Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zaakceptować przeszłość partnerki i radzić sobie z niesmakiem oraz lękiem związanym z jej byłym związkiem?

Dzień dobry. Nie mogę pogodzić się z przeszłością mojej partnerki, we wcześniejszym związku miała o 20 lat starszego faceta, który był bardzo bogaty, kupował jej często drogie prezenty, zapłacił za nią za bardzo drogie wakacje, jeździła z nim jego luksusowymi samochodami. Ukrywała ten związek przed rodzicami, bliskim znajomym powiedziała o tym związku. Zapytałem się mojej dziewczyny wprost czy był to układ sponsorowany, odpowiedziała, że nie, kupując jej te drogie wakacje i prezenty wyrażał uczucie do niej. Ale i tak cały czas mam niesmak, odnoście przeszłości mojej partnerki, i odczuwam lęk, że nie mogę zaakceptować jej przeszłości, pomimo że teraz ja bardzo kocham. Proszę o udzielenie jakiejś rady, czy partnerka kłamie odnośnie tego, że był to układ sponsoringowany? Jak zaakceptować jej przeszłości, sprawia mi to ból

User Forum

Lukasz

7 miesięcy temu
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam,

Każdy z nas ma jakąś przeszłość i nie powinniśmy się nią zadręczać. Partnerka jest teraz w związku z panem i to powinno być najważniejsze. Wybrała pana i chce budować z panem przyszłość, a pana ciągłe rozmyślania na temat jej przeszłości, mogą w końcu zaważyć na teraźniejszości waszego związku. 
Jeżeli pan kocha partnerkę to fakt czy była w związku sponsorowanym, czy nie (w przeszłości) nie powinien mieć wpływu na wasz związek i wasza miłość. Proszę skoncentrować się na budowaniu pozytywnej i szczęśliwej relacji z partnerką, a jej przeszłość zostawić właśnie tam. 
Jeżeli natomiast nie będzie pan potrafił sobie z tym nadal poradzić, radzę skontaktować się z terapeutą w celu przepracowania tego problemu. 

K Rosenbajger

Psycholog

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Szadziewska

Katarzyna Szadziewska

Chciałam podzielić się przemyśleniami na temat Pana wpisu i mam nadzieję, że będą one pomocne, mimo, że nie udzielam rad w tak delikatnych i osobistych tematach. 

Myślę, że sytuacja, którą Pan opisuje,  dotyka nie tylko relacji z partnerką, ale także głębszych obszarów Pana psychiki – być może lęków dotyczących Pana wartości, a także obrazu siebie w oczach ukochanej. Pana reakcja – niesmak, ból, trudność z akceptacją przeszłości – może być sygnałem, że ta historia dotyka jakiejś wrażliwej, może nawet nie do końca uświadomionej Pana części. Możliwe, że w Pana wewnętrznym świecie pojawiło się wyobrażenie o tej relacji z przeszłości – starszy, bogaty mężczyzna jako figura rywala lub zagrożenia – które uruchamia w Panu zazdrość i niepokój. Być może w Pana głowie pojawiły się pytania: „czy ja wystarczam?”, „czy moja wartość opiera się tylko na emocjonalnej więzi, czy też muszę rywalizować materialnie?” To może budzić lęk, który niekoniecznie odnosi się wyłącznie do konkretnej sytuacji, ale do głębiej zakorzenionych schematów – być może z dzieciństwa lub poprzednich relacji, gdzie miłość była powiązana z oceną, porównywaniem, walką o uwagę.

Pyta Pan : „czy partnerka kłamie?” – i być może nie chodzi tu tylko o prawdę jako taką, ale o coś więcej, na przykład może się Pan zastanawiać, czy może zaufać partnerce, czy jest Pan wystarczający, taki, jaki jest?  Czy jej uczucia do Pana są na pewno bezinteresowne? Ten lęk może być również odzwierciedleniem wewnętrznej niepewności co do własnej wartości w relacji.

Zamiast próbować „wymazać” przeszłość partnerki, może warto spróbować zrozumieć przy wsparciu psychoterapeuty, co ta sytuacja uruchamia w Panu – i czy to, co boli, nie pochodzi z miejsca o wiele starszego niż obecny związek.

 

Życzę Panu wszystkiego dobrego.

Katarzyna Szadziewska

7 miesięcy temu
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Witaj, 

Twoje uczucia są zrozumiałe. Kiedy kochamy, pojawia się potrzeba bezpieczeństwa, zaufania i jasnych granic również wobec przeszłości partnera. To naturalne, że relacja Twojej partnerki z dużo starszym i zamożnym mężczyzną budzi w Tobie niepokój, zwłaszcza gdy masz wątpliwości, czy intencje w tamtym związku były szczere. Jednak kluczowe jest coś innego: dziś to z Tobą tworzy związek, dziś Ciebie wybrała. To, co było przed Tobą, należy do jej życia, tak jak Twoja przeszłość należy do Ciebie. To, czy był to układ sponsoringowy, czy nie  pozostanie w dużej mierze kwestią jej opowieści i Twojej decyzji, czy jej ufasz. Jeśli mówi, że był to związek oparty na uczuciu, warto przynajmniej spróbować przyjąć to jako jej prawdę nie dlatego, że musisz, ale dlatego, że inaczej trudno będzie zbudować coś trwałego.

Lęk, który czujesz, może wynikać z porównywania siebie do tamtego mężczyzny jego pozycji, pieniędzy, doświadczenia. Ale zadaj sobie pytanie: dlaczego to Ty jesteś z nią teraz? Co takiego jest w Tobie, czego tamten nie miał? Związek to nie transakcja to wspólne wybory, codzienność, bliskość.

Jeśli przeszłość zbyt mocno rzutuje na teraźniejszość i nie daje Ci spokoju, warto porozmawiać z psychologiem. Czasem nasze wyobrażenia o "idealnej" historii partnera są zbudowane na własnych lękach, niedowartościowaniu lub potrzebie kontroli. Akceptacja przeszłości to nie zapomnienie to uznanie, że nie ma wpływu na to, kim ona jest dzisiaj i jaką relację chce budować z Tobą. To trudny proces, ale możliwy. A szczera rozmowa z samym sobą może być pierwszym krokiem.

 

Z pozdrowieniami 

 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

mniej niż godzinę temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Łukaszu,

 

czy istnieje prawdopodobieństwo, że zacząłeś się porównywać do byłego partnera swojej dziewczyny? Czy w związku z tym, co usłyszałeś (tj. że ten Pan był majętny) zacząłeś myśleć o sobie w gorszy sposób? Bo akceptacja poprzedniego związku to jedno, a poczucie własnej wartości to drugie. Ponadto zastanów się, czy Twoja perspektywa byłaby inna, gdyby ten ówczesny partner nie był bogaty? I kolejne pytanie: jak wygląda teraz Twoje zaufanie względem swojej dziewczyny?

Zaznaczam od razu, że nawet najlepsze odpowiedzi tutaj na forum nie sprawią, że Twój problem zniknie. W tej sytuacji wszystkie powyższe kwestie dobrze byłoby przerobić z psychologiem / psychoterapeutą. Rozpracować to, co nagromadziło się w Twojej głowie. Pomyśl o tym :)

 

p.s. Tutaj na platformie są dostępne konsultacje zarówno w formie stacjonarnej, jak i online. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

7 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Pana emocje są zrozumiałe – przeszłość partnerki może budzić różne uczucia, zwłaszcza jeśli pojawia się poczucie niepewności lub obawy. Kluczowe pytanie brzmi: czy ta przeszłość rzeczywiście wpływa na Państwa relację dziś, czy jest to przede wszystkim wewnętrzny konflikt? Jeśli partnerka była szczera i jasno określiła, że nie był to układ sponsoringu, warto zastanowić się, dlaczego ta sytuacja budzi taki dyskomfort.
 

Poniżej kilka pytań do refleksji:

1. Czy ma Pan dowody na to, że partnerka Pana okłamuje, czy to tylko przypuszczenia?

2. Jakie cechy jej obecnego zachowania świadczą o tym, że jest zaangażowana w Waszą relację?

3. Czy zaakceptowanie jej przeszłości sprawiłoby, że ten związek byłby dla Pana lżejszy i bardziej satysfakcjonujący?
 

Warto pracować nad tym, aby nie pozwolić przeszłości dominować teraźniejszości. Jeśli jednak uczucia nie mijają, warto rozważyć szczerą rozmowę z partnerką o swoich emocjach – bez oskarżeń, ale z otwartością na wzajemne zrozumienie.

