Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z ADHD, dysleksją i problemami z koncentracją oraz decyzyjnością?

Witam, chciałbym się poradzić, co robić, bo już sam nie wiem. Jestem osobą ze adhd/add mam też dysleksje. Mam problem z zapamiętywaniem i koncentracją, ale moim największym problemem jest czasami brak logicznego myślenia i podejmowania złych decyzji, np. potrafię próbować otworzyć drzwi, pomimo że są zamknięte na kłódkę, zaparkować w niedozwolonym miejscu, pomimo, że obok jest miejsce do parkowania albo odkręcić wodę w kranie, w którym cieknie woda, pomimo że parę minut temu ktoś mi powiedział, żeby wody nie odkręcać. Najgorsze jest to, że takie rzeczy przytrafiają mi się prawie codziennie chciałbym być chociaż trochę bardziej ogarnięty nie wiem co mógłbym zrobić, żeby sobie pomóc.

User Forum

Patryk

7 miesięcy temu
Dominika Krawczyk

Dominika Krawczyk

Dzień dobry.

To, co Pan napisał, pokazuje, że ma Pan w sobie dużą samoświadomość, a to już ogromny krok w stronę lepszego funkcjonowania. 

Z Pana opisu wyłania się obraz trudności wykonawczych, które bardzo często towarzyszą osobom z ADHD/ADD:

-trudność z hamowaniem impulsów (np. otwarcie kranu mimo zakazu),

-problemy z uwagą selektywną i podtrzymywaniem koncentracji (np. ignorowanie znaku zakazu),

-pamięć robocza zawodzi (czyli to, że ktoś coś przed chwilą powiedział, nie zostaje aktywnie „na wierzchu” w Pana umyśle),

-zaburzenia funkcji wykonawczych – czyli właśnie planowania, podejmowania decyzji, przewidywania skutków.

Osoby z ADHD często korzystają z tzw. zewnętrznych struktur, które zastępują „wewnętrzne ogarnianie”: listy kontrolne („checklisty”) – codziennie rano lub na wieczór, karteczki przypominające, kolorowe oznaczenia, symbole, prosty kod wizualny (np. czerwony X na rzeczy, których nie ruszać), przypomnienia w telefonie.

Kolejnym istotnym aspektem jest trening funkcji wykonawczych - może Pan pracować z psychologiem nad: strategiami podejmowania decyzji, rozwijaniem samokontroli i nawyków świadomego działania, poprawą pamięci roboczej.

Oczywiście – leczenie farmakologiczne może być bardzo istotnym elementem wspomagania funkcjonowania osób z ADHD/ADD, zwłaszcza w sytuacjach takich jak Pana, gdzie trudności są codzienne, powtarzalne i znacznie utrudniają życie.

Warto pamiętać, że ADHD to nie tylko chaos – to też  kreatywność, błyskotliwość, nietypowe myślenie. Ale tak, wymaga to dodatkowej pracy, struktur i cierpliwości wobec samego siebie.

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Z tego, co opisujesz, wynika, że wyzwania w codziennym funkcjonowaniu mogą wynikać z trudności związanych z ADHD. Spróbuj zacząć od małych kroków: czy możesz wprowadzić do swojego życia prostą rutynę lub używać notatek, czy przypomnień, które pomogą w koncentracji i podejmowaniu decyzji? Może warto zastanowić się nad sposobami, które usprawnią planowanie, na przykład ustalaniem priorytetów. Co mogłoby najlepiej wspierać Cię w momentach, gdy czujesz, że tracisz kontrolę?

7 miesięcy temu
Katarzyna Witczak

Katarzyna Witczak

Witam, ADHD można okiełznać psychoterapią, stosując odpowiednie techniki poruszania się podczas dnia codziennego oraz stosując leki, które regulują przepływ myśli. 

Zachęcam do konsultacji u lekarza psychiatry oraz do psychoterapii. Duże pozytywne skutki przynosi psychoterapia.

Trzymam kciuki i wszystkiego dobrego!

