Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak uwolnić się od uzależnienia psychicznego od drugiego człowieka, który zaś uzależniony jest od narkotyków?

Jak uwolnić się od uzależnienia psychicznego od drugiego człowieka, który zaś uzależniony jest od narkotyków?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Uwolnieniu od takiego uzależnienia może służyć udanie się do specjalisty terapii uzależnień. Nie obejdzie się też bez pracy nad sobą - ważne jest, żeby znaleźć porozumienie z terapeutą i wspólnie pracować nad celem terapeutycznym.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

nikotyna

Darmowy test na uzależnienie od nikotyny (FTND)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z brakiem porozumienia i kryzysie w małżeństwie?
Wzięłam ślub z mężem. 3 lata temu i teraz wyszło, że jednak do siebie nie pasujemy. Nie dogadujemy się, każda rozmowa kończy się wyzywaniem mnie od patusów itp, albo głupiej. Jak wolne przychodzi to ja przyznam, że jak On coś robi przy aucie to ja się czepiam że mi czasu nie poświęca , nie czuje się w tym związku ani kochana ani chciana. Uważa,On , że bawić mnie nie musi tak jest w jego odpowiedziach do mnie. Nie umiemy się dogadać, ja się nie czuje w tym związku szczęśliwa wcale , jak dojść do porozumienia gdzie leży wina ?
Zmagam się z zaburzeniami odżywiania, toksycznym związkiem, wahaniami nastroju i stresem - boję się jednak, że przed psychologiem się nie otworzę.
Cześć, chciałabym zaznaczyć na początku, że nigdy nie byłam ze swoimi problemami u specjalisty, ponieważ nie umiem rozmawiać o swoich problemach i boję się, że gdy do niego pójdę to nie powiem o tym wszystkim, co dziś tu napiszę. Posiadam ich sporo. Przede wszystkim stres i nadmierne myślenie. Nie umiem nie myśleć o stresujących mnie sytuacjach, przez co jest to dla mnie bardzo męczące i wyczerpujące. Od najmłodszych lat zmagam się również z zaburzeniami odżywiania, które bardzo utrudniają mi funkcjonowanie, a także normalne postrzeganie swojego ciała. Pomimo komplementów, w mojej głowie ciągle siedzą głupie myśli na temat mojego wyglądu oraz wracają do mnie wspomnienia z dzieciństwa, które są okropne. Posiadam również ogromne wahania nastroju, mogę być szczęśliwa, a za chwilę kompletnie stracić humor. Nie mam także ochoty na żadne czułości. Chłopak również jest dla mnie swego rodzaju przytłoczeniem, choć chciałabym, żeby tak nie było. Zabranianie wyjść, a bardziej szantażowanie „zerwaniem”, psucie każdego wyjazdu, ponieważ odbywa się bez niego, chorobliwa zazdrość czy ogromne wybuchy gniewu w trakcie kłótni to tylko pare rzeczy, które dzieją się w związku. Przez wszystkie kłótnie pojawiły się również u mnie bardzo złe myśli, mianowicie, że życie tak naprawdę jest bez sensu, czym ja sobie na nie zasłużyłam, co ja takiego zrobiłam źle, że życie mnie tak karze i że lepiej gdyby na nim mnie wcale nie było, bo po co się męczyć. Zaczęłam jeszcze bardziej izolować się również od bliskich, najchętniej po powrocie do domu siedziałabym w pokoju sama ze sobą. Czy ktoś ma jakiekolwiek rady na takie zachowania u mnie, bo nie powiem wszystko to na raz jest okropnie męczące..
Wiele lat temu wyszłam za mąż za sporo starszego ode mnie mężczyznę
Wiele lat temu wyszłam za mąż za sporo starszego ode mnie mężczyznę, nigdy nie poznałam chłopca w swoim wieku, kiedy patrzę wstecz, wydaje mi się, że się starłam chodziłam na imprezy, jeździłam na klasowe wycieczki, wypady w czasie studiów itp - po prostu się nie udało.... . Poznałam wtedy swojego przyszłego męża, był już wiele lat po rozwodzie, z dorosłą córką, był niechętny ślubowi, ale jak podpisałam intercyzę, wzięliśmy ślub cywilny. Nie mogliśmy mieć wspólnych dzieci (moja onkologiczna operacja), żyjemy zgodnie, i do tej pory sporo jeździliśmy po świecie jednak choroba moja i męża oraz jego wiek zastopowała naszą wspólną pasję. Od pewnego czasu widzę, że tak naprawdę nie mamy nic wspólnego zarówno materialnie, jak i psychicznie, żadnych planów na przyszłość. Mieszkam w jego domu, ale wiem, że po jego śmierci będę musiała go opuścić i zostawić córce, wracając do domu rodziców, którzy również są chorzy onkologicznie. Nie mam totalnie nic swojego oprócz pracy zawodowej i 53 lat na karku. W tym momencie uciekam w pracę, która daje mi poczucie stabilności, że gdzieś należę, że jestem częścią normalnej społeczności, ale to nic nie rozwiązuje, coraz bardziej się boję, jestem bezsilna, jakbym tonęła. Wiem, że sama jestem winna, będąc młodą osobą (wtedy 26 lat) nie przewidziałam, że tak potoczy się moje życie, a teraz nie widzę żadnej drogi....