Trzymam mocno kciuki!


Martyna Jarosz

7 miesięcy temu
Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To naturalne, że przeszłość partnerki może budzić w Panu lęk i niesmak, zwłaszcza jeśli relacja z dużo starszym, bogatym mężczyzną wydaje się niejasna. Jednak jeśli ona mówi, że to nie był układ sponsoringowy, tylko związek oparty na uczuciu, to w związku trzeba albo zaufać, albo uznać, że zaufania brak i to będzie przeszkodą.

To, co Pan odczuwa, może wynikać nie tylko z tego, co ona przeżyła, ale z Pana własnych obaw- o porównywanie się, o to, czy Pan „wystarcza”, czy nie zostanie Pan zraniony. Przeszłość już była, a ona wybrała Pana. Jeśli chce Pan iść z nią dalej, musi Pan odpuścić analizowanie jej dawnych wyborów i skupić się na tym, co teraz. Jeśli to zbyt trudne, warto porozmawiać z terapeutą, by zrozumieć, skąd ten ból i jak go przepracować. Bez zaufania nie da się zbudować zdrowej relacji.

7 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Lęk przed intymnością, zarówno emocjonalna jak i fizyczną

Mam spory problem z lękiem przed intymnością i czuję, że to naprawdę odbija się na moich relacjach. Kiedy zaczynam czuć, że ktoś chce się do mnie zbliżyć – emocjonalnie czy fizycznie – pojawia się we mnie ogromny niepokój i automatyczna chęć wycofania się. To strasznie frustrujące, bo chciałabym mieć głębsze, bardziej autentyczne relacje, ale ten lęk wydaje się nie do pokonania.