7 miesięcy temu
Magdalena Żukowska

Magdalena Żukowska

Dzień dobry

To, co opisujesz, może być naprawdę trudne na co dzień i rozumiem, że możesz czuć się przytłoczony – szczególnie kiedy umysł robi swoje, mimo że Ty chciałbyś inaczej. W Twoim opisie widzę ogromną świadomość siebie, a to naprawdę ważny krok. Masz ADHD/ADD, masz też dysleksję – a to znaczy, że Twój mózg funkcjonuje inaczej niż ten „standardowy”, neurotypowy. Inaczej zapamiętuje, inaczej filtruje informacje, inaczej zarządza czasem i impulsem. To nie jest Twoja wina – ale rozumiem też, że żyjąc w świecie, który jest zbudowany dla ludzi bez tych trudności, można mieć dość. Te codzienne „wpadki”, które opisujesz – próba otwierania drzwi zamkniętych na kłódkę, odkręcanie wody mimo wcześniejszego ostrzeżenia, złe decyzje – to nie lenistwo, nie głupota, tylko naturalne skutki zaburzeń funkcji wykonawczych. ADHD bardzo mocno wpływa na te właśnie funkcje – czyli na to, co pozwala nam zatrzymać się, przeanalizować sytuację, przewidzieć skutki i zareagować adekwatnie. U Ciebie ten system czasem się „zacina”, działa z opóźnieniem albo po prostu w trybie awaryjnym. I jasne, to frustruje – Ciebie i pewnie czasem też otoczenie – ale to wszystko można stopniowo ogarniać, tylko trzeba dobrać odpowiednie narzędzia.

Nie chodzi o to, żebyś stał się kimś „bardziej normalnym” czy „bardziej logicznym”, tylko o to, byś nauczył się lepiej obsługiwać swój własny mózg – tak jak jest. Na pewno pomocna może być tutaj terapia, szczególnie poznawczo-behawioralna skoncentrowana na ADHD, bo daje konkretne sposoby radzenia sobie z rozproszeniem, impulsywnością czy problemami z pamięcią roboczą. Warto też, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, skonsultować się z psychiatrą, bo w niektórych przypadkach leczenie farmakologiczne bardzo wspiera układ nerwowy w funkcjonowaniu – nie zmienia Ciebie, ale może dać Ci więcej przestrzeni na decyzję, zamiast działać na autopilocie. Na poziomie codziennym warto pomyśleć o uproszczeniu otoczenia – organizowaniu przestrzeni tak, by jak najmniej polegać na pamięci. Mózg z ADHD uwielbia konkret, rutynę, stałe miejsca na rzeczy, notatki na widoku i powtarzalność. Ale najważniejsze – i to chcę mocno podkreślić – to żebyś nie traktował siebie jak kogoś, kto „zawodzi”. Ty nie zawodzisz. Ty się uczysz obsługi siebie w trudnym systemie. A to wymaga cierpliwości, strategii i akceptacji. I tak, możesz być bardziej ogarnięty – ale nie przez magiczną przemianę, tylko przez poznanie siebie i dopasowanie świata do siebie, a nie na odwrót. 

7 miesięcy temu
Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Panie Patryku,

Opisuje Pan trudności, które są częste u osób neuroatypowych (ADHD.ADD)– mogą one znacząco wpływać na codzienne życie. To, że Pan je zauważa i szuka pomocy, jest już ogromnym krokiem w stronę poprawy jakości życia.

Opisane przez Pana sytuacje, takie jak trudności z koncentracją, zapamiętywaniem czy impulsywne decyzje, są objawami, które często towarzyszą ADHD. To nie jest kwestia "nieogarnięcia" – to neurobiologia, z którą można i warto pracować.

Warto rozważyć farmakoterapię, która może znacznie poprawić funkcjonowanie uwagi, pamięci roboczej i kontrolę impulsów. Takie leczenie dobiera się indywidualnie, we współpracy z psychiatrą, który specjalizuje się w ADHD.

