Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy zmienne nastroje i 'atak snu' mogą wskazywać na potrzebę pomocy specjalisty?

DK

Od jakiegoś czasu mam problemy emocjonalne. Nawet parę razy dziennie potrafi zmienić mi się humor z neutralnego na głęboki smutek. Nie potrafię być prawdziwie szczęśliwy. Podczas kłótni/omawiania trudnego tematu z partnerką potrafię dostać "atak snu", czyli mam na tyle mocną potrzebę zaśnięcia w danym momencie, że w najbliższych minutach mimo prób zażegnania tego jakimś napojem bezalkoholowym np kawa albo zajęciem się czymś innym po prostu i tak za moment zasnę i spędzę na spaniu parę godzin. Od długiego czasu nie umiem pozbyć się z głowy przykrych sytuacji pełnych niezrozumienia, wytykania bierzących błędów i narastających kolejnych oczekiwań gdzie obecnym jeszcze do końca nie umiem sprostać. A ciągle dochodzą kolejne które czuję, że pogarszają mój stan jeszcze bardziej. Nie czuję, że mogę być sobą tylko ciągle muszę być dostosowany pod kogoś i dla kogoś rzadko z "miarodajnym" odwdzięczaniem się w moją stronę. Czy potrzebuję pomocy specjalisty?
Dzień dobry, Do specjalisty warto się udać wtedy, gdy jakieś problemy utrudniają codzienne funkcjonowanie. Z Pana opowieści wnioskuję, że w Pana życiu nawarstwiają się trudności, z którymi trudno sobie poradzić i które obniżają Pana nastrój. Wizyta u psychoterapeuty może być dobrym pomysłem na poukładanie tych spraw w głowie, na sprawdzenie, co utrudnia Panu radzenie sobie oraz naukę tego radzenia. Już same pierwsze konsultacje z psychoterapeutą pozwolą sprawdzić, czy taka forma pomocy może wnieść zmianę w Pana życiu. Powodzenia! Z pozdrowieniami Katarzyna Pigulska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zachęcam do kontaktu ze specjalistą, na początku może to być psycholog. W zależności od trudności albo pomoże albo odeśle do innego specjalistą. Osoba wspierająca pomoże ponazywać sytuację, może wydobyć trudne emocje.
Dzień dobry, już na wstępie wypowiedzi napisał Pan o odczuwanych problemach emocjonalnych. W związku z tym wydaje się być zasadne, żeby porozmawiać ze specjalistą. Spotkania konsultacyjne służą m.in. temu, żeby wspólnie zrozumieć Pana trudności i potrzeby a następnie ustalić kierunek działań. Pozdrawiam serdecznie, Magda Słupek
Dzień dobry, biorąc pod uwagę opisaną przez Pana sytuację, wydaje się, że pomoc specjalisty mogłaby być przydatna. Szczególnie zastanawia mnie ostatnie zdanie dotyczące dostosowywania się do innych oraz problemy z atakami snu, które wydają się być sposobem na uniknięcie konfrontacji, co oczywiście jest tylko hipotezą, a więcej można byłoby powiedzieć po konsultacji psychologicznej. Pozdrawiam, Paulina Bil
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Wstyd po rozwodzie z powodu zdrady i lęk przed spotkaniem byłej żony z nową partnerką
Dzień dobry. Jestem 2 lata po rozwodzie (rozwód z mojej winy zdrad) poznałem nowa kobietę chce z nią żyć a nadal odczuwam uczucie wstydu żeby z nią wyjść na miasto. Boje się spotkać była żonę jak sobie poradzić z tym uczuciem i strachem ?
10 odpowiedzi
Jak radzić sobie z ciągłymi niepowodzeniami w relacjach i karierze?
Dzień dobry, Jak sobie radzić z sytuacją, gdzie postanowiłeś sobie kilka celów w życiu, m.in. znalezienie drugiej połowy czy zmianę pracy i odnosisz na tym polu porażki. Poznajesz dziewczynę o wspólnych zainteresowaniach, która z Tobą się cztery miesiące spotyka. Daje sygnały, że jest zainteresowana, całuje się z Tobą, wysyła serca ...i stwierdza, po czterech miesiącach, że "to nie to". Jak podejść do sytuacji, gdzie starasz się o pracę na pewnym stanowisku. Znajomi ci mówią, i sam wiesz to, że masz odpowiednie kwalifikacje na to stanowisko, a ta dziedzina jest Twoją pasją. Po czym dowiadujesz się, że przyjęli na to miejsce osobę, znajomą dyrektora, która nie ma o tym pojęcia. Chcesz wydać książkę o znanej osobie, a ta nie pozwala Ci napisać niewygodnej prawdy. Jak sobie radzić z sytuacjami, kiedy wiesz, że na coś zasługujesz, na coś cię stać, a ciągle zderzasz się, ze ścianą. Ile można ponosić wkoło porażek, kiedy świat nie chce ci dać tego co pragniesz.
6 odpowiedzi
Czy wcześniejsze problemy z odżywianiem (zaburzenia odżywiania, anoreksja), może być powodem rozpadu związku.
Dzień dobry, czy wcześniejsze problemy z odżywianiem (zaburzenia odżywiania, anoreksja), może być powodem rozpadu związku. Partnerka wiele lat temu miała problem z anoreksją, z którym sobie "teoretycznie" poradziła. Od jakiegoś czasu problem wagi niestety powraca (162cm/45kg), jest to jednak tłumaczone gorszym okresem, stresem (osobiście nie widzę problemu z głodzeniem się, ale porcje jedzenia zmalały). Jednym z tych powodów jest pogorszenie i rozpad naszego związku, który dla mnie nie do końca jest zrozumiały. Partnerka tłumaczy go wygaśnięciem uczucia (przez różnicę odległości nie mieszkaliśmy razem, co było głównym powodem), obawami co będzie, odpowiedzialnością za mnie (przeprowadziłem się do niej, rezygnując z pracy). W związku zaczęła odczuwać duszność, ograniczenia, zawłaszczenie przestrzeni (nigdy się wzajemnie nie ograniczaliśmy i po zamieszkaniu razem pod tym względem nic się nie zmieniło), strach. Ze swojej strony odczułem u partnerki zmiany nastroju, złe samopoczucie, smutek. W związku byliśmy zgodni, mieliśmy wspólne pasje i zainteresowania i fajnie się rozumieliśmy a 'jedyne' konflikty były ze względu na to, że mieszkaliśmy zbyt długo oddzielnie (4 lata - i to była moja wina). Ponieważ bardzo martwię się o swoją "byłą" partnerkę, to czy cała ta sytuacja może mieć coś wspólnego z wcześniejszymi problemami odżywiania, strachem przed zmianami, przed wejściem w stały związek?
2 odpowiedzi
Czuje sie niedoceniana i ponizana przez rodzine - jak radzic sobie z krytyka, przeciazeniem i czarnymi myslami?

