
- Strona główna
- Forum
- inne, związki i relacje
- Mam długi na ponad...
Mam długi na ponad 160 tys. Rodzice wiedzą i chcą pomóc, ale żona nie wie
Anonimowo
Maja Rosińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Teresa Łącka
Agnieszka Matusiak
Katarzyna Garlicka
Dzień dobry
Najlepiej przygotować się do tej rozmowy i wszystkie cenne informacje spisać sobie na kartce, czyli np w jakich terminach zaciągał Pan zobowiązania, jakie były przyczyny, dlaczego nie poinformował Pan żony o tym wcześniej, czemu Pan tak długo zwlekał z tym, aby jej o tym powiedzieć.
Przygotować żonę do tej rozmowy, czyli aby była wypoczęta, najedzona, aby był spokój w domu. Powiedzieć jej wcześniej o tym, że będzie chciał Pan o czymś ważnym porozmawiać. Tak aby mogli się Państwo skupić na tej rozmowie.
Zapewnić ją o swoich intencjach, aby nie straciła do Pana zaufania. Na sam koniec wspomnieć o rodzicach, którzy Państwu udzielą wsparcia w spłacaniu długów.
Jeśli Państwo mieli dobrą relację małżeńską to nie powinna się ona zniszczyć w końcu to są tylko pieniądze. W przypadku dużego pogorszenia się relacji z żoną warto zastanowić się nad terapią małżeńską. Wtedy będą mogli Państwo ujawnić wszelkie tajemnice, potrzeby, a psychoterapeuta pomoże wzmocnić Państwa małżeństwo.
Życzę dużo dobrego

Zobacz podobne
Dlaczego tak ciężko jest zaakceptować siebie ? Jest mi ciężko zaakceptować siebie. Nie umiem spojrzeć na siebie z miłością. Łagodnością. Czy to może wynikać z tego, że moi rodzice nigdy nie powiedzieli, ze mnie kochają? Że mnie akceptują? Jest taki moment, ze w zasadzie wszystko we mnie mi nie odpowiada. Nie umiem zaakceptować siebie. Nie umiem stanąć przed lustrem i powiedzieć "hej Ty jesteś piękna "... Dlaczego tak jest ?
Szukam psychologa lub psychoterapeuty dla mojego brata, który jest niepełnosprawny umysłowo. Był już u kilku psychologów. Kilka razy już miał zmieniane leki. Żaden ze specjalistów nie jest w stanie określić czy leczyć go pod kątem adhd, czy może autyzmu. Brat ma napady agresji, jest nerwowy, napina się i jakby to określić fuczy. Mieszkamy w woj małopolskim. Brat nie zawsze chce jechać do lekarza, więc w grę wchodzi przyjazd lekarza do domu i obserwacja. Proszę o pomoc lekarza, który specjalizuje się w pomaganiu takim osobom.

