Left ArrowWstecz

Jak pozbyć się uczucia, że dla swoich rodziców jest się nic niewartym, że ich zawiedliśmy?

Witam. Nie da się w takim skrócie wszystkiego opisać, ale jak pozbyć się uczucia, że dla swoich rodziców jest się nic niewartym, że ich zawiedliśmy, ciągły żal do nich, że mnie nie kochają ?
User Forum

Anonimowo

3 lata temu
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Poczucie odrzucenia czy nieakceptacji przez rodziców jest jednym z silniejszych stresorów. Trudno po tak krótkim opisie oferować rozwiązanie - nie powiem nic zaskakującego, jeśli stwierdzę, że w podanej przez Pana/Panią kwestiii najlepszą byłaby psychoterapia, podczas której wspólnie z psychoterapeutą moglibyście znaleźć sposoby na opanowanie negatywnych przekonań czy też podjąć ewentualną rekonwalescencję relacji z rodzicami (i prawdopodobnie z innymi ważnymi dla siebie osobami).

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Moim zdaniem nie można się pozbyć tych uczuć  tak po prostu. Trzeba by przyjrzeć się im, najlepiej podczas terapii,  dlaczego w ogóle takie uczucia są, jaka jest ich historia, skąd i dokąd prowadzą? Czy to Pana/Pani odczucia (uczucia nas czasem oszukują) czy są jakieś zachowania rodziców,  które te emocje uruchamiają. Wychowywanie się w trudnej rodzinie generuje wiele przykrych emocji, które zostają z człowiekiem na lata. Trudno coś więcej powiedzieć, nie znając historii życia, konkretnych faktów itd dlatego zachęcam do skonsultowania się że specjalistą. Agnieszka Matusiak. 

3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Warto sobie zadać jedno z pytań zdrowego myślenia - “Czy moje myślenie jest oparte na faktach?”. Jeśli takie słowa padły w Twoją stronę, to masz prawo tak się czuć. Bycie niekochanym przez rodziców musi być bardzo trudne. Bolesne uczucia są naturalną reakcją człowieka na zranienie. Jeśli przybierają one formę natrętnych myśli, może spróbuj wyobrazić sobie, że stoisz w pokoju z dwojgiem drzwi. Następnie zobacz, jak te myśli wchodzą jednymi drzwiami i wychodzą drugimi. To wyobrażenie ułatwia puszczanie ich - myśli przychodzą i odchodzą. Za tymi myślami mogą stać pewne przekonania o sobie ("jestem nic niewarta/y), nad którymi warto by było popracować z psychoterapeutą/tką (np. w terapii poznawczo-behawioralnej).

mniej niż godzinę temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Kryzys w związku, dziewczyna całkowicie mnie ignornuje, mimo że umówiliśmy się na poprawę relacji
Cześć mam problem W ostatnim czasie tak około miesiąca dziewczyna traktuje mnie chłodno, robi dystans, nie przytula nie pozwala lub okazuje trudności w okazywaniu jakichkolwiek czułości z jej strony. A jak ja jej okazuje to jak robot, sztywna, zimna. W końcu się wkurzyłem i jej powiedziałem jak się czuje i to nie jest dobre zachowanie z jej strony. Przepraszała i mówiła, że będzie lepiej, nie było. Tydzień temu spotkałem się z nią po dłuższym braku kontaktu i pierwsze co mi powiedziała to chce zerwać, bo nie widzę już nas, bo mam poczucie winny wobec ciebie, bo cię ranie. Kilka godzin jej tłumaczyłem, że mi to nie przeszkadza, rozumiem trochę ją, bo miesiąc przed zrobiłem trochę głupią rzecz jej, która ją zraniła i stwierdziła, że straciła do mnie "zaufanie". Problem w tym, że moim zdaniem to nie jest coś, przez co zasługuje na takie traktowanie, a tym bardziej by zrywała. Ustaliliśmy, że popracujemy nad nami i postaramy się poprawić. Następnego dnia mieliśmy się spotkać, ale zmieniła to na rozmowę, pierwsze co powiedziała to chce zerwać. Znowu musiałem tłumaczyć, dla mnie ten związek jest bardzo ważny i nie chce jej stracić, po tamtej ciężkiej rozmowie ustaliliśmy, że damy sobie (jej, bo ona chce) 2 tygodnie. W trakcie 1 tygodnia zero kontaktu, nieodpisywanie na każdą wiadomość ok, ale nawet jak pisałem przez cały dzień to było zero z jej strony. Dzisiaj zaczynał sie drugi tydzień, na pytanie z mojej strony " chcesz, żebym przyszedł do ciebie ?" ( było wydarzenie, na którym pomagała i stwierdziłem, że podejdę do niej ) to odpowiedziała " jak chcesz to przyjdź", problem w tym, że chciałem wiedzieć czy ona chce, nie chciałem, by nie traktowała mnie jak śmiecia, nie jak chłopaka. W końcu nawet nie odpowiedziała na to, że "tak, lub nie " tylko jak chcesz. Totalnie jej to obojętne. Jak dzisiaj przyszedłem to spędziłem na wydarzeniu miło czas, ale jak podchodziłem do niej, by pogadać ogólnie co tam u niej, jak spędza czas itp.. To zero, albo ignoruje, albo mówi, że jest zajęta (siedzi i pije picie) jak coś pytam, to ma mnie gdzieś. A obiecała, że potraktuje mnie jak chłopaka, a nie nikogo. Chce wiedzieć co mam zrobić, to ja robię coś źle?, to we mnie problem? czy to jej winna?. I jak odpiszecie, że musimy pogadać, to byliśmy umówieni 3 dni temu to ciągle pisała, że nie znajdzie czasu, dzisiaj mieliśmy spędzić dłużej czas, to jednak się okazało, że go nie ma (spędziłem z nią może 10 minut). Nie proponuje ze swojej strony nawet możliwości spotkania, nie okazuje chęci, zapytałem ją o parę rzeczy, to kompletnie to zignorowała.
Jak poradzić sobie z emocjami po rozstaniu i poczuciem niesprawiedliwości, gdy były partner szybko układa sobie życie?

Po 20 latach związku rozstałam się z mężem. Przez ostatni rok razem zdradzał mnie, a na koniec jak powiedziałam, że chce się rozstać, to kazał wypie*, bo mnie zabije i uciekłam, jak stałam. Nie mam nic, muszę zaczynać wszystko od nowa i jestem nieszczęśliwa, a on został w naszym domu i ma nową kobietę i jest szczęśliwy. Dla niej bardzo opiekuńczy i zaangażowany. To boli, nie mogę sobie poradzić z poczuciem niesprawiedliwości. Dlaczego on zawsze spada na 4 łapy. Było już u mnie dobrze a teraz po 8 miesiącach wróciło wszystko, jak bumerang. Ciągle o nim myślę. Czuję, że zaraz zwariuje. Co mam zrobić? jak sobie poradzić z tymi emocjami?

