Jak radzić sobie z trudnymi emocjami u dzieci podczas opieki nad bratankiem i córką
Opiekuję się czasami 4 letnim bratankiem. Jestem zawsze wtedy z moją 1,5 roczną córką. Bratanek przejawia zachowania niezgodne z moim systemem wartości. Nie mam możliwości kompletnego odstąpienia od tej opieki, jest ona sporadyczna, czasami dwa razy w tygodniu, czasami dwa tygodnie przerwy. To z czym sobie nie radzę to cykl w który wpadamy gdy napotykamy przeszkodę na przykład: bratanek wyrywa z rąk córki zabawki lub celowo chodzi za nią i zabiera rzecz po którą ona chce sięgnąć, przerywam tę praktykę, tłumaczę dlaczego nie jest to właściwe, zazwyczaj wtedy jest krzyk bratanka, bieganie po całym pokoju rzucając rzeczami, wtedy proszę go aby zebrał te rzeczy, zawsze mówi nie albo zaczyna powtarzać po kilkadziesiąt razy „nie, nie, nie” wtedy podchodzę do niego, kucam, proszę jeszcze raz żeby podniósł wyrzucone rzeczy, jeżeli protestuje, biorę go pod paszki i idziemy (niestety mniej lub bardziej) na siłę do rzuconej rzeczy i odkładamy ją na miejsce (czasami sama jego rączkami to podnoszę) ale bez szarpania. Po tym, jeżeli jest na to przestrzeń proponuje coś innego niż zabawa na przykład że idziemy teraz umyć zęby albo może teraz poczytamy książkę, niestety zazwyczaj tej przestrzeni nie ma, jest dalszy krzyk, rzucanie wszystkim co dotkną jego ręce, albo płacz i kładzenie się na podłogę. Moja córka zazwyczaj do pewnego momentu obserwuje to blisko mnie albo wtulona w moje nogi, aż w końcu zaczyna płakać, wtedy mam dwoje płaczących/w emocjach dzieci. Instynkt mi podpowiada że muszę zaopiekować się moją córką która się boi ale myślę że to też zaognia sprawę, bo czuję że zostawiam bratanka w trudnych emocjach. Zazwyczaj kończy się to karmieniem piersią córki, a bratanek zaczyna się czymś bawić, jestem po całej tej sytuacji już zmęczona (krzyki i emocje trwają około 30-40 minut) i kładę dzieci spać (gdzie po drodze też jest kilka małych wybuchów emocji) albo „doczekuję” przyjścia rodzica, bez proponowania żadnych aktywności bratankowi. Jak unikać tej spirali i jak postępować