Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

TW. Jak rozmawiać z mamą o samookaleczaniu w obliczu jej problemów zdrowotnych?

TW. Samookaleczanie

Mam duży problem. 

Miałam pogadać z moją mamą o samookaleczaniu wczoraj i przy tym miała pomoc mi siostra. Niestety jak wróciłam ze szkoły mama dostała wyniki badań, które nie wyszły najlepiej, bo ma podejrzenie szpiczaka.

Nie wiem teraz, czy rzeczywiście powinnam o tym pogadać. 

Moje rany są płytkie i nie powinna przez to się zamartwiać, ale nie jestem pewna, bo ostatnio robię to coraz częściej. 

Nie wiem, ile mam poczekać z tą rozmową, bo wiem, że moja mama to bardzo przeżywa.

Urszula Jędrzejczyk

Urszula Jędrzejczyk

Dzień dobry, 
na samym początku chciałam zauważyć, że to super, że zdecydowałaś się na rozmowę z kimś o swoich problemach! 

Osobiście uważam, że powinnaś móc porozmawiać z kimś dorosłym, który mógłby Cię wesprzeć w Twojej sytuacji. 
Jeśli czujesz, że dla mamy nie jest najlepszy moment, to może rzeczywiście poobserwować przez jakiś czas jej samopoczucie i spróbować znaleźć okazje do rozmowy w jakiś spokojniejszy dzień np.: w weekend? 

Nie zmienia to jednak faktu, że warto by było, abyś ty sama mogła porozmawiać o swoim samookaleczaniu ze specjalistą czy ewentualnie inną zaufaną osobą. Taka rozmowa (np.: z psychologiem), mogłaby pomóc Ci przygotować się na rozmowę z mamą.

Czy masz w szkole przestrzeń na udanie się do psychologa albo może ewentualnie ktoś z bliskich mógłby cię wesprzeć?
To jest bardzo ważne, abyś mogła porozmawiać z kimś o swoim problemie i sytuacji, w jakiej teraz się znajdujesz!

Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Twoje i Twojej mamy zdrowie!


Ula Jędrzejczyk 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

rozumiem Cię, to faktycznie trudna sytuacja. 

To naprawdę piękna postawa, że pomimo własnego cierpienia, zwracasz uwagę także na to, z czym mierzy się Twoja mama. Natomiast pamiętaj, że mama jest dorosła - czasem trudności się piętrzą i wtedy zadaniem rodzica, jest stawić im czoła, czasem oddelegować na drugiego rodzica, innych członków rodziny, specjalistów z zewnątrz. Tak też może być w tym przypadku. 

To z pewnością nie pierwsza sytuacja w życiu Twojej mamy, gdzie dzieje się kilka niełatwych tematów/zadań jednocześnie. 

Z każdą z nich mama sobie poradziła - nie ma powodów, by w tym wypadku było inaczej. 

Z tego, co piszesz, masz też wsparcie w siostrze, masz zaufanie do swojej mamy, skoro czujesz potrzebę porozmawiania z nią o tym, że trudno Ci w inny sposób poradzić sobie z trudnościami. 

To już bardzo dużo. Mama nie musi być wyłącznym wsparciem dla Ciebie w poradzeniu sobie, ale ważne jest, aby miała świadomość, co u Ciebie słychać. 

Możesz opowiedzieć jej o tym, z czym się mierzysz, jednocześnie zaznaczając, że chcesz, żeby wiedziała o tej trudności, ale masz wsparcie także w innych osobach, jak np. w siostrze. 

Oczywiście siostra może Ci towarzyszyć w poradzeniu sobie z trudnymi emocjami czy myślami, ale nie ma możliwości realnej zmiany Twoich strategii radzenia sobie - podobnie z resztą Twoja mama. Dlatego gorąco zachęcam Cię do rozważenia skorzystania ze wsparcia psychologicznego. Powinno być ono dostępne darmowo w szkole - jeśli jesteś uczennicą szkoły podstawowej lub średniej - lub możesz też zapytać mamę o możliwość umówienia się do osoby spoza szkoły, co jest możliwe zarówno prywatnie (np. poprzez ten portal - stacjonarnie bądź online, możesz skorzystać z formularza doboru), jak i darmowo w ramach funduszu zdrowia (NFZ) np. tu: https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia

 

Rozumiem Twoje rozterki, natomiast większość mam, mimo przeżywania własnych trudności, chce wiedzieć o tym, z czym mierzy się ich dziecko i mieć możliwość zdecydowania, w jaki sposób mogą mu pomóc. 

