Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać toksyczne zachowania w związku?

Kiedy wiadomo że osoba w związku jest toksyczna?
Magdalena Bernatowicz-Bujwid

Magdalena Bernatowicz-Bujwid

Osobiście dalekie jest mi używanie stwierdzeń o „toksyczności” drugiej osoby. Natomiast mogłabym powiedzieć, że istnieją zachowania agresywne i przemocowe, które są manifestowane w formie fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, seksualnej czy poprzez zaniedbanie. Czasami takie zachowania stosuje jedna osoba w związku, a innym razem dwie (lub więcej). Warto być czujnym na swoje samopoczucie w relacji, subiektywną ocenę poziomu szczęścia, satysfakcji ze związku. Jeżeli wspomniane aspekty są na niskim poziomie i nie zadowalają, warto rozważyć przyjrzenie się im i odpowiedzenie sobie na pytania: Jak czuję się w relacji, która tworzę? Co czuję? Jak reaguję na partnera/kę? Jak on/ona reaguje na mnie? Co w związku z tym chcę zrobić? Jaką decyzję podjąć? Istnieje kilka możliwości, o ile związek, czyli wszystkie zaangażowane osoby, mają, choć mały ułamek chęci pracy nad relacją — psychoterapia par, psychoterapia indywidualna każdego z partnerów/ek, kursy i terapie grupowe dla par, samodzielne rozmowy mające na celu poprawę jakości relacji. Jednak koniec końców to każdy z nas podejmuje decyzję czy w relacji z daną osobą pozostaje, czy też nie. Czasami tę decyzję podejmuje się samodzielnie, a czasami szuka się w sobie odpowiedzi na to pytanie przy pomocy specjalisty/tki. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Trudno w jednym zdaniu odpowiedzieć na te pytanie.  Samo to, że pojawiło się w głowie pytanie może sugerować, że pojawiły się jakie sygnały, czerwone flagi w relacji. Na pewno skupiłabym się na tym, jak się czuję w tym związku, jak jestem traktowana, czy granice są respektowane, czy ufasz tej osobie, czy występuje presja aby żyć zgodnie z wolą drugiej osoby, czy jeden z partnerów ma więcej władzy w relacji niż drugi, czy osoba ta nie pozwala na rozwój, realizację siebie i swoich celów, czy nie czujesz się sobą w związku, czy możecie rozmawiać o emocjach i problemach, czy czujesz napięcie, niepewność i/lub jesteś obrażana przez drugą osobę? Mogłabym tutaj jeszcze conajmniej kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt podpunktów wymienić aby dać jakąś perspektywę czy ta osoba w relacji jest toksyczna.

