
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, traumy
- Czuję ból...
Czuję ból funkcjonując z ojcem, który wiecznie mi uniża, uważa się za nie wiadomo kogo. Siostra zawsze była traktowana inaczej.
Patrycja Kozłowska
Zachowania ojca, które Pani opisuje są zachowaniami przemocowymi. Jest to bardzo trudna i przykra sytuacja. Rozumiem Pani ból i poczucie niesprawiedliwości oraz chęć zrozumienia skąd te różnice w traktowaniu Pani i Pani siostry. Obawiam się niestety, że odpowiedzi na to pytanie nie jest w stanie Pani nikt udzielić. Co więcej nie istnieje żaden racjonalny powód ani uzasadnienie takiego zachowania. Wiedza na ten temat nie sprawiłaby, że poczułaby się Pani lepiej. Ważne jest to by znała Pani swoją wartość, granice i wiedziała, że nikt nie ma Pani prawa tak traktować.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z Pani opisu wynika, że bardzo źle się Pani czuje w relacji z ojcem. Mimo terapii psychologicznej odczuwa Pani smutek, żal, ma poczucie niesprawiedliwości, co wydaje się zrozumiałe w tej sytuacji. Myślę, że odpowiedź na pytanie dlaczego ojciec w ten sposób postępuje jest trudna, zważywszy, że w stosunku do Pani siostry jego zachowanie jest kompletnie inne. Z tego co Pani pisze, mimo faktów takich jak ukończenie studiów czy radzenie sobie ogólnie w życiu, stosunek ojca do Pani się nie zmienił i chyba można przypuszczać, że to nie nastąpi. Natomiast może Pani zmienić swoje zachowanie , a przede wszystkim myślenie. Jak rozumiem nie chce Pani całkowicie zerwać relacji z ojcem ale może Pani np. zadbać o siebie, o swoje potrzeby, nie zwracać uwagi na obraźliwe słowa lub wręcz przeciwnie spróbować przekazać spokojnie prawdę, że skończyła Pani studia itp.
Życzę wszystkiego dobrego
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Witam,
mam w tym roku 20 lat i studiuję zaocznie w Poznaniu. Jestem przed ostatnimi egzaminami w tym roku, ale martwię się, czy zdam przez moją sytuację w domu. Moi rodzice cały czas się kłócą z różnych powodów – zazwyczaj o pieniądze. Mój ojciec jest byłym alkoholikiem (ma niebieską kartę, więc nie pije) i przez jego problem zawsze była u nas bieda. Moja mama nie radzi sobie finansowo i nie ma na nic pieniędzy, a mój ojciec twierdzi, że ma ona inne konta bankowe albo że ma „miliony” na koncie i go oszukuje.
Mama próbuje nakłonić ojca do dzielenia się wypłatami, ale on zawsze swoje. Przepieprza na wszystko pieniądze. W maju miał ponad 4000 zł wypłaty, a po kilku dniach zostało tylko 600 zł. Nie daję sobie rady psychicznie i dlatego coraz częściej uciekam do chłopaka, który mieszka kawałek ode mnie. Czuję się u niego lepiej i się nie stresuję, ale mojej matce to przeszkadza. Za każdym razem, jak chcę do niego jechać, to robi awanturę i mnie wyzywa, że mam sobie robotę znaleźć (chociaż mówiłam jej, że po egzaminach znajdę sobie pracę).
W zeszłym tygodniu wróciłam od niego i zamiast przyjechać w poniedziałek, to byłam we wtorek rano. Mama popłakała się i mnie o to wyzywała, jak za każdym razem. Dzisiaj rodzice się strasznie pokłócili i oboje wywierają na mnie presję, żebym stanęła po którejś ze stron. Rodzice grożą, że każdy będzie żyć za swoje, bo nie potrafią się dogadać. Jest to dla mnie nie do wytrzymania i myślę nad ucieczką do chłopaka, chociaż na kilka dni albo na dwa tygodnie, żeby uczyć się w spokoju do egzaminów, bo wątpię, że u siebie znajdę takowy. Jednak wiem, że jak pojadę, to moja mama mnie spakuje i każe się wyprowadzić do chłopaka.
Czy mam jechać i nie patrzeć na rodziców?

