Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Co zrobić, gdy rodzice nie zgodzą się na terapie w formie online?

Co zrobić, gdy rodzice nie zgodzą się na terapie w formie online?

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Jeśli rodzice nie chcą zgody na terapię online, spróbuj spokojnie zapytać ich o powody i podziel się tym, dlaczego dla Ciebie ta forma jest ważna. Możesz też zaproponować jedno spotkanie próbne, żeby sami zobaczyli, jak to wygląda. A jeśli nadal się nie zgodzą, poszukaj wsparcia w szkole (psycholog, pedagog), żebyś nie został z tym sam.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Warchoł

Katarzyna Warchoł

Dzień dobry, 


Myślę, że dobrym pomysłem będzie rozpoczęcie od próbnych konsultacji online wspólnie z rodzicami i dla Ciebie. Będzie to dobra okazja, żeby spojrzeć na specyfikę tego typu spotkań i wskazać plusy i minusy.  Być może po takich spotkaniach terapeuta także będzie mógł wskazać najlepszą formę terapii dla Ciebie. Myślę, że warto później spokojnie porozmawiać na ten temat z rodzicami i wymienić się perspektywą, a w sytuacji odmowy - poznać powody. W razie braku zgody na taką formę terapii można również porozmawiać wspólnie z rodzicami z pedagogiem lub psychologiem szkolnym. 

Życzę powodzenia :) 

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

w świetle prawa osoba niepełnoletnia potrzebuje zgody rodzica/ opiekuna prawnego na terapię.

Myślę, że warto wspólnie z rodzicem umówić się na "próbną sesję".  Wśród ludzi panuje czasami przekonanie, że terapia on-line jest mniej skuteczna, co nie jest prawdą. Podczas spotkań on-line psycholodzy/ terapeuci spełniają wszystkie normy i standardy tak samo, jak podczas spotkań na żywo. Spróbuj spokojnie porozmawiać z rodzicami, przedstaw swój punkt widzenia i uzasadnij wybór terapii on-line. Bądź otwarty na argumenty rodziców. 

 

Trzymam kciuki

Sylwia Harbacz- Mbengue

psycholog

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dzień dobry,

 

na chwilę obecną nie ma możliwości, aby nieletni mógł korzystać z terapii w jakiejkolwiek formie bez zgody rodziców lub opiekunów. Zmiana przepisów w tej kwestii co prawda została uchwalona, jednak trafiła do Trybunału Konstytucyjnego co oznacza, że do czasu wydania wyroku nowy przepis nie może wejść w życie.

 

Pozdrawiam

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, to trudna sytuacja. Rozumiem, że terapia jest dla Ciebie ważna, a brak zgody rodziców może uniemożliwiać jej rozpoczęcie. Myślę, że warto porozmawiać z rodzicami na temat tego, dlaczego to dla Ciebie ważne i że forma online może być tak samo skuteczna jak stacjonarne spotkania. Może być to nawet łatwiejsze do zorganizowania. Warto też zaproponować rodzicom, by sami najpierw porozmawiali z terapeutą, zadali nurtujące ich pytania, bo to może pomóc im rozwiać swoje wątpliwości. 

 

Trzymam kciuki,

Justyna Bejmert 

Psycholog

Urszula Małek

Urszula Małek

Jeśli rodzice nie zgadzają się na terapię online, możesz spróbować porozmawiać z nimi o ich obawach i potrzebach. Warto też poszukać innych form wsparcia np. terapii stacjonarnej, grup wsparcia czy rozmowy z kimś zaufanym - tak, aby Twoja potrzeba kontaktu i pomocy mogła być zaspokojona w dostępny sposób.

 

Wszystkiego dobrego!

Urszula Małek

Pamela Górska

Pamela Górska

Dzień dobry, rozumiem, że forma online byłaby najbardziej dla Ciebie korzystna. Podejrzewam, że już próbowałeś rozmowy z rodzicami i nie dostałeś konkretnych informacji stąd te pytanie. Czy próbowałeś zatem porozmawiać z nimi, aby zacząć terapię stacjonarnie? Jeżeli zgodziliby się na tę formę, byłoby to ogromnym krokiem w kierunku późniejszej pracy nad przeniesieniem sesji w formę online. Kiedy praca zacznie przynosić rezultaty, a rodzice to zauważą, będą bardziej skłonni na zmienienie formy ;) 

