Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Panika przed snem - czy powinnam udać się na wizytę?

Mania

Mam 26 lat i mam co jakiś czas powracający problem uczucia paniki przed snem, nasłuchuje dziwnych odgłosów w domu, że zobaczę coś czego nie powinnam( zjawy, coś strasznego), czy to może mieć podłożę z dzieciństwa jak pamiętam byliśmy mali z kuzynem to babcia nas straszyła jak będziecie niegrzeczni to przyjdą po was diabły. Czy powinnam udać się z tym prblemem na wizytę

Witaj Mania,  Odpowiadając na twoje pytanie, jeśli twoje lęki są wystarczająco uciążliwe i powracają - myślę ze dobrym krokiem jest spotkanie w przestrzeni terapeutycznej, które pozwoli na zbadanie przyczyny twojego lęku,  by móc sobie z nimi właściwie poradzić.

Wnioskuję że niepokoi Cię też to ze pomimo dorosłego wieku obawiasz sie czegoś co nie jest realne. Cieżko stwierdzić czy twoje lęki wyłącznie wynikają  z twoich doświadczeń z babcią - nie mniej jednak straszenie dzieci jest  formą przemocy i moze byc źródłem traumy . Nie mam wystarczająco dużo informacji, ale może twoja obecna sytuacja np. dużo stresu w pracy , przeprowadzka itp „przywołały” te lęki. 

Zastanów się może co na ten moment najbardziej Cię stresuje i czy odczuwasz podobny lęk jak wtedy, kiedy byłaś mała i bezbronna, babcia jako dorosły opiekun zamiast wsparcia straszyła Cię zaburzając podstawową potrzebę dziecka, jaka jest bezpieczeństwo. Moglo to wywołać uczucie bezradności i teraz w obecnej stresowej sytuacji -  możesz ta bezradność odczuwać podobnie.

Sprawdz sobie czy to co napisałam współgra z Tobą - nie jestem w stanie na pewno wskazać kierunku pracy na twoim lękiem bez większej ilości informacji.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witaj Maniu,
Wiele doświadczeń, które nie spełnia kryteriów PTSD np. wspomnień trudnych sytuacji z dzieciństwa, które przekraczały nasze ówczesne zasoby i dziecięce umiejętności by sobie z nimi poradzić może powodować podobne objawy, do tych, które opisujesz. Wiele takich traum przez małe “t” jest dysfunkcyjnie przechowywanych w naszych sieciach neuronalnych pamięci i staje się źródłem trudności. Na pewno warto przypatrzeć się, jakie obecne okoliczności wywołują te objawy. Jak najbardziej zachęcam Cię do odbycia konsultacji ze specjalistą - po to właśnie jesteśmy, aby rozwiać wątpliwości oraz pomóc w lepszym funkcjonowaniu na co dzień.

A.Białecka

 

Tak, dobrym pomysłem będzie konsultacja psychologiczna. Jeśli ten problem znacznie utrudnia zasypianie, czy też w ogóle funkcjonowanie na co dzień warto skonsultować się ze specjalistą i pomyśleć nad możliwymi rozwiązaniami. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

PTSD po wykorzystywaniu seksualnym objawia się u mnie niechęcią do bliskości, lęku przed związkami. Co jeszcze może być nie tak?
Witam , mam 21 lat czy to normalne, że nie lubię ,boje się bliskości oraz trudno wchodzi mi się w relacje z mężczyznami ? W dzieciństwie w wieku 12 lat zostałam kilka razy wykorzystana seksualnie przez mojego kuzyna... Jestem po terapii miałam, zdiagnozowany PTSD . Teraz zaczęłam zauważać problem bliskości i relacji czy to jest normalne, co powinnam zrobić ? Czy ma to związek z moim dawnymi doświadczeniami ? Jakie konsekwencje mogą być po takim doświadczeniu, nawet dopiero po czasie ujawnione, jak np. wcześniej nie widziałam takich symptomów itp ..
1 odpowiedź
DID, ataki paniki, trauma i wiele osobowości - jak funkcjonować na co dzień i szukać pomocy?

Posiadamy DID (Dysocjacyjne zaburzenie tożsamości). Jest nas 13, każdy od innej traumy i każdy z innym wyzwalaczem, przeważnie są to konkretne emocje lub sytuacja.

