Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Od 6 lat siedzę w domu z dziećmi. Mam ich dość, wszystko mnie denerwuje.

Kk

Od 6 lat siedzę w domu z dziećmi. Mam ich dość, wszystko mnie denerwuje. Chciałabym im dać więcej miłości ale po prostu wkurzają mnie, nie mam sił na zabawę. Nie mam też chwili spokoju i ciszy, jestem z nimi 24h/ dobę. Czuje się osamotniona we wszystkim co robię i czuję że nikt inny mnie nie rozumie. Od około 10 lat mam też różne lęki, czuje jakby ktoś za mną stał i podobne strachliwe rzeczy, które występują np. przez miesiąc i pół roku spokoju. Czy powinnam udać się do psychologa? Czy to normalne?
Dzień dobry, nadmiar obowiązków, przeciążenie i koncentracja na potrzebach innych, nawet jeśli to są własne, upragnione dzieci, może przytłaczać. W tym wszystkim z pewnością nie pomaga poczucie osamotnienia. Na przestrzeni 6 lat z pewnością niejednokrotnie czuła się Pani bezsilna, a to jedno z głównych źródeł frustracji i złości, zwłaszcza kiedy otaczający świat napawa lękiem. Tu zachęcam Panią do poszukania grupy wsparcia dla matek, ewentualnie interwenta kryzysowego. Co do lęku, który nawraca proponuję psychoterapię, która pomoże Pani w odzyskaniu/nauczeniu się funkcjonowania zgodnie z Pani potrzebami. Mam nadzieję, że odpowiedziałam na Pani pytania. Pozdrawiam serdecznie, życząc dużo spokoju i dobra. Patrycja Kurowska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Pani Kk, to, że czujemy zmęczenie będąc z dziećmi non-stop to oczywiste, zwłaszcza po tak długim czasie. Ważniejsze raczej, czy jest jakieś rozwiązanie tej sytuacji i jak to się stało, że jest w niej Pani tak długo. Zarówno z tym, jak i z lękami może Pani pracować w gabinecie terapeutycznym. Pytania o normalność nie są tu ważne, ważniejsze, czy lęki Pani doskwierają na co dzień. Pozdrawiam, Paweł Franczak
Rodzicielstwo to wymagający kawałek chleba, a Pani całkowicie się mu poświęciła. Oczywiście, że ma Pani prawo czuć się zmęczona i przytłoczona nadmiarem obowiązków. Jeśli chodzi o wspomniane lęki, to sytuacja może być trudna do rozeznania przez Internet, pomoc psychologa/psychoterapeuty mogłaby być nieoceniona i nie oznacza to jeszcze, że dzieje się coś niepokojącego. Wielu ludzi doświadcza podobnych lęków, zwłaszcza, gdy na co dzień przeżywamy mieszankę innych emocji i jest to normalne. Warto przyjrzeć się kontekstowi tych lękowych myśli - kiedy dokładnie się one pojawiają, co Pani sobie wtedy wyobraża, jaka myśl poprzedza pojawienie się lęku?
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Partner doświadczył śmierci samobójczej wujka. Boi się pokazać uczucia, otworzyć się, jest w złym stanie psychicznym.
Dzień dobry, mój chłopak niedawno doświadczył śmierci samobójczej najbliższej osoby. Jest w bardzo słaby stanie psychicznym. Oddala się od najbliższych osób. Zamknął się przed wszystkimi. Nie chce jakiejkolwiek pomocy. Wszystkie próby i zapewnienia, że przejdziemy przez to razem nie działają bo on mnie od razu odrzuca. Strach przed pokazaniem uczuć jest ogromny i nie umiem do niego trafić chociaż mimo jego usilnych starań odrzucenia mnie, nadal okazuje mu wsparcie co jest dla mnie również bardzo ciężkie, ale wiem, że nie mogę go zostawić w takiej chwili. Czy dobry pomysłem przekonania go do poszukania pomocy jest argumentacja, że powinien wyciągnąć lekcję z zachowania wujka i nie popełniać jego błędów, ponieważ są bardzo podobni charakterem- chcą wszystko zrobić sami i nie umieją prosić o pomoc. Argument, że dla niego jest jeszcze szansa, ponieważ wujek odrzucił i nie podzielił się z bliskimi swoim problemami, czego właśnie mój chłopak nie umie zaakceptować. Żeby nie powielał jego zachowania i znalazł siłę o walkę o siebie dla zmarłego. Boję się, że te argumenty zamiast pomóc jeszcze pogorszą jego stan- ale już nic nie działa.
4 odpowiedzi
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama , którą bardzo kochałem i dopiero dzisiaj zrozumiałem, że nie czuję smutku. W ogóle, nie potrafię płakać, zamiast tego siedzę cały czerwony i boli mnie głowa. Jakieś 15 lat temu za dzieciaka, gdy zmarła mi babcia to czułem się tak samo, gdy wszyscy płakali, ja siedziałem tak jakby nieobecny, chociaż będąc bardzo mały pamiętam, że płakałem. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Czy da się to naprawić?
3 odpowiedzi
Jak radzić sobie z wyrzutami sumienia po niechcianej ciąży i poronieniu?
Jak często zdarza się że kobiety zachodząc w ciążę nie chcą tej ciąży i dziecka? Mam wrażenie że jestem jedyna. Mam straszne wyrzuty sumienia że nie chciałam ciąży i mówiłam że wolę poronić a teraz kiedy na prawdę poroniłam oddałabym wszystko żeby móc cofnąć czas cieszyć się ciążą i żeby ten maluch ze mną był. Fakt o kolejnej ciąży 5 miesięcy po porodzie aż tak może przerazić człowieka? Czy to hormony czy to ja jestem zła? :( Jak poradzić sobie z tymi okropnymi wyrzutami sumienia, których nigdy już nie naprawię.