Znam się z moją przyjaciółką od kilku lat.
Znam się z moją przyjaciółką od kilku lat. Poznałyśmy się w liceum, na studia wyjechałyśmy do innych miast, potem nasze drogi trochę się rozjechały i nie rozmawiałyśmy. Jakiś czas temu wznowiłyśmy kontakt. Przedtem przyjaźń to było dla mnie coś, co jest w życiu, ale może odejść i w sumie nie przykładałam do moich relacji większej uwagi. Teraz w trakcie terapii trochę uczę się, czym się przyjaźń i jak ważna jest oraz czego mogę od niej wymagać. Mam wrażenie, że moja przyjaciółka dużo mi nie mówi. Opowiedziała mi o nowej pracy dopiero po tygodniu, wiem, że ma problemy z partnerem, ale też mówi mi o tym głównie kiedy się pokłócą. Pisze ze mną, ale trudno jest jej znaleźć czas na dłuższą rozmowę przez telefon. Nie wiem, gdzie jest granica między szanowaniem jej granic i niedopytywaniem o rzeczy, o których nie chce rozmawiać, a moją potrzebą wiedzy, co dzieje się w jej życiu. Czy powinnam porozmawiać z nią o tym, że uważam, że przyjaźń polega na rozmawianiu o ważnych rzeczach? Czy może za dużo od niej wymagam i powinnam uszanować jej prywatność?
Jak odbudować zaufanie po trudnej przeszłości i wyjaśnić toksyczny związek partnerce?
Dzień dobry, od 12 miesięcy nieustannie sprzeczam się z moją partnerką o moją przeszłość. Partnerka zupełnie inaczej odbiera to jak wyglądała moja przeszłość mimo że mój obraz tego związku jest kompletnie inny. W skrócie, byłem rok w toksycznym związku w którym mną manipulowano i jak okazało się na końcu zdradzono mnie. Po jakimś czasie od końca mojej byłej relacji dowiedziałem się że zdradzała i traktowała w ten sam sposób 4 następnych partnerów. Ten sam schemat czyli chęć posiadania dziecka, chorobliwa zazdrość, kłamstwa, zdrady, manipulacja faktami. Byłem w takim związku rok czasu, przechodziliśmy przez bardzo wiele kłótni wręcz codziennie. Próbowałem odchodzić i zrywałem (zaczęło się już w pierwszych 2tyg znajomości kiedy mówiłem że kończę tą znajomość i w drodze do domu dostałem telefon że mnie kocha i zaczęła się tłumaczyć) podejmowałem tę próby rozstań praktycznie przez cały związek ale jakimś cudem nie potrafiłem odejść. Przez całą relację nauczyłem się zamiatać problemy pod dywan i być trochę jej odbiciem stąd uważam tą relację za toksyczna. W ostatnim miesiącu przed rozstaniem zacząłem panikować i mimo że w normalnych chwilach myślałem o rozstaniu i wątpiłem w uczucia do niej, uważałem że jest złą partnerką i nie widzę z nią przyszłości zacząłem odczuwać wysoki ból emocjonalny związany z poczuciem samotności i mimo że w kłótni normalnie się rozstałem to po fakcie zacząłem pisać do niej wiadomości i używać argumentów które były dla niej istotne w relacji czyli że chce założyć rodzinę i mieć z nią dzieci (mimo że wewnętrznie nigdy tych dzieci ani przyszłości z nią nie chciałem). Próbuje wytłumaczyć aktualnej partnerce to na swój sposób ale nie potrafię bo ona ciągle uważa że ją kochałem że zwariowałem na punkcie mojej byłej partnerki. Dodatkowo argumentem za tym jest to że wziąłem z nią kota mimo że zaznaczałem od samego początku że go nie chce i jak się rozstaniemy to ona go bierze i że to będzie jej kot. Nie mam pojęcia jak poradzić sobie z tym problemem, moje odczucia co do byłej relacji są inne ale przez milion rozmów z moją obecną partnerką moją partnerką ciągle wraca do mojej przeszłości i wypomina mi co zrobiłem i że kłamie. Wspomnę też że straciłem jej zaufanie po tym jak właśnie okłamałem ją z kilkoma rzeczami odnośnie mojej przeszłości bo bałem sie jej stracić i jest mi strasznie wstyd że byłem z taką osobą. Nie mam pojęcia jak pomóc mojej partnerce zrozumieć moją perspektywę lub pomóc jej zostawić przeszłość za sobą. Proponowałem terapię ale odmawia, w moje słowa nie wierzy bo kłamałem wcześniej i mimo że 4 następnych partnerów z którymi moja byla dziewczyna była w relacji potwierdzają że to bardzo zła osoba i żeby trzymać się z daleka to dalej nic nie zmienia. Co mogę zrobić, nie chce stawiać partnerce żadnych granic bo chce być wsparciem i zbudować od nowa zaufanie którego mam wrażenie nie odbuduje dopóki nie zamkniemy tematu przeszłości.
Jestem w toksycznym (despota) związku, jak sobie radzić?
Jestem w toksycznym (despota) związku, jak sobie radzić, poczucie mojej wartości zaczyna maleć, nawet przychodzą myśli samobójcze. Jak męża namówić by poszedł do psychologa ?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!