Równie pomocna może być psychoterapia. Terapia może pomóc Panu wypracować konkretne strategie radzenia sobie w codziennych sytuacjach, a także wzmocnić samoświadomość i poczucie własnej wartości.

Poza tym, warto rozważyć:

proste systemy przypominające – karteczki, aplikacje, alarmy w telefonie,

tworzenie rutyn i środowiska przyjaznego koncentracji (np. ograniczenie bodźców, jasno oznaczone miejsca na klucze, dokumenty itp.).

Proszę również pamiętać, że ADHD to realne zaburzenie neurobiologiczne, a nie lenistwo czy brak rozsądku. 

Warto traktować siebie z życzliwością – nie jako "nieogarniętego", tylko jako osobę, która uczy się funkcjonować w świecie z odmiennym sposobem przetwarzania informacji.

 

Życzę dużo wiary w siebie i siły :)

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta

7 miesięcy temu
Kamila Sulgostowska

Kamila Sulgostowska

Panie Patryku, 

ADHD charakteryzuje się m.in. takimi objawami, jakie opisuje Pan w swoim pytaniu. Mogą one znacząco utrudniać funkcjonowanie, jednak nie świadczą o Pańskim "nieogarnięciu". Proszę rozważyć konsultację u lekarza psychiatry i możliwość wprowadzenia farmakoterapii, która jest leczeniem pierwszego rzutu przy ADHD. Dodatkowo, może Pan wziąć pod uwagę psychoterapię, podczas której istnieje możliwość przyjrzenia się bliżej doświadczanym przez Pana trudnościom i wypracowania nowych, bardziej skutecznych strategii radzenia sobie :)

Życzę wszystkiego dobrego! 

7 miesięcy temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Bardzo ważne jest to, że zauważasz swoje trudności i szukasz sposobu, by sobie pomóc – to naprawdę duży krok naprzód. Objawy, które opisujesz – impulsywność, trudności z pamięcią roboczą i planowaniem – są typowe dla ADHD/ADD i wynikają z funkcjonowania Twojego układu nerwowego, a nie z braku inteligencji czy złej woli. W tym może pomóc Terapia poznawczo-behawioralna, która uczy technik lepszego zarządzania impulsem, organizacji i podejmowania decyzji. 

Dzięki terapii możesz też krok po kroku uczyć się tego, jak sobie pomóc i dzielić się emocjami, które Ci towarzyszą. Już teraz możesz zacząć wprowadzać codzienne strategie wsparcia np. checklisty, przypomnienia w telefonie, zasady „zatrzymaj się i sprawdź”, zanim wykonasz automatyczną czynność.

Jeśli nie jesteś w stałym kontakcie z psychiatrą lub terapeutą specjalizującym się w ADHD – warto go poszukać, bo czasem dodatkowo można rozważyć leczenie farmakologiczne wspierające koncentrację i kontrolę impulsów.

To nie Twoja wina, że pewne rzeczy są trudniejsze – ale możesz nauczyć się lepiej sobie z nimi radzić. I masz na to realne szanse. Trzymam mocno kciuki! 💪

 

Anastazja Zawiślak

Psycholog

7 miesięcy temu
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry, 

To, co opisujesz, jest charakterystyczne dla osób z ADHD/ADD trudności z koncentracją, impulsywność, problemy z pamięcią roboczą i logicznym myśleniem są częścią tego zaburzenia i wynikają z działania mózgu, a nie z Twojej winy. Aby sobie pomóc, warto wprowadzić rutyny i strukturę dnia stałe pory posiłków, pracy, odpoczynku, korzystanie z kalendarzy, list zadań, przypomnień. Dobrze sprawdzają się checklisty przy czynnościach, które często umykają np. “czy zamknąłem drzwi”, “czy zakręciłem wodę”. Pomaga też zasada “STOP” zanim coś zrobisz, zatrzymaj się na moment i zadaj sobie pytanie: czy to ma sens? Wizualizacja działań krok po kroku też ogranicza impulsywność. Dodatkowo warto rozważyć ćwiczenie funkcji poznawczych, a przede wszystkim skonsultować się z psychiatrą, jeśli nie masz jeszcze dobranych leków – odpowiednia farmakoterapia może znacząco poprawić koncentrację i kontrolę impulsów. Bardzo skuteczna bywa też terapia poznawczo-behawioralna ukierunkowana na ADHD, która uczy strategii zarządzania czasem, planowania i zatrzymywania się przed działaniem. 

