Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

TW: samouszkodzenia. Jak radzić sobie z powracającymi problemami emocjonalnymi i jedzeniowymi

Treść wrażliwa

123

TW: samouszkodzenia

 

Kilka lat temu rodzice mieli gorszy czas i często się kłócili. Z Czasem zaczęłam myśleć, że to moja wina. Czułam się kompletnie sama, nie miałam zbyt wielu przyjaciół. Wolałam przebywać w szkole, niż w domu chciałam od tego wszystkiego uciec, a nie miałam na nic siły. Do tego dochodził stres ze szkoły i nie umiałam sobie radzić, zaczęłam się ciąć, dawało mi to chwilę ukojenia. Ból fizyczny zastępował ból psychiczny. Zaczęłam też jeść mniej albo wcale przez swój wygląd. Jestem bardzo wrażliwa, co myślę, że sprawiło, że tak łatwo straciłam chęci do życia. Potem było trochę lepiej, jednak wciąż nie idealnie. Znalazłam przyjaciół, którzy trochę mi pomogli, jednak też miałam z nimi problemy. Teraz niby jest dobrze, ale lekkie podniesienie głosu sprawia, że mam łzy w oczach. Problemy z jedzeniem wróciły jednak nie jest tak źle, jak było przedtem. teraz mam wspaniałych przyjaciół i prawie chłopak oraz cudowny kontakt z rodzicami. Nie wiem, dlaczego to wraca. Strach przed tym, że zrobię coś źle i ich stracę. Zawsze uważam się za gorszą od nich, mimo że oni nie dają mi powodów, by się tak czuć. Czym może być spodowdany ten powrót złych myśli?

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

To, że wracają trudne emocje mimo lepszej sytuacji, jest całkowicie zrozumiałe. Silne przeżycia z dzieciństwa, takie jak samotność, stres czy poczucie winy, mogą zostawić ślad, który aktywuje się w sytuacjach napięcia, nawet jeśli teraz masz bliskie osoby obok. To nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak. Twoja psychika nadal próbuje poradzić sobie z tym, co kiedyś było zbyt trudne.

 

Wysoka wrażliwość może sprawiać, że bardziej boisz się odrzucenia i szybciej wpadasz w myślenie, że jesteś „gorsza”. Takie myśli warto zauważać, a nie traktować ich jako prawdy. Jeśli te stany wracają i Cię przytłaczają, dobrze byłoby porozmawiać z psychologiem lub psychoterapeutą. Taka rozmowa może pomóc zrozumieć, co się dzieje, i nauczyć się lepiej radzić sobie z emocjami.

 

Samo to, że potrafisz o tym mówić i szukasz wsparcia, świadczy o dużej sile i odwadze.

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Psycholog
57 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Trudne przeżycia z przeszłości mogą wciąż wpływać na emocje i sposób, w jaki reagujesz na codzienne sytuacje, nawet jeśli na zewnątrz Twoje życie wygląda lepiej. Powracające negatywne myśli, lęk przed utratą bliskich oraz poczucie niższości często świadczą o tym, że warto przyjrzeć się temu głębiej. Zachęcam do rozważenia spotkania z psychologiem, który oceni sytuację, pomoże dobrać najlepsze formy wsparcia i pomoże Ci wzmacniać poczucie własnej wartości. To bezpieczna przestrzeń do otwartej rozmowy o trudnościach. Jeżeli te trudności mają wpływ na Twoje codzienne życie, warto nie zwlekać z poszukaniem profesjonalnego wsparcia dla siebie.

 

Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

To, co opisałaś, jest ważne i głęboko mnie porusza. Widzę w Tobie ogromną wrażliwość, chęć przetrwania i próbę poradzenia sobie w świecie, który przez długi czas nie dawał Ci wystarczająco bezpieczeństwa. Nie jesteś „za słaba” ani „przesadzająca”. To, co przeżywasz, to realne skutki długotrwałego napięcia, braku emocjonalnego oparcia i doświadczenia traumy.
 