 

Trzymaj się ciepło! :) 
Joanna Łucka 
psycholożka 

1 rok temu
Natalia Bonisławska

Natalia Bonisławska

Dzień Dobry Liv,

bardzo cieszę się, że szukasz dla siebie pomocy w tym trudnym dla Ciebie czasie, to bardzo dojrzała postawa. 

Mówi się, że samookaleczenia jako sposób obniżania napięcia mogą mieć charakter uzależniający, co oznacza, że w pewnym momencie można zacząć stosować je coraz częściej lub w coraz mocniejszy sposób, dlatego, nawet jeżeli rany są płytkie, są jasnym sygnałem, że trzeba sięgnąć po pomoc specjalisty i zaopiekować się Twoją osobą w kryzysach, przez które obecnie przechodzisz. Z tego właśnie powodu to rzeczywiście bardzo ważne, żeby mama dowiedziała się o Twoich trudnościach, bo to właśnie Twoja mama jako osoba dorosła może zorganizować Ci takie wsparcie specjalistyczne. 

Jeżeli stresujesz się rozmową z mamą i chciałabyś się jakoś do tej rozmowy przygotować, a swobodniej czujesz się z siostrą, możecie z siostrą przegadać to jeszcze raz.  

Do tego celu mogą również przysłużyć się telefony zaufania, w których pracują doświadczeni psycholodzy, którzy chętnie z Tobą porozmawiają (telefon zaufania dzieci i młodzieży 116 111 - czynny codziennie całodobowo, bezpłatny, telefon zaufania rzecznika praw dziecka 800 12 12 12 - także czynny codziennie całodobowo oraz bezpłatny, telefon zaufania młodych 22 484 88 04 - czynny codziennie poza świętami od 13.00 do 20.00, płatny zgodnie z taryfą operatora). 

O napięciu, które odczuwasz, a także o planowanej rozmowie z mamą możesz również porozmawiać z jakąś osobą dorosła w Twojej szkole, np. z wychowawcą, pedagogiem czy psychologiem szkolnym. Osoby dorosłe z Twojej szkoły mogą także pomóc Ci przeprowadzić taką rozmowę.

Domyślam się, że w związku z podejrzeniem choroby u Twojej mamy wśród Twoich bliskich jest teraz dużo zmartwień i napięcia, to zupełnie naturalne w takich kryzysowych sytuacjach. Jednak pamiętaj o tym, że to, że inne osoby z Twojej rodziny także odczuwają napięcie, nie przekreśla Twojej potrzeby wsparcia. I ważne byś przekazała informacje o niej dorosłym bliskim Ci osobom, by mogli Ci taką zapewnić.

 

Życzę Ci wszystkiego dobrego

Natalia Bonisławska

1 rok temu
Beata Matys Wasilewska

Beata Matys Wasilewska

Dzień dobry,

Samookaleczanie się jest poważnym tematem, o którym może nie być łatwo rozmawiać. Okoliczności choroby mamy mogą wywoływać emocjonalne rozterki czy i jak porozmawiać o tym.  

I choć w tym momencie podjęcie rozmowy na ten temat może wydawać się to trudne, finalnie może przyczynić się do uzdrowienia wielu nieprzepracowanych do tej pory problemów. 

Rozmowa z mamą na temat Twoich trudności w radzeniu sobie z emocjami i odreagowywaniu ich poprzez samookaleczanie może uświadomić mamie, że potrzebna jest zmiana jakichś zachowań, wyrażania emocji, uczuć i czy rozwiązywania problemów. Warto by cała rodzina wsparła się profesjonalną pomocą psychologiczną, by lepiej zrozumieć i poradzić sobie z własnymi emocjami, wspomóc siebie, a także przejść etap leczenia mamy.

Sam moment otworzenia się i konfrontacji z problemem może być stresujący. Jednakże świadomość, że rozmowa z bliskimi może wpłynąć na podjęcie działań, pozwalających pozbyć się problemu byś mogła cieszyć się życiem, doda ci odwagi i sił w dokonywaniu zmian.