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

7 miesięcy temu

Zobacz podobne

Od zawsze pamiętam każdy swój sen, najmniejsze szczegóły.
Dzień dobry, Od zawsze pamiętam każdy swój sen, najmniejsze szczegóły. Nieraz są dziwne, nieraz wesołe czy wręcz przerażające. Mam tego dość. Chciałabym się w końcu wyspać. Dzisiaj w nocy miałam już kryzys. Śniły mi się kobiety w burkach, które ciągnęły mnie za ręce (nawet żadnego filmu nie oglądałam o takiej tematyce) nie mam pojęcia, skąd się to bierze. Obudziłam się tak przerażona, że od 1 w nocy nie spałam aż do rozpoczęcia pracy o 7 rano. Próbowałam suplementy lekki sen itp., ale niestety to nie pomaga. Nie wiem już co mam robić czy da się to jakoś załagodzić? Wyciszyć?
Jestem bardzo wrażliwa, naiwna, łatwo mnie wykorzystać, ale też trzeba wiedzieć jak.
Jestem bardzo wrażliwa, naiwna, łatwo mnie wykorzystać, ale też trzeba wiedzieć jak. Bardzo dużo osób w tym moi najbliżsi, skrzywdzili mnie (szantaż emocjonalny,..., czy molestowanie (przez konkretną osobę)). To wszystko głównie działo się podczas pandemii. Pogorszyły mi się oceny, samopoczucie i ogl z takiej energicznej, optymistycznej, kreatywnej dziewczyny zmieniło się na takie pudełko bez dna. Nie wiem, jak inaczej to określić - bardzo często mylę rzeczywistość ze snem/moimi myślami/fikcyjnym światem, mam wrażenie często, że to, co się w danej chwili dzieje to nie jest prawdziwe, albo że czas inaczej płynie (zbyt wolno jak wejdę w taki jakiś stan, a kiedy z niego wyjdę, to mam wrażenie, że za szybko). Nieustanne poczucie pustki, nic dosłownie nic nie czuję. Często mam wrażenie, jakbym się zaczynała dusić (mam problem z oddychaniem czy przełykaniem, z niewiadomego powodu), albo jakby mnie coś przygniotło (czuję się strasznie ciężka), praktycznie cały czas mam wrażenie jakbym była na jakiś prochach (kręci mi się w głowie, jestem zmęczona nie zależnie jak długo lub krótko śpię, mdłości, bóle głowy, wszystko potrafi mi wirować przed oczami albo się po prostu rusza (odsuwa/przysuwa, zmniejsza/zwiększa)). Boli mnie bardzo często brzuch (ciśnie). Około 3 lata temu znienawidziłam siebie - wygląd, charakter, no wszystko. Cały czas zazdrościłam moim rówieśnikom dosłownie wszystkiego. Znienawidziłam się na tyle, że przyśniło mi się, jak umieram w bardzo bolesny i dość długi sposób (jakbym czuła, że właśnie na to jedynie zasługuje) i od tamtego czasu zasłaniam się (nie świadomie/automatycznie) lepszą wersją siebie, która nie istnieje i nie zaistnieje (mam całkowicie inny charakter, budowę ciała, głos, WSZYSTKO). Często też wyobrażam sobie śmierć, albo cierpienie moich bliskich (tak jakbym im tego życzyła, a ja często nie robię tego świadomie, po prostu myśli same mi się nasuwają) lub swoją. Nie potrafię się skupić i mam problemy z pamięcią (wszystko pamiętam jak przez mgłę), nie potrafię powiedzieć, co robiłam wczoraj, nawet godzinę temu (muszę się intensywnie zastanowić/skupić, żeby sobie przypomnieć, albo wszystko poukładać ). Nie lubię, jak ktoś zadaję mi dużo pytań, bo nie umiem się wysłowić/opisać, albo określić, o czym myślę. Gadam do siebie często (bardziej do głosu w swojej głowie, albo ludzi, których obok mnie