
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jesteśmy w związku...
Jesteśmy w związku od 7 lat. Partner jest wykształcony, mądry, oczytany, ma dobrą pracę.
Karolina Białajczuk
W sytuacji, którą opisujesz, wydaje się, że wasze różnice w podejściu do higieny osobistej stają się źródłem konfliktu w waszym związku. Jest to kwestia, która może wpływać na komfort i satysfakcję w relacji, więc ważne jest, aby znaleźć rozwiązanie, które będzie akceptowalne dla obu stron.
Twoje podejście do codziennej higieny osobistej jest bardziej konwencjonalne i zgodne z powszechnymi normami społecznymi. Jednak warto pamiętać, że ludzie mają różne nawyki i przekonania dotyczące higieny, które wynikają z wielu czynników, w tym wychowania, kultury, przekonań rodzinnych i osobistych doświadczeń.
Twój partner wydaje się mieć swoje przekonania na ten temat, które różnią się od twoich. Może to wynikać z jego osobistych przekonań dotyczących zdrowia i higieny, które są dla niego ważne. Warto spróbować zrozumieć jego punkt widzenia i otwarcie rozmawiać na ten temat, bez osądzania czy krytyki.
Jeśli sytuacja zaczyna wpływać negatywnie na waszą relację i zbliżanie się do siebie staje się coraz trudniejsze, warto rozważyć terapię par. Terapeuta może pomóc wam zrozumieć źródło konfliktu, doszukiwać się kompromisów i znaleźć rozwiązania, które będą satysfakcjonujące dla obojga. Wspólna terapia może pomóc w poprawie komunikacji i zrozumieniu, dlaczego dla was obu ta kwestia jest taka istotna.
Najważniejsze jest to, abyście obaj czuli się usłyszani i zrozumiani, a jednocześnie byli otwarci na współpracę w rozwiązaniu tego problemu. Wspólne starania w tym zakresie mogą przyczynić się do poprawy waszego związku.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog

Zobacz podobne
Witam. Mam 38 lat mój mąż 57. problem Leży w tym, że mąż często po alkoholu zagląda w internet i dość często przegląda filmy erotyczne, nawet kilka z nich pościągał. Ma również większą ochotę na sex niż zwykle na trzeźwo. Często też zdarza się, że natarczywie oblapia mnie po alkoholu w miejsca intymne, czasem nawet mój sprzeciw i słowo ,,nie,, nie pomaga. Kiedy go odrzucam, zaczynają się wyzwiska, o których nie chce tutaj pisać, ze względu na cenzurę. Z czego to wszystko może wynikać. Rozmowy nie przynoszą efektu, bo jak sam razu równego stwierdził on już tak ma, a raczej faceci tak mają. Pomóżcie mi proszę zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, co opisałam.