Nie wiem już, co mam zrobić, żeby rodzina w końcu przestali traktować mnie jak leniwego, niewdzięcznego człowieka, który nic nie robi. Pracuję, dokładam się do domu, gotuję, sprzątam, piorę, robię zakupy i mimo tego mam wrażenie, że nikt kompletnie nie widzi niczego, co robię. Co z tego, że zrobię zakupy i nagotuję obiadu dla całej rodziny i jeszcze kilka razy upewnię się, że moje rodzeństwo jest najedzone? Co z tego, że zjedzą mi ostatnie wędliny z lodówki, które kupiłam za swoje pieniądze? Co z tego, że posprzątam po nich kibel, bo przecież po załatwieniu się samemu po sobie posprzątać już nie można? Co z tego, że piorę, sprzątam, robię zakupy i dokładam się do domu? Ważne przecież, że nie umyłam podłogi w garażu i to już znaczy, że jestem leniwa i jestem porażką. Wszystko, co robię, jest traktowane jak oczywistość, a wystarczy jedna rzecz, której nie zrobię, żeby cała reszta przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Moi rodzice widzą każdą moją wadę, każdy błąd i każdą rzecz, której nie zrobiłam, ale mają kompletnie zamknięte oczy na moje dobro, moje sukcesy, moją pracę i wszystko, co jednak robię. Nigdy nie paliłam, nigdy nie piłam, nie miałam patologicznego towarzystwa ani problemów z prawem. Nie byłam uczennicą na same piątki, ale też nigdy nie miałam problemów z nauką, skończyłam szkołę i bez większych problemów znalazłam pracę. Nie prowadziłam jakiegoś patologicznego życia, a mimo tego we własnym domu jestem traktowana, jakbym była największym problemem tej rodziny. Teraz mam wrażenie, że również moi młodsi bracia zostali przez rodziców tak nastawieni, że patrzą na mnie dokładnie tak samo. Coraz częściej czuję, że nie mam już rodziny. Czasami zastanawiam się, czy może kiedyś zrobiłam albo powiedziałam coś, czego nawet nie pamiętam, co sprawiło, że zobaczyli we mnie wroga i od tamtej pory wszystko, co robię, jest odbierane przeciwko mnie. Czuję, jakbym żyła z ludźmi emocjonalnie niedojrzałymi, którzy na mojej porażce próbują się dowartościować i którzy potrzebują, żebym była tą gorszą, żeby sami mogli poczuć się lepiej. Wracam styrana z pracy, a oni potrafią być zdziwieni, że jestem zmęczona, jakbym była jakąś maszyną, która ma po pracy dalej sprzątać, gotować i spełniać wszystkie oczekiwania. Nie mam pieniędzy, żeby się wyprowadzić, więc czuję się uwięziona we własnym domu. Doszło do tego, że serio myślę o spakowaniu rzeczy i zamieszkaniu w samochodzie, bo chyba wolałabym spać w aucie niż codziennie wracać do miejsca, w którym czuję się jak ktoś niewystarczający i bezwartościowy. I chcę zaznaczyć, że to, co tutaj napisałam, to jest może mały procent tego, co naprawdę dzieje się w domu, i tego, jak się przez to wszystko czuję. Nie jestem w stanie opisać całej skali tego, co dzieje się między nami. Najbardziej dobija mnie to, że naprawdę nie wiem, czego oni ode mnie jeszcze chcą. Ile można dawać z siebie, zanim człowiek po prostu się wypali? Mam już takie momenty, że przychodzą mi do głowy najczarniejsze myśli i zastanawiam się, czy gdybym po prostu zniknęła, to wtedy wreszcie dotarłoby do nich, ile mnie kosztowało życie w tym domu. Chcę, żeby ktoś w końcu zauważył, że też się staram, że też pracuję, że też mam swoje granice i że nie jestem tylko zbiorem wad i porażek. Jestem potwornie zmęczona tym, że moje dobro, moje sukcesy i moja praca są dla nich niewidzialne, a każda moja słabość jest natychmiast wykorzystywana przeciwko mnie. Czuję się samotna wśród własnej rodziny i naprawdę zaczynam nie wiedzieć, ile jeszcze jestem w stanie to znosić.

