Wstecz

Jak uwolnić się od uzależnienia psychicznego od drugiego człowieka, który zaś uzależniony jest od narkotyków?

Anonimowo

Jak uwolnić się od uzależnienia psychicznego od drugiego człowieka, który zaś uzależniony jest od narkotyków?
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Uwolnieniu od takiego uzależnienia może służyć udanie się do specjalisty terapii uzależnień. Nie obejdzie się też bez pracy nad sobą - ważne jest, żeby znaleźć porozumienie z terapeutą i wspólnie pracować nad celem terapeutycznym.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak rozpoznać przemoc emocjonalną w związku i odzyskać kontrolę nad swoim życiem?
Cześć, Zmagam się z trudną sytuacją w moim związku i potrzebuję porady. Od pewnego czasu zauważam, że mój partner stosuje wobec mnie przemoc emocjonalną. Najbardziej niepokojące jest to, że zacząłem wątpić w swoje własne odczucia i przekonania. Często słyszę, że jestem zbyt wrażliwy albo że przesadzam, co sprawia, że zaczynam kwestionować swoje reakcje i postrzeganie rzeczywistości. Ten ciągły cykl krytyki i manipulacji osłabia moją samoocenę. Przeczytałem wiele artykułów na temat toksycznych relacji i wiem, że pierwszym krokiem jest zrozumienie i identyfikacja problemu. Jednak w praktyce jest to znacznie trudniejsze. Jak mogę skutecznie rozpoznać, kiedy granica zostaje przekroczona? Chciałbym się dowiedzieć, jakie strategie mogę zastosować, aby uciec z tej relacji. Obawiam się, że niezależnie od tego, jak bardzo bym się starał, zawsze będę czuł się winny za decyzję o odejściu. Czy istnieją metody, które pomogą mi zbudować pewność siebie i podjąć stanowcze kroki w kierunku zakończenia tego związku? Bardzo doceniam wszelkie wskazówki, które pomogłyby mi lepiej radzić sobie z tą sytuacją. Chciałbym odzyskać kontrolę nad swoim życiem i poczucie własnej wartości. Dziękuję za Twoją pomoc. Pozdrawiam, Piotr
5 odpowiedzi
Dalsza miłość po zerwaniu i skrzywdzeniu przez chłopaka. Mam wrażenie, że nikogo już nie pokocham.
Od razu napiszę, że jestem w wieku nastoletnim (15 lat), a tematem jest rozstanie z moim chłopakiem. Nasza relacja trwała ponad pół roku, a sam związek ponad 3 miesięce. To on zainicjował wszystko (właściwie to swoimi miesięcznymi staraniami sprawił, że coś poczułam). Pierwszy miesiąc był cudowny. Oboje byliśmy w formalnym związku pierwszy raz mimo że ja już wcześniej miałam taką swoją "pierwszą szczerą miłość". Zakochałam się w nim, on zaczął obiecywać wręcz rozpaczliwie, że mnie nie zostawi, codziennie prosił, bym obiecała, że ja go też, planował naszą przyszłość i na spotkaniach był ewidentnie bardzo zakochany. Czułam się wspaniale. Mieliśmy parę większych kłótni ,ale oboje nie chcieliśmy kończyć relacji. Często pytałam go o jego potrzeby, ale w pewnym momencie zaczęłam słyszeć, że aby to miało sens muszę sama się domyślić jakie błędy popełniam. Tłumaczyłam, próbowałam rozmawiać - bezskutecznie. W pewnym momencie dostałam screena od jego koleżanki, która z satysfakcją wysłała mi część rozmowy gdzie mój były pisze, że chyba ze mną zerwie bo go wku**iam. Zerwał. Długo go prosiłam, aby nas tak nie porzucał, pisałam o wszystkich rzeczach, które mogę zmienić, ale on uparcie powtarzał, że do ex się nie wraca i proponował znajomość. Parę dni potem jego przyjaciel do mnie napisał, a gdy były się o tym dowiedział to nagle mnie zaatakował powiedział, że żałuje, że ze mną był i zablokował. I od tamtego czasu nie mamy kontaktu, a ja o nic już nie proszę, bo czuję, że takie błaganie tylko wszystko pogorszy, a on wyraził się na tyle jasno, że aż wstyd pisać. Jako że chodzimy razem do szkoły to większość znajomych stanęła po mojej stronie i teraz jest mocno obgadywany, więc pewnie uważa, że jestem temu winna mimo, że nie wypowiadam się w ogóle na jego temat i unikam jego imienia. Minął ponad miesiąc, a ja i tak każdego dnia mam ataki paniki i wspominam oraz tęsknię i zastanawiam się czy w przyszłości coś nas połączy, gdy on będzie już dojrzałym człowiekiem. Czuję jakbym już nie mogła pokochać kogoś tak samo, bo najzwyczajniej nie chcę. Był dla mnie bardzo ważny (i jest) i przeżyłam z nim mój pierwszy związek, pocałunek i parę innych tak znaczących rzeczy i mimo że wiem, że mnie skrzywdził oraz czasem go nienawidzę za jego zachowania to i tak kocham go i gdyby potrzebował mojej pomocy - ja bym była dla niego. Bardzo boli mnie, że już mnie raczej nie kocha i z jednej strony nienawidzę tego bólu a z drugiej wcale nie chcę iść dalej bo to znaczy bardzo dużo i nie chcę udawać, że tak nie jest. Słyszę często, że tęsknię za wyobrażeniem osoby, ale jednak tęsknię też za jego wadami i realnym zachowaniem i mimo tego go kocham. Podobno prawdziwa miłość jest na zawsze - chyba to prawda, ale ciężko zaakceptować to, że on może już nigdy nie poczuć tego samego.
3 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z zazdrością o przeszłość partnera po 18 latach związku?

