Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jaki skutek dla psychiki może wywołać życie w partnerstwie z narkomanem

Jaki skutek dla psychiki może wywołać życie w partnerstwie z narkomanem, długotrwałe i regularne zostawanie samej po nocy, opuszczanie przez partnera? Nie mieszkam z partnerem już, czuję nocne lęki, tęsknotę i potrzebę, żeby przy mnie ciągle był. Czy to minie?
Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Dzień dobry,

Z tego co piszesz - twój styl przywiązania jest oparty na lęku i bardzo przeżywasz rozłąkę. Może poza uzależnieniem partnera, równocześnie doświadczasz współuzależnienia od niego? Zastanów się czy w twoim domu rodzinnym też miałaś podobne sytuacje np.: nieobecność rodzica/rodziców, wysoka amplituda emocji, uzależnienia rodziców itp. 

Proces wyjścia z uzależnienia od osoby - nie jest łatwym procesem i dobrym krokiem jest pójście na terapię by zbadać schematy, które nie pozwalają Ci na budowanie zdrowszej i bezpieczniejszej relacji.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Życie z osobą uzależnioną od narkotyków wywiera znaczny wpływ na zdrowie psychiczne i emocjonalne drugiej osoby. Sytuacje, takie jak długotrwałe i regularne zostawanie w nocy czy opuszczanie przez partnera, generują wiele negatywnych uczuć i skutków dla psychiki. Rozmowa z psychoterapeutą pomaga w zrozumieniu swoich uczuć, zdobyciu narzędzi które poamagają w radzenia sobie w tak trudnej syuacji. Natomiast edukacja na temat uzależnień może pomóc w zrozumieniu, że zachowania partnera nie zawsze zależą od Ciebie. Są też grupy wsparcia dla osób, których partnerzy mają problemy z uzależnieniem, tam można dzielić się doświadczeniami i słuchać historii innych osób w podobnych sytuacjach.

Siły życzę i pozdrawiam serdecznie

Usunięty Specjalista_tka

Marek Dudek

Marek Dudek

Dzień dobry,

Zapewne przeżywa Pani żałobę po relacji. Żałoby się nie leczy, przeżywa się ją. Pomaga w tym relacja z najbliższymi, przyjaciółmi lub rozmowa z psychologiem.

Pozdrawiam

Marek Dudek

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Życie w partnerstwie z osobą uzależnioną od narkotyków i doświadczanie długotrwałego zostawania samej po nocach może wywołać skutki dla psychiki. Może to prowadzić do uczucia lęku, tęsknoty, niepokoju i potrzeby bycia blisko partnera. Te emocje są zrozumiałe w kontekście trudnej sytuacji. Czy to minie, może zależeć od wielu czynników, w tym od tego, jak radzisz sobie z tymi emocjami oraz od zmian, które zachodzą w twoim życiu. Warto zwrócić uwagę na swoje zdrowie psychiczne i znaleźć wsparcie w troskliwych relacjach, działaniach samo-pomocowych i w kontekście terapii, jeśli czujesz, że to potrzebne.

Pozdrawiam 

Karolina Białajczuk

Małgorzata Jabłońska-Trautman

Małgorzata Jabłońska-Trautman

Dzień dobry, życie z osobą uzależnioną dostarcza wielu trudnych emocji i przeżyć, ktore wpływają znacząco na zachwianie stabilności psychicznej i poczucie bezpieczeństwa. Opisane przeżycia mają komponentę zależnościową- nie pogodzenie się z utratą, odejściem, pomimo doświadczania negatywnych emocji od partnera. 

Zachęcam do podjęcia psychoterapii.

 

Małgorzata Jabłońska-Trautman 

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat.
Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat. Ma dziewczynę, która mieszka 300 km od nas. Życzy sobie aby go tam wozić co weekend. Pasierb nie ma do nas szacunku, wyzywa nas, przeklina i ogólnie robi co chce. W domu nie pomaga nic. Nie wynosi naczyń, nie pomaga na podwórku, nawet ubrań do prania nie wynosi. Już raz zatrzymała go policja z narkotykami. Pytanie jest takie, czy możemy zabronić mu wyjazdów do dziewczyny?
Jak radzić sobie z poczuciem niepokoju z powodu rodzica uzależnionego od alkoholu?

