
- Strona główna
- Forum
- kryzysy
- Ludzie mówią, że...
Ludzie mówią, że sprawiam złe wrażenie na pierwszy rzut oka, jednocześnie spotykają mnie często przykre sytuacje.
JKC
Agnieszka Wloka
To ja zacznę od pytania: Lubi Pani sama siebie? Lubi Pani siebie taką, jaką jest z osobowości, charakteru? To takie pytanie faktycznie do zastanowienia, refleksji, żeby Pani na serio podumała nad tym czy generalnie jest z siebie zadowolona. Czemu to mówię…bo mam wrażenie, że jak ktoś się zachowuje tak, jak to Pani opisała względem Pani, to Pani złość na to wyraża tylko - “on mnie przejrzał, ja faktycznie taka jestem”. Tutaj, tj. w przestrzeni samooceny i wiary w swój potencjał, widzę przestrzeń do pracy. Niech będzie w Pani sympatia do samej siebie, poczucie dumy, satysfakcji, świadomość sukcesów. Przede wszystkim liczę, że wtedy krytyka nie będzie dla Pani taka dotkliwa. Bo przecież możemy o tych sytuacjach myśleć “dlaczego ja” a możemy - “kurcze, żal mi tego Pana, że taki niezadowolony z życia” - interpretacja i poziom “brania do siebie” zależy od Pani nastawienia: 1. do siebie, 2. do ludzi.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Martyna Tomczak-Wypijewska
Dzień Dobry
Wyobrażam sobie jakie może być to stresujące i wywołujące zagubienie- “o co tu właściwie chodzi, dlaczego mi się to przytrafia?”.
Przychodzą mi do głowy 2 hipotetyczne wyjaśnienia (nie znam Pani, więc to strzały, a nie rzetelne informacje, bardziej takie fantazje na bazie tego co Pani napisała, a niekoniecznie odzwierciedlenie rzeczywistości).
- - działa tutaj “efekt końca nosa”- nie zwracając uwagi na swój nos, nie myśląc o nim, nie widzimy go. Ale kiedy się na nim skupimy- zaczynamy widzieć. Odnosząc to do Pani sytuacji: mając przekonanie, że ludzie “mnie zaczepiają”, będę zwracać większą uwagę na różne sytuacje, skupiać się na nich i zapamiętywać, a być może to takie codzienne sytuacje, które zdarzają się wielu osobom, ale nie poświęcamy im tyle uwagi, wzruszamy ramionami i idziemy dalej
- - inne wyjaśnienie: być może rzeczywiście jest coś w Pani zachowaniu/postawie/mimice co ludzie odbierają negatywnie
- Być może obie te hipotezy mają sens, a być może żadna z nich…
Jeśli chciałaby się Pani temu dokładniej poprzyglądać przychodzą mi do głowy 2 możliwości: psychoterapia indywidualna lub psychoterapia grupowa- tutaj plusem jest to, że może Pani dostawać na bieżąco informacje zwrotne od osób z grupy, od różnych ludzi jak Panią odbierają (jest też łatwiej dostać się na psychoterapię grupową na NFZ a prywatna terapia grupowa jest tańsza niż indywidualna).
Trzymam za Panią kciuki,
Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

Zobacz podobne
Witam, mój syn jest w złym stanie psychicznym i fizycznym, ma 17 lat prawie nic nie je, ciągle płacze albo jest zły.
Mówi, że nie chce mu się żyć, że nie ma kolegów, nic go nie interesuje, jest smutny, ale też chamski, wulgarny.
Straszy, że odbierze sobie życie. Nie chce pójść do psychologa ani do psychiatry. Nie wiem, co mam robić

Samookaleczanie – czym jest i jak mu zapobiegać?
Samookaleczanie to poważny problem zdrowia psychicznego, zwłaszcza wśród młodzieży. Zrozumienie jego przyczyn jest kluczowe dla skutecznej pomocy. Artykuł omawia, czym jest samookaleczanie, dlaczego występuje i jak pomagać osobom dotkniętym tym problemem.

