Left ArrowWstecz

Zwolnienie całoroczne z powodu zaburzeń lękowych i braku wsparcia/ zrozumienia/ akceptacji kadry pedagogicznej.

Dzień dobry, czy w moim przypadku zwolnienie całoroczne z przedmiotu mogłoby pomóc? W skrócie po wielu miesiącach przełamałam się i opowiedziałam nauczycielom o zaburzeniach lękowych, z którymi się zmagam; praktycznie zero zrozumienia, a zwłaszcza ze strony nauczycielki wfu, nie ćwiczyłam w poprzednim semestrze przez lęki i chce mnie nie klasyfikować. Jedyną osobą, która trochę to rozumie jest pedagog szkolna, ale chyba nie wpłynęła na nauczycieli w żadnym stopniu. Mam wrażenie, że mimo oświadczenia od terapeuty nie rozumieją i nawet nie chcą tego rozumieć. Tak samo jak moi rodzice tam chodzą, im też nie wierzą. Czuję się nieco samotna z tym problemem podczas lekcji, mam wsparcie od znajomych i rodziców, ale jednak to nie oni codziennie przy wyjściu dostają napadów derealizacji, bo do tego stopnia chcą uniknąć widzenia tych nauczycieli. Przez to wszystko bardzo mi źle w szkole, ale całkowita jej zmiana nie wchodzi raczej w grę, bo został mi ostatni rok, a poza tym będę tęsknić za znajomymi. Lecz zastanawiam się nad tym, czy takie zwolnienie nie pomogłoby mi jakoś, bo od początku tej sytuacji (zaczęło się przed majówką) non stop jestem w stresie, wystarczająco mam własnych stresów, a szkoła je spotęgowała i dodała nowe. Oczywiście dopytam też swojego terapeuty czy to się sprawdzi, z góry dziękuję za odpowiedź.
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Cześć,

jeśli zaburzenia lękowe sprawiają, że odczuwasz trudności z codziennym funkcjonowaniem w szkole, nauką i radzeniem sobie z przedmiotami, ale też codziennością, to warto o siebie zadbać robiąc taką  przerwę. Przerwa powinna być przeznaczona na właśnie pełną psychoterapię, na współpracę z psychiatrą, na naukę i wdrażanie narzędzi radzenia sobie (dzięki psychoterapii), by zaburzenia lękowe zmniejszyły się w ciągu takiej rocznej przerwy, tj. byś po zwolnieniu, wracając do tej samej szkoły, mogła prawidłowo funkcjonować :) Cieszę się, że masz sieć wsparcia w znajomych i rodzicach. Zdecydowanie dopytaj swojego terapeuty w kontekście też Waszego planu pomocy :)

Pozdrawiam i trzymam kciuki

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Przyjaciółka wymaga ode mnie przekroczenia moich granic. Jestem wykończona.
Witam, mam bardzo duży problem z przyjaciółką, a więc poznałyśmy się na początku 1 klasy technikum, teraz jesteśmy w 3, od tego czasu potraciła dużo swoich znajomych i bliskich przyjaciół, ogólnie przeszła wiele ciężkich przyjaźni, ma problemy z samookaleczaniem, staram się ją bardzo wspierać, udało mi się ją nawet namówić na psychologa, ale rzuciła go mimo że jest coraz gorzej, to nie chce o nim słuchać, nasz główny problem polega na tym, że nasze oczekiwania i podejście do przyjaźni zupełnie się różni- ona uwielbia kontakt fizyczny, ja bardzo nie lubię i co miałyśmy bardzo dużo kłótni, w których mi to wytykała i mówiła, że nie czuje się ważna, ponieważ w jej poprzednich przyjaźniach pokazywały to przez czułe słówka i kontakt fizyczny, tłumaczyłam jej, że po prostu nie czuje się z tym komfortowo i czy nie ma czegoś innego, co mogłabym zrobić- mówiła, że to jest dla niej najważniejsze, zawsze mi to wytykała w kłótniach, których było bardzo dużo ogólnie narzuca mi swoją wizje przyjaźni, ostatnio stała się bardzo zaborcza, robi mi wyrzuty jak spotkam się z kimś innym, że czuje się samotna i wymieniona, mimo że z nią widzę się najczęściej i mam najwięcej kontaktu, a ona oczywiście może mi o swoich wyjściach z innymi mówić normalnie, bo ja nigdy nie wpadłabym na to, żeby zrobić o to komuś kłótnie, ogólnie mam opór przed mówieniem jej o jakichś rzeczach, które mi się przydarzyły wesołe, bo jeśli nie ma w tym jej udziału, od razu zacznie mówić, że na pewno bez niej mi lepiej, chce mieć ze mną kontakt 24/7, mam mówić jej, nawet jak nie będzie mnie przez 20 minut, bo idę do sklepu, mówiłam jej, że czuję się przytłoczona to mi odpowiada, że skoro nie lubię kontaktu fizycznego, to tylko tak mogę jej pokazać, że mi zależy. Ostatnimi czasy czuje się wykończona i cały czas jestem zmęczona i właśnie zasnęłam przez przypadek, nie mówiąc jej, że idę spać, na następny dzień oczywiście paragraf, jak to mam na nią wywalone, nawet nie próbowała słuchać, że okropnie się czuje i jestem zmęczona. Nie wiem, co robić to wszystko mnie masakrycznie przytłacza.
Narażenie genetyczne zaburzeń psychicznych - kto jest narażony?
Witam. Czy jeśli moje rodzeństwo ma chorobę psychiczną, bądź zaburzenia osobowości to czy moje dzieci są na to również narażone genetycznie?
Jak pomóc dziewczynie z myślami samobójczymi i problemami w domu?