2 odpowiedzi
TW! Zauważam, że nie radzę sobie, jestem przeciążona. Zmagam się z zaburzeniami, przeszłam niedokonane samobójstwo, nie mam dobrych relacji z siostrą.
Witam, jestem osobą, która rok temu w szpitalu psychiatrycznym się powiesiła, ale mnie odratowali, ciężko mi było dojść do siebie a pod koniec wakacji mój kuzyn dokonał samobójstwa i nie dość, że mam problemy z moją siostrą to nie potrafię sobie tego wszystkiego poukładać. Miałam już parę sytuacji, co chyba tylko ktoś z góry mnie chroni, ale nawet, kiedy doszło do rękoczynu pomiędzy mną a moją siostrą, to czuję, że niekiedy tracę kontrolę. Nawet na ostatnim spotkaniu z panią psycholog nową to wyszłam w trakcie wizyty, a psychoterapii jeszcze od pewnego czasu nie miałam regularnej. Ale czuję, że są dni, gdzie zaczynam się gubić, ale to nie wszystko, mimo że biorę leki to niekiedy muszę zmieniać pory leków, bo pracuję na zmiany, a na chwilę obecną nie mogę zmienić pracy ze względu na kredyt i nieopłacone rzeczy, jakie zostały po ostatnim pobycie rok temu. A drugiej narazie tak dobrze płatnej pracy nie znajdę . I tu właśnie w takiej sytuacji jestem i sygnały (moje zachowania) już mi pokazują, że nie daję rady.
1 odpowiedź
Czy po rozstaniu po 9 latach zwiazku mozna uratowac relacje, gdy kontakt z bylym partnerem znow sie poprawil?
Gdy po 9 latach związku zerwaliśmy potem był słabszy kontakt a teraz jest znów lepiej. Czy można jeszcze uratować związek?
11 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: osoba otulona kocem na ławce, przyjaciółka podaje słuchawkę telefonu, obok świeczka

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!