
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, związki i relacje
- Kiedy jesteśmy...
Kiedy jesteśmy uzależnieni od kogoś?
Usunięty Specjalista_tka
Uzależnienie od kogoś można stwierdzić w momencie, kiedy czuje się silne emocje związane z brakiem drugiej osoby i powoduje to problemy w indywidualnym, codziennym funkcjonowaniu takie jak np.: obniżona koncentracja, zaniedbywanie swoich obowiązków poprzez myślenie o danej osobie, czy nawet stany depresyjne. Myślę, że na początek warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dane uzależnienie jest toksyczne i występują np. wyżej wymienione objawy. Jeśli tak, myślę, że warto zastanowić się nad pracą terapeutyczną, ponieważ uzależnienie to jedno z najsilniejszych emocjonalnie typów przywiązania i wiąże się z przejściem żałoby, gdy następuje zakończenie, zerwanie relacji, a jest to wieloetapowy proces, który jeśli nie jest w pełni przeżyty - może nie zakończyć się sukcesem, a uzależnienie może nadal występować - szczególnie to emocjonalne.
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista_tka
K.W., myślę, że pytasz o uzależnienie emocjonalne. Objawia się to wielką chęcią, aby zaspokajać wszystkie potrzeby drugiej osoby, dąży do działań, aby związek był trwały swoim kosztem, zapominając o swoich potrzebach, zainteresowaniach, o swojej autonomii czy samodzielności. Życie bez drugiej osoby wydaje się wręcz niemożliwe.
Przede wszystkim należy sobie zdać sprawę, że relacja jest toksyczna, poszukać sposobów na uniezależnienie się od drugiej osoby. Dobrym wyjściem może być terapia dla osoby uzależnionej, aby pracować nad tworzeniem zdrowych relacji oraz poczucia własnej wartości.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka
TwójPsycholog
Dzień dobry, rozumiem, że pytanie dotyczy relacji, w której jedna ze stron choć w jakimś sensie chce odejść - nie umie tego zrobić? Różne mechanizmy psychologiczne utrzymują ludzi w takich relacjach, każda sytuacja jest inna, ale ogólnie rzecz ujmując, poczucie uzależnienia od kogoś może mieć miejsce wtedy, kiedy mimo szkód wynikających z bycia z daną osobą (cierpienia, poczucia odrzucenia, osamotnienia, braku zaspokojonych potrzeb, przemocy psychicznej i/lub fizycznej, braku perspektyw na zmianę niekomfortowej sytuacji) ktoś nie decyduje się na rozstanie. Wiele różnych uczuć nie pozwala podjąć takiej decyzji: lęk przed zmianą, lęk przed samotnością, nieustępliwa nadzieja na to, że coś się zmieni, brak dostępu do granic, które pokazałyby, kiedy nie chce się już znosić frustracji, poczucie wyjątkowości pt. „tylko ze mną dana osoba jest tak blisko”, albo „tylko ja wytrzymam coś tak trudnego” i wiele, wiele innych. Większa część z nich pochodzi z nieuświadomionych, nierozwiązanych konfliktów z wcześniejszych relacji, w tym tych z dzieciństwa, które mamy tendencje do odtwarzania w dorosłości.
Główną metodą, która pomaga wyjść z takiej sytuacji, jest psychoterapia. Prowadzona przez wykwalifikowanego psychoterapeutę pozwoli zrozumieć mechanizmy, które utrudniają zmianę, przejąć nad nimi kontrolę i zacząć podejmować decyzje zgodne ze sobą. Pomoże w radzeniu sobie z trudnymi uczuciami.

Zobacz podobne
Cześć, jestem tatą 10-letniego Jasia i naprawdę nie wiem już, co robić. Ostatnio Jaś zaczął unikać szkoły, każdego ranka płacze, boli go brzuch, a czasem mówi, że po prostu nie da rady... Nauczycielka też mówi, że jest wycofany i przestał się uczyć, chociaż kiedyś miałem same dobre oceny. To już trwa kilka tygodni i nie wiem, jak mu pomóc. Kiedy pytam, co się dzieje, nie potrafi mi powiedzieć… tylko mówi, że jest mu „niedobrze” i że „boi się szkoły”. Próbowałem wszystkiego, ale nic nie pomaga. Czy ktoś miałem podobne problemy z dzieckiem? Jak rozpoznać, czy to może być jakiś rodzaj lęku, a może po prostu stres związany ze szkołą? Będę wdzięczny za każdą radę
U dziecka stwierdzona jest depresja lękowa oraz ADHD. Dziecko jest leczone u psychiatry. W szkole nagminnie pojawiają się jedynki, co skutkuje jeszcze gorszym nastrojem u dziecka. Proszę o informację czy szkoła w takim przypadku powinna dziecku wstawiać jedynki, jeżeli będą złe wyniki w nauce może takie dziecko być zagrożone na koniec roku. Czy w takim przypadku dziecko muszą przepuścić do następnej klasy?
Dzień dobry, Jestem Ciocią cudownego 4 latka.
Mam z Nim ogromną więź. Gdy się urodził, aż do ukończenia 2 latek, widywałam się z nim prawie codziennie od rana do wieczora. Jak miał roczek, leżałam z Nim kilka dni w szpitalu /jego Rodzice byli wtedy chorzy i nie mogli być na Oddziale/. Teraz widujemy się rzadziej, mimo że mieszkamy blisko.
Od 2 lat jestem Mężatką i nie mogę już codziennie być u Chrześniaka. Staram się być u Niego często i poświęcam Mu wtedy całą swoją uwagę, bawimy się razem. Czasami z powodu mojego gorszego samopoczucia fizycznego /np. przeziębienie/ lub psychicznego/przemęczenie, złe samopoczucie/ nie widzimy się tydzień lub max. do dwóch tygodni. Mam wtedy bardzo wyrzuty sumienia. Czuję, że Maluszek bardzo mnie kocha i lubi moją obecność. Mąż nie bardzo lubi jak często bywam u Siostrzeńca /czasami jestem tam kilka razy w tygodniu/.
Jak to pogodzić? Maluszek zawsze jest smutny, jak odchodzę. Bardzo Go kocham. Jak częsty kontakt jest "zdrowy" dla dziecka? Czy powinno to być systematyczne np. 2 lub 3 razy w tygodniu? Ile godzin powinna trwać taką wizyta?
Nie mam własnych dzieci, nie chciałabym zaszkodzić Małemu. Może takie nieregularne odwiedziny szkodzą dziecku? [że czasami codziennie /jak Mąż pracuje do późna/, czasami w ogóle /jak chora/, czasami dwa razy w tyg, a czasami przez dużo czasu /np. Do późna w weekend].
Będę wdzięczna za odpowiedź.

