mediacje, które zaproponował terapeuta. Nic to nie dało, Wg męża byłam osobą chorą psychicznie, pastwił się nade mną i ciągle się odgrażał. Z czasem zaczęła pojawiać się policja w domu i była wdrożona Niebieska Karta. W tym wszystkim dzieci były wychowywane. Ja nie pracowałam, bo tak mąż chciał. 

On miał firmę i jest przedsiębiorcą. Obecnie córka i syn muszą leczyć się u psychiatry na nerwicę i lęki. Ja mam również zniszczone zdrowie. Co ja mam teraz zrobić? 

Córka nie wychodzi z gabinetu terapeuty, ma nerwicę natręctw i lęki  a od pewnego czasu również syn musi chodzić do Psychiatry. Mogę tylko do siebie mieć pretensje, że nie ochroniłam swoich dzieci. Chodzi mi po głowie pomysł, żeby byłego małżonka oddać w ręce Prokuratury za krzywdy wyrządzone. 

Na rozprawie rozwodowej od Sędzi dowiedziałam się, że on mnie zgłosił, że jestem sprawcą przemocy, sprawa została umorzona, a ja nawet nie wiedziałam, że takie coś miało miejsce. 

Jednak ten fakt nie ma dla mnie większego znaczenia. 

Zdrowie dzieci jest ważniejsze. Córka ma naprawdę problemy. 

Czy jest może gdzieś w Polsce inny rodzaj terapii, który byłby skuteczny? Z góry dziękuję za pomoc, będę wdzięczna za odpowiedź. Anna

Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej
Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej dla mnie natomiast mam problemy, jak to mona było się domyślić, ale wyglądają one następująco. Mam problemy z panowaniem nad emocjami, boję się ciągle, że mi albo moim bliskim stanie się krzywda, boję się większych grup, nie daje sobie rady z decyzjami, moja dziewczyna ma mnie przez to coraz bardziej dość. Z jednej strony chciałbym, żeby było po mojemu, a z drugiej czuje, że ktoś musi wybrać za mnie, nie panuję nad emocjami każda błahostka czy to muzyka, czy głupie sytuacje sprawiają, że jestem zły smutny wesoły albo inne tego typu skrajne emocje. Dodam, że nigdy bym się nie zniżył do poziomu rękoczynów, których nigdy nie stosowałem i nie mam zamiaru stosować i nie panuję nad emocjami, tymi skrajnymi wpadam amok w atak paniki i nie idzie mi nic wytłumaczyć i jestem ciągle nieszczęśliwy, co jest ze mną nie tak? Jestem na coś chory? Jestem nienormalny? Proszę o pomoc, nie radzę sobie już sam, a z dnia na dzień jest coraz gorzej... Chce mi się płakać, jak to piszę, a jeszcze chwile temu kłóciłem się z bliskimi i wmawiałem sobie, że nie zasługuje na nic co dobre.
dysleksja

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.