
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, zaburzenia lękowe
- Stresuję się...
Stresuję się podczas spotkań u psychologa, psychiatry. Teraz mam iść na psychoterapię i boję się, że będzie tak samo...
Petysana
Magdalena Mnichowska
Jeśli powie Pani o tym swojej psychoterapeutce, psychiatrze i psycholog, to myślę, że właśnie nad tym mogłaby Pani pracować. Trzeba im tylko o tym szczerze powiedzieć, nikt Pani za to z gabinetu nie wyrzuci ;) Bardzo wielu pacjentów odczuwa lęk przed spotkaniami ze specjalistami, warto przyjrzeć się temu skąd ten lęk się bierze i co można z nim zrobić, potraktować go jako objaw. Pani nie jest tym lękiem ani swoją fobią społeczną. Jeśli Pani i psychoterapeutka zjednoczycie siły przeciwko tym objawowi, to jest duża szansa, że uda się go zmniejszyć, a przy okazji zbudować silną relację terapeutyczną. Psychoterapia polega właśnie na tym, żeby uczyć się budować zdrowe, bezpieczne relacje, warto w tym procesie być szczerym, mówić o swoich lękach i powoli uczyć się je przekraczać, wtedy ma on dużą szansę powodzenia. Życzę powodzenia na psychoterapii!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
TwójPsycholog
Dzień dobry,
fobia społeczna może sprawiać, że trudno nam jest otwierać się przed innymi, znaleźć odpowiedzi na pytania czy nawet wyjść z domu. Najważniejsze, żeby powiedziała Pani o swojej niechęci, stresie, lęku już na początku spotkania z psychoterapeutką. Tak samo powiedzieć to również psycholożce i psychiatrce. Ważne, by specjalistki, które mają Panią wspierać, mogły to robić w tym, w czym Pani potrzebuje. Z kolei psychiatrka będzie mogła dobrać odpowiednią farmakoterapię.
Powodzenia!

Zobacz podobne
Od lat zmagam się z ogromnym lękiem przed wymiotowaniem. Zaczęło się to już w dzieciństwie i utrzymuje się do dziś (w tym roku skończyłam 19 lat). Zdarza się, że ten właśnie lęk paraliżuje moje codzienne życie (szukam wokół siebie dostępnych toalet, gdy ktoś ma jakieś zatrucie pokarmowe, odliczam dni od kontaktu z tą osobą, jakoby to miało zapobiec zarażeniu ewentualną chorobą wywołującą wymioty, noszę ze sobą zawsze woreczki jednorazowe, unikam dużych skupisk ludzi i dzieci).
Zastanawiam się, czy to jest etap, kiedy powinnam myśleć o psychoterapii?

