Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak zaakceptować przeszłość partnerki i radzić sobie z niesmakiem oraz lękiem związanym z jej byłym związkiem?

Lukasz

Dzień dobry. Nie mogę pogodzić się z przeszłością mojej partnerki, we wcześniejszym związku miała o 20 lat starszego faceta, który był bardzo bogaty, kupował jej często drogie prezenty, zapłacił za nią za bardzo drogie wakacje, jeździła z nim jego luksusowymi samochodami. Ukrywała ten związek przed rodzicami, bliskim znajomym powiedziała o tym związku. Zapytałem się mojej dziewczyny wprost czy był to układ sponsorowany, odpowiedziała, że nie, kupując jej te drogie wakacje i prezenty wyrażał uczucie do niej. Ale i tak cały czas mam niesmak, odnoście przeszłości mojej partnerki, i odczuwam lęk, że nie mogę zaakceptować jej przeszłości, pomimo że teraz ja bardzo kocham. Proszę o udzielenie jakiejś rady, czy partnerka kłamie odnośnie tego, że był to układ sponsoringowany? Jak zaakceptować jej przeszłości, sprawia mi to ból

Zdjęcie Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Psycholog
147 odpowiedzi na forum

Witam,

Każdy z nas ma jakąś przeszłość i nie powinniśmy się nią zadręczać. Partnerka jest teraz w związku z panem i to powinno być najważniejsze. Wybrała pana i chce budować z panem przyszłość, a pana ciągłe rozmyślania na temat jej przeszłości, mogą w końcu zaważyć na teraźniejszości waszego związku. 
Jeżeli pan kocha partnerkę to fakt czy była w związku sponsorowanym, czy nie (w przeszłości) nie powinien mieć wpływu na wasz związek i wasza miłość. Proszę skoncentrować się na budowaniu pozytywnej i szczęśliwej relacji z partnerką, a jej przeszłość zostawić właśnie tam. 
Jeżeli natomiast nie będzie pan potrafił sobie z tym nadal poradzić, radzę skontaktować się z terapeutą w celu przepracowania tego problemu. 

K Rosenbajger

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Chciałam podzielić się przemyśleniami na temat Pana wpisu i mam nadzieję, że będą one pomocne, mimo, że nie udzielam rad w tak delikatnych i osobistych tematach. 

Myślę, że sytuacja, którą Pan opisuje,  dotyka nie tylko relacji z partnerką, ale także głębszych obszarów Pana psychiki – być może lęków dotyczących Pana wartości, a także obrazu siebie w oczach ukochanej. Pana reakcja – niesmak, ból, trudność z akceptacją przeszłości – może być sygnałem, że ta historia dotyka jakiejś wrażliwej, może nawet nie do końca uświadomionej Pana części. Możliwe, że w Pana wewnętrznym świecie pojawiło się wyobrażenie o tej relacji z przeszłości – starszy, bogaty mężczyzna jako figura rywala lub zagrożenia – które uruchamia w Panu zazdrość i niepokój. Być może w Pana głowie pojawiły się pytania: „czy ja wystarczam?”, „czy moja wartość opiera się tylko na emocjonalnej więzi, czy też muszę rywalizować materialnie?” To może budzić lęk, który niekoniecznie odnosi się wyłącznie do konkretnej sytuacji, ale do głębiej zakorzenionych schematów – być może z dzieciństwa lub poprzednich relacji, gdzie miłość była powiązana z oceną, porównywaniem, walką o uwagę.

Pyta Pan : „czy partnerka kłamie?” – i być może nie chodzi tu tylko o prawdę jako taką, ale o coś więcej, na przykład może się Pan zastanawiać, czy może zaufać partnerce, czy jest Pan wystarczający, taki, jaki jest?  Czy jej uczucia do Pana są na pewno bezinteresowne? Ten lęk może być również odzwierciedleniem wewnętrznej niepewności co do własnej wartości w relacji.

Zamiast próbować „wymazać” przeszłość partnerki, może warto spróbować zrozumieć przy wsparciu psychoterapeuty, co ta sytuacja uruchamia w Panu – i czy to, co boli, nie pochodzi z miejsca o wiele starszego niż obecny związek.

 

Życzę Panu wszystkiego dobrego.

