
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Mąż odtrącił mnie...
Mąż odtrącił mnie po operacji guza mózgu - dlaczego tak jest?
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Mimo najszczerszych chęci, nie mamy takiej mocy przewidywania tego, co rozgrywa się w myślach i uczuciach drugiego człowieka, dopóki nam o tym nie powie. Można snuć w tej sprawie różne hipotezy, m.in. taką, że dystans emocjonalny pomaga mężowi radzić sobie z ta sytuacja, ale równocześnie można widzieć to w zupełnie inny sposób, np. taki, że wypaliło się w nim uczucie do Pani, a pozostało uczucie odpowiedzialności. Tak czy inaczej byłyby to tylko spekulacje. To co słyszę, to jak bardzo Pani jest trudno, jak czuje się Pani odtrącona i osamotniona i jak bardzo potrzebuje Pani czułości i troski czego nie dostaje. Te i zapewne inne uczucia związane z chorobą wymagają zaopiekowania i dobrze to robić z profesjonalna pomocą psychologa/psychoterapeuty. Są miejsca, gdzie osoby chorujące przewlekle mogą otrzymać bezpłatną pomoc psychologiczną (trzeba sprawdzać w swoim miejscu zamieszkania) lub może to Pani zrobić prywatnie. Warto nie zostawiać tej sprawy i zająć się sobą. Pozdrawiam Magdalena Bilinska-Zakrzewicz

Zobacz podobne
Dzień dobry. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo duży problem z kobietą, która ma problemy psychiczne. Jej problem polega na tym, że ma problemy z adaptacją otoczenia, depresję poporodową+ odebranie jej córki przez Mops.
Jej były partner bił ją przez 6 lat prawie i w dodatku wynosił z domu rzeczy, które później sprzedawał.. Kobietą powinna brać tabletki, które jej przepisał psychiatra (ZOLTRAL), o ile dobrze pamiętam tak nazywają się te tabletki..
Jesteśmy razem w związku już z 3 miesiące i miałem nadzieję, że udźwignę ten ciężar, ale niestety nie dam rady, próbuje wszystkiego, ale z jej strony jest jakaś ściana.
Po kłótniach każe mi się wyprowadzać, wyrzuca mnie albo ja sam wychodzę, bo nie daje sobie rady.
Tylko niestety albo biega za mną po mieście, albo nachodzi moich znajomych i moją rodzinę w poszukiwaniu mnie.
Wczoraj kolejna niefajna sytuacja. Po północy przyszła na plac do moich rodziców i stała pod drzwiami i podsłuchiwała przez drzwi czy mnie tam nie. Mam dość chciałbym się uwolnić od niej.. proszę pomóżcie mi