Powodzenia Pamela Górska Psycholog

Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry, 


rozumiem, że to dla ciebie trudna sytuacja, kiedy rodzice nie zgadzają się na terapię online. Może pomóc spokojna rozmowa z nimi, spróbuj dowiedzieć się, czego dokładnie się obawiają. Czasem rodzice myślą, że takie spotkania są mniej skuteczne, albo po prostu nie mają zaufania do tej formy. Wtedy warto pokazać im, że terapia online jest normalną i potwierdzoną metodą, z której korzysta dużo osób. Możesz też zaproponować jedno spotkanie próbne, żeby mogli zobaczyć, jak to wygląda w praktyce. Fajnie jest też podkreślić plusy: brak dojazdów, większy komfort i oszczędność czasu. Jeśli mimo to nie będą przekonani, można pomyśleć o formie hybrydowej albo poszukać specjalisty, który przyjmuje bliżej. Najważniejsze, żebyś miał poczucie, że twoje potrzeby są wysłuchane i że nie rezygnujesz z pomocy, której chcesz.


Pozdrawiam 

Alicja Szymańska 


 

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

dobrym pomysłem byłoby zaczęcie od próbnych konsultacji online wspólnie z rodzicami. Daje to szansę na to, aby rodzice zobaczyli, jak wygląda terapia online oraz poznali terapeutę. Warto też poszukać innych form wsparcia jak terapia stacjonarna czy grupy wsparcia. W sytuacji, gdy potrzeba konsultacji jest pilna, dostępne są również telefony zaufania.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Czy wybiorczość pokarmowa u osób z autyzmem może być uznana za zaburzenie odżywiania?
Czy autystyczną silną wybiorczosc pokarmową ( często głodowki lub jedzenie samych slodyczy, obzeranie sie potem aby zjesc cokolwiek , uczucie ze jest niedobrze , stres przy jedzeniu) mozna uznac za zaburzenia odzywiania , da sie cos z tym zrobic?
Dzień dobry. Mam na imię Asia i mam 13 lat, rocznikowo 14. Od około tygodnia nie mogę poradzić sobie z tzw. zjawiskiem "earworms".
Dzień dobry. Mam na imię Asia i mam 13 lat, rocznikowo 14. Od około tygodnia nie mogę poradzić sobie z tzw. zjawiskiem "earworms". Wszystko zaczęło się od filmiku. Tydzień temu, w sobotę, zainteresowalo mnie video dotyczące cyrografu. Po około 3 minutach oglądania znudziło mi się to i zajęłam się czymś innym. Później, w nocy, około 3/4 obudziłam się zlana potem, bo ktoś w mojej głowie ciągle powtarzał słowo "cyrograf" bez przerwy, a ja niestety nie miałam wpływu na to czy przestanie, czy nie. To trwało przez 1/2 noce, ale później zostało zastąpione tym, że przed snem słyszałam muzykę a później budziłam się o 3/4. O tyle, o ile udawało mi się jakoś z tym poradzić, jednakże muzyka po około 3/4 dniach grała bezustannie, nie tylko przed snem lub w nocy, a nie raz męczyła mnie cały dzień. Ta cała sytuacja odprowadza mnie do szału, przychodzą mi do głowy myśli samobójcze, ciąży na mnie zmęczenie psychiczne, i również to spowodowane bezsennością. Zaczęłam nawet odczuwać paniczny lęk przed zasypianiem. Od wczorajszej nocy trochę mi się poprawiło, ale odczuwam wielkie zmęczenie i lęk , czasami tę bezustanną muzykę i przede wszystkim cały czas chce mi się płakać, bo czuję, że już nie daje rady. Jestem osobą wierzącą, więc pojawiłam się z tą sprawą w konfesjonale i często modlę się, aby to ustało. Od ponad roku chodzę na psychoterapię, jednak spotkanie mam dopiero w środę, a zżera mnie zbyt wielki lęk, żeby o tym nie napisać tutaj. Powiadomiłam moich bliskich o tym, co się dzieje. Dziękuję za przeczytanie i proszę o szybką pomoc.
Partnerka pije, ma córkę i ja mam swoją jedną córkę. Chcę przestać kontynuować tę relację, dzieci się odwracają ode mnie.
Witam ! Jestem 42-letnim mężczyzną, od 14 lat w związku partnerskim- mam dwie córki jedna 14 -letnia, która nie jest moja biologiczna córką i druga 12 -letnia, która jest moja córką. Na obecną chwilę jestem rozdarty, po ostatniej sytuacji zacząłem się zastanawiać czy nadal ratować ten związek czy po prostu odejść i dać sobie spokój! mianowicie pewnego dnia wróciłem z pracy, było już dość późno około 23:00, wchodząc na klatke otworzyły się drzwi mojego mieszkania, gdzie młodsza córka przeraźliwym głosem krzyczała 'mama mama', ja nie wiedząc co się stało, pobiegłem do mieszkania, gdzie zobaczyłem starsza córkę leżącą na podłodze, płaczącą- wszedłem do kuchni i ujrzałem moja partnerkę kompletnie pijaną, zapytałem jej 'co ty robisz', gdzie ona na to odpowiedziała, że 'wszyscy jesteśmy chorzy' gdyż starsza córka zaczęła nagrywać telefonem całą tą sytuację ,został jej wyrwany telefon z rąk i rzucony o podłogę, po czym moja partnerka chciała ją uderzyć, ale stanąłem w jej obronie, złapałem za ręce i odepchnąłem i wtedy rozpętało się piekło. Wyzwiska w moim kierunku, że jestem g*wnem, że nic nie zrobiłem, że jestem nikim. Bardzo dużo wyzwisk, których nie będę tutaj przytacza,ł myślę, że każdy może sobie wyobrazić. Od ponad 2 tygodni nie rozmawiamy, ale partnerka przy każdej okazji, kiedy może wbić mi szpilkę, próbuje jakiejś prowokacji np.dlaczego pierzesz moim proszkiem, dlaczego bierzesz mój chleb, chowanie nawet papieru toaletowego, wiem, że to dziwnie wygląda, ale dla mnie jest to nie do pomyślenia i tylko dlatego, żeby nie zaogniać tej sytuacji po prostu nie dotykam niczego, co ona kupiła itd! Co się dzieje?! Dalej rozmawiałem ze starszą córką na temat tej sytuacji, na co ona odpowiedziała mi, że może to wszystko przez nią, może gdyby nie nagrywała mamy w takim stanie to mama by się tak nie pozłościła, gdzie ja zacząłem jej tłumaczyć, że to nie jej wina, a mama nie może się tak zachowywać. Kiedy powiedziałem, że mama ma problem z alkoholem, córka po kilku dniach powiedziała, że nie przeszkadza jej mamy picie, że mama też potrzebuje wyjść do koleżanek i się zrelaksować itd. Problem w tym, że moja partnerka ma z tym problem od samego początku naszego związku, setki razy widziałem ja w takim stanie tyle, że dzieci tego nie widziały, bo były małe, z reguły spały, a mama, kiedy ja byłem w pracy, piła czasami do rana, z czego w większości przypadków były kłótnie, mówiłem jej wiele razy, że ma przestać na co ona mówiła, że nie ma problemu, bo nie pije codziennie a z dziećmi jest wszystko ok. Nie chodzą głodne- taka była odpowiedź. Co się dzieje teraz- starsza córka chce, żebym to naprawił, używa argumentów, że ja mamy chyba nie kocham, bo jej nie zabrałem na kolację do restauracji, bo przez zbieg okoliczności raz nie pojechałem z nimi na wakacje, że ja nie dokładam mamie do kupowania jedzenia itd. A prawda jest taka, że przez wszystkie te lata opiekowałem się tymi dziećmi jak tylko potrafiłem, prowadziłem do przedszkoli i szkół itd robiłem śniadania, obiady, prałem, prasowałem itd. Pamiętałem o każdych urodzinach, świętach itd robiłem wszystko, co było w mojej mocy, gdzie kończyłem pracę za każdym razem, myślałem czy jak wrócę do domu moja partnerka będzie pijana i znowu będzie kłótnia czy z dziećmi ok itd. I dzisiaj po tym wszystkim mam odczucie, jakby dzieci ode mnie się odwracały, tylko dlatego, że nie rozmawiam z mamą i przestałem robić wszystkie rzeczy, które robiłem dotychczas, przez co partnerka szuka sposobu, żebym się zdenerwował lub się pokłócił. Po 14 latach słyszę od partnerki ,że życie jest za krótkie, że trzeba korzystać, że my ją kontrolujemy, a tak naprawdę robi co chce. Nie wiem co mam z tym zrobić, nie wiem czy nadal to kontynuować? proszę o jakąś pomoc co z tym zrobić!
Mam problem z nastoletnia córka. Ma strasznie niska samoocenę, brak chęci do życia, myśli samobójcze, dochodziło do samookaleczenia. Co robić, jak jej i sobie pomóc?
Mam problem z nastoletnia córka 14 lat. Ma strasznie niska samoocenę, brak chęci do życia, myśli samobójcze, dochodziło do samookaleczenia. Co robić, jak jej i sobie pomóc?
Jak wygląda szpital psychiatryczny dla dzieci i młodzieży?

Jak wygląda szpital psychiatryczny dla dzieci i młodzieży? Jak spędza się tam czas ?

zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.