Katarzyna Szadziewska

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Witaj, 

Twoje uczucia są zrozumiałe. Kiedy kochamy, pojawia się potrzeba bezpieczeństwa, zaufania i jasnych granic również wobec przeszłości partnera. To naturalne, że relacja Twojej partnerki z dużo starszym i zamożnym mężczyzną budzi w Tobie niepokój, zwłaszcza gdy masz wątpliwości, czy intencje w tamtym związku były szczere. Jednak kluczowe jest coś innego: dziś to z Tobą tworzy związek, dziś Ciebie wybrała. To, co było przed Tobą, należy do jej życia, tak jak Twoja przeszłość należy do Ciebie. To, czy był to układ sponsoringowy, czy nie  pozostanie w dużej mierze kwestią jej opowieści i Twojej decyzji, czy jej ufasz. Jeśli mówi, że był to związek oparty na uczuciu, warto przynajmniej spróbować przyjąć to jako jej prawdę nie dlatego, że musisz, ale dlatego, że inaczej trudno będzie zbudować coś trwałego.

Lęk, który czujesz, może wynikać z porównywania siebie do tamtego mężczyzny jego pozycji, pieniędzy, doświadczenia. Ale zadaj sobie pytanie: dlaczego to Ty jesteś z nią teraz? Co takiego jest w Tobie, czego tamten nie miał? Związek to nie transakcja to wspólne wybory, codzienność, bliskość.

Jeśli przeszłość zbyt mocno rzutuje na teraźniejszość i nie daje Ci spokoju, warto porozmawiać z psychologiem. Czasem nasze wyobrażenia o "idealnej" historii partnera są zbudowane na własnych lękach, niedowartościowaniu lub potrzebie kontroli. Akceptacja przeszłości to nie zapomnienie to uznanie, że nie ma wpływu na to, kim ona jest dzisiaj i jaką relację chce budować z Tobą. To trudny proces, ale możliwy. A szczera rozmowa z samym sobą może być pierwszym krokiem.

 

Z pozdrowieniami 

 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Drogi Łukaszu,

 

czy istnieje prawdopodobieństwo, że zacząłeś się porównywać do byłego partnera swojej dziewczyny? Czy w związku z tym, co usłyszałeś (tj. że ten Pan był majętny) zacząłeś myśleć o sobie w gorszy sposób? Bo akceptacja poprzedniego związku to jedno, a poczucie własnej wartości to drugie. Ponadto zastanów się, czy Twoja perspektywa byłaby inna, gdyby ten ówczesny partner nie był bogaty? I kolejne pytanie: jak wygląda teraz Twoje zaufanie względem swojej dziewczyny?

Zaznaczam od razu, że nawet najlepsze odpowiedzi tutaj na forum nie sprawią, że Twój problem zniknie. W tej sytuacji wszystkie powyższe kwestie dobrze byłoby przerobić z psychologiem / psychoterapeutą. Rozpracować to, co nagromadziło się w Twojej głowie. Pomyśl o tym :)

 

p.s. Tutaj na platformie są dostępne konsultacje zarówno w formie stacjonarnej, jak i online. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Pana emocje są zrozumiałe – przeszłość partnerki może budzić różne uczucia, zwłaszcza jeśli pojawia się poczucie niepewności lub obawy. Kluczowe pytanie brzmi: czy ta przeszłość rzeczywiście wpływa na Państwa relację dziś, czy jest to przede wszystkim wewnętrzny konflikt? Jeśli partnerka była szczera i jasno określiła, że nie był to układ sponsoringu, warto zastanowić się, dlaczego ta sytuacja budzi taki dyskomfort.
 

Poniżej kilka pytań do refleksji:

1. Czy ma Pan dowody na to, że partnerka Pana okłamuje, czy to tylko przypuszczenia?

2. Jakie cechy jej obecnego zachowania świadczą o tym, że jest zaangażowana w Waszą relację?

3. Czy zaakceptowanie jej przeszłości sprawiłoby, że ten związek byłby dla Pana lżejszy i bardziej satysfakcjonujący?
 

Warto pracować nad tym, aby nie pozwolić przeszłości dominować teraźniejszości. Jeśli jednak uczucia nie mijają, warto rozważyć szczerą rozmowę z partnerką o swoich emocjach – bez oskarżeń, ale z otwartością na wzajemne zrozumienie.

Trzymam mocno kciuki!


Martyna Jarosz

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

To naturalne, że przeszłość partnerki może budzić w Panu lęk i niesmak, zwłaszcza jeśli relacja z dużo starszym, bogatym mężczyzną wydaje się niejasna. Jednak jeśli ona mówi, że to nie był układ sponsoringowy, tylko związek oparty na uczuciu, to w związku trzeba albo zaufać, albo uznać, że zaufania brak i to będzie przeszkodą.