W czasie, gdy rodzice się kłócili, mogłaś nieświadomie przyjąć na siebie odpowiedzialność za ich emocje. Gdy nie mamy gdzie się zwrócić, ból szuka ujścia. W Twoim przypadku przez autoagresję i zaburzenia odżywiania. To nie była Twoja wina, a jeden ze sposobów radzenia sobie z cierpieniem, którego nikt Ci wcześniej nie pomógł Ci nazwać.


Potrzeba bezpieczeństwa, bycia zauważoną, ważną i akceptowaną domagają się teraz uwagi. A emocje, które dziś się pojawiają (łzy przy podniesionym głosie, lęk przed utratą relacji, niskie poczucie wartości), mogą być jak echo dawnych przeżyć. To tzw. triggery, czyli bodźce, które przypominają podświadomie tamte uczucia z dzieciństwa, nawet jeśli obecne osoby Cię realnie nie ranią.
 

To ważne, że teraz masz wokół siebie ludzi, którzy są Ci bliscy. Niemniej Twoje ciało może nadal pamiętać tamten brak bezpieczeństwa. 
 

Zachęcam Cię do spotkania z terapeutą, który pomoże Ci oswoić te trudne emocje i nauczy rozpoznawać momenty, w których trauma przejmuje kontrolę. 

Jesteś ważna i zasługujesz nie tylko na to, żeby przetrwać, ale żeby żyć w poczuciu, że jesteś wystarczająca.

Pozdrawiam,
Justyna Orlik, psychoterapeutka Gestalt

Dzień dobry,
bardzo Ci dziękuję, że napisałaś. To, co opisujesz, pokazuje, jak dużo wrażliwości i siły w Tobie – nawet jeśli teraz tego nie czujesz.

Gdy dorastamy w napięciu, np. słysząc częste kłótnie rodziców, mogą się w nas tworzyć głębokie przekonania – np. że to nasza wina albo że musimy bardzo się starać, by nie zostać odrzuconą. Ciało i emocje mogą zapamiętać ten lęk i nawet po latach reagować na pozornie „małe” rzeczy, jak podniesiony głos czy zmiana nastroju bliskiej osoby.

To, że dziś masz przy sobie bliskich ludzi i lepszy kontakt z rodzicami, jest piękne – ale wcześniejsze zranienia mogą nadal być w Tobie obecne. Takie „powroty” trudnych myśli i reakcji nie oznaczają, że z Tobą coś nie tak. To Twój system nerwowy przypomina o tym, co kiedyś było bolesne.

Warto przyjrzeć się temu głębiej – z uważnością i bez oceny. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, zapraszam Cię na rozmowę. W terapii można delikatnie dotknąć tych trudnych miejsc i pomóc im się ukoić. Zasługujesz na spokój i poczucie, że jesteś wystarczająca – dokładnie taka, jaka jesteś.

Z ciepłem,Maria Sobol
psychoterapeutka integracyjna

Dziękuję, że się tym podzieliłaś. To, co opisujesz, naprawdę wiele mówi o tym, jak wrażliwą i uważną osobą jesteś. Bardzo często dzieci przejmują na siebie odpowiedzialność za to, co dzieje się między rodzicami — próbują zrozumieć, naprawić albo chociaż nie dokładać im zmartwień. A prawda jest taka, że to dorośli są odpowiedzialni za swoje relacje, nie dziecko.

Tłumienie emocji mogło być wtedy formą troski – skoro i tak było ciężko, pewnie trudno Ci było jeszcze mówić o własnym bólu. Teraz, nawet jeśli wiele się zmieniło na lepsze, Twoje ciało i emocje mogą nadal reagować tak, jak kiedyś – np. łzami przy podniesionym głosie. To zupełnie naturalne, skoro przez lata to właśnie z takich sytuacji rodził się strach i bezradność.