Ja, Darek, jako osobowość dominująca, mam w to wszystko wywalone, a jednocześnie mi na tym zależy, żeby jakoś funkcjonować razem. Mam niechęć do ludzi, nienawidzę się dotykać, uwielbiam szlugi, energole, czarną kawę, kocham ból, nie mam uczuć, bo są zbędne. Dostaję ataków paniki, mimo że jestem oschłym skurwielem. Nikt mnie nie lubi, ale nie potrzebuję, żeby ktoś mnie lubił, nie od tego.

Kuba, czyli osoba, która jest w dowodzie, wymiaruje po kokosie i nie lubi herbaty, dlaczego, nie wiem. Jest mały Kubuś, który wychodzi, jak się mocno przestraszy Kuba. Jest Jan i mały Jasiu. Jan to gej, pedant, oraz człowiek, zdrowie to podstawa, pojawia się, kiedy wstyd zżera od środka Kubę. A Jasiu ma 10 lat i pojawia się, jak Kuba jest bardzo smutny, że aż płakać się chce.

Jest Kamil, który nienawidzi niesprawiedliwości, jest niestabilny i momentami nie potrafi wyczuć granicy między sprawiedliwością a zemstą. Jest Krystian, samobójca, dużo nie muszę chyba mówić. Mamy Oskara, który jest ostatnią deską ratunku, jak nikt z nas nie daje rady, ale jest ćpunem.

Mamy Jacka i Beatę, pseudorodzice. On pojawia się, jak jest w chuj agresji w Kubie, ale jest potulny jak baranek, zrobi wszystko, co mu powiem. Ona to niespełniona matka, skupia się na maluchach, a reszta nie ma znaczenia, uważa się za dobrą, ale to narcyz.

Jest Adrian, pokazuje się, jak ktoś jest naprawdę przygnębiony, czuje się odpowiedzialny do pomocy innym, współczucie to jego definicja, ale nie potrafi sobie pomóc, nie zna za bardzo siebie. Jest Klaudiusz, anorektyk, emo chłopiec, który czuje się winny temu, że tak ciało wygląda, ale też dba o to, by jedzenie było zdrowe, to tak jakby szkielet był twoim dietetykiem.

No i na koniec Kacper, przy zderzeniu ze cierpieniem kogoś, szczególnie zwierząt, się uruchamia, ale jedyne co robi, to się nie rusza tyłka, patrzy się w jeden punkt i czuje, jak mu łzy lecą.

BEZ NAS BYŁOBY ŁATWIEJ.