To, co Pan odczuwa, może wynikać nie tylko z tego, co ona przeżyła, ale z Pana własnych obaw- o porównywanie się, o to, czy Pan „wystarcza”, czy nie zostanie Pan zraniony. Przeszłość już była, a ona wybrała Pana. Jeśli chce Pan iść z nią dalej, musi Pan odpuścić analizowanie jej dawnych wyborów i skupić się na tym, co teraz. Jeśli to zbyt trudne, warto porozmawiać z terapeutą, by zrozumieć, skąd ten ból i jak go przepracować. Bez zaufania nie da się zbudować zdrowej relacji.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Zmiana preferencji mojego byłego po zakończeniu związku - czy powinno mnie to martwić?
dzień dobry, nurtuje mnie fakt, że mój były był ze mną po x czasu w związku: ja jestem dziewczyną która sie prawie nie maluje, jest blond i nie za bardzo obdarzona z przodu, nie mam również tatuaży czy dużej ilości kolczyków, chwile utrzymywałam z nim kontakt i okazało sie że po zerwaniu zaczął obserwować i oglądać na mediach dziewczyny całkowicie przeciwnie do mnie, czarno włose, wytatuowane, z kreskami i białymi podkładami, były również z pełnymi piersiami. Z ciekawości zapytałam go jak w tak krótkim czasie zmieniły mu sie preferencje w tak krótkim czasie, skoro te kobiety to kompletne przeciwieństwo osoby z jaką był. Stwierdził że to nic takiego i mam sie nie interesować. nie wiem czy jeszcze w trakcie związku interesowały go inne i trzymał mnie z powodu uczuć a za moimi plecami oglądał co innego, czy dopiero po zerwaniu mu sie przestawiło nwm czy z powodu żeby sie żadna ze mną nie kojarzyła czy bo serio mu sie odmieniło.
5 odpowiedzi
Chciałabym się dowiedzieć co robić w przypadku, gdy za każdym razem jak mam wyjść gdzieś na jakieś spotkanie ze znajomymi albo z rodziną mojego męża, niesamowicie się męczę
Dzień dobry Chciałabym się dowiedzieć co robić w przypadku, gdy za każdym razem jak mam wyjść gdzieś na jakieś spotkanie ze znajomymi albo z rodziną mojego męża, niesamowicie się męczę, patrzę tylko na czas, kiedy będę mogła wrócić do domu. Chciałabym to w sobie zmienić, bo jakieś imprezy czy spotkania zdarzają się bardzo często, a ja za każdym razem przechodzę męczarnie. Czy da się to leczyć? Muszę tu nadmienić, że nie boję się ludzi, jak mam poznawać nowe osoby to bardzo to lubię. Jednak jak znam już kogoś dłużej, to męczę się w takim towarzystwie, szukam gorączkowo tematów do rozmowy, a czasami jak mam gorszy dzień, to się w ogóle nie odzywam, zawsze szukam wymówek, żeby tylko nie musieć wyjść. Patrzę zawsze na tych, co fajnie się bawią w swoim towarzystwie, śmieją się, dowcipkują i ja marzę tylko żeby wyjść. Chciałabym to w sobie zmienić, ale nie wiem jak i od czego zacząć. Proszę o poradę
3 odpowiedzi
Czy moje trudności społeczne i wrażliwość na dźwięki mogą wskazywać na spektrum autyzmu?
Od dzieciństwa lubiłam bawić się klockami i często byłam pochłonięta własnym światem. Bardzo przeszkadzają mi głośne dźwięki i łatwo mnie przebodźcowują. Przed wypowiedzeniem się często układam całe zdania w głowie i wielokrotnie je powtarzam, zanim coś powiem. Często nie wiem, jak powinnam zachować się w różnych sytuacjach społecznych i zastanawiam się, czy moje zachowanie nie będzie niezręczne. Gdy czuję się niekomfortowo lub jestem zestresowana, mówię bardzo cicho. Głośniej potrafię mówić tylko wtedy, gdy czuję się w pełni bezpiecznie. Mam trudność z oceną, w jakim ubraniu ktoś wygląda lepiej. Widzę różnice, ale często nie potrafię powiedzieć, która opcja jest „ładniejsza” lub bardziej odpowiednia. Czasami mówię do siebie na głos, również poza domem, najczęściej wtedy, gdy porządkuję myśli lub odtwarzam rozmowy oraz gdy nie jestem pewna co zrobić albo gdzie iść. Czy mogę mieć spektrum autyzmu?
12 odpowiedzi
Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego.
Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego. Nie mam przyjaciół, zawieranie jakichkolwiek znajomości jest niemożliwe, wieczny smutek, który 24 g na dobę czuje, załatwienie sprawy u lekarza, w urzędzie wiąże się z dużym stresem i paniką. Nieraz zrobiłem 30 km do specjalisty, np. jak wbiło mi się ciało obce w oko, to siedziałem w samochodzie i ryczałem takie emocje. Zawodowo nigdzie nie mogę się odnaleźć, staram się pracować obecnie Niemcy z rodziną, ale niestety 1 pokój na 3 osoby czuje się źle, nie mogę być sam nawet 1 g, czuje się źle. Wiem, że jak zrezygnuje z pracy, to nie mam dobrych relacji z mamą przeciwieństwa, zawsze byłem nierobem i nic nie pomagałem, nie pije alkoholu od 7 lat z powodu w sumie urodziny mojej siostry byłem bez pracy i rodzina no zaczęła mi docinać, że nic nie robię itp. parę przykrych słów które, nigdy się nie zakochałem, boje się nigdy mi nikt nie powiedział nawet mama, że mnie kocha, myślałem wielokrotnie o samobójstwie, ale się boję, mam w sobie tyle bólu, że mnie rozrywa psychicznie, jestem już zmęczony, nie mogę być sam minuty, telewizor radio na okrągło, a ja się modlę o spokój cisze.
2 odpowiedzi
Dzień dobry, od pewnego czasu czuje ciągle uczucie wewnętrznego niepokoju i nie mam pojęcia z czym to jest związane
Dzień dobry, od pewnego czasu czuje ciągle uczucie wewnętrznego niepokoju i nie mam pojęcia z czym to jest związane do tego jak wychodzę na dwor mam uczucie że zaraz zemdleje, serce zaczyna mi walić oblewają mnie poty i paniczny strach że zaraz coś się stanie, od razu uciekam do domu. Męczy mnie az tak bardzo że nie jestem w stanie iść do pracy czy wyjść na zakupy. Badania neurologiczne nic nie wykazaly, choruje na niedoczynność tarczycy i od 3 dni mam zwiększona dawkę leku. Co to może być ?
2 odpowiedzi
Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przetłoczona,
Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przytłoczona, oraz od momentu jak raz pogotowie przyjechało po 21 do domu, żeby zmierzyć mi puls, bo dostali wezwanie to od tamtej pory mam straszne lęki i nie mogę normalnie zasypiać, bo co zamknę oczy, to się boję, że zaraz pogotowie albo policja zadzwoni do domofonu. Mam problemy z jedzeniem. Strasznie dużo piję, ale jem raz dziennie góra dwa razy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Do szpitala psychiatrycznego nie mam potrzeby jechać, wyszłam z niego miesiąc temu. Do psychologa ani psychiatry nie chodzę ( nie jestem zapisana) a jak się zapiszę, to będę czekać miesiącami. Czy to może być z powodu, że leki na mnie nie działają z powodu małych dawek ? Biorę leki: Pralex, Lamilept ,Trittico W czerwcu byłam pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym. W czerwcu wylądowałam w szpitalu, wyszłam z niego 29 sierpnia. W domu byłam prawie 3 miesiące i znów wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym na 3 tygodnie, wypisali mnie z niepełną poprawą ( uwzględnili to nawet w wypisie ), po 5 dniach od wypisu znów powróciłam do szpitala psychiatrycznego na 2 tygodnie ( leków mi nie zmienili w dzień, tylko na noc z Peraziny na trittico ). Wyszłam ze szpitala 28 grudnia. W szpitalu niezbyt chcieli mnie trzymać, ordynatorka oraz zastępczyni ordynatorki przez moje 2 tygodnie przez 2 razy w tygodniu (wtedy był obchód 2 razy w tygodniu), za każdym razem mówiła mi, że raczej pora żebym już wyszła, że nie chcą mnie trzymać. Nieważne było dla nich to, jak ja się czuję. 21 grudnia w szpitalu pocięłam sobie ręce aż do kałuży krwi , a na następny dzień był obchód gdzie ordynatorki również powiedziała mi , że chcą mnie wypisać do domu mimo, że wtedy miałam ogromne myśli samobójcze. Przetrzymali mnie parę dni, wtedy miałam tylko 1 raz rozmowę z psychologiem po pocięciu się. Przetrzymali mnie na świętach, żeby trochę rany się zagoiły a po świętach już się mnie pozbyli. Wyszłam ze szpitala mimo wszystko w lepszym stanie bez myśli samobójczych, które nie mam w ogóle do dziś, z czego się bardzo cieszę, bo chociaż nie męczy mnie to. Ale właśnie nie wiem jak sobie poradzić z chwiejnością emocjonalną, z lękami, zaburzeniem odżywiania ...
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.