
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy
- Czy można...
Czy można przezwyciężyć kryzys, kiedy sprawcą napaści molestowania jest psycholog/psychoterapeuta?
Aleksandra Sławińska-Martowicz
Dzień dobry,
Według mnie poradzenie sobie z takimi doświadczeniami wymaga jednak wsparcia wyspecjalizowanej osoby. To z pewnością bardzo trudne by zaufać komuś w takiej roli ponownie. Pojawiają się zapewne różne wątpliwości, stąd też warto pytać, gdy jakieś jego/jej zachowanie lub pytanie budzi wątpliwości, prosić o wytłumaczenie celu a gdy nie pasuje nam styl pracy lub wątpliwości jest za dużo, warto poszukać innego specjalisty/ki.
Ze swojej strony w takiej sytuacji swojemu klientowi rekomendowałabym spotkania z psychotraumatologiem. To osoba, która specjalizuje się w szczególnie trudnych doświadczeniach, w tym tych, dotyczących molestowania. Ważne jest jednak by zwrócić szczególną uwagę na wykształcenie danej osoby (dyplom z psychotraumatologii). W przypadku braku upublicznienia takich informacji, warto poprosić o przedstawienie dokumentów potwierdzających wykształcenie do wglądu.
Mam nadzieję, że odpowiedź na pytanie jest pomocna. Liczę na to, że osoba, o którą Pani pyta, odzyska zaufanie i przezwycięży kryzys.
Życzę wszystkiego dobrego

Zobacz podobne
Czy Psychoterapia może zaszkodzić pacjentowi?
bo wiem, że bywają niemili, przez co pacjent cierpi i wcale nie terapeuci przypadkowi, tylko z certyfikatami. Ja po wielu latach się pozbierać nie mogę i żałuje, że się na to zdecydowałem
Matka sabotuje moją potrzebę ochrony siebie. Gdy powiedziałam jej, że aplikuję o pracę do innych miast i muszę się wyprowadzić, bo nienawidzę meijsca w którym mieszkam, wmawia mi, że poza Warszawą nie ma pracy, że Kraków jest tylko turystyczny,że tam nie ma pracy, co za głupoty.. sama nienawidzi Warszawy i nie jeździ po niej wcale i izoluje się od ludzi, mieszka na wsi, a mnie zmusza do mieszkania w Warszawie bo z tatą kupili mi mieszkanie i ja tutaj od lat mieszkam. Ona postępuje bardzo egoistycznie, bo chce żebym była blisko niej, mieszkają pod Warszawą z tatą. Najgorsze jest to, że raz powiedziała mi "a skąd wiesz, że w innym miejscu cię to nie spotka?" gdy powiedziałam jej że nie wyobrażam sobie dalej mieszkać w warszawie po traumatycznych przeżyciach (stalking, klepnięcie w pośladek w miejscu publicznym, szarpnięcie) i te wszystkie przemocowe czyny za każdym razem od innej osoby, spotkało mnie tu mnóstwo zła. Jak można cos takiego powiedzieć? Jestem wściekła. Co za okrutne nakładanie na mnie katastrofizacji zamiast wsparcia. Gdy spróbowałam wyprowadzić się do innego miasta, zatrzymałam się u rodziny, bo znalazłam tam pracę, to ona po 2 dniach powiedziała "wracasz do Warszawy, za mało zarabiasz, szef źle cię traktuje. " to była manipulacja, było jej wygodniej żebym mieszkała w Warszawie a nie w innym miejscu. Czasami przełamuje się i mówi, że mi pomogą finansowo z przeprowadzką, ale potem gdy już coś planuję to namawia mnie do powrotu, zniechęca, czasami jest bardzo nerwowa i krzyczy. Przecież to ja tutaj doznałam krzywdy, w przeciwieństwie do wielu osób moje powody są alarmujące, nie przeszkadzają mi tylko korki i tłum ludzi w Warszawie, ja tutaj nie mogłam wiele razy spokojnie i bezpiecznie przejść po ulicy sama. Teraz mam natrętne myśli przez jej słowa, chcę zacząć z czystą kartką w innym mieście a nie myśleć, że .... nawet nie chcę myśleć o tych słowach jej. Jestem młoda, mam pracę ale niedługo ją chcę zmienić, a miasto zamieszkania to już na pewno. Przez tą jej chaotyczność i destrukcyjność wiele razy musiałam zrezygnować z ochrony siebie, bo zalewała mnie poczuciem winy.