W pracy z psychologiem możesz nauczyć się lepiej rozpoznawać to, co czujesz, i powoli oddzielać, co naprawdę jest Twoim ciężarem, a co nie. Taka praca pomaga też w budowaniu poczucia własnej wartości i w szukaniu sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami w sposób, który Ci nie szkodzi. Masz już w sobie dużo siły. I to, że dziś jesteś otoczona bliskimi, z którymi masz dobry kontakt, to świetny punkt wyjścia do zadbania o siebie.

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga 123,

 

my, jako dzieci, nie ponosimy odpowiedzialności ani też nie mamy wpływu na to, jak między naszymi rodzicami wygląda relacja. Rodzice powinni dawać dziecku poczucie bezpieczeństwa w postaci, np. spokojnego i troskliwego domu. 

 

Zdecydowanie sięgnij po pomoc psychologiczną, aby przepracować wspomniane traumy z dzieciństwa. Jest to kluczowe w zgłaszanej przez Ciebie trudności. Tutaj na platformie są dostępne konsultacje zarówno w formie online, jak i stacjonarnie. Serdecznie Cię do tego zachęcam,

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Kocham mojego narzeczonego, jesteśmy razem 2 lata, pół roku po zaręczynach. Jego rodzice zmarli w zeszłym roku.
Witam, nie wiem co mam robić. Kocham mojego narzeczonego, jesteśmy razem 2 lata, pół roku po zaręczynach. Jego rodzice zmarli w zeszłym roku. Kilkanaście lat temu zdiagnozowano u niego depresję, bierze leki. Niedawno obgadywaliśmy plany na Sylwestra, chciałam gdzieś wyjechać ze znajomymi albo iść do mojego brata. Mój narzeczony mnie zaskoczył, powiedział kategoryczne nie, że on zostaje w domu, a przed północą wybiera się na cmentarz z rodzeństwem spędzić ten czas z rodzicami. Mogę iść z nim, zostać w domu albo sama wyjechać. On i tak już jeździ na cmentarz co najmniej dwa razy dziennie. Nie chcę użyć nierozsądnych argumentów ze względu na jego chorobę.
1 odpowiedź
Poszukuję psychoterapeuty - mężczyzny.
Witam, Pracowałem z psychoterapeutką prze 2,5 roku poznawczo-behawioralnie. Aktualnie szukam psychoterapeuty mężczyzny doświadczeniem conajmniej kilkuletnim.
1 odpowiedź
Jak odzyskac siebie po zatraceniu sie w zwiazku i znalezc motywacje do budowania wlasnego zycia?
Odkąd poznałam chłopaka prawie będzie 2 lata trochę zatraciłam się w związku moim głównym priorytetem w życiu właśnie był on przez co straciłam swoje życie. Lecz to jest lepsze pytanie czy ja przed nim miałam swoje życie Mam wrażenie/teorie że zanim poznałam chłopaka to i tak do końca nie miałam za bardzo jakieś pasji czy hobby bo byłam raczej skupiona w większości na nauce Pomimo że zawsze jak ludzie pytali czym się interesuje odpowiadałam sportem, książkami, filmami Marvela czy kreatywnymi rzeczami Ostatnio chcę zbudować własne życie od początku bo mam wrażenie właśnie że tego dawnego nie było ale pomimo że wydaje mi się że lubię tworzyć kreatywne rzeczy to ostatnio totalnie Nie mogę się do nich zabrać przeglądam szukam inspiracji ostatecznie na nic się nie decyduje ale w sumie jest tak ze wszystkim chyba za nic nie mogę się zabrać zastanawiałam się również czy nie blokuje mnie mój pokój czy po prostu nawyki jakie w nim opanowałam blokują mnie przed sięganiem choćby tych kreatywnych rzeczy Mam trochę kryzys bo pomimo wiedzy jaką mam co powinnam robić żeby wyjść z tego mini dołka to dalej nie potrafię się ruszyć
7 odpowiedzi
Moja żona trzy tygodnie temu postanowiła wraz z dziećmi wyprowadzić się z domu
Dzień dobry. Moja żona choruje na depresję, jest leczona farmakologicznie, oraz chodzi do psychologa i psychiatry. Trzy tygodnie temu postanowiła wraz z dziećmi wyprowadzić się z domu. Jej argumenty to: nieskończona budowa (dokończenie kilku rzeczy, nad którymi pracuję), brak zainteresowania z mojej strony rodziną (choć odbieram to inaczej). Na chwilę obecną mieszka u rodziców, jednak wynajęła już mieszkanie. Na moje pytania odpowiada bardzo różnie, czasami "nie wiem", "zobaczymy", "czas pokaże" "to jest czas, żebyś wszystko przemyślał". Mam wrażenie, że to ja jestem największym problemem tego, co się dzieje. Po jej wyprowadzce spędziliśmy razem tygodniowe, zaplanowane wcześniej wakacje, które uważała za najlepsze w swoim życiu. Po powrocie zostawiła dzieci ze mną i wyjechała na 5 dni do kuzynki na drugi koniec Polski. Odczuwam, że ona uważa mnie za swojego oprawcę, mimo, że wprost nie powiedziała nic takiego. Jak sobie z tym poradzić? Jak nakłonić ja do powrotu do domu? Jak wytłumaczyć to dzieciom? Jej argumenty za powrotem to dokończenie domu i przemyślenie wszystkiego. Chce zobaczyć moja radość z rodziny, ale mieszkanie wynajęła na rok i to uważa jako dobry czas, jednak nie wyklucza szybszego powrotu. Wiem, że zachowywanie się teraz jako najlepszy mąż i ojciec nie doprowadzi do niczego dobrego, a tylko utwierdzi ją, że robię to na pokaz, żeby wróciła. Jak pokazać radość i zainteresowanie rodziną, mieszkając osobno? Nasze relacje po 8 latach małżeństwa wydawały mi się dobre, choć rzadko rozmawialiśmy. To najprawdopodobniej było problemem. Czuję się teraz mocno manipulowany, bo wie, że dla rodziny zrobię wszystko.
1 odpowiedź
Jak radzić sobie z zazdrością o przyjaciółkę?