Witam, 

Mój problem polega na tym, iż jako 19-latka rozstałam się z chłopakiem (20-latek) na rok. Po roku do siebie wróciliśmy. 

On miał dwie partnerki seksualne, ja żadnego innego partnera. Przeszkadzało mi to, ale chciałam z nim być. Dziś jako 36-latka mam z tym ogromny problem, który pojawił się, kiedy w łóżku przestało się układać. Zaczęłam zadawać pytania szczegółowe na temat tamtych dziewczyn. Dziś (rok od początku rozmów o jego przeszłości) prawie się rozstajemy. Bardzo chcę z nim być, mamy dzieci, ale nie umiem znieść myśli, że miał inne, inne pragnął, ja nikogo. Tak szybko mnie zastąpił....i wiem, że to było 18 lat temu, ale nie umiem sobie z tym poradzić i niszczę to małżeństwo. Czasem żałuję, że wtedy mając wiedzę, że miał inne, do niego wróciłam. Zdaje sobie sprawę, że był sam, układał jakoś życie....ale ja nie miałam nikogo....i to chyba boli najmocniej. Nie umiem z nim już normalnie funkcjonować, bo ciągle widzę go z nimi.

6 odpowiedzi
W jaki sposób reagować na komentarze osób, które pytają mnie, dlaczego nie mam partnera?

W jaki sposób reagować na komentarze osób, które pytają mnie, dlaczego nie mam partnera?

Wiele osób z mojej rodziny jest niezadowolonych z tego powodu, że nie mam chłopaka. Kiedyś kolega z pracy był wręcz w szoku, gdy się dowiedział, że nie jestem w związku. Zapytał: dlaczego?!?!?!" Wręcz krzyknął ze zdziwienia. 

Na przykład w jednym w z teleturniejów padło pytanie: "ile % Polaków nie uprawia seksu" I jedna z uczestniczek tego teleturnieju, aktorka, powiedziała do kamery: "ojeju, to Ci z Państwa, którzy tego nie robią, powinni to natychmiast zmienić, bo to bardzo smutne! ". 

Zastanawiam się, jak żyć w takiej kulturze, będąc w mniejszości i reagować na takie sytuacje. I jak odpowiadać na pytania, dlaczego nie mam chłopaka? Prawda jest taka, że nie mam chłopaka, bo jestem po prostu brzydka, a oczywistą rzeczą jest, że wszyscy patrzą na wygląd. 

Jak ja mam się tłumaczyć z tego, że jestem brzydka? Taka się urodziłam, nie ma w tym mojej winy. Gdy ktoś pyta, dlaczego nie mam chłopaka, to jakby rozdrapywać mi rany i pytać, czemu jestem brzydka, czemu nie mam idealnych proporcji twarzy . Widzę tu absurd i nietolerancję... Ja niczyjej prywatności nigdy nie naruszałam. Nie chcę być obwiniana i wyszydzana.

4 odpowiedzi
Czy wracać do byłego męża po zdradach, depresji i PTSD, gdy boję się znów zaufać?
Ponad 30 letni związek małżeński zakończony rozwodem z jego winy bo przez bardzo wiele lat miał podwójne życie. Za mną głęboka depresja, PTSD, oddział psychiatryczny, ponad trzy lata terapii (leki i psycholog) , trzykrotna próba ratowania związku zakończona kolejnymi zdradami. Od dwóch lat nie jesteśmy razem. Teraz on znów chce wrócić. A ja sama nie wiem czy tego chcę. Raczej się boję. Mieszkamy w jednym domu, w dwóch mieszkaniach, mamy dorosłe dzieci, wnuki. Widujemy się przez to. I gdzieś to serce bije mocniej jak on jest blisko a rozum mówi co innego. On twierdzi, że się zmienił, że teraz wie co jest i kto ważne. Dzieci (dorosłe) boją się, że ja znów zrobię sobie nadzieję a to i tak nie przetrwa bo jak twierdzą "stary to oszust". Za dużo złego się wydarzyło przez ostatnie lata. Jakiś czas temu zaczęłam się z kimś spotykać i to inny związek związek, pełen spokoju a ja nie potrafię się przystosować bo moim życiem w związku zawsze rządził chaos. Czasem myślę, że oszukuję tego człowieka i czuję się z tym podle. Wciąż tęsknię za byłym mężem choć wiem, że nie jest w stanie zapewnić mi poczucia bezpieczeństwa choćby finansowego. Zaufać też byłoby bardzo bardzo ciężko.
10 odpowiedzi
Po traumie (związek, w którym nie byłam słuchana), nauczyłam się milknąć, gdy tylko ktoś mnie nie słucha. Nie dowodzę swoich spraw i próśb. Co to może być?
Jak można samemu próbować oduczyć się pewnych schematów reakcji na dane rzeczy? W moim przypadku chodzi o tzw. poczucie bycia ważnym - kiedy np. ktoś nie respektuje moich próśb/potrzeb automatycznie poddaję się i zamiast dalej jakoś rozwiązywać ten problem to po prostu wolę zamilknąć i dać sobie spokój. Bierze się to może z tego, że w poprzedniej relacji byłam tak traktowana przez partnera, ale wtedy nie widziałam w tym problemu, bo i tak nie zależało mi na tej relacji. Teraz chciałabym to zmienić, bo wiem, że ludzie są różni i ktoś może coś zrobić albo powiedzieć i mieć przy tym zupełnie inną intencję niż np. ten mój były partner.
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta odstawia ciężki plecak z kamieniami na ławkę, terapeuta kiwa głową

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.