Paweł Cisowski
Dzień dobry Panie Piotrze,
Zjawisko, o którym Pan pisze, jest dość powszechne w społeczeństwie i w psychologii mówi się o nim jako o syndromie oszusta (z ang. impostor syndrome). Osoba, która mierzy się z tym syndromem, wątpi zarówno we własne kompetencje, jak i swoją uczciwość. Dość często uważa, że sukces, który osiągnęła, jest dziełem przypadku, chwilowym szczęśliwym zrządzeniem losu. Pomimo namacalnych dowodów z zewnątrz syndrom oszusta powoduje, iż osoba czuje się cały czas niewystarczająca. Towarzyszy jej również duży lęk o to, co się stanie, gdy zostanie w jakiś sposób zdemaskowana. Pojawia się w głowie dużo pytań, które rozpoczynają się od słów: „A co jeśli...?”. Posługując się podanym przez Pana przykładem: „A co jeśli ktoś zorientuje się, że nie jestem aż tak kompetentny, jak się wszystkim wydaje?”. Sam syndrom nie jest klasyfikowany jako zaburzenie psychiczne, ale niezaopiekowany odpowiednio może wpływać na poczucie własne wartości, samoocenę, jak i ogólną jakość życia.
Warto zatem przede wszystkim przyjrzeć się własnym negatywnym przekonaniom i spróbować je modyfikować i poszerzać (najlepiej z pomocą psychoterapeuty).
Dobrym rozwiązaniem może okazać się również pewna zmiana nawyków, m.in. zaprzestanie porównywania się z innymi.
Warto również podzielić się z najbliższymi tym, co wywołuje w Panu lęk. Już samo nazwanie tego powoduje osłabienie lęku, a dodatkowo można także otrzymać dużo wsparcia od ludzi, którzy mogą mierzyć się z podobnym problemem.
Pozdrawiam serdecznie
Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR












