Dzień dobry,
rozumiem Cię, to faktycznie trudna sytuacja.
To naprawdę piękna postawa, że pomimo własnego cierpienia, zwracasz uwagę także na to, z czym mierzy się Twoja mama. Natomiast pamiętaj, że mama jest dorosła - czasem trudności się piętrzą i wtedy zadaniem rodzica, jest stawić im czoła, czasem oddelegować na drugiego rodzica, innych członków rodziny, specjalistów z zewnątrz. Tak też może być w tym przypadku.
To z pewnością nie pierwsza sytuacja w życiu Twojej mamy, gdzie dzieje się kilka niełatwych tematów/zadań jednocześnie.
Z każdą z nich mama sobie poradziła - nie ma powodów, by w tym wypadku było inaczej.
Z tego, co piszesz, masz też wsparcie w siostrze, masz zaufanie do swojej mamy, skoro czujesz potrzebę porozmawiania z nią o tym, że trudno Ci w inny sposób poradzić sobie z trudnościami.
To już bardzo dużo. Mama nie musi być wyłącznym wsparciem dla Ciebie w poradzeniu sobie, ale ważne jest, aby miała świadomość, co u Ciebie słychać.
Możesz opowiedzieć jej o tym, z czym się mierzysz, jednocześnie zaznaczając, że chcesz, żeby wiedziała o tej trudności, ale masz wsparcie także w innych osobach, jak np. w siostrze.
Oczywiście siostra może Ci towarzyszyć w poradzeniu sobie z trudnymi emocjami czy myślami, ale nie ma możliwości realnej zmiany Twoich strategii radzenia sobie - podobnie z resztą Twoja mama. Dlatego gorąco zachęcam Cię do rozważenia skorzystania ze wsparcia psychologicznego. Powinno być ono dostępne darmowo w szkole - jeśli jesteś uczennicą szkoły podstawowej lub średniej - lub możesz też zapytać mamę o możliwość umówienia się do osoby spoza szkoły, co jest możliwe zarówno prywatnie (np. poprzez ten portal - stacjonarnie bądź online, możesz skorzystać z formularza doboru), jak i darmowo w ramach funduszu zdrowia (NFZ) np. tu: https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia
Rozumiem Twoje rozterki, natomiast większość mam, mimo przeżywania własnych trudności, chce wiedzieć o tym, z czym mierzy się ich dziecko i mieć możliwość zdecydowania, w jaki sposób mogą mu pomóc.
Trzymaj się ciepło! :)
Joanna Łucka
psycholożka