6 odpowiedzi
Brak bliskosci i wspolzycia w malzenstwie od 10 lat po narodzinach dziecka - jak rozmawiac z zona o kryzysie?
Dzień dobry. Szukam pomocy, ponieważ czuję, że sam nie dam rady rozwiązać sytuacji, w której się znalazłem. Jestem z żoną 16 lat po ślubie. Kryzys zaczął się po urodzeniu drugiego dziecka i trwa już prawie 10 lat. Od narodzin córki spaliśmy osobno i nie było między nami nawet odrobiny intymności. Sam dziwię się sobie jak to się stało, że przez ten czas nie zdradziłem żony. Jeszcze bardziej zaskoczyłem sam siebie, gdy w lipcu tego roku nie wytrzymałem i zakomunikowałem żonie, że dłużej tak żyć nie dam rady. To nią wstrząsnęło do tego stopnia, że cały sierpień byliśmy blisko seksualnie. Niestety od września żona się wycofała i problem pozostał. Żona nie odcięła się całkowicie. Ale sama nic nie inicjuje. Jak próbuje jakichś pieszczot, to pozwala. Tylko rzadko odwzajemnia. Rozmawiałem z nią o tym, to się zaczęła bronić i powiedziała, że tylko tą rozmową wszystko pogarszam. Nie chce też terapii. Obecnie żona w tygodniu śpi u córki, a ze mną w weekendy. Życie intymne wygląda bardzo źle. Co ja mam zrobić, aby żona zrozumiała, że sytuacja jest bardzo poważna? Nie wyobrażam sobie kolejnych lat bez współżycia i bliskości. 10 lat z życia małżeńskiwgo już straciliśmy.
11 odpowiedzi
Zgłoszenie mobbingu w korporacji i jego konsekwencje dla zgłaszającego
Zgłosiłam mobbing ze strony współpracownika szefowi a ten mnie zwolnił. Pracujemy w korporacji, więc mogłabym to zgłosić dalej, do działu prawnego. Nie dość, że nie chciał mnie słuchać, powiedział, że u nas w zespole wszyscy się dobrze traktują i że mamy schować do kieszeni spory (czyli przelał odpowiedzialność na mnie) to jeszcze powiedział "przemyśl, czy to miejsce dla ciebie" to już jak groźba. Widziałam zmianę w jego zachowaniu do mnie, jakby był zły, że mu powiedziałam. Po paru tygodniach oznajmił, że nie przedłużą mi umowy (jestem na okresie probnym) i zaczął mnie obrażać, że niby za mało zaangażowana w zespół, mało samodzielna i oczekuję że mi się wszystko poda na tacy. Widać, że tutaj panują jakieś chore układy, ten współpracownik sobie owinął jego ale też prawnika z działu prawnego wokół palca, widziałam nieraz ich interakcję i ten prawnik się jakby go bał i zaczął mu się z czegoś tłumaczyć, że on zrozumiał coś inaczej itp. A przecież ten mobber jest od nich wszystkich znacznie młodszy, kompletnie dziwna sytuacja, podejrzana wręcz. Widziałam, że jest faworyzowany przez naszego szefa oraz prawnika, z którym nasz dział współpracuje. Ostatnio szef wysłał mi maila że wypadałoby, żebym na koniec pozostawiła po sobie dobre wrażenie, jak będę odchodzić z firmy. To jest patologia. Ta sytuacja jest kompletnie niesprawieliwa jednak nie wiem, czy chcę zgłaszać to wewnętrznie wyżej (do działu prawnego, który u nas rozpatruje) bo to nie będzie przyjemne i będą mnie pewnie przesłuchiwać itp. a skąd wiadomo co na koniec wyjdzie? Może tam również będą miały wpływ układy niczym za komuny. Z drugiej strony ta sytuacja jest niesprawiedliwa bo nie dość, że szef potraktował mnie jak problem, to przeszedł na stronę tego pracownika i nie chcę, żeby w moją nieobecność kłamali na mój temat i rozpowszechniali nieprawdziwe informacje. Jedyne dowody to moje notatki osobiste i świadkowie, ale nie wiem, czy by sie zgodzili. W praktyce to zgłaszający problem są traktowani jak problem, a nie ci, którzy go tworzą. Waham się mocno, nie chcę, żeby ten śmieć wygrał, bo skoro się mnie pozbył to poczuje, że jego wstrętne zachowanie się opłaciło, a z drugiej co jeśli po zgłoszeniu wewnętrznym także odbiję się od ściany? Dzwoniłam 2 razy na infolinię PIP i powiedzieli mi, że tak, zgłaszać trzeba, ale nie wiedzą, jak pracodawca postąpi, może być bardzo różnie. To daje jeszcze większe poczucie chaosu
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z zaburzeniami lękowymi i stresem w szkole? Problemy z terapią i wsparciem nauczycieli

Dzień dobry, 

zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami. 

Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji. 

Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli… 

Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle. 

Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji. 

Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć. 

Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego. 

Chce być i czuć się jak zdrowa osoba. 

Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.

1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dziecko spokojnie śpi w łóżku z misiem przy lampce w kształcie księżyca

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.