
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia
- Zaczynam obawiać...
Zaczynam obawiać się, że mój partner ma problem z alkoholem. Zawsze robi sobie mocniejsze drinki...
Atrayuu
Daria Kamińska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Krokosz
Jeśli się Pani obawia o zdrowie męża, to może mu Pani powiedzieć o swoich uczuciach i porozmawiać z nim na ten temat. Może się Pani również skonsultować w tej sprawie ze specjalistą psychoterapii uzależnień, który dokładnie przyjrzy się tej sytuacji. Być może rozwieje Pani obawy lub zasugeruje wizytę w poradni uzależnień i ewentualną dalszą terapię.
Usunięty Specjalista
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na Pani pytanie, myślę, że szczera rozmowa o swoich spostrzeżeniach i obawach może spojrzeć szerzej na pojawiające się w Pani głowie myśli. Może to co Pani zauważa jest czubkiem góry lodowej i dużo znajduje się pod powierzchną. Uzależnienie od alkoholu jest chorobą i charakteryzuje się głodem alkoholowym, utratą kontroli nad piciem, alkoholowym zespołem abstynencyjnym, zmianą tolerancji, koncentracją życia wokół alkoholu i piciu pomimo ponoszenia oczywistych szkód. Aby dokonać diagnozy i sprawdzić, czy jest to uzależnienie warto zgłosić się do poradni uzależnień, internisty lub psychologa czy psychoterapeuty.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Dagmara Łuczak
Dzień dobry.
To, co Pani zauważa, nie musi od razu oznaczać uzależnienia, ale nie jest też bez znaczenia i warto temu się przyjrzeć spokojnie, bez bagatelizowania ani paniki. Sam fakt, że partner pije głównie w sytuacjach towarzyskich, a nie na co dzień, nie wyklucza problemu, ponieważ trudność z alkoholem nie zawsze zaczyna się od codziennego picia, lecz często od sposobu i intencji picia. Jeśli ktoś systematycznie dolewa sobie więcej, pije szybciej niż inni i wyraźnie dąży do stanu upojenia, może to świadczyć o tym, że alkohol pełni dla niego funkcję regulowania napięcia, rozluźniania lub ucieczki od emocji. Z drugiej strony jednorazowe lub sporadyczne zachowania w takim stylu nie są jeszcze diagnozą i nie oznaczają automatycznie uzależnienia. Kluczowe jest obserwowanie powtarzalności, reakcji na ograniczanie alkoholu oraz tego, jak partner reaguje na Pani niepokój. Jeśli rozmowa na ten temat spotyka się z agresją, zaprzeczaniem, umniejszaniem lub odwracaniem uwagi, to jest to sygnał ostrzegawczy. Jeśli natomiast potrafi on spokojnie o tym porozmawiać i zastanowić się nad swoim zachowaniem, jest to raczej oznaka, że ma kontrolę. Pani obawy nie są paranoją, bo wynikają z obserwacji konkretnego zachowania, ale na tym etapie bardziej zasadne jest uważne przyglądanie się sytuacji i szczera rozmowa niż stawianie jednoznacznych wniosków. Ważne jest też, aby nie ignorować własnego dyskomfortu, bo Pani intuicja często jako pierwsza sygnalizuje, że coś wymaga uwagi.
Pozdrawiam,
Dagmara Łuczak psycholog

Zobacz podobne
Dzień dobry, piszę w sprawie pewnego problemu, z którym zmagam się od pewnego czasu i chciałbym prosić o poradę. Od początku żyłem z depresją oraz fobią społeczną około 15 lat, myślałem, że to normalne. W wieku 26 lat udałem się na psychoterapię, na początku w nurcie psychodynamicznym + farmakoterapia, nastąpiła duża poprawa, ale wspólnie z psychoterapeutą zdecydowaliśmy, że lepsza na tamten okres będzie dla mnie terapia CBT. W tym czasie poczyniłem wielkie postępy, na początku samotne wyjścia do kina, następnie wolontariaty. Pod koniec terapii zdecydowałem się na wolontariat typowo społeczny – festiwal (tysiące osób, i ja, gdzie byłem wszędzie widoczny, ubrany w odblaskową koszulkę – mam 2 m, niezapomniane chwile). Po tym okresie chodziłem na inne wolontariaty, wybierałem się na wydarzenia sportowe, zmieniłem pracę, obecnie kończę studia. Ogólnie jestem zadowolony z tej sfery życia… Ale mam dwa dylematy/problemy – brak drugiej połówki, strach przed podejściem na ulicy do obcej dziewczyny, rozmowy sam na sam w sytuacjach z kontekstem (wolontariaty, kursy tańca). Odczuwam coraz większą presję na sobie. Usunąłem wszystkie aplikacje randkowe, w moim przypadku nic nie dawały. Tutaj myślę zapisać się na jakiś kurs podrywu lub przy pomocy coacha naprawić głowę, ale myślę, że problem leży gdzieś indziej. Główny problem, dla którego zwracam się o pomoc, może być w mojej opinii problemem w kwestii poznawania osób – jest uzależnienie od pornografii. Podczas terapii wspominałem o tym, ale nie skupiłem się bardzo na tym, ponieważ wtedy nie widziałem problemu. Były poruszane kwestie tego, ale wtedy były gorsze problemy. Problem zauważyłem wtedy, kiedy np. rozmawiałem z kimś lub nie miałem odwagi podejść/zagadać na żywo, lub po wydarzeniach, gdzie jest dużo dziewczyn, zaczynałem uciekać w porno i trwało to ciągiem przez kilka dni, najczęściej 2–3. Obecnie jestem coraz bardziej świadomy tego i podejmuję próby walki z tym. Miałem 41 dni abstynencji przed wakacjami, obecnie można powiedzieć, że wygląda to następująco: 10–20 dni i „padam” 2–3 dni, i znów 10–20 dni abstynencji. Chciałbym z tym skończyć, bo tracę energię na to dziadostwo. Siłownia 2x w tygodniu, kursy tańca, kąpiel w zimnej/chłodnej wodzie, ale ciężko się tego pozbyć. Nie wiem, co mogę więcej zrobić, aby przestać. Są może jakieś książki lub inne rzeczy, które mi pomogą? Chciałbym wznowić terapię ukierunkowaną na lęk społeczny, pracę z napięciem i uzależnieniem behawioralnym. Mam pytanie: czy przy moich trudnościach lepiej byłoby pracować z terapeutą mężczyzną czy kobietą (biorąc pod uwagę lęk w kontaktach z kobietami)?

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
