Chciałam podzielić się przemyśleniami na temat Pana wpisu i mam nadzieję, że będą one pomocne, mimo, że nie udzielam rad w tak delikatnych i osobistych tematach.
Myślę, że sytuacja, którą Pan opisuje, dotyka nie tylko relacji z partnerką, ale także głębszych obszarów Pana psychiki – być może lęków dotyczących Pana wartości, a także obrazu siebie w oczach ukochanej. Pana reakcja – niesmak, ból, trudność z akceptacją przeszłości – może być sygnałem, że ta historia dotyka jakiejś wrażliwej, może nawet nie do końca uświadomionej Pana części. Możliwe, że w Pana wewnętrznym świecie pojawiło się wyobrażenie o tej relacji z przeszłości – starszy, bogaty mężczyzna jako figura rywala lub zagrożenia – które uruchamia w Panu zazdrość i niepokój. Być może w Pana głowie pojawiły się pytania: „czy ja wystarczam?”, „czy moja wartość opiera się tylko na emocjonalnej więzi, czy też muszę rywalizować materialnie?” To może budzić lęk, który niekoniecznie odnosi się wyłącznie do konkretnej sytuacji, ale do głębiej zakorzenionych schematów – być może z dzieciństwa lub poprzednich relacji, gdzie miłość była powiązana z oceną, porównywaniem, walką o uwagę.
Pyta Pan : „czy partnerka kłamie?” – i być może nie chodzi tu tylko o prawdę jako taką, ale o coś więcej, na przykład może się Pan zastanawiać, czy może zaufać partnerce, czy jest Pan wystarczający, taki, jaki jest? Czy jej uczucia do Pana są na pewno bezinteresowne? Ten lęk może być również odzwierciedleniem wewnętrznej niepewności co do własnej wartości w relacji.
Zamiast próbować „wymazać” przeszłość partnerki, może warto spróbować zrozumieć przy wsparciu psychoterapeuty, co ta sytuacja uruchamia w Panu – i czy to, co boli, nie pochodzi z miejsca o wiele starszego niż obecny związek.
Życzę Panu wszystkiego dobrego.
Katarzyna Szadziewska