Mąż nagle zachowuje się zupełnie inaczej. Po naszych dramatach myślę, że w coś gra.
Moje małżeńskie życie trwa 15 lat a razem już 20 lat. Były wzloty i upadki, mąż około 16 lat mnie bił, poniżał i krytykował, częściej praca praca niż ja dzieci, dom, zanikał nawet sex. Często bywałam sama, nie mając z kim porozmawiać. Wracał do domu- sex, film, spać. Ciągła rutyna, zaczęłam odbierać, jakbym dla niego była tylko do seksu, powroty by skorzystać ,wyspać się. Teraz do rzeczy: przez ciągłe samotnie dni zaczęłam szukać towarzystwo- znalazłam, z nimi częściej niż z mężem i zaczęłam popijać- rozpiłam się, a on odsuwał się jeszcze bardziej. Jest anty-alkohol. Wyrzucił mnie z domu i dał ultimatum albo alkohol, znajomi albo odwyk i my. Przyjął mnie z powrotem po tygodniu, gdzie byłam na ulicy, twierdząc, że stęsknił się za mną i chce pomóc mi wyjść z nałogu, że chce nas ratować. Wybaczyłam mu wszystko, sądzi, że nie zdradził mnie nigdy, choć w momencie, kiedy mnie już przestawał kochać, wyrzucił z domu jak psa, jeszcze chorą na serce, zaczął mieć bardzooo bliskie relacje ze swoją koleżanką z pracy, potrafił do 4 nad ranem rozmawiać z nią na wideo rozmowę przez słuchawki, bym nic nie słyszała, nawet w mojej obecności. Mnie totalnie zlewał. A tu do niby kolegi na całą noc i wracał następnego dnia po godz 18.00. Sądząc, że miał dość mnie, kłótni itp. Nie wiem czy ufać mu, czy też nie. Teraz przejdę do lepszego rozdziału w naszym małżeństwie. Po odwyku jestem już 7 miesiąc, nie rusza mnie nawet alkohol, nie chce. On zmienił się wobec mnie o 180 stopni. Nie poniża, nie bije, nie krzyczy, nie krytykuje. Wręcz przeciwnie - ciągle sex sex sex i słodzenie typu kocham cię kochanie. Będąc w pracy potrafi na kamerkę dzwonić sądząc jak bardzo tęskni. Ale o tym, by poogarniać pracę czy dom - zaraz wpada w agresję. Ta kobieta dalej z Nim pracuje, on sądzi, że już nie utrzymuje z nią żadnych relacji. Przy mnie zablokował ją na fb i na numer telefonu. Co mam myśleć czy on boi się, że go zostawię i nagle kochający mąż? Kiedyś taki nie był. Mówił mi, że jak ja się zmienię to i on się zmieni. Dziwią mnie jego zachowania, chce bym po niego do pracy przyjeżdżała, jeżdżę albo na autobus po niego idę. Chce ciągle sexu, nawet w okres, czego nigdy nie lubił. Byliśmy 3 razy na terapii wspólnej u psychologa, teraz sądzi, że może narazie nie chodźmy, spróbujmy sami ok? Co ja mam myśleć? Mówię mu, że ciągła samotność i tęsknota za nim mnie zabija, że nie ma czasu dla mnie. On typowo, że sam pracuje na nas, że nie zależy to od niego i że strasznie mnie kocha. A tu biżuteria, a tu kwiaty, pieniądze na moje widzi-misie. Ciągła potrzeba sexu hmm. Pomocy, co mam myśleć i robić? Ufam mu, ale czy on w coś nie gra? Rozmowa- patrzy w oczy i sądzi, że jest uczciwy, że kocha szczerze. Wszystko wraca do normy, tak jak chcieliśmy, ale te przepracowanie- co z tym zrobić?
Mąż zachowuje się przerażająco- okłamuje mnie i innych, udaje agenta dzwoniąc do ludzi, wymyśla sobie dziwne rzeczy. Jego mama chorowała na schizofrenie i tego się obawiam.
Witam, jestem w związku małżeńskim z mężem, od 20 lat natarczywie wciąż piszę na różnych forach internetowych z kobietami, jak go przyłapywałam na tym i też bywał z kobietami po cichu na kawki, wina zawsze spadała na mnie jak unosiłam się i były kłótnie, mąż obiecał, że nie będzie pisał już. Przez ostatnie 5 lat ciężko budowałam zaufanie, w ostatnim roku odkryłam wiele innych rzeczy - znowu pisanie, filmy, zdjęcia pornograficzne no i kłamanie, fantazje do naszych znajomych nowo poznanych, że ma np. 3 domy lawety, arsenał broni- no wymysły ponad miarę normalnego człowieka. Jest też mściwy, pisze na ludzi, szuka ofiar, anonimy - to wszystko znalazłam ostatniego roku oraz też dzwonił z groźbami do ludzi - przedstawia się, że pracuje w CBŚ, wymyślił to sobie po prostu - w głowie się mi to nie mieści, mówiłam mężowi, że jest zaburzony i musi iść na terapię, odmówił i też jest genetyczna choroba schizofrenii - matka ma - tego się bałam, żyłam w obawie skierowałam męża na przymusowe leczenie, ponieważ robi krzywdę mi bardzo wielką oraz obcym ludziom. Proszę o opinie 😕Zawsze jestem ja winna i mówi, że robię z siebie pośmiewisko i to ja jestem chora i mam się leczyć 🤔
nikotynizm

Nikotynizm - objawy, skutki i leczenie uzależnienia

Nikotynizm to poważny problem zdrowotny dotykający miliony osób na świecie, w tym wielu Polaków. Poznaj fakty o tym uzależnieniu, jego objawach, konsekwencjach zdrowotnych oraz skutecznych metodach walki z nałogiem.