Boję się o życie mojej dziewczyny, ma duże problemy z rodzicami, którzy często wyżywają się na niej (słownie), karają za najmniejsze drobnostki, obrażają i często sprawiają wrażenie, jak by im w ogóle na niej nie zależało. Moja dziewczyna ma przez to duże problemy psychiczne. Ponad rok temu miała już próbę samobójczą i coraz częściej mówi, że chce się zabić, powiedziała nawet, że jeżeli do czerwca (jej 18 urodzin) się nic nie zmieni, to obiecuje, że się zabije. Dzisiaj jej rodzice odkryli jej blizny po samookaleczeniu i zamiast z nią porozmawiać, tylko zaczęli ją obrażać, boi się, że po powrocie z wyjazdu, na którym teraz jest, jej rodzice będą dla niej jeszcze gorsi. Próbowałem jej pomóc, wielokrotnie z nią rozmawiałem, ale to nic nie daje, nie pozwala mi też umówić ją na wizytę u psychologa (w tajemnicy przed rodzicami) nie wiem, co mogę zrobić.

Jak pomóc córce, którą wykluczają rówieśnicy w nowej szkole?

Moja jedenastoletnia córka zaczęła we wrześniu nowa szkołę, na początku wszystko było okey, poznała kilka koleżanek, miały swoją paczkę, ale od jakiś 2 tygodnie zaczęły ja wykluczać, powiedziały jej, że jest czasem wredna i nie chce się nią kumplować, wykluczyły ja z robienia sobie prezentów na mikołajki, zmieniły grupę na Whatsappie, do której nie została zaproszona i ja ignorują, córka nie wie dokładnie i co poszło i ciężko to znosi a ja nie wiem, jak jej pomóc w przejściu tego, jak ja pocieszać czy wesprzeć, co jej doradzać i jak w ogóle podchodzić do tej sytuacji, żeby nie pogorszyć samopoczucia dziecka, a jej pomóc. Z góry dziękuję za poradę

Jak radzić sobie z lękiem przed samotnością w nowej szkole?

Dzień dobry, raczej staram się sama sobie radzić z trudnościami, ale z tą nie umiem... Od września jestem w nowej szkole i bardzo ciężko mi się do tego przyzwyczaić, nie chodzi już o samo nowe miejsce, ale o ludzi. Moja nowa klasa jest bardzo selekcjonująca i ciężko mi tam znaleźć kogoś na stałe a jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ ze względu na OCD potrzebuję stabilnych relacji. Myślałam, że powoli zaczynam mieć to ogarnięte, ale teraz dziewczyna, z którą siedzę w ławce i mam w miarę normalny kontakt zmienia szkołę... Nie wiem, czy to pewne, czy nie bo już w zeszłym miesiącu tak mówiła a dalej jest ale teraz chodzi o nieprzyjemności z innymi osobami z klasy więc ma jakiś sensowny powód aby tak mówić. Jestem przez to wszystko w stresie bo bardzo boję się zostać sama, mamy nieparzystą ilość osób w klasie więc siedziałabym sama. To nie jest tak, że byłabym samotna i nie miała z kim rozmawiać ale czułabym się sama gdybym siedziała sama w ławce jako jedyna... Najpierw muszę fizycznie zobaczyć, że nie jestem sama by czuć to psychicznie. Wprawdzie jest jeszcze jedna taka dziewczyna z którą w miarę się dogaduje i czasami siedziałyśmy razem ale ona stale siedzi z kimś innym więc na pewno nie zostawiłaby tamtej osoby dla mnie, nawet nie chciałabym tego, aby ona czuła się porzucona i samotna. Wiem, że to dość dziecinne odczucia ale nie mogę przestać o tym myśleć, czasem chce by to po prostu okazało się nierealne i obudziłabym się z wiedzą, że wracam do mojej szkoły. Przez to wszystko coraz częściej napadają mnie stany lękowe, b. depresyjne dni i derealizacja, czego bardzo dawno nie miałam tak często. W ciągu tygodnia nie umiem spać i śpię 5/6 godzin, a gdy tylko mam wolne nadrabiam po 10/12 godzin... Czuję się w tej sytuacji bardzo bezradna, inni mówią, że potrzeba czasu ale ja już nie mogę tyle czuć się niestabilnie w relacjach z innymi... Nie mogę teraz iść do stałego specjalisty bo nie mam czasu ani pasujących terminów a obawiam się, że sama z tym zwariuję. Proszę o jakieś rady co robić, bo na razie mam ochotę zamknąć się w domu i to przeczekać, chociaż wtedy pewnie będzie ze mną jeszcze gorzej.

problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.