 

Pozdrawiam

Beata Matys Wasilewska

1 rok temu
Dorota Żurek

Dorota Żurek

Warto, żebyś porozmawiała z mamą jak najszybciej. Samookaleczanie może być wynikiem nadmiernego stresu i różnych problemów, z którymi ciężko poradzić sobie samemu. Dlatego rozmowa z mamą i poszukanie dla Ciebie wsparcia psychologicznego to w tej chwili najważniejsza rzecz. Rozumiem, że martwisz się o mamę, jej stan zdrowia, ale nie możesz zaniedbywać siebie. Możecie wspierać się wzajemnie w tych trudnych sytuacjach, rozmawiać o tym, co czujecie, okazywać sobie troskę. Razem o wiele łatwiej radzić sobie z problemami niż samemu. 

 

Pozdrawiam

Dorota Żurek psycholog

1 rok temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak pomóc mamie?
Jak pomóc mamie? W sumie nie wiem, jak to ubrać w słowa, ale chciałabym pomóc mamie, natomiast nie potrafię jej zrozumieć. Próbowałam z nią rozmawiać, ale każda rozmowa kończy się tak samo, czyli przestaje się odzywać. Mama odeszła od swojego partnera, z którym ma 2 mojego rodzeństwa, wzięła kredyty i kupiła mieszkanie. Wiem, że jest jej ciężko, ale zatraciła się w świecie internetu, a mówiąc prościej w aplikacjach randkowych i stronach dla singli. Ciągle z nimi pisze i spotyka się. Nie mam nic do tego, żeby znalazła swoją drugą połówkę, ale nie w taki sposób. Przyprowadza ich do domu po zaledwie 1-2 spotkaniach, żeby przedstawić rodzeństwu i opowiada, gdzie pracujemy. Wprowadza ich w życie młodszego rodzeństwa (17 i 18 lat) praktycznie non stop, nie myśląc o żadnych skutkach. Gdy już przestają ją interesować, po prostu ich ignoruje. Już kilka razy przychodzili do pracy młodszej siostry, żeby zapytać, co się dzieje i dlaczego mama się nie odzywa. Mama dużo pracuje, ale każdą wolną chwilę spędza na spotykaniu się z mężczyznami, rozmowach telefonicznych bądź siedzi wlepiona w telefon i odpisuje na wiadomości na portalach. Martwię się o nią coraz bardziej, ponieważ odtrąca swoją rodzinę na rzecz obcych ludzi, a do tego jeździ do nich nawet poza miasto i to sama. Nawet na spotkaniach rodzinnych siedzi w telefonie i nie da się jej odciągnąć. Wszystkie wartości, których nas nauczyła, nagle sama łamie a co najważniejsze okłamuje nas. Próbowałam wiele razy porozmawiać z nią i poprosić, żeby trochę zwolniła, ale za każdym razem używa argumentu, że ja i moje rodzeństwo mamy drugą połówkę a ona nie i tym kończy rozmowę. Chciałabym jej pomóc, żebyśmy byli bezpieczni a przede wszystkim ona. Mój tata zmarł (był alkoholikiem), mama przeszła przez raka, jej mama zawsze widziała tylko jej brata, który popełnił samobójstwo, a teraz jeszcze rozpad drugiego małżeństwa przez alkoholizm ojczyma. Jak mogę jej pomóc?
Jak pogodzić się z nową rzeczywistością po rozwodzie rodziców i odzyskać relację z mamą?

Mam 23 lata i od zawsze miałam super kontakt z moją mamą, ale od czasu rozwodu rodziców w tym roku wszystko się zmieniło. 

Był to trudny rok dla mnie pod wieloma względami - studia, rozwód rodziców, a do tego wszystkiego przeprowadzka do nowego mieszkania, mój ślub i moja mała siostra, która ma dopiero 8 lat. 3 miesiące przed moim ślubem, który był planowany od ponad 2 lat, mój tata oznajmił nam, że chce rozwodu, jak się później okazało stała za tym inna kobieta. 

W obliczu tego wszystkiego poświęcałam wiele czasu i energii na rozmowy z mamą i wspieranie jej w tak trudnej dla wszystkich chwili, ale niestety po dwóch miesiącach od początku tej rodzinnej katastrofy moja mama zaczęła desperacko szukać nowego partnera i odsunęła się ode mnie. 

Przestała do mnie dzwonić, spotykać się z nami ze względu na to, że nie pochwalałam tak szybkiej decyzji o szukaniu nowego partnera, bo wiem, że moja mama bardzo kochała tatę i chciałam, żeby przepracowała to najpierw sama ze sobą. 

