
- Strona główna
- Forum
- inne, związki i relacje
- Mam długi na ponad...
Mam długi na ponad 160 tys. Rodzice wiedzą i chcą pomóc, ale żona nie wie
Anonimowo
Usunięty Specjalista
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Teresa Łącka
Agnieszka Matusiak
Katarzyna Garlicka
Dzień dobry
Najlepiej przygotować się do tej rozmowy i wszystkie cenne informacje spisać sobie na kartce, czyli np w jakich terminach zaciągał Pan zobowiązania, jakie były przyczyny, dlaczego nie poinformował Pan żony o tym wcześniej, czemu Pan tak długo zwlekał z tym, aby jej o tym powiedzieć.
Przygotować żonę do tej rozmowy, czyli aby była wypoczęta, najedzona, aby był spokój w domu. Powiedzieć jej wcześniej o tym, że będzie chciał Pan o czymś ważnym porozmawiać. Tak aby mogli się Państwo skupić na tej rozmowie.
Zapewnić ją o swoich intencjach, aby nie straciła do Pana zaufania. Na sam koniec wspomnieć o rodzicach, którzy Państwu udzielą wsparcia w spłacaniu długów.
Jeśli Państwo mieli dobrą relację małżeńską to nie powinna się ona zniszczyć w końcu to są tylko pieniądze. W przypadku dużego pogorszenia się relacji z żoną warto zastanowić się nad terapią małżeńską. Wtedy będą mogli Państwo ujawnić wszelkie tajemnice, potrzeby, a psychoterapeuta pomoże wzmocnić Państwa małżeństwo.
Życzę dużo dobrego

Zobacz podobne
Mam 15 lat i ostatnio miałem chwile słabości u psychologa i przyznałem się do spożywania substancji psychoaktywnych, zaznaczam, ze nie nie jestem od nich uzależniony, nie szukałem rozwiązania problemów u psychologa, a jedynie chciałem się mu zwierzyć. Co w takiej sytuacji zrobi psycholog czy zgłosi to gdzieś służbą lub cokolwiek innego?
Witam, ostatnimi czasy nasiliły się u mnie objawy: szukam czegoś, co kiedyś widziałam (np. filmik, zdjęcie) w całkiem przypadkowym momencie przypomina mi się to, zaczynam obsesyjnie tego szukać. Tak samo jest z muzyką, a nawet różnymi przedmiotami, których dawno nie widziałam i nagle się o nich przypomina... Wzmocniło się to podczas dłuższego wolnego, wcześniej było to do zniesienia, teraz jest nieco gorzej. Wstając rano od razu w głowie mam jakąś piosenkę. Wystarczy, że usłyszę dźwięk podobny do jakiejś piosenki. Uczucie, że muszę daną rzecz odnaleźć - jeśli nie to cały czas będzie mi krążyć po głowie. Jak sobie pomóc? Myśli typu, że jest to nieważne, wcale nie pomagają. Mam w pracy ważne rzeczy do zrobienia, a to szukanie zabiera mi czas.