Podejrzewam u siebie PTSD, nie mam żadnego wsparcia, jednocześnie muszę opiekować się matką, nie mam siły ani zdrowia psychicznego na to. Proszę o pomoc!
Witam, mam na imię Damian i mam 30 lat. Gdy miałem 24 cały mój świat legł w gruzach. Zmarł mój ojciec śmiercią tragiczną, przez co się poniekąd obwiniałem i mam podejrzenie zespołu stresu pourazowego aczkolwiek nie badałem tego. Przez te 6 lat wszystko w rodzinie było na mojej głowie, ponieważ siostra, jak i matka uciekły w alkohol. Mi się też to udzieliło niestety jednakże panuje nad życiem. Ale do sedna sprawy i pytania: Moja mama przez wiadomość o tym, iż rozchodzę się z kobietą, z którą byłem 8 lat doznała udaru mózgu. Teraz jest w stanie stabilnym, aczkolwiek po udarze nastąpił zespół Korsakowa. Mama za 3 tyg prawdopodobnie wyjdzie ze szpitala, ale lekarz powiedział, że będzie potrzebowała opieki do końca życia. Stąd moje pytanie: co ja mam zrobić? Mam w końcu pomyśleć o sobie i zachować się egoistycznie i poświęcić się sobie czy opiekować się matką, która tak naprawdę pół życia miała mnie, gdzieś, bo dzieciństwo też łatwe nie było. Boję się o swoje zdrowie. Mam napady lęków w nocy i problemy ze snem. Byle błachostka potrafi u mnie wywołać uderzenia stresu. Czuję się, jakbym był za wszystkich odpowiedzialny, ale o mnie nikt nie pomyśli. Co robić?
Witam ja od kilku lat cierpie na zaburzenia lekowe. Boje sie zostac sama w domu bo zaraz mam ataki boli serce szybkie bicie serca zawroty glowy. Jestem caly czasm zmeczora boli mnie glowa. Boje sie chodzic do sklepu na miasto z psem . mam rozne somaty kilka nascie razy bylam u lekarza na sorze badania mam dobre ekg tez nic nie wskazuje a ja nadal mysle ze umre. Boje sie bardzo smierci. Bo mama mi umarla od tamtej piry bardzo sie nasililo wszystko. Psychologa mam za miesiac a ja juz jestem strzepkiem nerwow. Nie moge zasnac spie po 4 albo 5 godzin co potem w dzien nie moge funkcjonowac normalnie bo spiaca jestem boli mnie glowa do tego stopnia ze zawraca mi sie w glowie mam mdlosci itp. W ciazy nie jestem . badanie glowy mialam ze 2 lata temu i bylo ok tzn mialam przeswietlenie czy jak sie to mowi. Jak mam sie wyluzowac chce zyc normalnie.
Mam wrażenie, ze życie nie jest dla mnie. Mam narzeczonego, nasz ślub planowany jest na sierpień. Ja odsuwam wszystkie przygotowania.
Mam wrażenie, ze życie nie jest dla mnie. Mam narzeczonego, nasz ślub planowany jest na sierpień. Ja odsuwam wszystkie przygotowania. Wiem, że chcę z nim być i kocham go, ale nie potrafię podejmować żadnych decyzji związanych np, z ubieraniem się. Mój wybór sukni ślubnej wyglądał tak, że płakałam w przymierzalni, wychodziłam i uśmiechałam się. Nigdy nie zaakceptuję tego jak wyglądam, choć wszyscy mówią ze jestem piękna. Czasem mam lepszy czas, właśnie w takim czasie zrezygnowałam rok temu z rozpoczętej psychoterapii. Moje życie to jeden wielki chaos. Nie potrafię podejmować decyzji, całe życie miotam się i nie wiem co chce robić w życiu. Łapie różne prace. Zawsze byłam bardzo mądra ale w końcu nie poszłam na studia bo nie umiałam podjąć decyzji. Przerastają mnie najprostsze rzeczy. Jestem idealistka. Chciałabym żeby wszystko było perfekcyjne, ale nie potrafię ogarnąć wokół siebie najprostszych rzeczy jeśli chodzi o strefę fizyczna. Mam wrażenie ze co chwile jestem kimś innym, całe życie się do kogoś porównuje i próbuje żyć cudzym życiem, ponieważ moje jest tak okropne. Czasem staram się cieszyć małymi rzeczami i „jakoś” żyć, jak wszyscy, ale czasem już się po prostu nie da tłumić tego co jest we mnie. Jestem jednym wielkim chaosem i bałaganem bez pasji, zainteresowań, wykształcenia. Jedyne czego Zawsze wiedziałam w życiu ze chce to mieć rodzine, męża i dzieci. Ale jak mam to zrobić skoro nie potrafię nawet przygotować się do własnego ślubu? Jak mam zostać żona i mama, nie potrafiąc ogarnąć najprostszych rzeczy wokol siebie? Co przekaże swoim dzieciom w genach? To ze nic nie potrafię i wszystko mnie przerasta? Nie potrafię żyć. Życie nie jest dla mnie. Tyle razy próbowałam. Naprawdę, co chwile próbuje. Ale zawsze dostaje kopa w twarz. Kupiłam ładne okulary, złamałam je. Kupiłam kurtkę, zalałam ją woskiem. Mam wrażenie ze cały świat jest przeciwko mnie. Wydaje mi się ze jedyna opcja w której mogłabym żyć to domek w środku lasu, cisza, brak ludzi, brak bodźców, tylko spacery i nic więcej. Bo życie w społeczeństwie jest dla mnie czymś niemożliwym. Zaczęła się teraz wiosna, a ja chodze ze łzami w oczach patrząc na tych wszystkich ludzi w wiosennych płaszczykach, kamizelkach i adidasach. Ja chodze w starej zimowej kurtce, ponieważ nie umiem nic wokół siebie załatwić. Nie mam stylu, nie mam pasji, nie mam wykształcenia, nie mam życia. Co robić? Narzeczony zachęca mnie do pójścia do specjalisty. Chodziłam. Niby było fajnie ale życie wciąż było za ciężkie. Mam wrażenie ze jestem taka jedyna i nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Mam 21 lat, a czuje się jak niemowlę potrzebujące nieustannej opieki i kogoś kto podejmowałby za mnie wszystkie decyzje życiowe…
Jak zachować spokój i nie popadać w skrajną agresję i nie obwiniać się o swoje ja?
Jak zachować spokój i nie popadać w skrajną agresję i nie obwiniać się o swoje ja?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!