Jak się jednak okazało, stałam się przez to jej wrogiem i na dodatek okazało się, że w przeciągu pół roku moja mama spotyka się już z 3 partnerem, który jak każdy poprzedni śpi w rodzinnym domu i spędza czas z moją 8-letnią siostrą. 

Jestem przerażona tym, co się dzieje i żadna rozmowa nie ma na to wszystko wpływu. Mama podejmowała próbę wproszenia na mój ślub faceta, którego 2 dni przed ślubem widziała pierwszy raz na żywo, ale odmówiłam, przez co się bardzo pokłóciłyśmy. 

Mama do wszystkich mówi, że nasz kontakt się zmienił, ponieważ teraz mam męża i swoje życie, ale z mężem mieszkamy ze sobą od 5 lat i tak naprawdę ślub nic nie zmienił w naszej relacji. 

Od tamtej pory widziałyśmy się 2 razy, przyszły święta a ja bardzo tęsknię za moją siostrą i dawną mamą. 

Rodzice męża nie żyją, a my jesteśmy w kropce. 

Pojawił się kolejny partner i po raz kolejny mam go zaakceptować albo moja mama zastrasza mnie, że już nigdy więcej się do mnie nie odezwie, jeśli nie przyjedziemy do nich na święta i zabroniła mi zabrać siostrę do siebie. Babcia straszy mnie, że moja mama zrobi sobie krzywdę przeze mnie, a mama grozi, że kolejnym razem, zamiast odwiedzać ją na święta, to będę odwiedzała jej grób. Jestem bardzo tym wszystkim zmęczona i potrzebuję wsparcia.

Jak pomóc mamie ze schizofrenią, gdy odmawia leczenia?

Mama choruje na schizofrenie... 

Kilkakrotnie hospitalizowana w szpitalu psychiatrycznym. 

Mama nie chce się leczyć, uważa, że jest zdrowa. 

Do tej pory mieszkała z tatą i on się nią zajmował. Niestety tata zmarł, a mama została sama w domu. Mama nie chce dać sobie pomóc, a choroba znowu postępuje. 

Nie da się jej namówić na leczenie. Co mógłbym zrobić w takiej sytuacji? Jej stan się pogarsza.

Mam problem z samookaleczaniem - uzależniłam się
Witam. Mam problem z samookaleczaniem, uzależniłam się i w trudnych chwilach zawsze sięgam po nóż, nie umiem sobie radzić z emocjami. Nie mogę jednak powiedzieć o tym rodzicom, ponieważ już kiedyś (w 1 klasie liceum) zauważyli rany na rękach i się zdenerwowali. Zapisali mnie do psychologa, ale psychoterapia nie była pomocna, a wiem, że koszta były dość duże i nie chciałabym, aby kolejny raz musieli je ponosić... Tnę się teraz w innych miejscach, dlatego tego nie widzą. Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie mogę o nią poprosić. Mam teraz ponad 17 lat, za ok. pół roku będę pełnoletnia. Nie wiem czy spróbować przeczekać ten okres i liczyć jeszcze na jakąkolwiek pomoc, na własną rękę, (jeśli dożyję oczywiście) czy jest inne wyjście...
Obawy przed rozmową z psychologiem o problemach z ojczymem i narkotykami

Dzień dobry, 

od jakiego czasu chciałam zacząć chodzić do psychologa, ponieważ problemy w rodzinie mnie przytłaczają, ale mam obawy. Mam 17 lat, mój ojczym ma problemy z narkotykami, ale normalnie pracuje, nie wykazuje żadnej agresji itd. 

Zdarzają się jednak sytuacje, w których musiałam się nim zajmować, kiedy wracał i był pod wpływem, a ja byłam sama w domu. Mama oczywiście starała się jak najszybciej wracać z pracy i zdejmować ze mnie ten obowiązek, który w ogóle nie powinien mieć miejsca. Mama nie ma żadnego kontaktu z substancjami takimi jak narkotyki, alkohol itd. 

Chciałabym porozmawiać o tym z psychologiem, ale boję się, że może uznać przebywanie przy ojczymie w takim stanie za zagrożenie mojego zdrowia i życia, i zgłosić to na policję. 

Czy na spokojnie mogę powiedzieć o tym psychologowi, czy on może to zgłosić?

problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.