nie ma, ale istnieją i nie mówię jedynie o wymyślaniu scenariuszy). Często mam wrażenie, że jestem obserwowana, nie czuję się bezpiecznie, codziennie mam takie mini ataki paniki - duszności, przyśpieszone tętno, potliwość, wspomniane wcześniej mdłości i zawroty głowy, drżenie (nie widać tego, ale ja czuję, jak się trzęsę w środku, czasem tak bardzo, że ciężko mi coś utrzymać w rękach), nie czuję się zrozumiana i mam wrażenie, że wszyscy są negatywnie do mnie nastawieni. W grudniu zaczęłam się se!f h@rmow@ć, przestałam, jak mama zobaczyła i minęły prawie dwa miesiące. Znalazłam parę godzin temu ostrze od temperówki, którym sobie robiłam krzywdę i nagle nabrałam giga ochoty znowu to zrobić, poddałam się pokusie i zrobiłam sobie trzy kreski, poczułam dziwną satysfakcję (nie jestem masochistką, bo nie przepadam za uczuciem bólu). Ja od zawsze tłumie w sobie emocję - złość, smutek, itd. ale zawsze trzymałam to w sobie, jak przestałam czuć cokolwiek to zaczęłam być bardziej obojętna, ale jednak bywały sytuację wywołujące u mnie stres, niepokój, itd. i choć nie okazywałam tego, albo nie czułam jakoś specjalnie, to jednak czułam, że to we mnie siedzi (czułam ciężar przygniatający mnie psychicznie). Nie płacze, często czuję, że potrzebuję, ale nie potrafię, jak mi się chcę płakać to albo zbiera mi się Jedynie do powieki, albo zaczynam się śmiać. Jakiś czas temu powróciły moje tiki nerwowe z czasów przedszkolnych/klas 1-3, albo po prostu jakieś moje takie dziwne zachowania (np. muszę przejść obok konkretnej strony słupa, albo muszę stać w odpowiedniej odległości czy z odpowiedniej strony kogoś, bo inaczej robię się nerwowa i czuję się zagrożona). Jestem wrażliwa na hałas (nie lubię, jak ktoś bardzo głośno mówi, bo mnie zaczynają boleć uszy i robi mi się słabo). Nie wiem, co jeszcze dopisać, to są takie najważniejsze rzeczy. Przepraszam za tak długi opis, nie chciałam opuścić czegoś ważnego.
Dostałem diagnozę w wieku 38 lat, jednak chcę rozprawić się z sytuacją z przeszłości sprawiającą ogrom bólu, zanim uda mi się zająć diagnozą.
Dobry wieczór. Mam na imię Filip, lat 38. Moja najnowsza diagnoza to autyzm, choroba afektywnya dwubiegunowa, OCD. Leczę się od ponad 15 lat. Dzisiejszy wieczór spędzam na przemyślenia mojej obecnej sytuacji. Próbuję się pozbierać po bardzo burzliwym, wyniszczajacym związku. Niestety tak już mam, że póki nie rozliczę się w głowie z przeszłością nie będę w stanie ruszyć do przodu z własnym życiem. Moje pytanie: Czy byłem w toksycznym związku? Czy trafiłem na kobietę narcyza /manipulatora /borderline? Kilka faktów: -poznaliśmy się na stronie randkowej (po pewnym czasie okazało się że wiele informacji o sobie zmieniła na swoją korzyść, np to że jest mężatką). Gdybym o pewnych rzeczach wiedział wcześniej nie byłoby mowy o spotkaniu. -do pierwszego spotkania doszło po ok tygodniu pisania -pierwszy raz dostałem w twarz na pierwszej randce (stwierdziła, że "gapiłem się" na inną kobietę -na zakończenie pierwszego spotkania zaproponowała sex-grzecznie odmówiłem, nie było wyrzutów z tego powodu -na drugim spotkaniu powiedziała mi że mnie kocha -zamieszkaliśmy razem po około 50 dniach od poznania się -po 3-4 miesiącach była już w ciąży -powiedziała mi że regularnie zdradzała męża aby wymusić na nim rozstanie -przez cały okres naszego "bycia razem" regularnie korzystała ze strony randkowej -regularne awantury (rękoczyny, wyzwiska, niszczenie mieszkania, przedmiotów, sceny w miejscach publicznych, zrywanie relacji, nawet planowanie powrotu do męża) -sprawdzanie telefonu, podkradanie pieniędzy -regularnie zrywane i odnawiane kontakty z rodziną -wyrzucanie z domu (nawet do kilku nocy) -3 dzieci, każde z innym partnerem -praktykowanie okultyzmu (podobno z ofiarami ze zwierząt włącznie) -kompulsywne uprawianie sexu, wyzwiska, przemoc -policja i opieka społeczna była obecna wielokrotnie -prawdopodobnie anoreksja -kiedy było między nami dobrze było wspaniale -bombardowanie miłością Wszystko to odbywało się bez alkoholu i narkotyków. Ostatni raz widzieliśmy się pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Od tego czasu próbuję się pozbierać, ale skala i intensywność wszystkich wydarzeń mnie przygniata. W jakiś niepojety sposób nawet tęsknię. Biorąc pod uwagę historie problemów psychicznych w mojej rodzinie już dawno podjąłem decyzję o nie posiadaniu dzieci. Niestety jest inaczej. Czasami chyba nawet żałuję. Ale kocham mojego synka ponad wszystko, siebie również. Szkoda, że tylko na odległość. Ale nie zamierzam się poddawać. Jest jedynym powodem dla którego nadal mieszkam w UK. Póki co staram się siebie naprawić. Dla Niego. Jest tego warty. Ma prawie 4 latka. Niedawno potwierdzono Jego autyzm.. Dziękuję Filip
Na pytanie o "zaburzenia schizotypowe"
Na pytanie o "zaburzenia schizotypowe" dostałem odpowiedź, w której zawarta była wskazówka odnośnie terapii grupowej i indywidualnej. Problem w tym, że grupowi terapeuci wyrzucają mnie za to, że nie mieszczę się w przedziale od F40 do F69 i odsyłają mnie do "środowiska", gdzie jestem pytany o "doświadczenie psychozy", którego mówię, że nie posiadam, wskutek czego znów ląduje za drzwiami. Jak mogę dostać się do jakielkowiek grupy, skoro do żadnej nie pasuje?
Koncentracja, pamięć, trudność z podstawowymi działaniami. Pomocy.
Od pewnego czasu mam problemy z pamięcią koncentracją i jestem bardzo płaczliwa. Robię rzeczy które wydają mi się, że nie są źle, odruchowo, a potem po refleksji uważam inaczej i bardzo żałuje. Mam ogólną niechęć do robienia czegokolwiek, nawet czasami mam problem z utrzymaniem higieny. Nie mam przyjaciół, w ogóle jestem odludkiem najchętniej zamknęłabym się w pokoju i sama siedziała. Oglądała tylko telewizję lub czytała książkę. Mam problemy w domu, rodzice i stosunki z nimi są delikatnie mówiąc trudne, z matką ciągle się kłócę, a z ojcem wcale nie lepiej, zresztą on ma problem z alkoholem. Nie wiem jak mam sobie pomóc, bratowa ma mnie już dość i twierdzi, że mam problemy. Muszę się z tym jakoś uporać, bo miewam już myśli samobójcze.
Abulia

Abulia – czym jest? Przyczyny, objawy i leczenie

Czujesz się całkowicie pozbawiony motywacji i masz trudności z wykonywaniem nawet najprostszych czynności? Możliwe, że doświadczasz objawów abulii. W tym artykule dowiesz się, czym jest to zaburzenie, jakie są jego objawy, przyczyny oraz metody leczenia.