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Witam. Mam 32 lata mój mąż 39
Witam. Mam 32 lata mój mąż 39, jesteśmy, że sobą od 10 lat, w małżeństwie od 6, ogólnie nasze życie było cudowne, pokochał moje dziecko, jak swoje, traktuje jak nie jeden prawdziwy ojciec, w małżeństwie zaczęło nam się psuć już właśnie po ślubie. Zaczęło się ze mąż zaczął wyjeżdżać w delegacje , i przyłapałam męża, że ogląda filmy porno, nasze pożycie jest naprawdę głęboko rozwijane i nie możemy sobie zarzucić rutyny czy nudy w łóżku. Nie mogę sobie poradzić, dlaczego akurat na wyjazdach, ogląda, kiedy jest w domu nawet 2 tygodnie, nie ogląda filmów, tłumaczy, że po prostu lubi, że nie podniecają go te kobiety. Moje myślenie oczywiście było, nie potrafię go zaspokoić itd., nasze pożycie jest dalej Ok, ale trochę się zamknęłam w sobie podczas ciągle myślę, czy on myśli o nich w tej chwili, jak kocha się ze mną itd.... Czy to jest coś nie tak, że mną?
Mąż flirtuje i utrzymuje kontakt z innymi. Nie wiem już jak sobie radzić.
Mam 29 lat , dwójkę dzieci , męża, z którym bywało raz lepiej raz gorzej , ale on jest strasznym flirciarzem , twierdzi, że nic, poza tym wiele razy przyłapałam go na kłamstwach , pisanie z dziewczynami usuwanie wiadomości , zakładanie portali , cały czas myślę tylko o tym, że mnie znów okłamuje, nie mogę skupić się na niczym innym, zawsze, gdy otwieram się na nowo i jest dobrze to za chwilę od nowa powtórka z rozrywki. On twierdzi, że kocha tylko mnie, że to dla niego nic nie znaczy , przez to już całkowicie straciłam poczucie własnej wartości , czy ze mną jest coś nie tak ?
Jak wytłumaczyć przyjaciółce tkwienie w destrukcyjnych mechanizmach mimo samoświadomości?
jak wytłumaczyć mojej najlepszej przyjaciółce tkwienie w mechanizmach przy jednoczesnej samoświadomości? (i czy mogę to nazwać tkwieniem w mechanizmach?) zacznę od dodania od razu, że zostałam niedawno zdiagnozowana z audhd, od wczesnego dzieciństwa mierzę się z traumami (przemoc fizyczna i psychiczna w rodzinie, prześladowanie w szkole od podstawówki do początku liceum). ostatnimi czasy czułam się beznadziejnie, ucięłam kilka rzeczy które nieszczególnie dobrze się przyczyniały do mojego stanu (roleplay typu pisanego w dużej grupie). spytała sie co mi się dzieję, próbowałam na swój sposób wytłumaczyć, że w gronie na bieżąco się porównywałam, czułam że odstaję, że nie ma tam dla mnie miejsca (tylko ja to odczuwałam) i powiedziałam, że umiem rozpoznać, że mój sposób postrzegania rzeczy nie ma sensu, umiem postawić się obok i spojrzeć na sytuację z drugiej strony, umiem rozpoznać że to szkodliwe, ale nie potrafię naprawić swojego sposobu myślenia. jestem w terapii od kilku lat, choć ostatnio mniej aktywnie przez sytuację finansową, wiem też że jestem z tych mechanizmów sie wyzbyć przy ciężkiej pracy. jak mogę to wytłumaczyć, by była w stanie zrozumieć moją perspektywę i zrozumieć, że nie jest to tak łatwe jak się wydaje?
Zakochanie w kolezance z pracy po rozstaniu - jak poradzic sobie z uczuciami i nie rozbic rodziny?
Dzień dobry, Dla wtajemniczenia mam 20 lat, około miesiąc temu zakończyłem swój poprzedni związek, który tewał ponad dwa lata. Szczerze mówiąc to czuję, że byłem z dziewczyną przez ostatnie pół roku tylko ze względu na przyzwyczajenie. Rozstanie przeszedłem bez problemu, nie smuciłem się, nie miałem uczuć negatywnych. Niedawno zacząłem lepiej dogadywać się z koleżanką z pracy. Zawsze mieliśmy poprawne relacje, lecz ostatnio bardzo się polepszyło. Do tego stopnia, że wypatruję wspólnych zmian, a gdy jest ich mało to się smucę. Mam te uczucia mimo że ich nie chce. Koleżanka ma dziecko i narzeczonego. Mówi mi rzeczy których nikt inny nie wie. Boje się, że w niej sie zakocham albo że ona we mnie. Nie potrafił bym sobie wybaczyć gdybym rozbił komuś rodzine. Lecz problem tkwi w tym że wciąż o niej myśle. Co mogę zrobić? Nawet nie wiem co tak naprawdę chce osiągnąć.
Czuję, że chciałabym rozstać się z mężem. Nie rozmawiamy ze sobą, nie okazujemy czułości, właściwie zachowujemy się jak obcy. Mąż rozgląda się za atrakcyjnymi kobietami, a ja czuję się nieatrakcyjna. Boję się jednak podjąć decyzję.
Czy mąż mnie kocha ? Czy jest sens próbować ratować ten związek ? Niedawno skończyłam 30 lat i czuję, że zmarnowałam ostatnie lata życia, czuje się bardzo samotna. Z mężem jesteśmy razem od 11 lat, 9 lat mieszkamy razem, a małżeństwem jesteśmy od 5 lat. A od około 3 lat żyjemy bardziej jak współlokatorzy niż małżonkowie, nie mamy wspólnych zainteresowań, nie spędzamy wspólnie czasu, rozmawiamy bardzo mało i to wyłącznie na domowe tematy, typu co kupić, itp., nie uprawiamy też seksu. Zdaję sobie sprawę, że w pandemii się zaniedbałam i przytyłam, jednak od marca pracuję nad sobą i zrzuciłam zbędne kilogramy, mąż tego nie zauważył. Przynajmniej nie wyraził tego. Czuję, że nie podobam mu się już, on nie inicjuje stosunku, bardzo rzadko okazuje mi czułość. Ja też tego nie robię, bo nie czuję się atrakcyjnie. Na dodatek, podczas urlopu, mój mąż wysyłał koledze zdjęcia atrakcyjnych kobiet na plaży, gdy to zauważyłam, bardzo mnie to zabolało. Mną nie jest zainteresowany w ten sposób, ale rozgląda się za innymi kobietami. Do tej pory naiwnie myślałam, że może trafił mi się mężczyzna z małymi potrzebami, teraz w to wątpię. Jak już wspomniałam, nie rozmawiamy, gdy teraz o tym myślę, nigdy nie rozmawialiśmy o problemach. Ja nie potrafię takiej rozmowy rozpocząć, boję się, że zostanę obarczona winą, że usłyszę, że wymyślam itd. (Mam tak od dziecka). Dwa lata temu napisałam do męża, że chcę abyśmy poszli do psychologa, bo nie rozmawiamy, nie potrafimy rozmawiać i nie uprawiamy seksu. Odpowiedział na to, że popracujemy nad tym sami. Nigdy nie zapytał, o czym bym chciała porozmawiać, a czego nie robimy, nie wrócił nigdy więcej do tego tematu, zbył mnie tekstem o tym, że sami sobie z tym poradzimy, a jedyne co zrobił to przez kilka dni był bardziej czuły. Bo na codzień nie okazujemy sobie czułości, gdy już mnie całuje, jest to buziak, a nie namiętny pocałunek. Czuję się bardzo przybita tą sytuacją, coraz częściej myślę o separacji lub rozwodzie, jednak boje się tego, boje się być prowodyrem tej sytuacji, jego reakcji, że może jemu naprawdę zależy, i przez tę sytuację popadnie w nałogi (jego ojciec jest funkcjonującym alkoholikiem), obawiam się też, czy sama dam sobie radę. Ale nie chcę żyć w takiej stagnacji kolejne 10 lat, żeby na koniec i tak się rozstać i stracić najlepsze lata życia, na zamulanie w domu. Bo tak wygląda nasze życie. Czuję się jak emerytka. Nie wiem co mam zrobić. Tzn wiem, powinnam porozmawiać z mężem, ale nie wiem jak to zrobić, aby dostać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Szczerze myślę, że mąż mnie już nie kocha, ale jesteśmy razem z wygody i przyzwyczajenia.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.