
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Partner przyznał...
Partner przyznał się do kłamstw i seksu z byłą żoną, jednak wtedy mieliśmy przerwę w związku. Znów jesteśmy razem, a ja nie umiem sobie z tym poradzić.
Iga Zubiel Czerska
Pani Weroniko, nie myślała Pani o terapii par? Z Pani wiadomości wynika, że między Państwem konflikt narastał od dawna. Pojawiła się nawet przemoc, która zawsze jest sygnałem alarmującym, że dzieje się źle. Każdy człowiek/para definiuje zdradę inaczej i nie ma na to jednej zasady. Warto jest ustalić w związku, kiedy granice zostają przekroczone. Jeśli odczuwa Pani smutek, złość w związku z zachowaniem partnera, może być ciężko budować z nim relacje od nowa. Częste wspominanie o seksie z byłą żoną może potęgować przepaść emocjonalną miedzy Państwem. Rozumiem, że Pani ciężko o tym zapomnieć, stąd moja propozycja terapii par. Warto byłoby również rozważyć spotkanie indywidualne dla Pani i partnera. Myślę, że sytuacja z partnerem plus niedawne zostanie mamą, mogą być trudne do pogodzenia. Przy urodzeniu dziecka pojawia się wiele różnych emocji, a fakt zranionych uczuć, może dodatkowo potęgować ten stan. Myślę, że w tym przypadku warto byłoby zastanowić się nad skorzystaniem z pomocy specjalisty, ponieważ sytuacja wydaje się złożona. Zazdrość, o której Pani mówi mogłaby być również polem do pracy w terapii, może ona wynikać z Pani wewnętrznych przekonań. Jak również z zachowania partnera, który często przebywał u byłej żony. Myślę, że warto byłoby się zaopiekować Pani emocjami na spotkaniu indywidualnym ze specjalistą.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista_tka
Pani sytuacja jest niewątpliwie skomplikowana i pełna emocji. Przede wszystkim, uczucia, które Pani opisuje – zazdrość, ból, rozczarowanie – są naturalnymi reakcjami na zaistniałe wydarzenia. To, co Pani przeżyła, może budzić wątpliwości co do zaufania i bezpieczeństwa w związku. Zrozumiałe jest, że mimo upływu czasu, te emocje nadal są obecne i wpływają na Pani samopoczucie. Ważne jest, aby Pani pozwoliła sobie na te uczucia i nie starała się ich tłumić czy ignorować. Proces pracy nad zaufaniem i wybaczaniem w związku wymaga czasu i często wsparcia ze strony profesjonalisty, jakim jest psycholog czy terapeuta par. Być może warto rozważyć taką pomoc, aby móc skonfrontować swoje uczucia i otrzymać wsparcie w zarządzaniu nimi. Jest też istotne, by Pani zadbała o swoje własne potrzeby i granice. Czy w związku są one respektowane? Czy czuje się Pani bezpiecznie i czy jest przestrzeń na otwartą i uczciwą komunikację z partnerem? To kluczowe pytania, które mogą Pani pomóc w zastanowieniu się nad dalszym kierunkiem Pani związku. Jeżeli zdarzenia z przeszłości wciąż wywołują u Pani silne emocje i nie pozwalają na budowanie zdrowej relacji, to może to być znak, że potrzebna jest pomoc z zewnątrz lub głębsza refleksja nad tym, co jest dla Pani najważniejsze w życiu i w związku. Pamiętajmy, że każdy ma prawo do szczęścia i harmonii w życiu osobistym, a czasem droga do tego celu wymaga trudnych decyzji i zmian.
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Moi rodzice nigdy nie pozwolili mi się rozwijać. Szkoda było na mnie kasy, nie mogłam uczyć się języka, a też było dużo przemocy i miałam problem ze skupieniem. Mam 39lat i czuję się jak nikt. Nie osiągnęłam nic. Nie mam rodziny. Próbowałam 300 razy coś zrobić i nigdy nie nie wybiłam. Jestem zmęczona, schorowana i czuję niesprawiedliwość widząc młodych, którym rodzice pozwalają iść na studia, nie krzyczą na nich i nie muszą ciężko pracować w domu. Czuje się głupia. Pusta. Dziecinna...
Witam. Mam problem. Nie wiem co mam robić. Jestem w związku partnerskim od 28.11.2015 roku. Nigdy nie mieszkaliśmy razem. Od ponad dwóch lat mój partner przebywa za granicą 600 km ode mnie. Zaczyna mi to przeszkadzać. Wyjechał, bo ma długi. Rozmawiałem z nim. mówi, że to nie takie proste. Dla mnie jest proste. Ja mam tu w Polsce stałą pracę i własne mieszkanie. On za granicą nie ma nic na stałe. Za wynajem płaci niecałe 800 euro miesięcznie. Z czego jeszcze dokłada mu firma agencja pracy do maja a potem całość bez pomocy. Chce aby wrócił, ale mam dość rozmowy z nim o tym , mam wrażenie, że to nic nie daje. Brakuje mi bliskości psychicznej, jak i fizycznej. Codziennych rozmów twarzą w twarz. Wspólnych randek raz w tygodniu. Mówię, że ma zapewnione mieszkanie u mnie. Musi spłacać tylko długi. Miał być rok, a jest już ponad dwa lata. Nie wiem co mam robić? Staram się dystansować i nie inicjować pierwszy rozmów, pokazać mu, że teraz on musi zrozumieć, czego chce. Czy wybiera mnie i życie ze mną w Polsce czy za granicą? Wielokrotnie mnie zdradzał. Wybaczyłem każdą zdradę. Chciałem za bardzo. Chce się wycofać całkowicie i odpisywać tylko wtedy, kiedy on napisze. Powielam tekst. Wczoraj dostałem esemesa o tym, że wyjazd do Budapesztu od 1 do 6 kwietnia planowany od października/listopada nie odbędzie się. Miał przyjechać na moje urodziny, wziąć wolne na 13 marca, ale nie - przesunął na 14 marca. Nigdy nie dotrzymuje obietnic. Myślałem, że tym razem będzie inaczej. Niepotrzebnie się łudziłem. Jestem głupi i naiwny. Rozmawialiśmy był u mnie 23/24 luty , nic to nie dało. Chodzi o przyjazd do Polski na stałe. Rozmawialiśmy spokojnie. Wczoraj, że jednak narazie nie da rady wrócić. Wszystko wymówka. Nie czuję się kochany. Jak mam to zakończyć ? Cierpię coraz bardziej. Przed najbliższymi udaje, że wszystko gra, a w środku rozpierducha na maksa. Mam dość! Odpisałem mu, że może do mnie nie przyjeżdżać, że mam tego dość , że wiedziałem, że tak będzie. Chce być szczęśliwy, nie samotny ....

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