Dzień dobry,

nie radzę sobie z zazdrością o przyjaciółkę. 

Ilekroć widzę, że była gdzieś ze swoją najlepszą przyjaciółką to się wściekam. Jak jej ostatnio mówiłam, że mnie olewa, to ona używa mojej choroby (choruję na padaczkę), jako wymówki, przez co zazdrość tylko się u mnie pogłębia. 

Ostatnio wiele łez przez nią wylałam. Co robić?

1 odpowiedź
W relacjach nie jestem słuchana, mimo że ja się angażuję. Z czego to wynika?
Wydaje mi się, że trwam w schemacie. W każdej mojej relacji nikt nie przejmuje się mną, tym co mam do powiedzenia, jaka jestem. Cały czas mierzę się z tym, że słucham innych ludzi z zaangażowaniem, próbuję wczuć się w ich słowa, zadaję pytania i… nie otrzymuję tego w zamian. Czuję się jak w roli dziennikarza, który prowadzi wywiad i jest mniej ważny. Kiedy próbuję mówić o sobie to widzę brak zainteresowania albo zmianę tematu i zamykam się w sobie, bo nie będę przecież kogoś zmuszać, skoro nie chce. Zastanawiam się czy to jest kwestia ogólnie dzisiejszego narcystycznego społeczeństwa, czy to ja w jakiś sposób działam tak w moich relacjach na innych. Jestem naprawdę zmęczona tym, sfrustrowana i samotna. Co mogłabym zrobić w tej sytuacji? (Oczywiście można o tym porozmawiać, ale chodzi mi o to czy jest jakiś sposób, żeby bez rozmowy wpłynąć swoim zachowaniem, postawą, aby się tak nie działo.)
4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta przy furtce stawia granicę spokojnym gestem dłoni

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.