2 odpowiedzi
Paniczny lęk przed terapią - jak trauma wpływa na moje życie i relacje?
Panicznie boje się terapii, przez całe moje życie a mam 37 lat, uważałam że muszę tylko wybaczyć matce i bedzie ok. Spisałam całe swoje życie. Przeczytałam to kilkanaście razy.. Ale poddałam się. Widzę jak wielki wpływ na mnie miało całe moje życie. Ale odpoczątku. Urodziłam sie w domu gdzie oboje rodzice byli niepełnosprawny, mama porażenie rąk, tata dziecięce porażenie mózgowe. Matka czytała mi bajki, kupowała lalki, karmiła z butelki do 7 roku życia, a kiedy miała zły dzień robiąc mi warkocza potrafiła chwycic nogami za warkocz i uderzać głową o podłogę, bo sie ruszyłam. Gdy mialam średnia 5.3 usłyszałam ze mogłam miec 5.4. Ciągle bylam za głupia i gorsza od innych. Długo sikałam do łóżka, wciąż zgrzytam na zębach. Później był chłopak alkoholik. Mąż uzależniony od narkotyków i alkoholu. Śmierć obojga rodziców. Pronienie. I wiele innych sytuacji, ale mam tylko 2000 znaków. Jakiś czas temu poznałam kogoś, osobę , której pierwszy raz nie musiałam ratować, bylo miło, spokojnie. Zależało nam na sobie. Pierwszy raz życiu poczułam motyle w brzuchu, i w końcu zrozumiałam o czym ludzie mówią. Poczułam cos w ciele. Ale oczywiście zepsułam to. Zaczęłam projektować przyszłość, snuć czarne scenariusze i odpychać go gdy on nie odpisal mi na wiadomość, a gdy on chciał porozmawiać bylam całkowicie nie obecną podczas tej rozmowy. I dlaczego się boje terapii? Bo czuje ból jakiego dawno nie czułam. Nie potrafię go kontrolować. I dochodzę do wniosku, że moja super koncentracja podczas stresu, moja empatia, moja kontrola emocji, moja siła, niezależność cała moja tożsamość to wszystko jest wynikiem traumy, przystosowania się. Przeraża mnie to z jednej strony ze mam mechanizmy ktorych nie umiem powstrzymac choc świadomie wiem że istnieją i doskonale je rozumiem, a z drugiej strony, jak jest po drugiej stronie? Czy lepiej miec kontrolę i zostać w głowie? Przeraziłam sie gdy przeczytałam wiadomosc od tej osoby, ze niewidzi nadzieji na naprawę, poczułam ból w klatce i zły, ale tylko na10s
10 odpowiedzi
Poczucie niepokoju, lęku oraz wahania nastroju - w jaki sposób sobie poradzić?
Dzień dobry, od kilku miesięcy mam problem z odczuwaniem niepokoju w brzuchu, ten niepokój towarzyszy mi dość często i przez dłuższy czas, mam wahania nastroju, nie wiem, jak już sobie z tym radzić.
3 odpowiedzi
Dzień dobry, poszukuję psychoterapeuty z Krakowa (nastawiam się raczej na wizyty stacjonarne)
Dzień dobry, poszukuję psychoterapeuty z Krakowa (nastawiam się raczej na wizyty stacjonarne), mam jednak problem z wyborem nurtu i docelowo konkretnej osoby. Czytałam o tym, że teoretycznie nurt jest sprawą drugorzędną, a ważniejsza jest relacja terapeutyczna, ale czy w takim razie wybór powinien opierać się na metodzie prób i błędów? Jestem mocno zdeterminowana do pracy nad sobą i trochę deprymuje mnie fakt, że mogę zmarnować sporo czasu i pieniędzy szukając odpowiedniej osoby. Czy istnieją jakieś czynniki, które mogą ułatwić wybór? Zmagam się z zaburzeniami lękowymi, permanentnym stresem, objawami psychosomatycznymi, fobiami, bardzo niską samooceną, jestem DDA i WWO. Chciałabym przepracować przebyte traumy i trudne sytuacje z dzieciństwa, mam silną potrzebę porozmawiania o tym, przeanalizowania i przede wszystkim uwolnienia się od powracających myśli związanych z przeszłością. Jednocześnie chciałabym popracować nad samorozwojem, pozbyciem się wszelkiej maści lęków, które zdominowały moje życie i zbudowaniem pewności siebie. Wydaje mi się, że terapia w podejściu integratywnym mogłaby mieć sens w moim przypadku - czy tak jest rzeczywiście? Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
3 odpowiedzi
Partner mnie obraza, ignoruje moje granice i nie chce rozmawiac - czy da sie uratowac te relacje?
Problemy z partnerem utrzymują się już bardzo długo próbuje walczyć codziennie o tą relacje, ale w natłoku tego że ogląda strony dla dorosłych, odnosi się do mnie bez szacunku wyzywając od nienormalnych po bardziej dobitne formy tego słowa tracę siłę i nadzieję że będzie dobrze. Co powinnam zrobić skoro ciągle prośby o rozmowę nie pomagają, groźby że odejdę również ( co zdaje sobie z tego sprawę że to nie jest odpowiednie), ale ja prawdę nie mam już pomysłów jak wpłynąć na to żeby wykazał zainteresowanie ratowaniem tej relacji. Teraz już wręcz błagam o to żeby powiedział o co mu chodzi, zaprzeczył że mnie nie kocha, ale nie widzę zaangażowania chociażby w rozmowę i dojście do porozumienia. Ostatnia kłótnia miała miejsce 11 dni temu. Od tamtej pory nieustannie próbuje z nim rozmawiać, pisać na ten temat, ale każda próba wygląda tak, że mnie zbywa i każe się zastanowić nad sobą. Poszło o to, że wszedł do łazienki kiedy ja z niej korzystałam niby nic wielkiego, ale to moja prywatność i nawet jeśli stoję przed lustrem to nie chce żeby wchodził bez zgody. Powiedział do mnie bardzo brzydko i obraził się, że mu nie pozwoliłam wejść. Co mam zrobić? Czy jest w ogóle szansa na to że kiedyś to zrozumie i przestanie się zasłaniać tym, że tak w związku jest?
7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba odważnie skacze z trampoliny, przyjaciel czeka w wodzie

Fobia - rodzaje, objawy, jak sobie z nią radzić?

Czy zmagasz się z nieadekwatną, nadmierną obawą, która utrudnia Ci codzienność? Czy dotyczy ona przedmiotu lub sytuacji? Może to być fobia swoista. Istnieją jednak skuteczne metody jej leczenia. Poznaj rodzaje fobii, objawy i sposoby radzenia sobie.