Hej wszystkim. Bardzo proszę pomóżcie mi, doradźcie co powinnam zrobić. Mam 30 lat, 2 dzieci, męża. Mieszkamy 2km od mojego domu rodzinnego, rodziców. 10 lat temu zachorowałam na raka. Mój tata nie mógł sie z tym uporać, więc poszedł w najłatwiejszą droge odreagowania, czyli alkohol. Od 2 lat leczy sie na depresję. Chodzi normalnie do pracy, ale w tygodniu zdarza mu sie zaglądnąć do kieliszka zwłaszcza w sobote. Jest czasem wtedy niemiły dla mamy, ale na szczęście sie to rzadko zdarza. Jak atmosfera opadnie, jest już taki jak zwykle. Przeprasza mamę, wiem, że ogromnie ją kocha, ale nałóg też jest bardzo silny. Widzę, że z tym walczy, ale czasem jest różnie. W tym całym poście meritum tego jest to, że ja nie umiem sie odciąć. Co chwile po południu dzwonie do mamy, gdzie tata jest, co robi, czy wrócił już z warsztatu, a jeśli tak to w jakim stanie. Widzę, że ją też to mocno irytuje, bo niby dzwonie o jakąś pierdołę, ale ona wie, że to tylko pretekst. Chciałabym sie odciąć, skupić sie na swojej rodzinie, bo mąż mówi, że wieczorem ciężko ze mną wytrzymać, bo chodzę jak na bombie co sie wydarzy, czy wróci podpity czy nie. Tata naprawdę wiem, że sie chce zmienić, sam z siebie poszedł do psychiatry, nawet ma tabletki na alko, ale chyba słabo działają. Pomóżcie, bo zwariuje. Wieczorami ciągle mnie boli brzuch, ciągle czuje napięcie, lek, obawę. Boję sie.

Czuję się samotna, bezsilna, jestem wykończona. Trafiałam na przykre doświadczenia, jestem uzależniona od substancji. Wszyscy zostawiają mnie samą - proszę o pomoc
Jak mam sobie poradzić sama? Gdzie znaleźć kogoś, kto będzie chciał ze mną utrzymywać relacje? Moi rodzice w dzieciństwie traktowali mnie dobrze, później relacje z nimi pogorszyły się zupełnie. Wyrzucili mnie z domu i na gwałt musiałam szukać innego lokum. Potem donieśli na mnie do OPSu, bo syn w okresie buntu trochę pomarudził i olaboga, trzeba ratować. Potem trafiłam na toksycznego partnera, który był alkoholikiem. Z tego wszystkiego sama zaczęłam nadużywać pewnych substancji, żeby mieć siłę zmierzyć się z tym wszystkim. Aktualnie korzystam z tego sporadycznie, czego obecny partner nie rozumie. Sam będąc straumatyzowany, co większy problem, ucieka zostawiając mnie samą. Przyjaciółka, której bardzo pomagałam traktowała moje rady jako sterowanie i też zakończyła relacje. Brat, który widział mnie w stanie największego załamania, z pogardą stwierdził, że moja rozpacz jest od narkotyków i też mnie porzucił. Czuję się bardzo samotna, pozostawiona z "bałaganem", na który nie mam już siły. Wszyscy się ode mnie odwracają, wymagają więcej niż jedna kobieta jest w stanie udźwignąć. Nieważne jak się staram, nikt mnie nie docenia. Od połowy sierpnia marzę, żeby już to się skończyło, żeby ktoś przez przypadek mnie potrącił, żebym padła z przemęczenia.
Kryzys - uzależnienie od hazardu
Ile warte jest życie? Mam 35 lat od 17 z przerwami gram. Wiem i mam świadomość, że to patologiczny hazard. Najgorsze rzeczy jakie zrobiłem to przegrałem prawie wszystkie pieniądze na budowę domu. Jednak podniosłem się i udało się wszystko naprawić. Minęły 3 lata a ja znowu przegrałem 150tys i z tego już się chyba nie podniose. Mam 2 wspaniałych dzieci, żonę, dom, dobrą pracę, ogólnie życie "teoretycznie jak w bajce". A od tygodnia myślę ciągle o samobójstwie niedługo odezwą się w sprawie długów. Jestem maksymalnym idiotą z nałogiem. Za te pieniądze mogłem dla rodziny zrobić wszystko, a przybiłem sobie kolejne gwoździe do trumny. Musiałem to komuś napisać. Pozdrawiam
Silne emocje i przyjemność związana z oglądaniem scen opiekuńczości - skąd bierze się ten nietypowy fetysz?
Dzień dobry. Mam pewne pytanie. Nie rozumiem, skąd bierze się mój dość dziwny fetysz. Ogólnie rzecz ujmując, chodzi o to, że sprawia mi przyjemność oglądanie scen z pewnego filmu. Chodzi o film, w którym młoda dziewczyna z amnezją trafia do szpitala psychiatrycznego , a tam opiekuje się nią pewna kobieta- psychiatra. Jest ona dla niej bardzo dobra, ciepła i opiekuńcza. Gdy widzę sceny, w których przejawia się jej opiekuńczość i czułość co do tej dziewczyny, robi mi się przyjemnie ciepło, a serce szybko bije. Nie jestem podniecona, ale odczuwam silne emocje. Muszę chociaż raz na dzień obejrzeć parę tych scen, bo w przeciwnym razie czuję jakiś niedosyt. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Czy mogę prosić o analizę wyżej wymienionego fetyszu? Pozdrawiam.
zakupoholizm

Zakupoholizm – objawy, przyczyny i sposoby leczenia

Zakupoholizm to uzależnienie behawioralne o destrukcyjnym wpływie na życie osobiste i finanse. Charakteryzuje się kompulsywną potrzebą robienia zakupów pomimo negatywnych konsekwencji. Poznaj jego objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia.