Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Panika przed snem - czy powinnam udać się na wizytę?

Mam 26 lat i mam co jakiś czas powracający problem uczucia paniki przed snem, nasłuchuje dziwnych odgłosów w domu, że zobaczę coś czego nie powinnam( zjawy, coś strasznego), czy to może mieć podłożę z dzieciństwa jak pamiętam byliśmy mali z kuzynem to babcia nas straszyła jak będziecie niegrzeczni to przyjdą po was diabły. Czy powinnam udać się z tym prblemem na wizytę
Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Witaj Mania,  Odpowiadając na twoje pytanie, jeśli twoje lęki są wystarczająco uciążliwe i powracają - myślę ze dobrym krokiem jest spotkanie w przestrzeni terapeutycznej, które pozwoli na zbadanie przyczyny twojego lęku,  by móc sobie z nimi właściwie poradzić.

Wnioskuję że niepokoi Cię też to ze pomimo dorosłego wieku obawiasz sie czegoś co nie jest realne. Cieżko stwierdzić czy twoje lęki wyłącznie wynikają  z twoich doświadczeń z babcią - nie mniej jednak straszenie dzieci jest  formą przemocy i moze byc źródłem traumy . Nie mam wystarczająco dużo informacji, ale może twoja obecna sytuacja np. dużo stresu w pracy , przeprowadzka itp „przywołały” te lęki. 

Zastanów się może co na ten moment najbardziej Cię stresuje i czy odczuwasz podobny lęk jak wtedy, kiedy byłaś mała i bezbronna, babcia jako dorosły opiekun zamiast wsparcia straszyła Cię zaburzając podstawową potrzebę dziecka, jaka jest bezpieczeństwo. Moglo to wywołać uczucie bezradności i teraz w obecnej stresowej sytuacji -  możesz ta bezradność odczuwać podobnie.

Sprawdz sobie czy to co napisałam współgra z Tobą - nie jestem w stanie na pewno wskazać kierunku pracy na twoim lękiem bez większej ilości informacji.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Witaj Maniu,
Wiele doświadczeń, które nie spełnia kryteriów PTSD np. wspomnień trudnych sytuacji z dzieciństwa, które przekraczały nasze ówczesne zasoby i dziecięce umiejętności by sobie z nimi poradzić może powodować podobne objawy, do tych, które opisujesz. Wiele takich traum przez małe “t” jest dysfunkcyjnie przechowywanych w naszych sieciach neuronalnych pamięci i staje się źródłem trudności. Na pewno warto przypatrzeć się, jakie obecne okoliczności wywołują te objawy. Jak najbardziej zachęcam Cię do odbycia konsultacji ze specjalistą - po to właśnie jesteśmy, aby rozwiać wątpliwości oraz pomóc w lepszym funkcjonowaniu na co dzień.

A.Białecka

 

2 lata temu
Katarzyna Banaszak-Biernacka

Katarzyna Banaszak-Biernacka

Tak, dobrym pomysłem będzie konsultacja psychologiczna. Jeśli ten problem znacznie utrudnia zasypianie, czy też w ogóle funkcjonowanie na co dzień warto skonsultować się ze specjalistą i pomyśleć nad możliwymi rozwiązaniami. 

2 lata temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego.
Witam, mam pytanie odnośnie tzw. dysonansu poznawczego. Chodzi o tzw. zabieg psychologiczny, który stosuje się u dziewcząt/kobiet. Poruszane są wówczas często tematy i sformułowania związane z np. miesiączką czy błoną dziewiczą. Chciałabym wiedzieć, jaki jest cel stosowania tego "zabiegu", jeśli jest możliwość, proszę o jakikolwiek materiał na ww. temat, źródła, sformułowania, wypowiadane zdania itp. (ciężko nazwać to formą "terapii" czy czemuś, co ma służyć w tak dobrej i osobistej kwestii, dlatego nazywam to zabiegiem) Świadomość siebie i intymność w tak ważnym obszarze samej czy też z osobą bliską była dla mnie zawsze wartością równą z pozostałymi.
Kryzys suicydalny - czuję się niekochana, nierozumiana i samotna.
Nie mam już siły na nic. Mam dość wszystkiego. Chciałabym połknąć opakowanie tabletek nasennych i już się więcej nie obudzić. Chciałabym już nic nie czuć. Nie dogaduję się z rodzicami. Czuję się, jakbym była ich największym problem. Nigdy nie są ze mnie dumni, nigdy nie widzą, gdy się staram, a gdy staram się im wytłumaczyć, co czuję to mam wrażenie, że nie rozumieją co do nich mówię. Rano nie mam siły iść do szkoły. Psychicznie sobie nie radzę i nie mam z kim porozmawiać. Nie mogę na nikogo liczyć. Tęsknię za dzieciństwem, tęsknię za miłością. Chciałabym mieć normalną kochającą się rodzinę a nie codzienne krzyki i wrzaski. Chciałabym normalnie rozmawiać. Cały czas myślę. Nie wytrzymuję tego uczucia stresu, które bierze się znikąd. Nie wytrzymuję już. Chciałabym, by mnie ktoś zrozumiał.
Czuję lęk związany ze stratą ciąży. Czuję się przygnębiona, wychowuję syna, mąż jest pół doby w pracy, nie cierpię mojej okolicy a wszystko wydaje się bezsensowne.
Jak radzić sobie z lękami, odzyskać spokój serca, obecnie wychowuję z mężem rocznego syna, mąż pracuje od 12-24 ,siedzimy sami, nie cierpię naszej okolicy, nie mamy tu znajomych, spacery są bezsensowne, tu nic nie ma, jestem w ciąży, każde brak objawów ciąży jak, np. dziś mogę umyć zęby bez odruchów wymiotnych powoduje, że stresuje się czy wszystko ok z dzieckiem, pierwszą ciążę straciliśmy.
Mnóstwo traum, które powodują u mnie ogromne cierpienie i niemożność zdrowego funkcjonowania. Proszę o pomoc
Witam. Mam ogromy problem z samoakceptacją. Odkąd pamiętam miałam dużo przykrości w życiu. Bez rodziców, gwałt, chłopak, który był toksyczny. Myśli samobojcze były odkąd pamiętam. Teraz odnoszę wrażenie, że co bym nie zrobiła jest źle. Co zaczne, Wszystko kończy się źle, lub w ogóle przestaje robić cokolwiek, bo z góry mam założenie, że i tak mi się nie uda. Ostatnio przez to mam znowu nawrot tych myśli samobojcze. Jak to zmienić?
Trauma z dzieciństwa przez toksyczną matkę - jak radzić sobie z emocjonalnym bólem i przemocą?

Moja matka jest beznadziejna. Urodzona w latach 60, razem z ojcem zniszczyli mi dzieciństwo i życie. Dwa przemocowe warianty, przez których się leczyłam. Gdy byłam mała, to cały czas słyszałam od ludzi z rodziny i starej, że matka taaaaaak bardzo kocha dzieci. Czułam się dziwnie. Nigdy też nie pozwalała mi odchodzić do dzieci, jak przyszła z wózkiem kuzynka. Jakoś dzieci znielubiłam wtedy, bo denerwowało mnie, jak miałam 8-10lat i widziałam matkę rzucająca się wręcz z Uśmiechem na jakiegoś dzieciaka, tulące je i dbające. Ja miałam siniaki na ramionach i wyzywała mnie od beznadziejnych. Zero rozmów, kary, pas, nigdy mnie nie kochała. Jestem dorosła i jak widzę jej zachowanie do wnuka od siostry, to mdli mnie. Komplementuje dziecko, mówi, że kocha, jest mądre, ładne... A do mnie całe życie i do dziś gada, od maleńkości, że coś ze mną nie tak. Zawsze, że dziecko za chude byłam, złe pośladki, a ogólnie śmiała się, że jestem blondynką i nazywała mnie "żółtkiem". Mam problem na całe życie ze sobą. O co w tym wszystkim chodzi?? Jeszcze od 30 lat słyszę, z kocha dzieci i chciała być przedszkolanka. Tak. Chyba z pasem w obozie.

trauma

Trauma - co to jest i jak sobie z nią radzić?

Trauma psychiczna to głębokie zaburzenie emocjonalne o długotrwałym wpływie na życie. Zrozumienie jej przyczyn, objawów i metod radzenia sobie jest kluczowe dla zdrowienia. Artykuł omawia, czym jest trauma, jak wpływa na psychikę i jak sobie z nią radzić.